FAQ  Szukaj  Użytkownicy  Grupy Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości Profil Zaloguj Rejestracja

Poprzedni temat «» Następny temat
Gorąca zatoczka
Autor Wiadomość
Zgubna Słodycz 
Czarodziej Ognia



Stado: Ognia
Płeć: Samica
Księżyce: 85
Rasa: MorskixPustynny
Opiekun: Inny Świat* & Przebłysk Wspomnień*
Mistrz: Sztorm Stulecia*
Partner: Jaah
Wiek: 25
Dołączyła: 26 Mar 2020
Posty: 1827
Wysłany: 2021-06-26, 20:25   
   A: S: 2| W: 3| Z: 5| M: 3| P: 3| A: 4
   U: B,L,W,MA,MO,Skr,Kż,O,Śl,Prs: 1| PŁ,A: 2| MP: 3
   Atuty: Pechowiec, Parzystołuska, Zaklinacz, Wszechstronna, Opiekun


Smoczyca uważnie go obserwowała, ale czasami ciężko było jej coś pomocnego z niego wyciągnąć. Uwielbiał ją dopytywać, po co się spotykają, jakby miał usłyszeć coś więcej, a ona po prostu nie miała wobec niego planów. Czy to było źle? Nie. Samica zawsze mogła zmienić zdanie. Plan zawsze mógł się narodzić. Miał wpływ na jej podejście do niego. Mógł to wykorzystać lub nie.
Samica lekko pokiwała łbem, próbując dać do zrozumienia, że rozumie.
- Jedno pisklę zmarło nam w łapach. Inne usnęło koło 20-tego księżyca. Jako uzdrowicielka wiem, że taka kolej rzeczy. Tak samo wiem, że niedługo moi rodzice...zgasną, ale jednak nie umiem się z tym pogodzić. Mimo wszystko ta strata boli. - Przeniosła spojrzenie na jego łapę, ale zaraz znów utkwiła ślepia w samcu. - Skoro doświadczyłeś podobnych...wydarzeń, to czy dlatego nie chcesz się wyleczyć? Wolisz znosić fizyczny ból, niż zostać na chwilę z własnymi myślami? - Bezpośrednie pytanie, ale może pozwoli jej zrozumieć jego podejście. Zaraz podpytał o sprawy związane ze stadem, na co ta skinęła łbem. - Z pewnością do niego będzie musiało dojść. U nas również zmieniła się władza i na razie próbujemy dojść do siebie. - Odpowiedziała zdawkowo, ale ciekawa, czy samiec podpyta. Lubiła być ciągnięta za język? Może.
_________________

* Teczka * Karta Osiągnięć * Rodzina *
Zorzeń Theme

Atuty
Pechowiec
Po każdym niepowodzeniu -1 ST do następnej akcji
Parzystołuski
-1 ST do wiodącego atrybutu i Wytrzymałości w czasie parzystych miesięcy,
+1 ST do Wytrzymałości w czasie nieparzystych miesięcy
Zaklinacz
stałe -1 ST do rzutów na obronę magiczną
Wszechstronny
-1 ST do testów umiejętności opierających się na Mocy i Percepcji
Opiekun
stałe -2 ST do wszystkich akcji kompanów


Kryształy
Włóczykija, Szamana, Kolekcjonera, Szczodrobliwego, Zielarza, Doświadczonego



Jednorożec - Łuna - KK
|S:1|W:1|Z:1|M:2|P:3|A:1|
|B,Skr,Śl,MP:1|MA,MO:2|



Ryś - Szkarłat - KK
|S:1|W:1|Z:1|M:1|P:1|A:1|
|B,Skr,A,O:1|



#cc6699 | #bac7ff
  Niespodziewajki: tak
 
Szara Rzeczywistość 
Uzdrowiciel Plagi
Jaahvfadh Gorliwy



Stado: Plagi
Płeć: Samiec
Księżyce: 67
Rasa: Góski
Wiek: 53
Dołączył: 21 Sie 2019
Posty: 3242
Wysłany: 2021-06-27, 11:33   
   A: S: 2| W: 3| Z: 5| M: 5| P: 3| A: 1
   U: L,Pł,O,A,MO,Kż,Skr,Śl,Prs,MA: 1| B,W,MP: 2| Lcz: 3
   Atuty: Pechowiec; Szczęściarz; Błyskotliwy, Wybraniec Bogów; Uzdolniony


Może nie będzie musiała podejmować tak trudnej, niekiedy bolesnej decyzji, ale gdyby nadszedł dzień, kiedy nie da się jej uniknąć, lepiej mieć plan i trzymać się go, żeby ratować to w co się wierzy.... Tylko czy faktycznie kiedyś nadejdzie dzień wyboru...? Przy Jaahu to było mało prawdopodobne. On nie wydawał się zdolny do wykonywania śmielszych kroków rozwijających relacje między nim a pozostałymi smokami.
Nagle wydawała mu się żalić... Na prawdę? Jemu? Smoku, który był ociosany jak kamień, otoczony trupami, stratą, stadem, które udawało jego rodzinę...
A mimo to trwał tam nadal i nie zamierzał tego zmieniać. Po prostu... przyzwyczaił się przez tyle księżyców do tej całej niechęci, do tej ogólnej znieczulicy, którą z czasem sam rozsiewał.
- Rozczulanie się nad sobą jest wielką stratą czasu. Jeśli jest w twoim życiu coś czego nie lubisz, zmień to. Jeśli nie możesz tego zmienić, naucz się z tym żyć. Skargi i żale zdziałają tylko tyle, że do reszty zepsujesz sobie humor.
Te słowa miały dla niego wyniosły sens, ale czy dla niej, kiedy doświadczyła straty... czy one coś zmienią? Nie każdy w końcu był nauczony postępowania jak głaz. Samiec na chwilę uniósł prawą łapę, jakby chciał sięgnąć do jej ramienia, ale był za daleko i zbyt mało pewny siebie, aby ją dotykać, dlatego łapa wylądowała znów na podłożu. Niezręcznie złapał znów za miskę, aby dopić jej zawartość. Potem to pytanie, które nie do końca mijało się z prawdą, jednak Jaah oczywiście miał bardziej rozwinięta teorię na ten temat.
- Robię tak nie dlatego, że to lubię, ale dlatego, że tego nie lubię. Siedzę i przyjmuję ból i nie zwracam uwagi na ból i zapominam o bólu, ponieważ chcę wyrobić w sobie jakąś kontrolę. Uważam, że ból i cierpienie to dwie różne rzeczy. Ból jest doznaniem. Cierpienie jest skutkiem bólu. Jeżeli istota umie znosić ból, potrafi żyć, nie cierpiąc. Jeżeli nauczy się wytrzymywać ból, wytrzyma wszystko. Jeżeli nauczy się kontrolować ból... wyrobi w sobie kontrolę nad samym sobą.
I to chyba powinno zakończyć ten temat... Tymczasem ona dość zdawkowo powiedziała o Ogniu. Przez pewien czas nawet zastanawiał się czy aby przypadkiem nie robi z tego jakiejś zagadki? Może po prostu nie zamierzała mówić, albo wręcz wymagała, aby dał z siebie nieco więcej zainteresowania... Jeśli tak było to doczekała się!
- Hm a co się stało z tym Tas... Trzaskiem? Tak chyba miał na imię. Kto teraz został przywódcą? Wiesz może czy kontaktował się już z ... Nawałnicą Cieni?
Zdecydowanie samiec się zirytował kiedy wypowiadał imię przywódczyni. Dlaczego to stado nie mogło iść do przodu tylko zawsze odwracało się w tył? Dlaczego nawet imieniem musiała udowodnić jaką chce politykę prowadzić w stadzie...
_________________


    Pechowiec : Po każdym niepowodzeniu -1 ST do następnej akcji

    Szczesciarz : 1 sukces zamiast niepowodzenia raz na 2 tygodnie. Ostatnie użycie możliwe po: 11.09

    Blyskotliwy : -1 ST przy etapie magicznym leczenia ran

    Wybraniec bogów : Raz tydzień w leczeniu + 1 sukces. Jeśli użyte do A/MA, kara +2 ST. Następne użycie możliwe po: 29.09

    ZŁY(KK)
    A: S: 1| W: 2| Z: 1| M: 1| P: 3| A: 1
    U: B,O,A,Skr: 1


    Fullbody||Głos Smoka || Theme ||

  PK: 1 Niespodziewajki: tak
 
Zgubna Słodycz 
Czarodziej Ognia



Stado: Ognia
Płeć: Samica
Księżyce: 85
Rasa: MorskixPustynny
Opiekun: Inny Świat* & Przebłysk Wspomnień*
Mistrz: Sztorm Stulecia*
Partner: Jaah
Wiek: 25
Dołączyła: 26 Mar 2020
Posty: 1827
Wysłany: 2021-06-29, 09:50   
   A: S: 2| W: 3| Z: 5| M: 3| P: 3| A: 4
   U: B,L,W,MA,MO,Skr,Kż,O,Śl,Prs: 1| PŁ,A: 2| MP: 3
   Atuty: Pechowiec, Parzystołuska, Zaklinacz, Wszechstronna, Opiekun


Zorza nie uznawała tego za żalenie się, bo i przecież nie przelała w swoje słowa żadnej skargi. Powiedziała, jak się czuje, ale może zbyt wiele oczekiwała od obcego smoka. Będzie musiała się zreflektować, a teraz przełknąć jego uwagi.
- Mówisz, jakby to było takie proste i łatwe. Strata zawsze boli tak samo, jedynie my zmieniamy się w czasie i umiemy sobie z nią radzić. Zresztą, chciałam się tylko podzielić, że i mnie los dotknął. Czasami pocieszające jest to, że inni, mimo zmagań sobie radzą. Wtedy wiem, że i ja mogę udźwignąć moje problemy. - Poruszyła lekko nozdrzami. Nieco zdziwił ją kolejny ruch samca. Jeśli chciał więcej herbaty, to wystarczyło powiedzieć. Samica wyjęła bukłak wody i dolała do większej miski. Dosypała nieco mięty i znów zagotowała wywar, który po chwili był gotowy do wypicia. Znów pociągnęła łyk ze swojej miski, ale tym razem jej wzrok zginął gdzieś w niebycie. Za chwilę znów była myślami z nim. - Jak wolisz, ale nie podzielam Twojej wizji. - Dodała zdawkowo, bo i smok brzmiał, jakby nie chciał już więcej drążyć tematu nogi. Ileż można rozmawiać o jednej kończynie, prawda? Samiec dopytał o Ogień, a Zorza westchnęła lekko, gdy usłyszała imię swojego poprzednika. - Trzask Płomieni nie żyje. - Mimo że minęło już trochę czasu, to nadal samicy ciążyło to na sercu. Wszystko przez tę nagłość. Została sama, Ogień malał, a ona sama czasami czuła się jak pochwycone zwierze w pułapce. Czasami paraliżował ją strach. Czy każdy przywódca tak się czuł? Oby nie. - Od niedawna, to ja przewodzę Ogniem i nie kontaktowałam się jeszcze z waszą przywódczynią. Nie chcę zmieniać warunków sojuszu, a najwyżej potwierdzić, że nadal jest to aktualna umowa. - Wyjawiła swoje plany. Nie było to nic odkrywczego z jej strony, bo i rzadko sojusze się kontaktowały przy zmianie władzy. Wyjątkiem było zerwanie umów lub zmiana warunków, ale Zorza nie planowała żadnego z tych ruchów. Oby Nawałnica uważała podobnie.
_________________

* Teczka * Karta Osiągnięć * Rodzina *
Zorzeń Theme

Atuty
Pechowiec
Po każdym niepowodzeniu -1 ST do następnej akcji
Parzystołuski
-1 ST do wiodącego atrybutu i Wytrzymałości w czasie parzystych miesięcy,
+1 ST do Wytrzymałości w czasie nieparzystych miesięcy
Zaklinacz
stałe -1 ST do rzutów na obronę magiczną
Wszechstronny
-1 ST do testów umiejętności opierających się na Mocy i Percepcji
Opiekun
stałe -2 ST do wszystkich akcji kompanów


Kryształy
Włóczykija, Szamana, Kolekcjonera, Szczodrobliwego, Zielarza, Doświadczonego



Jednorożec - Łuna - KK
|S:1|W:1|Z:1|M:2|P:3|A:1|
|B,Skr,Śl,MP:1|MA,MO:2|



Ryś - Szkarłat - KK
|S:1|W:1|Z:1|M:1|P:1|A:1|
|B,Skr,A,O:1|



#cc6699 | #bac7ff
  Niespodziewajki: tak
 
Szara Rzeczywistość 
Uzdrowiciel Plagi
Jaahvfadh Gorliwy



Stado: Plagi
Płeć: Samiec
Księżyce: 67
Rasa: Góski
Wiek: 53
Dołączył: 21 Sie 2019
Posty: 3242
Wysłany: 2021-07-06, 15:58   
   A: S: 2| W: 3| Z: 5| M: 5| P: 3| A: 1
   U: L,Pł,O,A,MO,Kż,Skr,Śl,Prs,MA: 1| B,W,MP: 2| Lcz: 3
   Atuty: Pechowiec; Szczęściarz; Błyskotliwy, Wybraniec Bogów; Uzdolniony


Czy strata boli tak samo? Nie dla niego. Jeśli z nikim nie wiążesz żadnej przyszłości, jeśli nikogo nie uważasz za bratnią duszę, partnera, rodzica... po prostu przyjaciela, to nie martwisz się stratą, ona po prostu nie może sięgnąć kogoś kto nie ma 'niczego'.
Smok więcej jednak nie odpowiedział, a po wykonaniu ruchu jakoś wlepił wzrok w miskę, do której dolała wody. Wcale nie chciał pić, ale była to idealna wymówka do tamtego ruchu... z której nie skorzystał.
- Niemniej przykro mi. Obyś udźwignęła to czym obciążają Cię te wydarzenia...
Rzekł w końcu i nie miał pojęcia jak zmienić rozmowę na coś bardziej... neutralnego? Jego łapa to temat już również zakończony, a samica wolała to najwyraźniej postrzegać inaczej. Miała do tego pełne prawo, ale zarazem nie miała wpływu na jego wybory i dobrze o tym wiedziała.
Jaah westchnął, spojrzał na nią, a potem w stronę w którą się ona wpatrywała, ale nie widział niczego co mogłoby być ciekawe do oglądania.
- Nie wiem czy powinienem Ci gratulować. To z pewnością żmudne zadanie, szczególnie jeśli musisz dodatkowo leczyć smoki.
I teraz też uświadomił sobie, że dlatego też być może była przygnębiona. Dla przywódcy każda strata pobratymca miała znaczenie, a przynajmniej tak uważał.
- Nie wiem jak Nawałnica, ale gdybyś potrzebowała pomocy to Ci jej udzielę.
Zapewnił i wreszcie sięgnął po napar, który przygotowała, aby dać sobie nieco czasu na przemyślenie tematu do dalszej rozmowy.
_________________


    Pechowiec : Po każdym niepowodzeniu -1 ST do następnej akcji

    Szczesciarz : 1 sukces zamiast niepowodzenia raz na 2 tygodnie. Ostatnie użycie możliwe po: 11.09

    Blyskotliwy : -1 ST przy etapie magicznym leczenia ran

    Wybraniec bogów : Raz tydzień w leczeniu + 1 sukces. Jeśli użyte do A/MA, kara +2 ST. Następne użycie możliwe po: 29.09

    ZŁY(KK)
    A: S: 1| W: 2| Z: 1| M: 1| P: 3| A: 1
    U: B,O,A,Skr: 1


    Fullbody||Głos Smoka || Theme ||

  PK: 1 Niespodziewajki: tak
 
Sztorm 
Samotnik
Paladyn Pospólstwa



Stado: Ognia
Płeć: samica
Księżyce: 92
Rasa: skrajny (morski x górski)
Opiekun: Kaskada Kości
Mistrz: Iluzja Piękna
Partner: Nierozważna wdowa
Wiek: 71
Dołączyła: 14 Lut 2019
Posty: 1815
Wysłany: 2021-08-10, 09:54   
   A: S: 3| W: 4| Z: 5| M: 3| P: 3| A: 2
   U: B,L,W,Prs,MP,MA,MO,Śl,O: 1| Pł,Skr,Kż: 2| A: 3
   Atuty: Pechowiec, Pamięć przodka, Bestiobójca, Otoczona, Wszechstronna


Orkan spoczęła tu z Awanturą. Kręciła się po Terenach Wspólnych od niedawna, wciąż szukając sobie miejsca na stałe. Miała zamiar zobaczyć się z prorokiem, jako że ten prosił o tą wizytę wiele księżyców temu. Kompletnie go wtedy zignorowała. Mierzyła wzrokiem dystans do wysepki, zbierając się do przepłynięcia, kiedy jej umysł dotknęła mentalna wiadomość.
Oczy otworzyły się szeroko, a źrenice zwęziły w szparki.
C-co?
Obnażyła kły i obróciła w stronę źródła dźwięku. Spięła mięśnie i rzuciła. Czuła jednak, że przybędzie za późno.
_________________

Łowca z zawodu, Wojownik z zamiłowania, Uzdrowiciel z wyboru, Piastun z przypadku.
...
═══════════════════════════════════════════════
...
❄ ❄ Sztorm Stulecia ❄ ❄ ❄ Orkan Wieków ❄ ❄
...
═══════════════════════════════════════════════
Pechowiec, po każdym niepowodzeniu -1 ST do następnej akcji.
...
Pamięć przodka, -2 ST do walki z drapieżnikami.
...
Samotny medyk, Samotny medyk: może szukać konkretnych ziół na polowaniu
...
Otoczony, możliwość walki z dodatkowym przeciwnikiem/zwierzyną za cenę +1 ST
...
Wszechstronny, -1 ST do testów umiejętności opierających się na [Moc] i [Percepcja]
═══════════════════════════════════════════════
Awantura - KK, kelpie
...
A: S: 1| W: 1| Z: 1| M: 2| P: 2| A: 1
U: B,Pł,Skr,Kż,Śl,MP: 1| MA,MO: 2

═══════════════════════════════════════════════
❅ Błysk przyszłości ❅
następne użycie - 23.06
...
Kalectwo wrodzone: czupryna jasnych włosów na łbie, przechodząca w grzywę na karku i barkach.
Efekt wpływu trzeciej rasy, smoków wężowych. Związane z tym dodatkowe ryzyko przegrzewania się i

..................................................................zwiększone ryzyko bólów głowy z tytułu udarów słonecznych.
Kalectwo nabyte: widoczny ubytek w masie mięśniowej lewego barku (+1 ST do akcji fizycznych)
Mechaniczne protezy: pełna proteza ogona, zwieńczona szerokim, metalowym grotem; proteza .......
...............................................................................
prawej łapy do łokcia z ruchomymi szponami.
  Niespodziewajki: nie
 
Aberracja Światła 
Piastun Ognia



Stado: Waham się
Płeć: Samica
Księżyce: 25
Rasa: Skrajny (Wywernowy x Północny)
Wiek: 20
Dołączyła: 07 Lip 2021
Posty: 140
Wysłany: 2021-10-02, 19:46   
   A: S: 2| W: 1| Z: 1| M: 1| P: 2| A: 2
   U: B,L,Pł,A,O,MA,Kż,Skr,Śl,Prs:1 | W,MP,MO:2
   Atuty: Wierny Druh, Szczęściarz, Przybrany Rodzic, Popularna


O-ooooh! Czyli to były te Tereny Wspólne na środku? Jakieś... małe. Hm, nie tak je sobie wyobrażała. Wylądowała w pobliżu zbiornika. Całkiem ładnie tu było! Roślinność może taka sama, ptaszki też śpiewały podobnie do tych w Ogniu...ale akurat to konkretne miejsce miało swój urok. Albo lepiej może powiedzieć, swoje ciepło? Co prawda jej piórka nasiąknęły obecną tu wilgocią, a więc wyglądała bardziej puszyście niż zwykle. Próbowała to jakoś poprawić, przynajmniej na łbie i szyi, bezskutecznie. No cóż, przynajmniej nikogo tu nie było.
Podeszła powolutku do zatoczki, z której biło ciepło. Ah, czyli było tu ukryte gorące źródło? Niepewnie stąpała po krawędzi. Wszędzie było pełno błota, a nie chciała się pobrudzić. Znalazła sobie jakieś ładne miejsce, gdzie nie będzie maczała piórek w błocie. Oparła się więc na drugiej, mniejszej parze skrzydeł, a paluszki przednich włożyła do przyjemnie ciepłej wody. Nie była futrzakiem, a.... pierzakiem. Lubiła więc wodę, tym bardziej ciepłą, ale nie lubiła moczyć piórek. Brzydko wyglądały, świeżo po kąpieli lub w jej trakcie, gdy leżały przyklejone do ciała. Jeśli teraz wejdzie do wody to straci swoją miękkość i była pewna, że nikt nie będzie chciał jej wtedy pogłaskać albo przytulić. Przynajmniej do czasu aż wyschnie...
_________________

~ Szczęściarz ~
1 sukces zamiast niepowodzenia raz na 2 tygodnie


Smol
"najładniejszy kompan w krainie wolnych stad"

.
S:1 | W:1 | Z:1 | M:1 | P:2 | A:1
L, Kż:1

Kalectwa: 5/4 pożywienia do osiągnięcia sytości

Z góry informuję, że odpisuje codziennie masowo do południa, później raczej nie ma mnie na forum
  Niespodziewajki: tak - tylko dla smoka
 
Kryształowy Karp 
Wojownik Ognia
Huang



Stado: Ognia
Płeć: samiec
Księżyce: 31
Rasa: bezskrzydły x północny
Dołączył: 12 Wrz 2021
Posty: 63
Wysłany: 2021-10-02, 20:19   
   A: S: 4| W: 1| Z: 1| M: 1| P: 1| A: 1
   U: W,B,Skr,A,O,Prs,MP,Śl,MA,MO,Pł,Kż: 1
   Atuty: Pechowiec; Trudny Cel; Tancerz


Huang lubił podziwiać naturę, niezależnie od tego czy była pełna błota, czy kwitnących kwiatów, choć zdecydowanie preferował to drugie. Bezcelowość egzystencji nie przeszkadzała mu w czerpaniu przyjemności z danego mu czasu tak długo, jak tylko się dało. Korzystając z tego, że pogoda była nieco ładniejsza, udał się na tereny zwane "wspólnymi". Całe szczęście udało mu się nie zgubić, choć mało brakowało, a naruszyłby granicę innego stada; to właśnie dzięki niej dotarł na miejsce.

O ile jezioro samo w sobie nie było szczególnie interesujące, znajdujące się w jego okolicy gorące źródło już tak. Właściwie to gorące... jezioro? Przystanął, by uważniej przyjrzeć się fenomenowi jaki stanowiła tafla wody z unoszącą się nad nią parą. Nawet stąd czuł łagodne ciepło, jakie roztaczało się dookoła. Nadstawił uszu z zaciekawieniem. Pierwszy raz widział coś takiego. Zaaferowany znaleziskiem z opóźnieniem zarejestrował obecność innego smoka, którego kojarzył z ceremonii. Natychmiast uśmiechnął się szeroko i pomachał łapą.

- Ognista shijie! Witaj - rzucił wesoło, decydując się podejść nieco bliżej smoczycy, by nie musieć krzyczeć. - Co shijie tu sprowadza, jeśli Cytrynowemu Kolcowi wolno wiedzieć? - zapytał.

Znalazłszy się bliżej zwrócił uwagę na puchate piórka zdobiące część jej ciała, bardziej efektowne dzięki unoszącej się w powietrzu wilgoci. Dopiero na myśl, że jego własna sierść musiała się kręcić jeszcze intensywniej niż normalnie, skrzywił się wewnętrznie. Szybko się z tego otrząsnął i dyskretnie obejrzał smoczycę, zauważając jej różnobarwne ślepia i dodatkową parę skrzydeł. Była interesująca z wyglądu, choć musiał przyznać, że duża część tutejszych smoków taka była w jego oczach. Być może to wina tego, że Ogień przyjmował tyle smoków z zewnątrz, z różnych zakątków świata; być może po prostu tak już tutaj było. Widział za mało świata, by być w stanie określić coś takiego z pewnością, że ma rację.
_________________
 


wygląd theme

pechowiec - po niepowodzeniu -1 ST do następnej akcji

trudny cel - +1 ST do ataków fizycznych przeciwnika
drapieżniki atakujące fizycznie nigdy nie zadadzą kryta/śmiertelnej

tancerz - stałe -1 ST do rzutów na obronę fizyczną


mowa - #FFCA49 maddara - #FFDC90
  Niespodziewajki: tak - tylko dla smoka
 
Aberracja Światła 
Piastun Ognia



Stado: Waham się
Płeć: Samica
Księżyce: 25
Rasa: Skrajny (Wywernowy x Północny)
Wiek: 20
Dołączyła: 07 Lip 2021
Posty: 140
Wysłany: 2021-10-02, 21:05   
   A: S: 2| W: 1| Z: 1| M: 1| P: 2| A: 2
   U: B,L,Pł,A,O,MA,Kż,Skr,Śl,Prs:1 | W,MP,MO:2
   Atuty: Wierny Druh, Szczęściarz, Przybrany Rodzic, Popularna


Nie spodziewała się, że ktoś pojawi się tak szybko. Przecież dopiero przyleciała, dopiero wylądowała. Ale w sumie były to tereny wspólne i każde stado miało tu dostęp. Mogła się spodziewać, że będzie... tłoczno.
Otworzyła szeroko ślepia, gdy dotarł do niej nieznajomy głos. A może znajomy, tylko go nie pamiętała? Z łatwością dostrzegła zbliżającego się smoka. Kojarzyła go z ceremonii, a więc był to na pewno inny Ognisty. Tyle stad, a akurat spotkały się dwa smoki z tego samego! Uśmiechnęła się miło, mrużąc delikatnie ślepia na znak, że nie przeszkadzała w jej w żadnym stopniu jego obecność. Była zrelaksowana i póki co - o dziwo - spokojna.
- Karü, witaj ogniu-Cytrynowy! - Odezwała się radośnie i przyjrzała się dokładniej jego mordce. Najwidoczniej nie miała wcześniej okazji zobaczyć szczegóły jego pyska z tak bliska, bo aż ją oniemiało. Zrobiła szybki, zaskoczony wdech i wpatrywała się w niego z otwartym pyszczkiem, jak w jakiegoś boga czy inne niemalże boskie stworzenie. Nagle na jej pysk zawitało jakieś uświadomienie sobie czegoś, opuściła gwałtownie łeb w geście szacunku. Podniosła go bardzo szybko, żeby jeszcze złapać raz widok "Cytrynowego" i ponownie go opuściła, tym razem chwilę trzymając go nisko. Oh, czekaj, miała chyba mu odpowiedzieć?
- U-um ga- ja. - Ojoj, chyba się trochę poplątała. - Poznać zaszczyt, nazywam się Kizoku, tutaj Mięciutka Łuska. - Dopiero w tym momencie podniosła łeb i kontynuowała swoje "podziwianie". Najwięcej uwagi poświęcała jednak uszom i rogowi. - Zwiedzać Teren Wspólne, pierwszy raz tu, szukam różne piękne miejsca. - Rozejrzała się naokoło, jakby chcąc w ten sposób zobrazować o czym mówiła. - Ty? - Rzuciła jeszcze krótko.
_________________

~ Szczęściarz ~
1 sukces zamiast niepowodzenia raz na 2 tygodnie


Smol
"najładniejszy kompan w krainie wolnych stad"

.
S:1 | W:1 | Z:1 | M:1 | P:2 | A:1
L, Kż:1

Kalectwa: 5/4 pożywienia do osiągnięcia sytości

Z góry informuję, że odpisuje codziennie masowo do południa, później raczej nie ma mnie na forum
Ostatnio zmieniony przez Aberracja Światła 2021-10-02, 21:05, w całości zmieniany 1 raz  
  Niespodziewajki: tak - tylko dla smoka
 
Kryształowy Karp 
Wojownik Ognia
Huang



Stado: Ognia
Płeć: samiec
Księżyce: 31
Rasa: bezskrzydły x północny
Dołączył: 12 Wrz 2021
Posty: 63
Wysłany: 2021-10-03, 14:46   
   A: S: 4| W: 1| Z: 1| M: 1| P: 1| A: 1
   U: W,B,Skr,A,O,Prs,MP,Śl,MA,MO,Pł,Kż: 1
   Atuty: Pechowiec; Trudny Cel; Tancerz


Zauważywszy reakcję smoczycy prawie uniósł jedną brew, ale w ostatniej chwili się powstrzymał. Nie chciał jej przypadkiem zrazić do siebie, gdy jeszcze jej dobrze nie poznał. Poza tym miała interesujący akcent, podobny do tego, którym raz przemówił Morax podczas ceremonii. Czyżby również pochodziła z zupełnie obcej krainy? Adept zmrużył lekko oczy.

- Kizoku-shijie ma bardzo piękne imiona. Ten smok, choć tutaj przyjął miano Cytrynowego Kolca, zwie się także Huang. Shijie może go nazywać według swoich preferencji - odparł, uśmiechając się pogodnie do smoczycy.

Nie przeszkadzało mu bycie obserwowanym, szczególnie w taki sposób. Choć najczęściej otrzymywał podobne spojrzenia od najmłodszych członków swojego rodzimego klanu, zdecydowanie preferował otrzymywać je od smoków zbliżonych do niego wiekiem. Kizoku zdawała się być wiekowo albo jego rówieśnikiem, albo nieznacznie młodsza. Mówił do niej shijie głównie ze względu na to, że była dłużej od niego w Klanie Ognia, jak i na stanowisku adepta.

- Huang ma podobny cel do shijie w przyjściu tutaj; szuka interesujących i pięknych miejsc, ale także smoków. Myśli, że właśnie osiągnął oba cele swojej wycieczki - przyznał wesoło.
_________________
 


wygląd theme

pechowiec - po niepowodzeniu -1 ST do następnej akcji

trudny cel - +1 ST do ataków fizycznych przeciwnika
drapieżniki atakujące fizycznie nigdy nie zadadzą kryta/śmiertelnej

tancerz - stałe -1 ST do rzutów na obronę fizyczną


mowa - #FFCA49 maddara - #FFDC90
  Niespodziewajki: tak - tylko dla smoka
 
Aberracja Światła 
Piastun Ognia



Stado: Waham się
Płeć: Samica
Księżyce: 25
Rasa: Skrajny (Wywernowy x Północny)
Wiek: 20
Dołączyła: 07 Lip 2021
Posty: 140
Wysłany: 2021-10-07, 15:43   
   A: S: 2| W: 1| Z: 1| M: 1| P: 2| A: 2
   U: B,L,Pł,A,O,MA,Kż,Skr,Śl,Prs:1 | W,MP,MO:2
   Atuty: Wierny Druh, Szczęściarz, Przybrany Rodzic, Popularna


- Tutaj imię? Ty nie-tutejszy? Wtedy bardzo ładnie mówi... jak na "nie-tutejszy". - Nie potrafiła znaleźć ładniejszego słowa na określenie smoka nie pochodzącego z tych ziem. Musiała więc powtórzyć swój zlepek słów. - Huang... czym jestem shi-ije? - Starała się powtórzyć słowo najpodobniej do tego, jak wypowiadał je Cytrynowy. Czyżby jakieś określenie tutejszych, którego nie znała? Hmm...
Słuchając jego odpowiedzi zanurzyła łuskowaty koniuszek pyska w ciepłej wodzie. Wstrzymała oddech, ponieważ woda zalała również jej nozdrza. Najchętniej cała zanurzyłaby się w tym ciepełku, ale to nie teraz, za dużo świadków.
- Piękne źródła, interesujące smok? Hm, jeśli to o mnie to co interesujący lub... piękny w Kizoku? - Podniosła wyżej łeb. Była pewna że chodzi mu o akcent lub ogólnie inny język. Tutejsze smoki nie potrafiły docenić pięknych, zadbanych piór. Ani wspaniałej, szlachetnej rasy i uniżali ją do zwykłej wywerny. Co poradzić. Inne tradycje, zwyczaje to i inne priorytety.
Obserwowała go uważnie nie ruszając się z miejsca. Prędzej powiedziałaby że on, a w szczególności jego niesamowite ozdoby były piękne. Ba, piękniejsze od wszystkich jej piór i piór jej brata!
_________________

~ Szczęściarz ~
1 sukces zamiast niepowodzenia raz na 2 tygodnie


Smol
"najładniejszy kompan w krainie wolnych stad"

.
S:1 | W:1 | Z:1 | M:1 | P:2 | A:1
L, Kż:1

Kalectwa: 5/4 pożywienia do osiągnięcia sytości

Z góry informuję, że odpisuje codziennie masowo do południa, później raczej nie ma mnie na forum
  Niespodziewajki: tak - tylko dla smoka
 
Kryształowy Karp 
Wojownik Ognia
Huang



Stado: Ognia
Płeć: samiec
Księżyce: 31
Rasa: bezskrzydły x północny
Dołączył: 12 Wrz 2021
Posty: 63
Wysłany: 2021-10-07, 18:10   
   A: S: 4| W: 1| Z: 1| M: 1| P: 1| A: 1
   U: W,B,Skr,A,O,Prs,MP,Śl,MA,MO,Pł,Kż: 1
   Atuty: Pechowiec; Trudny Cel; Tancerz


Wyszczerzył białe zęby, gdy smoczyca pochwaliła jego mowę. Kizoku była pierwszą, która zwróciła na to uwgaę.

- Huang dużo mówi, dlatego szybko uczy się języków. Żył jakiś czas w wiosce elfów, które władały smoczą mową biegle - wyjaśnił z dumą, strosząc futro na szyi i ogonie. - W stronach Huanga słowa shijie używa się do smoczycy z tego samego klanu, gdy należy do niego dłużej. A więc Starsza Klanowa Siostra - odpowiedział potem na pytanie o zwrot.

Westchnął cicho, gdy podczas krótkiej chwili milczenia zauważył kątem oka swoje odbicie w wodzie. Jego futro zdawało się sterczeć na każdą możliwą stronę jeszcze bardziej niż zwykle. Podniósł łapę i nieco przygładził wyjątkowo irytujący fragment, po czym na powrót skupił się na smoczycy. Poruszył uszami na zadane przez nią pytanie, nie tracąc pogodnego nastroju i entuzjazmu.

- Ten adept uważa, że w Kizoku-shijie jest dużo interesujących i pięknych rzeczy. Ma na przykład dodatkowe skrzydła i oczy w różnych kolorach. Shijie ma też bardzo piękne pióra, takie lśniące i czyste. Huang jest pewien, że są bardzo miłe w dotyku i chętnie by je dotknął, gdyby shijie wspaniałomyślnie wyraziła zgodę - odparł, na koniec nie kryjąc lekko szelmowskiego uśmiechu, ale mimo to nie ruszył się ani na krok; nie był fanem dotykania innych smoków wbrew ich woli, szczególnie, że mogło to wywołać negatywną reakcję, czego wcale nie chciał.
_________________
 


wygląd theme

pechowiec - po niepowodzeniu -1 ST do następnej akcji

trudny cel - +1 ST do ataków fizycznych przeciwnika
drapieżniki atakujące fizycznie nigdy nie zadadzą kryta/śmiertelnej

tancerz - stałe -1 ST do rzutów na obronę fizyczną


mowa - #FFCA49 maddara - #FFDC90
  Niespodziewajki: tak - tylko dla smoka
 
Aberracja Światła 
Piastun Ognia



Stado: Waham się
Płeć: Samica
Księżyce: 25
Rasa: Skrajny (Wywernowy x Północny)
Wiek: 20
Dołączyła: 07 Lip 2021
Posty: 140
Wysłany: 2021-10-07, 23:11   
   A: S: 2| W: 1| Z: 1| M: 1| P: 2| A: 2
   U: B,L,Pł,A,O,MA,Kż,Skr,Śl,Prs:1 | W,MP,MO:2
   Atuty: Wierny Druh, Szczęściarz, Przybrany Rodzic, Popularna


Skinęła łbem na odpowiedź Huanga. - Interesujące. Jak mówi do samiec, który należy krócej do ten sam klanu? - Odpowiedziała i zaśmiała się krótko, cichutko. Spodobało jej się to słowo, bardzo rzadko go używała i pewnie gdyby nie Cytrynowy to nawet by o nim zapomniała. Bezskrzydły był naprawdę "interesujący". W końcu też nie tutejszy, ale nie pochodził ani z Azat, ani Pogersa, a tym bardziej nie z Versia, czyli nie był jednym z "nich". Obcy-obcy. Trochę jak.... Morax? On chyba też wychował się daleko stąd? Hmm...
Obserwowała jak próbował łapą wygładzić napuszone futerko. Podniosła swoje łapo-skrzydło, zastanawiając się nad tym samym. Poprzestała jednak na wpatrywaniu się jedynie w palce swojego skrzydła. Chyba nie były takie rozciągliwe i zwinne żeby mogła ogarnąć w ten sposób swoje piórka. Z rozmyślania wyrwały ją słowa, znaczy się komplementy Huanga. Oh, jak wspaniale że ktoś w końcu zauważył! Gdyby smoki się rumieniły to jej bielutkie łuski byłyby w tym momencie różowiutkie. Łagodnym, płynnym ruchem zapozowała jeszcze w trakcie jego wypowiedzi. Uniosła swoje prawe, wielkie skrzydło, ukazując schowane mniejsze, złożone i zarzuciła ogonem na bok. Rozpostarła lotki na końcach uniesionego skrzydła oraz wachlarz na końcu ogona. Chętnie wykonałaby nawet mały taniec, ale brat zawsze jej zabraniał. W końcu, no, "nie wypada".
Na propozycję dotknięcia jej piórek wróciła do normalnej postawy. Nie tylko mu się podobają ale chce też doświadczyć ich wspaniałości? W końcu ktoś normalny! Zdystansowane smoki nie wiedziały co traciły! Ale nie mogła tak po prostu dać się dotknąć. Bo choć była kochaną, puchatą kuleczką, to od nieznajomego samca chyba mogła wymagać czegoś w zamian? - Hm, ja wyrazić zgodę jeśli wymiana. Dotyk za dotyk, pióro za futro. - Uśmiechnęła się miło. Chyba jeszcze nie miała okazji dotknąć długiego futra. Ciekawiło ją jaką ma fakturę. Czy było szorstkie, czy miękkie... Grube włosie czy cieniutkie. Cofnęła się o krok i czekała na odpowiedź.
_________________

~ Szczęściarz ~
1 sukces zamiast niepowodzenia raz na 2 tygodnie


Smol
"najładniejszy kompan w krainie wolnych stad"

.
S:1 | W:1 | Z:1 | M:1 | P:2 | A:1
L, Kż:1

Kalectwa: 5/4 pożywienia do osiągnięcia sytości

Z góry informuję, że odpisuje codziennie masowo do południa, później raczej nie ma mnie na forum
  Niespodziewajki: tak - tylko dla smoka
 
Kryształowy Karp 
Wojownik Ognia
Huang



Stado: Ognia
Płeć: samiec
Księżyce: 31
Rasa: bezskrzydły x północny
Dołączył: 12 Wrz 2021
Posty: 63
Wysłany: 2021-10-09, 07:40   
   A: S: 4| W: 1| Z: 1| M: 1| P: 1| A: 1
   U: W,B,Skr,A,O,Prs,MP,Śl,MA,MO,Pł,Kż: 1
   Atuty: Pechowiec; Trudny Cel; Tancerz


¢Rozumienie dziwnego sposobu używania mowy tutejszej było nieco utrudnione, ale Huangowi to nie przeszkadzalo. Był w stanie ogarnąć z kontekstu o co chodziło. Na pytanie Kizoku uśmiechnął się nieco szerzej, wyraźnie zadowolony z opcji podzielenia się swoim językiem.

- Shidi - odparł. - Czy Kizoku-shijie też jest nietutejsza? - Przechylił głowę nieznacznie na bok.

Był ciekaw skąd smoczyca pochodziła, nie chciał również wyjść na niekulturalnego smoka, który tylko rozmawiał o sobie. Nie był to dobry sposób na nawiązywanie pozytywnych reakcji, nawet jeśli shijie sama zadawała pytania.

Białe zęby odsłoniły się nieznacznie w uśmiechu, gdy otrzymał zgodę na dotknięcie piór. Po tym jego pysk powrócił do poprzedniego, pogodnego wyrazu.

- Huang przyjmuje ofertę. Kizoku-shijie ma pierwszeństwo - powiedział, odwracając głowę nieco w bok, by smoczyca miała lepszy dostęp do jego futra.
_________________
 


wygląd theme

pechowiec - po niepowodzeniu -1 ST do następnej akcji

trudny cel - +1 ST do ataków fizycznych przeciwnika
drapieżniki atakujące fizycznie nigdy nie zadadzą kryta/śmiertelnej

tancerz - stałe -1 ST do rzutów na obronę fizyczną


mowa - #FFCA49 maddara - #FFDC90
Ostatnio zmieniony przez Kryształowy Karp 2021-10-09, 07:41, w całości zmieniany 1 raz  
  Niespodziewajki: tak - tylko dla smoka
 
Aberracja Światła 
Piastun Ognia



Stado: Waham się
Płeć: Samica
Księżyce: 25
Rasa: Skrajny (Wywernowy x Północny)
Wiek: 20
Dołączyła: 07 Lip 2021
Posty: 140
Wysłany: 2021-10-09, 11:20   
   A: S: 2| W: 1| Z: 1| M: 1| P: 2| A: 2
   U: B,L,Pł,A,O,MA,Kż,Skr,Śl,Prs:1 | W,MP,MO:2
   Atuty: Wierny Druh, Szczęściarz, Przybrany Rodzic, Popularna


Skinęła potakująco łbem. - Pochodzi z Hapra ola Azat, daleko na wschód-północ. Mokre lasy Kzalti. Po drodze stąd mała i wielka pustynie, chyba nikt tutaj nigdy nie zajść tak daleko za swoje granica... - Słyszała o smokach, którzy wyruszali na "misje" jednakże żadna z opowieści nie mówiła o pustyni. Z tego co wiedziała, na południe stąd było Stado Ziemi. Może ktoś z nich dotarł do sławnej pustyni Dizna? Będzie musiała popytać!
A teraz wielka chwila! Wymizianie futerka! Przysunęła się o kilka kroków, żeby pokonać dzielący ich dystans. Podniosła swoją skrzydłołapkę i wyciągnęła ją w kierunku Huanga. Zawahała się jednak w połowie odległości. Przecież jej palce były całe w błocie, które otaczało gorące źródła. Próbowała strzepnąć je gdzieś z boku, jednak piórka miały to do siebie, że trudno było tak o strzepnąć brudy. Jak zawsze będzie musiała poświęcić później mnóstwo czasu, jeśli chciała je z powrotem wybielić. No dobra, ale co teraz?
Hm, odpowiedź wydawała jej się oczywista. Miała tylko nadzieję, że bezskrzydły się nie wystraszy. Zbliżyła się jeszcze bardziej do jego prawego boku, aby dosięgnąć futerka... łebkiem. Najpierw musnęła je pyszczkiem, a jeśli nie zaprotestował, to niemalże położyła na nim swój łeb i szyję na moment. Futerko było sprężyste, nie szorstkie, ale również nie miękkie. Bardziej określiłaby je... twardym? W końcu raczej nie mogłaby w nim nurkować mordką. Również wydawało się trzymać kształt pomimo dotyku i nacisku.
Teraz chyba jego kolej? Rozstawiła szerzej skrzydła, aby miał bezpośredni dostęp, bez potrzeby ruszania się z miejsca, do prawego skrzydła i do grzywy. Ciekawe który rodzaj piórek tak bardzo mu się spodobał...
_________________

~ Szczęściarz ~
1 sukces zamiast niepowodzenia raz na 2 tygodnie


Smol
"najładniejszy kompan w krainie wolnych stad"

.
S:1 | W:1 | Z:1 | M:1 | P:2 | A:1
L, Kż:1

Kalectwa: 5/4 pożywienia do osiągnięcia sytości

Z góry informuję, że odpisuje codziennie masowo do południa, później raczej nie ma mnie na forum
  Niespodziewajki: tak - tylko dla smoka
 
Kryształowy Karp 
Wojownik Ognia
Huang



Stado: Ognia
Płeć: samiec
Księżyce: 31
Rasa: bezskrzydły x północny
Dołączył: 12 Wrz 2021
Posty: 63
Wysłany: 2021-10-11, 07:58   
   A: S: 4| W: 1| Z: 1| M: 1| P: 1| A: 1
   U: W,B,Skr,A,O,Prs,MP,Śl,MA,MO,Pł,Kż: 1
   Atuty: Pechowiec; Trudny Cel; Tancerz


Uniósł brwi, nieco zaskoczony. Och, a więc musiała przebyć niemało drogi! Ciekawiło go czy miała powiązanie z resztą wywern, które widział. Mógł to być jednak zwykły przypadek.

- Huang też przybył z dalekiego wschodu, ale z obrzeży krainy zwanej Tang - rzucił.

Zaśmiał się cicho, gdy smoczyca próbowała strzepnąć błoto z palców, bezskutecznie. On sam użyłby po prostu energii, ale najwyraźniej shijie albo o tym nie pomyślała, albo nie czuła się aż tak komfortowo z używaniem jej. Na szczęście nie zdecydowała się dotykać go brudnymi palcami, choć jej rozwiązanie sprawiło, że jego serce zabiło nieco szybciej z ekscytacji.

Prawdą było, że w stronach Huanga dłuższy kontakt fizyczny nie był zbyt częsty, dlatego zaskoczyła go łatwość z jaką Kizoku-shijie zdecydowała się na tak odważny gest. Nie przeszkadzało mu to ani trochę, wręcz przeciwnie. Dotyk był bardzo przyjemny; miał tylko nadzieję, że smoczycy nie przeszkadzała nietypowa tekstura jego futra. Choć o nie dbał, by było gładkie, włosie niezmiennie pozostawało dość grube i twarde. Układało się po swojemu i nie dawało się ułożyć tak jak by tego chciał.

Westchnął dyskretnie, gdy shijie się odsunęła, od razu odczuwając brak dotyku. Jednak wtedy przyszła jego kolej na pogładzenie piórek. Nawet nie próbował czyścić łap, zamiast tego przysunął pysk do jej szyi smoczycy. Również patrzył czy nie protestowała w żaden sposób; jeśli nie, wsunął nos między pióra z boku szyi. Uważał przy tym, by nie zrobić Kizoku krzywdy swoim rogiem. Otarł się bokiem głowy, idąc zgodnie z kierunkiem piór, by ich nie nastroszyć. Taką samą uwagą obdarzył prawe skrzydło, starając się jak najdłużej nacieszyć miękkością piór, choć pilnował czy jego rozmówczyni nie czuła dyskomfortu. Wreszcie z żalem zakończył swoje ministracje, prostując się nieco. Na jego pysku widniał łagodny uśmiech.

- Kizoku-shijie ma bardzo miłe pióra. Huang zazdrości jej posiadania ich - powiedział wesoło.
_________________
 


wygląd theme

pechowiec - po niepowodzeniu -1 ST do następnej akcji

trudny cel - +1 ST do ataków fizycznych przeciwnika
drapieżniki atakujące fizycznie nigdy nie zadadzą kryta/śmiertelnej

tancerz - stałe -1 ST do rzutów na obronę fizyczną


mowa - #FFCA49 maddara - #FFDC90
  Niespodziewajki: tak - tylko dla smoka
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Style WoW created by Matti and modified by Przyproszona Biela.

Forum © Naomi (2006-2019).
Images and art are © to their creators.
Dragon emoticons © J-C.
Never copy anything without permission!

Strona wygenerowana w 0,2 sekundy. Zapytań do SQL: 13