FAQ  Szukaj  Użytkownicy  Grupy Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości Profil Zaloguj Rejestracja

Poprzedni temat «» Następny temat
Gorąca zatoczka
Autor Wiadomość
Bremor 
Gracz



Stado: Waham się
Płeć: Samiec
Księżyce: 6
Rasa: Drzewny
Opiekun: Jaksiniowy Kolec
Dołączył: 12 Sty 2014
Posty: 352
Wysłany: 2014-02-09, 21:42   
   A: S: 1 | W: 1 | Z: 1 | I: 1 | P: 2 | A: 3
   U: B: 1


Leciał wolno, żeby Zuchwały nie stracił go z oczu. Gdy w dole zauważył Chochlika - jakżeby nie mógł tej czerwonołuskiej marudy nie zauważyć? - zmienił nieco kierunek i wylądował przy przeciwległym brzegu gorącej zatoczki. Teraz pozostało mu poczekać, aż dołączy do niego jego towarzysz.
_________________

 
 
Zuchwały Kolec 
Gracz



Płeć: Samiec
Księżyce: 18
Rasa: Pustynny
Dołączyła: 03 Lut 2014
Posty: 99
Wysłany: 2014-02-09, 21:52   
   A: S: 1 | W: 1 | Z: 1 | I: 3 | P: 2 | A: 2
   Atuty: Inteligentny; Chytry przeciwnik


Zuchwał przyleciał zaraz za samcem, uśmiechnął się do niego delikatnie, lądując tuż obok. Następnie zgarbił się nieco, patrząc na wodę. Trochę się tego bał...bał się, że nie da rady. Nic jednak nie powiedział, spojrzał kątem oka na Iskrę i Chochlika, po czym powrócił wzrokiem do nauczyciela. Czekał na jakieś polecenia, jeżeli będzie miał wejść do wody, wejdzie, jeśli ma sobie pójść pójdzie....
Wystarczyło mu więc czekać. Potrząsnął lekko ciałem, czując ten nieprzyjemny chłód. Znacznie wolał ciepło...
_________________
Zuchwał w pełnej krasie


Inteligentny - wyrastając jako pisklę wyjątkowo dużo czasu poświęciłeś na zabawach z innymi - szczególnie takich, które pozwoliły ci rozwinąć jeden z atrybutów ważnych w życiu starszego smoka. Nim się spostrzegłeś te zabawy sprawiły, że w danej dziedzinie uzyskałeś lepsze osiągnięcia, niż pozostałe smoki.
* Jednorazowo +1 do Siły/Zręczności/Wytrzymałości/Inteligencji/Percepcji/Aparycji (należy wybrać jeden atrybut)

Chytry przeciwnik - potrafisz na swoją korzyść obrócić ruch twojego przeciwnika podczas walki, w ten sposób zdobywając nad nim nieznaczną przewagę.
W czasie pojedynku/misji/raz na dwa tygodnie w polowaniu smok może utrudnić akcję swojego przeciwnika, który ma dodatkowe +1 do ST.
 
 
Bremor 
Gracz



Stado: Waham się
Płeć: Samiec
Księżyce: 6
Rasa: Drzewny
Opiekun: Jaksiniowy Kolec
Dołączył: 12 Sty 2014
Posty: 352
Wysłany: 2014-02-09, 22:02   
   A: S: 1 | W: 1 | Z: 1 | I: 1 | P: 2 | A: 3
   U: B: 1


Woda w zatoczce była dużo cieplejsza od powietrza i unosiła się nad nią delikatna mgiełka. Ich łuski szybko pokryły się drobniutkimi kroplami wody, jako, że byli jeszcze chłodniejsi od otaczającego zatoczkę, powietrza. Poświata potrząsnął ciałem zrzucając na ziemię kilka zimnych kropli i jako pierwszy wszedł do przyjemnie ciepłej wody. Stanął w miejscu, gdzie woda sięgała mu mniej więcej do połowy brzucha i obejrzał się na pustynnego.
- Podejdź do mnie.
Rzekł do niego. Był tylko trochę wyższy od Zuchwałego, a to oznacza, że przy nim samczyk będzie miał jeszcze grunt pod łapami.
Idealnie. Ciepło które go otaczało doskonale relaksowało. To na pewno pomoże młodszemu samcowi pokonać lęki i nieco się rozluźnić.
_________________

 
 
Zuchwały Kolec 
Gracz



Płeć: Samiec
Księżyce: 18
Rasa: Pustynny
Dołączyła: 03 Lut 2014
Posty: 99
Wysłany: 2014-02-09, 22:24   
   A: S: 1 | W: 1 | Z: 1 | I: 3 | P: 2 | A: 2
   Atuty: Inteligentny; Chytry przeciwnik


Zuchwał uważnie obserwował Poświatę, gdy ten postąpił parę kroków w stronę wody, aż wszedł do niej aż do połowy brzucha. Rzeczywiście, był od niego trochę niższy...
Cienisty oblizał lekko zaschnięte wargi, postępując niepewny krok ku wodzie. Kiedy ciecz dotknęła jego łap, zadrżał lekko. Było to bardzo dziwne uczucie...
Słysząc polecenie, niepewnie skierował kolejne kroki gu samcowi. W końcu, musiał się oswoić z wodą, jakoś ją polubić...jednak szło mu to bardzo ciężko.
Ostatecznie więc stanął przed samcem, o jakiś ogon...może nawet mniej. Cóż, Cienisty nie czuł się pewnie, gdy woda sięgała go coraz mocniej. Dalej był spięty, nie pewny...nieco przestraszony. Wlepił wzrok w Poświatę, czekając na jakieś kolejne wskazówki co ma zrobić...bał się, chociaż dobrze było, że Ziemny był tak blisko. Nie powinien się utopić...
_________________
Zuchwał w pełnej krasie


Inteligentny - wyrastając jako pisklę wyjątkowo dużo czasu poświęciłeś na zabawach z innymi - szczególnie takich, które pozwoliły ci rozwinąć jeden z atrybutów ważnych w życiu starszego smoka. Nim się spostrzegłeś te zabawy sprawiły, że w danej dziedzinie uzyskałeś lepsze osiągnięcia, niż pozostałe smoki.
* Jednorazowo +1 do Siły/Zręczności/Wytrzymałości/Inteligencji/Percepcji/Aparycji (należy wybrać jeden atrybut)

Chytry przeciwnik - potrafisz na swoją korzyść obrócić ruch twojego przeciwnika podczas walki, w ten sposób zdobywając nad nim nieznaczną przewagę.
W czasie pojedynku/misji/raz na dwa tygodnie w polowaniu smok może utrudnić akcję swojego przeciwnika, który ma dodatkowe +1 do ST.
 
 
Bremor 
Gracz



Stado: Waham się
Płeć: Samiec
Księżyce: 6
Rasa: Drzewny
Opiekun: Jaksiniowy Kolec
Dołączył: 12 Sty 2014
Posty: 352
Wysłany: 2014-02-09, 22:45   
   A: S: 1 | W: 1 | Z: 1 | I: 1 | P: 2 | A: 3
   U: B: 1


Biała Poświata doskonale wyczytał w oczach Zuchwałego ten lęk. Nie każdy musiał lubić takie pełne kąpiele i to dla niego zrozumiałe. Tym bardziej chciał mu pomóc przełamać się i nauczyć pływać przynajmniej w stopniu podstawowym.
Zuchwały czuł jak nieprzyjemny chłód znika, a zastępuje go ciepło, które otaczało go aż po szyję. Czuł też delikatne muśnięcia prądów wodnych w co czulszych miejscach. To ukojenie dla ciała i duszy. Może jednak zmieni zdanie co do kąpieli chociaż w tym jednym miejscu?
Poświata mierzył go wzrokiem i posłał mu pokrzepiający uśmiech.
- Pływanie jest bardzo prostą umiejętnością. Pierwszą najtrudniejszą czynność masz już za sobą. Przełamałeś się i wszedłeś do wody - wesoło mrugnął do niego jednym okiem. - Aby pływać, musisz rzecz jasna oderwać się od dna i unosić na powierzchni wody. Pod powierzchnią pracują łapy i ogon. Skrzydła muszą mocno przylegać do boków, bo inaczej będą stwarzały niepotrzebny opór. Ogon musi być na poziomie kręgosłupa i ma być w pełni rozluźniony, jakbyś ciągnął go za sobą po ziemi. Aby płynąć, musisz machać łapami, jak podczas chodu. Naprzemiennie ruszasz tylnymi i przednimi łapami jakbyś chciał wypchnąć wodę za i pod siebie. Wykonuj pełne ruchy. Lepiej będzie jak będziesz miał złączone palce. Głowa musi być nad wodą... i co najważniejsze: masz oddychać! - uśmiechnął się rozbawiony. Pamiętał jak wstrzymywał oddech podczas swojej pierwszej nauki pływania.
- Masz grunt pod łapami. Ja też cię pilnuję, więc rozluźnij się, nic ci nie grozi. Odepchnij się łapami i spróbuj przepłynąć kawałek. Potem znowu stań na łapach i znowu się odepchnij i przepłyń się trochę. I pamiętaj... nie jesteś z kamienia, nie pójdziesz na dno tak od razu.
Po tych słowach cofnął się trochę do tyłu zanurzając się we wodzie aż po grzbiet.
_________________

 
 
Niegasnąca Iskra
Starszy Ognia



Stado: Ognia
Płeć: Samica
Księżyce: 113
Rasa: Powietrzny
Dołączył: 11 Sty 2014
Posty: 357
Wysłany: 2014-02-10, 08:48   
   A: S: 2| W: 2| Z: 1| I: 4| P: 1| A: 1
   U: Pł,Kż: 2| B,L,S,O,A,W,Skr,Śl: 2| MP: 4| MO: 5| MA: 6


Zastanowiła się. To pisklę nie wyglądało na swój wiek, więc ciężko było określić ile tak naprawdę księzyców ma ta mała, ale ognista zamierzała zaryzykować. Jak w magii. - Lot. To nauka, którą powinnaś znać. Potem, o ile będziesz chciała, przejdziemy do innych nauk - zaczęła, posyłając do młodej smoczycy ciepły uśmiech. Niegasnąca lubiła uczyć, więc nawet długa posiadówka z jakimś uczniem, wcale jej przeszkadzała. - Przed lotem powinno się robić rozgrzewki, żeby przypadkiem nie nabawić się kontuzji - w międzyczasie gdy wypowiadała te słowa rozłożyła skrzydła i zaczęła nimi wykonywać powolne, delikatne ruchy. Do przodu i to tyłu. Na początku dość słabo, potem jej machnięcia stawały się coraz mocniejsze i pewniejsze. Pełnymi ruchami rozgrzewała swoje mięśnie.
_________________


[x] Szczęściarz - raz na misję/polowanie dany test umiejętności staje się jednym sukcesem.
[x] Niezdarny Wojownik - kiedy smok jest atakowany fizycznie, atakujący ma dodatkowe +1 do ST.
[x] Mistyk - raz na walkę smok ma 1 dodatkowy sukces do ataku. Dodatkowo w świątyni ma -1 ST przy modlitwach do Naranlei.
[x] Wybraniec bogów - smok ma dodatkowy 1 sukces przy rzutach na dowolnie wybraną przez siebie akcję raz na pojedynek/misję/polowanie.
[x] Utalentowany -smok może wyuczyć się dwóch umiejętności na poziom 6, ale wtedy nie może mieć żadnej na poziomie 5 i tylko jedną na poziomie 4.


Mięso: 2/4
Owoce:
Kamienie: Brak
Fabularne:
 
 
Zabójczy Umysł 
Starszy Księżyca



Płeć: Samica
Rasa: Skrajny
Dołączyła: 11 Sty 2014
Posty: 792
Skąd: Kraków!
Wysłany: 2014-02-10, 08:48   
   A: S: 1| W: 3| Z: 1| I: 5| P: 1| A: 1
   U: Kż: 1| M: 2| B,S,L,P,A,O,W,Skr,Śl: 3| MP,MO: 4| MA: 5
   Atuty: Inteligentny; Niezdarny wojownik; Mistyk; Wybraniec bogów; Znawca terenów


Lot? Nie brzmi to jakoś zachęcająco. O wiele bardziej niż sam lot fascynowały mnie drzewa lub jakieś półki skalne, po których można by się wspinać. Do dopiero jest frajda! I mało kto to wogóle potrafi - a to już jest wielki, wielki, plus. Wogóle ta cała sztuka lotu jest taka jakaś ... prymitywna. Machasz i machasz tymi skrzydłami i nic z tego nie masz. No dobra, coś tam jednak masz, bo przesuwasz się do przodu, ale to samo możesz uzyskać biegając lub skacząc a nawet pływając. Stąd też przez mój pysk przemknęły kolejno, niczym cienie, dwie emocje. Zgorszenie i brak akceptacji. Nie podobała mi się ta nauka, i to nawet bardzo, ale skoro jest ona potrzebna do osiągnięcia kolejnego etapu w życiu każdego pisklęcia, to zacisnę zęby - w sensie metaforycznym - i jakoś z zdzierżę tą naukę. Muszę! No dobra. Wróćmy do tematu? Co ona robiła. Aha! Rozłożyła skrzydła i zaczęła nimi machać. Nic prostego, każde pisklę to potrafi, a już na pewno potrafię to ja. Z głośnym trzaskiem rozłożyłam swoje skrzydła, z miną mówiącą: "Ale mi trudne", stwarzając lekki ruch powietrza. Oho. Tornado zaraz zrobię. Chowajcie się póki możecie. Zdmuchnę was jednym uderzeniem moich skrzydeł. Taaaa ... I kolejne spojrzenie okupione cynizmem. Chwila chwi później, licząc od rozłożenia skrzydeł, zaczęłam nimi machać. Do przodu i do tyłu, do przodu i do tyłu. Za każdym razem gdy tak sobie machałam i machałam (czy wspominałam, że to monotonne? Nie? No to teraz o tym wspomnę, właśnie w tej chwili) czułam krew krążącą we wszystkich żyłkach i tęniczkach znajdujących się ma mym skrzydle, czułam także sztywnienie błon, gdy powietrze na nie napierało, i rozluźnienie, gdy je wypychałam za siebie. Dodatkowo, mój mózg odbierał także nowe bodźce z którymi się nie spotkałam, a które powinny być zapamiętane. I być może, kiedyś, jeśli najdzie mnie ochota na jakieś samodzielne raporty, wykorzystane. Automatycznie odczytywałam siłę nacisku na powietrze, dowiedziałam się również, jak najlepiej pod jakim kątem ustawić kończyny, by jak najlepiej wykorzystać ich powierzchnie. I tak dalej i tak dalej. Nie mając nic do powiedzenia, ani do zanalizowania, złożyłam skrzydła, układając je przy bokach, i dałam wyraźny znak, że możemy przejść dalej. Skinęłam po prostu niechętnie głową, choć z miną męczennika. Litości!
  Niespodziewajki: nie
 
Niegasnąca Iskra
Starszy Ognia



Stado: Ognia
Płeć: Samica
Księżyce: 113
Rasa: Powietrzny
Dołączył: 11 Sty 2014
Posty: 357
Wysłany: 2014-02-10, 08:49   
   A: S: 2| W: 2| Z: 1| I: 4| P: 1| A: 1
   U: Pł,Kż: 2| B,L,S,O,A,W,Skr,Śl: 2| MP: 4| MO: 5| MA: 6


Każde kiwnięcie było dla niej znakiem, że może przejść dalej. I tak też zrobiła. przeszła dalej. - W porządku. Przejdziemy teraz do trudniejszego ćwiczenia, a mianowicie oderwania sie od ziemi. Aby się wybić z ziemi, należy odbić się energicznie od podłoża, a potem, w odpowiednim momencie - najwyższym punkcie skoku - rozłożył skrzydła i parokrotnie nimi zamachać. W górę i w dół. Ogon wykorzystujesz jak balans, pozwalający Ci zachować równowagę - poinstruowała, po czym sama wzbiła się w powietrze, i zawisła niecały ogon nad ziemią. Czekała na Chochlika, obserwując jej ruchy.
_________________


[x] Szczęściarz - raz na misję/polowanie dany test umiejętności staje się jednym sukcesem.
[x] Niezdarny Wojownik - kiedy smok jest atakowany fizycznie, atakujący ma dodatkowe +1 do ST.
[x] Mistyk - raz na walkę smok ma 1 dodatkowy sukces do ataku. Dodatkowo w świątyni ma -1 ST przy modlitwach do Naranlei.
[x] Wybraniec bogów - smok ma dodatkowy 1 sukces przy rzutach na dowolnie wybraną przez siebie akcję raz na pojedynek/misję/polowanie.
[x] Utalentowany -smok może wyuczyć się dwóch umiejętności na poziom 6, ale wtedy nie może mieć żadnej na poziomie 5 i tylko jedną na poziomie 4.


Mięso: 2/4
Owoce:
Kamienie: Brak
Fabularne:
Ostatnio zmieniony przez Niegasnąca Iskra 2014-02-10, 08:50, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Zabójczy Umysł 
Starszy Księżyca



Płeć: Samica
Rasa: Skrajny
Dołączyła: 11 Sty 2014
Posty: 792
Skąd: Kraków!
Wysłany: 2014-02-10, 08:49   
   A: S: 1| W: 3| Z: 1| I: 5| P: 1| A: 1
   U: Kż: 1| M: 2| B,S,L,P,A,O,W,Skr,Śl: 3| MP,MO: 4| MA: 5
   Atuty: Inteligentny; Niezdarny wojownik; Mistyk; Wybraniec bogów; Znawca terenów


Ugh. Wysoko. Bardzo wysoko! To była pierwsza, instynktowana, myśl, która przemknęła przez mój bystry umysł, gdy tylko zadarłam pysku ku gorze. Ku ognistej smoczycy. Pytanie. Czy ja również tak ładnie wystartuję. Nie, nie ... wierzyłam w swoje możliwości, i te dotyczące zarówno sluchania i te dotyczące analizowania, ale inaczej między suchą teorią a praktyką jest znacząca różnica. Choć, jeśli jest ktoś uważnym słuchaczem i obserwatorem, może połaczyć i jedno i drugie w jedną całość. Mi się to średnio udalo, bo kiedy ognista się wybijala do góry, coś przykuło moją uwagę, cos, co potem okazało się dość nieznaczącym elementem, mozna rzec, zwykłym odblaskiem/błyskiem śniegu, a kiedy powróciłam do obserwowania starsza smoczyca już była w górze. No cóż. Za nieuwagę się płaci, niestety. No, ale z drugiej strony od czego jest umysł, nie? I tak też zrobiłam, podarujmy sobie szczegółowe opisy, które i tak są tylko kilkoma kropkami na tyle, i przejdźmy już do właściwego zadania. Rozstawiłam nieco łapmi, i lekko je ugięłam, po czym jednym, płynnym, energicznym i szybkim ruchem odbiłam się od ziemi. Jak spręzynka, od dołu do góry. Zgodnie z tym co powiedziała czarodziejka, w najwyższym punkcie skoku, rozłożyłam błyskawicznie skrzydła, z charakterystycznym trzaskiem napinających się błon. Ostrożnie machnęłam skrzydłami wyczuwając momentalnie opór powietrza, zupełnie większy niż na ziemi. Trudne to było! I męczące! Ot co! No ale nic. Trzeba się z tym zmierzyć. Jeszcze raz uderzyłam skrzydłami, i wzniosłam się nieco wyżej. Nie panikuj i się nie poddawaj - mobilizowałam sama siebie, gdy kolejne równomierne machnięcia skrzydeł utrzymywały mnie nad ziemią. Skupiałam się maksymalnie na utrzymywaniu równowagi korygując zmiany szybkimi machnięciami ogona oraz na równoczesnym machaniu skrzydłami. Prawe i lewo skrzydło miały poruszać się synchronicznie, równo. Tragedii nie było - to było pewne na bak - ale sama nie wiedziałam czy to co robię mi się podba czy też i nie. Niby utrzymuję się w powietrzu, co prawda na niskiej wysokości ale jednak, mogę sobie pooglądać to i owo z innej, lepszej perspektywy, ale uderzający we mnie wiatr wcale nie był miły, a i z każdym kolejnym machnięciem zaczynałam odczuwać ból Ból, ktory był wynikiem nie wyćwiczonych mięśni skrzydeł. Oj tak. Lot z pewnością nie mam we krwi.
  Niespodziewajki: nie
 
Niegasnąca Iskra
Starszy Ognia



Stado: Ognia
Płeć: Samica
Księżyce: 113
Rasa: Powietrzny
Dołączył: 11 Sty 2014
Posty: 357
Wysłany: 2014-02-10, 08:50   
   A: S: 2| W: 2| Z: 1| I: 4| P: 1| A: 1
   U: Pł,Kż: 2| B,L,S,O,A,W,Skr,Śl: 2| MP: 4| MO: 5| MA: 6


Teraz pozostało tylko przekazać dalszą część nauki. Nie za skomplikowaną, można rzec. - Aby lecieć do przodu musisz się lekko przechylić, aby twoje ciało, w porówaniu do ziemi, tworzyło delikatny skos. W dodatku, musisz zmieniasz ustawienie skrzydeł na takie, które by zgarniało powietrze ku ziemi. Po prostu, przekrzywiasz skrzydła wokół własnej osi trochę ku dołowi - i tak też zrobiła. Pochyliła się do przodu, ale nie aż tak, aby móc zapikować w dół i momentalnie zmieniła ustawienie skrzydeł, aby lecieć do przodu. - Kiedy chcesz się zatrzymać, odchylasz się do tyłu - choć tego ostatniego nie zamierzała wykonać i tak to powiedziała.
_________________


[x] Szczęściarz - raz na misję/polowanie dany test umiejętności staje się jednym sukcesem.
[x] Niezdarny Wojownik - kiedy smok jest atakowany fizycznie, atakujący ma dodatkowe +1 do ST.
[x] Mistyk - raz na walkę smok ma 1 dodatkowy sukces do ataku. Dodatkowo w świątyni ma -1 ST przy modlitwach do Naranlei.
[x] Wybraniec bogów - smok ma dodatkowy 1 sukces przy rzutach na dowolnie wybraną przez siebie akcję raz na pojedynek/misję/polowanie.
[x] Utalentowany -smok może wyuczyć się dwóch umiejętności na poziom 6, ale wtedy nie może mieć żadnej na poziomie 5 i tylko jedną na poziomie 4.


Mięso: 2/4
Owoce:
Kamienie: Brak
Fabularne:
 
 
Zabójczy Umysł 
Starszy Księżyca



Płeć: Samica
Rasa: Skrajny
Dołączyła: 11 Sty 2014
Posty: 792
Skąd: Kraków!
Wysłany: 2014-02-10, 08:51   
   A: S: 1| W: 3| Z: 1| I: 5| P: 1| A: 1
   U: Kż: 1| M: 2| B,S,L,P,A,O,W,Skr,Śl: 3| MP,MO: 4| MA: 5
   Atuty: Inteligentny; Niezdarny wojownik; Mistyk; Wybraniec bogów; Znawca terenów


Zrozumiałam polecenie, i to w lot. W zasadzie, kiedy leci się do przodu, inaczej nie da się trzymać skrzydeł, więc to także mogłam sobie uświadomić. No ale nie uświadomiła, a poza tym, jakoś nie miałam ochoty bawić w metody prób i błędów. Cóż, takie jest życie, czyż nie? Pasmo zwycięstw i porażek, choć oby tych ostatnich było jak najmniej. tfuuu! Wogóle żeby ich nie było. Pochyliłam się więc do przodu, ustawiając się tak jak chciała tego Niegasnąca, czyli po skosie. Ani nie za głęboko, ani także za płyko. Ot, w sam raz.Skrzydła zaś miałam tak ustawione, aby móc lepiej zagarniać powietrze. I caly czas parłam do przodu, równomiernie machając skrzydłami, do przodu i to tyłu. Tak jak na początku tej lekcji. Ok, to teraz czas na hamowanie. Spokojnie, bez żadnych gwałtowności, które spowodować mogły utratę równowagi, odchyliła szyję, łeb, i ogólnie całe ciało, w tył. Co za tym także idzie - i jej skrzydła ustawiły się inaczej. Machnęła nimi lekko, by już całkowicie zatracić prędkość, choć oczywiście wciąż musiała od czasu do czasu ruszać kończynami, jeśli chciała utrzymać odpowiedni poziom i równowagę. A później ... Później już tylko czekała na polecenia.
  Niespodziewajki: nie
 
Niegasnąca Iskra
Starszy Ognia



Stado: Ognia
Płeć: Samica
Księżyce: 113
Rasa: Powietrzny
Dołączył: 11 Sty 2014
Posty: 357
Wysłany: 2014-02-10, 08:52   
   A: S: 2| W: 2| Z: 1| I: 4| P: 1| A: 1
   U: Pł,Kż: 2| B,L,S,O,A,W,Skr,Śl: 2| MP: 4| MO: 5| MA: 6


Kiedy tylko Chochlik znalazła się koło niej, machnęła kilkakrotnie skrzydłami, nieco się rozpędzając.
- A teraz skręcamy. jeśli chcesz skręcić w prawo, prawe skrzydło obniżasz w dół lub je zginasz, natomiast lewe zadzierasz maksymalnie ku górze. Ogon przerzucamy na drugą stronę, dla zachowania równowagi. Niektorzy przy tym manewrze, pochylają się w stronę skrętu. - oznajmiła donośnie, po czym zaprezentowała to co powiedziała. Czyli skręciła. W lewo. Lewe obniżyła, prawe wyprostowała, a ogon przerzuciła na drugą stronę, na prawo.
_________________


[x] Szczęściarz - raz na misję/polowanie dany test umiejętności staje się jednym sukcesem.
[x] Niezdarny Wojownik - kiedy smok jest atakowany fizycznie, atakujący ma dodatkowe +1 do ST.
[x] Mistyk - raz na walkę smok ma 1 dodatkowy sukces do ataku. Dodatkowo w świątyni ma -1 ST przy modlitwach do Naranlei.
[x] Wybraniec bogów - smok ma dodatkowy 1 sukces przy rzutach na dowolnie wybraną przez siebie akcję raz na pojedynek/misję/polowanie.
[x] Utalentowany -smok może wyuczyć się dwóch umiejętności na poziom 6, ale wtedy nie może mieć żadnej na poziomie 5 i tylko jedną na poziomie 4.


Mięso: 2/4
Owoce:
Kamienie: Brak
Fabularne:
 
 
Zabójczy Umysł 
Starszy Księżyca



Płeć: Samica
Rasa: Skrajny
Dołączyła: 11 Sty 2014
Posty: 792
Skąd: Kraków!
Wysłany: 2014-02-10, 08:53   
   A: S: 1| W: 3| Z: 1| I: 5| P: 1| A: 1
   U: Kż: 1| M: 2| B,S,L,P,A,O,W,Skr,Śl: 3| MP,MO: 4| MA: 5
   Atuty: Inteligentny; Niezdarny wojownik; Mistyk; Wybraniec bogów; Znawca terenów


Uhu! Będzie fajnie! Gdybym była na ziemi z pewnością przestąpiłam bym z łapy na łapę, parodiując tym samym ludzkie klaskanie. To był jedyny manewr w tej całej nauce, który mi się podobał. Ślepia mi żywo zabłysły, zaś na mym pysku pojawił się lekko uśmiech. Co prawda aktorski, ale jednak. No, przynajmniej ładnie się to wszystko komponowało ze sobą. I uśmiech i spojrzenie. Majesztyk. Ha! Pora na ten zakręt Powtórzyłam sobie w głowie wskazówki Niegasnącej Iskry, bo choć ją słuchałam, to i tak bardziej skupiałam się na bacznym obserwowaniu jej ruchów. Machnęłam, tak jak ona, skrzydłami - z werwą - po po czym nachyliłam się do wewnętrzej strony zakrętu, ustawiając odpowiednio skrzydła. W zasadzie to, zrobiłam to niemal równocześnie, ale ciii .. Nikt o tym nie musi wiedzieć. Niech to pozostanie tajemnicą. Tajemnicą zawodową. Lewe skrzydło nieco obniżyłam, zaś prawe wyprostowałam - maksymalnie. Mój ogon pomknął w przeciwną stronę, zachowując równowagę ciała. Resztę zrobił sam wiatr, gładko pchając mnie w stronę wybranego przez siebie kierunku. Chociaż, z tym popychaniem to troszeczkę przesadziłam, no ale cóż. Slowo się rzekło. Lecę bo chcę, bo Życie jest złe .... Yeah. Kiedy już skręciłam, wyprostowałam tułów i natychmiast ułożyłam skrzydła równo, machając nimi miarowo. Wisiałam w powietrzu jak koliber, ze świstem przecianając powietrze. Góra, dół, góra, dół ... W mych ruchach próżno było szukać jakiejś szarpaniny, gwaltowności, paniki. Nie, u mnie wszystko było wykonane poprawnie. Jakby z inteligencją? Taaaak!
  Niespodziewajki: nie
 
Niegasnąca Iskra
Starszy Ognia



Stado: Ognia
Płeć: Samica
Księżyce: 113
Rasa: Powietrzny
Dołączył: 11 Sty 2014
Posty: 357
Wysłany: 2014-02-10, 08:53   
   A: S: 2| W: 2| Z: 1| I: 4| P: 1| A: 1
   U: Pł,Kż: 2| B,L,S,O,A,W,Skr,Śl: 2| MP: 4| MO: 5| MA: 6


Pokiwała powoli łbem. Dobrze. Czas więc przejść do ostatniego etapu. - Dobrze. Teraz lądowanie. Jednym z najprostszych sposób jest kołowanie. Lecisz po spirali. Zataczasz koła, coraz mniejsze i coraz bliżej ziemi. Tuż nad nią wyciągasz łapy i składasz skrzydła. - objaśniła, sama prezentując o o czym mówiła. Wygięła tułów tak, by okręgi które będzie zataczała, były płynne, ustawiła skrzydła pod odpowiednim kątem, lekko w dół. Ogon odchyliła trochę w przeciwną stronę, by utrzymywał równowagę jej ciała. Zaczęła machać skrzydłami nieco szybciej, zaczynając robić całkiem sporawe koło, które przechodziło w mniejsze i w mniejsze. Kiedy była już dostatecznie nisko, wyciągnęła ugięte mocno łapy i zwinęła skrzydła, lądując miękko na ziemi. najpierw przednie, potem tylne.
_________________


[x] Szczęściarz - raz na misję/polowanie dany test umiejętności staje się jednym sukcesem.
[x] Niezdarny Wojownik - kiedy smok jest atakowany fizycznie, atakujący ma dodatkowe +1 do ST.
[x] Mistyk - raz na walkę smok ma 1 dodatkowy sukces do ataku. Dodatkowo w świątyni ma -1 ST przy modlitwach do Naranlei.
[x] Wybraniec bogów - smok ma dodatkowy 1 sukces przy rzutach na dowolnie wybraną przez siebie akcję raz na pojedynek/misję/polowanie.
[x] Utalentowany -smok może wyuczyć się dwóch umiejętności na poziom 6, ale wtedy nie może mieć żadnej na poziomie 5 i tylko jedną na poziomie 4.


Mięso: 2/4
Owoce:
Kamienie: Brak
Fabularne:
 
 
Zabójczy Umysł 
Starszy Księżyca



Płeć: Samica
Rasa: Skrajny
Dołączyła: 11 Sty 2014
Posty: 792
Skąd: Kraków!
Wysłany: 2014-02-10, 08:54   
   A: S: 1| W: 3| Z: 1| I: 5| P: 1| A: 1
   U: Kż: 1| M: 2| B,S,L,P,A,O,W,Skr,Śl: 3| MP,MO: 4| MA: 5
   Atuty: Inteligentny; Niezdarny wojownik; Mistyk; Wybraniec bogów; Znawca terenów


Jakby przeczuwając, że to koniec, od razu zaczęłam wykonywać ćwiczenie, kiedy tylko ognista skończyła mówić. Uważnie słuchałam i uważnie miałam także wykonać swój manewr. Z miejsca, nie dodając niczego od siebie, żadenego dodatkowego machnięcia do przodu, wygięłam ciało w łuk w lewa stronę, zaś ogon niemal automatycznie przerzuciłam na drugą stronę. Lewe skrzydło obniżyłam i złożyłam lekko, prawe zaś rozprostowałam na pełną rozpiętość i uniósłam wyżej, przechylając się w odpowiednia stronę. Przy okazji pochyliłam się przy tym lekko w przód, zmieniając tym samym ustawienie kąta ułożenie swoich skrzydeł, aby lecieć niżej. Niby pełne koła, ale jednak nie do końca. Czemu? Bo ich nie łączyłam ze sobą. Kiedy zbliżałam się do połączenie, obniżyłam swój lot. I tak za każdym razem. W końcu, gdy byłam już wystarczająco nisko, aby bezpiecznie wylądować, wyciągnęłam przed siebie łapy, przygotowując się do lądowania. Od razu je także ugięłam, aby zamortyzować swoje opadnięcie. Gdy tylko postawiłam przednie łapy na ziemi, śniegu znaczy, automatycznie złożyłam skrzydła. Docisnęłam je także mocno do ciała. Ułożenie? Przy bokach, barkach konkretnie. Na koniec, dorzuciłam do nich zadnie łapy. Z mych trzewi wydobyło się ciche parsknięcie. W końcu na ziemi. Chwilę później, spojrzałam w kierunku ognistej. Nie pytałam, po prostu patrzyłam. Co teraz?
Ostatnio zmieniony przez Zabójczy Umysł 2014-02-10, 08:55, w całości zmieniany 1 raz  
  Niespodziewajki: nie
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Style WoW created by Matti and modified by Przyproszona Biela.

Forum © Naomi (2006-2019).
Images and art are © to their creators.
Dragon emoticons © J-C.
Never copy anything without permission!

Strona wygenerowana w 0,13 sekundy. Zapytań do SQL: 13