FAQ  Szukaj  Użytkownicy  Grupy Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości Profil Zaloguj Rejestracja

Poprzedni temat «» Następny temat
Gorąca zatoczka
Autor Wiadomość
Płomień Świtu 
Przywódca Ognia



Stado: Ognia
Rasa: Zwyczajny
Księżyce: 59
Płeć: Samiec
Opiekun: Kruczopióry[*]
Mistrz: Krew Mandragory[*]
Partner: Mistycznooka[*]
Dołączył: 07 Lis 2016
Posty: 1972
Ostrzeżeń:
 1/3/6
Wysłany: 2017-04-25, 18:54   
   A: S: 2| W: 3| Z: 5| I: 4| P: 3| A: 1
   U: S,A,O,Kż,M,MA,MO,B,L,Pł,W,Skr,Śl:1| MP:2| Lecz:3
   Atuty: Inteligentny; Kruszyna; Niesprawiedliwy; Wybraniec Bogów


Kwestia, którą poruszyła Zmora wprawiła go w zastanowienie. Czy życie rzeczywiście jest księgą zapisaną na długo przed wykluciem? A może ciągiem przypadków? Obie opcje są niezbyt prawdopodobne. Zbyt wiele wydarzeń w jego młodym wieku przyszło przez stabilną, ciężką pracę by przypisywać to przypadkowi, a zbyt wiele zwrotów przyszło niespodziewanie, jakby mając podkopać jego wysiłki. Wziął głębszy wdech. Charon, wyczuwając zamyślenie swojego smoka spojrzał na niego swoimi gorejącymi ślepiami i przechylił się lekko na bok. Końcówka ogona młodego uzdrowiciela pacnęła cicho o podłoże, zahaczając czubkiem o taflę wody, która rozprysnęła się z głośnym pluskiem.
- Myślę że w obu przypadkach jest dużo racji. A osobiście sądzę że gdzieś tam na górze, gdzie bogowie latają między gwiazdami a smoki stają się legendą, zapisane są wydarzenia które muszą się wydarzyć w naszym życiu. Wystawić nas na próbę, nauczyć czegoś a w efekcie wzmocnić. Ale wiodą do nich miriady ścieżek. Jak dotrzemy do tych wydarzeń zależy tylko od nas. Możemy podejść do takiego kamienia milowego przygotowani lub iść na żywioł, gdy złapie nas nieprzygotowanym. Takie jest moje zdanie - wyjaśnił rzeczowo owoc swoich ostatnich przemyśleń. Zapowiadała się interesująca wymiana zdań.
_________________
Atuty:
I: Inteligentny - jednorazowo +1 do Inteligencji
II: Kruszyna - smok uzyskuje status sytość po zjedzeniu 3 jednostek mięsa zamiast 4
III. Niesprawiedliwy - jeśli Uzdrowiciel ma kontakt fizyczny z ofiarą w momencie wykorzystywania atutu, rozprasza go na jedną turę i raz na walkę może go zaatakować bazując na Magii Precyzyjnej i Inteligencji. Dodatkowo raz na miesiąc podczas modlitwy w świątyni otrzymuje dar od swojego patrona.
IV. Wybraniec Bogów - smok ma dodatkowy 1 sukces przy rzutach na dowolnie wybraną przez siebie akcję raz na pojedynek, misję czy polowanie (w polowaniu łowcy raz na dwa tygodnie, uzdrowiciel może używać tego atutu raz na tydzień bez względu na miejsce w fabule, atut tyczy się wtedy obu etapów leczenia)

Posiadane przedmioty:
Kamienie: onyks, cytryn
Pożywienie: 23/4 mięsa
Inne: eliksir wytrzymałości, ognisty kamyk (jednorazowo rana średnia)
Żetony: 1x złoty(15.10), 2x srebrny(21.09, 21.11), 1x brązowy (14.12)


 
 
Upiorny Rytuał
Przywódca Cienia
Boss Cienistej Mafii



Stado: Cienia
Rasa: Skrajny
Księżyce: 64
Płeć: Samica
Opiekun: Ankaa (Dwuznaczna Aluzja)*
Mistrz: Nahkriin (ojciec spoza bariery).
Partner: Gonitwa Myśli.
Dołączył: 13 Maj 2016
Posty: 3540
Skąd: Otchłań.

Wysłany: 2017-04-26, 16:09   
   A: S: 2| W: 3| Z: 5| I: 3| P: 4| A: 3
   U: B,L,Pł,S,O,M,W,MP,MA,MO: 1| A,Śl,Kż: 2| Skr: 3
   Atuty: Ostry Wzrok; Pamięć Przodka; Tropiciel; Wybraniec Bogów; Magiczny Śpiew;


___O tak, zdecydowanie zapowiadało się interesująco. Na pysku wywerny majaczył cień uśmiechu przejawiającego czyste zadowolenie. Ciężko było znaleźć kogoś wystarczająco inteligentnego, by móc przeprowadzić z nim taką rozmowę - i żeby był do niej chętny. Wyglądało na to, że Konsyliarz posiada swoje poglądy i ma na tyle odwagi, by się nimi dzielić.
___Zmora zadrżała lekko w momencie, gdy z pyska samca wydobyło się to słowo. Bogowie. Nie wiedziała, skąd u niej ten odruch, zawsze tak było. Dreszcz był bardzo subtelny, ale jednak był. Wystarczająco bystry obserwator mógłby go zauważyć.
___- Moja matka nigdy nie wierzyła w to, że życie jest kierowane przez kogoś wyżej postawionego, kogoś poza zasięgiem śmiertelników - stwierdziła wywerna, mrużąc delikatnie ślepia - Próbowała wmówić mi to samo, ale pod tym względem nigdy się z nią nie zgodziłam. Każdy jest kowalem własnego losu - zakończyła, wzdychając nieznacznie, gdy jej umysł mimowolnie powrócił do starych wspomnień.
___Czyżbyś... Za mną tęskniła?
___Nigdy.
___- Wierzysz w to, że gwiazdy na niebie to dusze zmarłych przodków? - kolejne pytanie. Lubiła pytać, poznawać opinie innych. Zawsze miała w zanadrzu kilka. W końcu... Każda odpowiedź to wiedza, mniej lub bardziej istotna. Im więcej ma się wiedzy na temat sposobu myślenia innych smoków, tym więcej się o nich wie. Z pozoru nieco dziwne i bezsensowne pytania mogły dostarczyć sporo informacji.
_________________
"Power is only given to those who are prepared to lower themselves to pick it up."

 
 
Płomień Świtu 
Przywódca Ognia



Stado: Ognia
Rasa: Zwyczajny
Księżyce: 59
Płeć: Samiec
Opiekun: Kruczopióry[*]
Mistrz: Krew Mandragory[*]
Partner: Mistycznooka[*]
Dołączył: 07 Lis 2016
Posty: 1972
Ostrzeżeń:
 1/3/6
Wysłany: 2017-05-14, 09:49   
   A: S: 2| W: 3| Z: 5| I: 4| P: 3| A: 1
   U: S,A,O,Kż,M,MA,MO,B,L,Pł,W,Skr,Śl:1| MP:2| Lecz:3
   Atuty: Inteligentny; Kruszyna; Niesprawiedliwy; Wybraniec Bogów


Intrygujące. Opowiadał kiedyś Perle iż gwiazdy na niebie są duszami przodków spoglądającymi z góry na smoki, ale zrobił to by uspokoić roztrzęsioną samiczkę, która nie tak dawno temu straciła matkę. Lecz czy sam w to wierzył?
- Nie wiem... wielokrotnie spoglądałem na gwiazdy i nic nie czułem. Żadnej otuchy, żadnego ciepłego powiewu, ani żadnego innego znaku że ci, którzy odeszli przyglądają się naszym czynom. Z drugiej strony w legendach musi być ziarenko prawdy, która leży gdzieś pośrodku. Mamy swój rozum i nabieramy doświadczenia z każdym mijającym księżycem, więc każdy z nas sam dochodzi do tego, co może być prawdą, a co nie. I w co wierzyć - odpowiedział w sposób nieco wymijający na pierwszy rzut oka, ale taka była jego opinia na temat zmarłych widzących ich działania. Wziął głębszy wdech, po czym ponownie spojrzał łowczyni w oczy.
- W logice tej legendy jest kilka dziur. Jeżeli przodkowie to gwiazdy i patrzą na nas, to widzą co robimy w dzień? Albo co robimy w jaskiniach i pod schronieniem koron drzew w lesie? Zanim zadam ci pytanie, najpierw coś opowiem. Gdy byłem pisklęciem trafiłem przez przypadek do Rubinowej Niecki, gdzie Kapłanka Cienia pozwoliła mi przyglądać się leczeniom, a znacznie później mój ojciec został uzdrowiony z kalectwa przez Erycala. To dwa główne powody dla których zdecydowałem się obrać ścieżkę uzdrowiciela. Co skłoniło cię do wejścia na ścieżkę łowców? - spytał, żywo zainteresowany. Do tej pory ona zadawała pytania. Pora odbić piłeczkę.
_________________
Atuty:
I: Inteligentny - jednorazowo +1 do Inteligencji
II: Kruszyna - smok uzyskuje status sytość po zjedzeniu 3 jednostek mięsa zamiast 4
III. Niesprawiedliwy - jeśli Uzdrowiciel ma kontakt fizyczny z ofiarą w momencie wykorzystywania atutu, rozprasza go na jedną turę i raz na walkę może go zaatakować bazując na Magii Precyzyjnej i Inteligencji. Dodatkowo raz na miesiąc podczas modlitwy w świątyni otrzymuje dar od swojego patrona.
IV. Wybraniec Bogów - smok ma dodatkowy 1 sukces przy rzutach na dowolnie wybraną przez siebie akcję raz na pojedynek, misję czy polowanie (w polowaniu łowcy raz na dwa tygodnie, uzdrowiciel może używać tego atutu raz na tydzień bez względu na miejsce w fabule, atut tyczy się wtedy obu etapów leczenia)

Posiadane przedmioty:
Kamienie: onyks, cytryn
Pożywienie: 23/4 mięsa
Inne: eliksir wytrzymałości, ognisty kamyk (jednorazowo rana średnia)
Żetony: 1x złoty(15.10), 2x srebrny(21.09, 21.11), 1x brązowy (14.12)


 
 
Upiorny Rytuał
Przywódca Cienia
Boss Cienistej Mafii



Stado: Cienia
Rasa: Skrajny
Księżyce: 64
Płeć: Samica
Opiekun: Ankaa (Dwuznaczna Aluzja)*
Mistrz: Nahkriin (ojciec spoza bariery).
Partner: Gonitwa Myśli.
Dołączył: 13 Maj 2016
Posty: 3540
Skąd: Otchłań.

Wysłany: 2017-05-14, 17:21   
   A: S: 2| W: 3| Z: 5| I: 3| P: 4| A: 3
   U: B,L,Pł,S,O,M,W,MP,MA,MO: 1| A,Śl,Kż: 2| Skr: 3
   Atuty: Ostry Wzrok; Pamięć Przodka; Tropiciel; Wybraniec Bogów; Magiczny Śpiew;


___Samica przyglądała się Konsyliarzowi, cały czas utrzymując z nim kontakt wzrokowy, trzymając i nie puszczać. Chciała zobaczyć każdą zmianę w mimice pyska, zwężenie się lub poszerzanie czarnej źrenicy, przecinającą niebieską tęczówkę. Niczym ostrze przebijające się przez tarczę. Gdy zadał pytanie, na jej pysk wstąpił delikatny uśmiech, nieco rozbawiony.
___- Moja matka miała określoną wizję mojej przyszłości - rozpoczęła odpowiadanie, oblizując pysk czarnym językiem - Widziała we mnie kogoś, kto dokończy jej dzieło, ona bowiem nie zdążyła. Życie śmiertelnika jest zbyt krótkie. Zwyczajnie zabrakło jej czasu. Chciała więc, bym dokończyła to, co ona rozpoczęła. Miałam być bronią, ostrzem wyłaniającym się z mroku i podrzynającym gardła tym, którzy zasługiwali na śmierć. Ale zdałam sobie sprawę, że każde słowo mojej matki było... Jest przepełnione jadem, wnika do mojego umysłu i nakazuje mi posłuszeństwo, jednocześnie rujnując moją psychikę. Chciałam się od niej oderwać, ale jednocześnie szkody, jakie wyrządziła mi własna rodzicielka były na tyle duże, bym nie mogła uwolnić się całkowicie. Zostałam więc łowcą, a nie bezmyślnym narzędziem matki, zabijającym wszystko, co żywe. Łowca jest cichy, porusza się bezszelestnie niczym zjawa, ma usprawiedliwienie na to, że znika na całe dnie. Noce, w moim wypadku. Zadaję śmierć zwierzynie, by inni mogli przeżyć z ich mięsa, zamiast atakować bezbronne pisklęta i adeptów, jak czyniła to Ankaa - wyjaśniła, mrużąc lekko ślepia. Sądziła, że znowu usłyszy jej głos, ale milczała. Czyżby na chwilę odwróciła wzrok, a może nie wiedziała, co rzec? Ach, piękne były te nieliczne momenty, gdy Zmorze udawało się uciszyć matkę.
_________________
"Power is only given to those who are prepared to lower themselves to pick it up."

 
 
Perlisty Śmiech 
Łowca Cienia
Perełka w Cieniu



Stado: Cienia
Rasa: Skrajny
Księżyce: 28
Płeć: Samiec
Opiekun: Czerwień Kaliny*
Mistrz: Każdy po trochu
Partner: Kocha każdego
Wiek: 23
Dołączyła: 11 Sty 2014
Posty: 1135
Wysłany: 2017-07-18, 20:27   
   A: S: 2| W: 1| Z: 3| I: 1| P: 4| A: 1
   U: B,Pł,S,L,A,O,MP,MA,MO,Kż,W,M: 1| Skr,Śl: 2
   Atuty: Zwinny; Pamięć Przodka;


Gorąca zatoczka...Ach wskoczyłoby sie do niej i popływało, tylko że młodzik przypomniał sobie w porę ze nie umiał jeszcze ani pożądnie skakać ani pływać, a pływać nie umiał w ogóle. Tak więc stanął nad brzegiem wody i zaczął zaglądać patrząc na swoje odbicie. Robił jakieś głupie miny, potem zaczłą bawić sie wodą, a w końcu dał sobie spokój i usiadł na zadzie. Usiadł aż na trzy uderzenia serca bo potem znalazł sobie samotną ropuchę, za którą zaczął iść i ją "tropić" w pewnej chwili polizał ją, a czując na języku okropnie gorzki smak jej z lekka trującego śluzu, zaczął pluć i się ślinić, dopadł więc do wody i pił, i pił jak smok wawelski i wyglądało na to ze nie miał zamiaru przestać.
_________________
ATUTY:
Grupa I: Zwinny
Grupa II: Pamięć przodka
Smok zna słabe punkty drapieżników, przez co ma -2 do ST do Ataków/Obron podczas walki z nimi (nie działa na Arenie).

Grupa III: Lekkostopy
Smok ma automatyczny sukces przy teście na podkradanie się do zwierzyny łownej. Do użycia raz na dwa tygodnie w polowaniu. Dodatkowo raz na miesiąc podczas modlitwy w świątyni otrzymuje dar od swojego patrona.


POSIADANE:
Jedzenie: -/4
Kamyki: Ametyst, opal, perła, diament, agat


Karta Kompana

S: 0| W: 1| Z: 2| I: 1| P: 1| A: 1
A,O: 1


 
 
Mistycznooka 
Łowca Wody
Żyje w sajgonie



Stado: Wody
Rasa: Górski
Księżyce: 55
Płeć: Samica
Opiekun: Płacz Aniołów
Mistrz: Opoka Ziemi
Partner: Płomień Świtu
Wiek: 20
Dołączyła: 18 Wrz 2016
Posty: 2465
Wysłany: 2017-07-29, 22:13   
   A: S: 3| W: 3| Z: 5| I: 1| P: 4| A: 3
   U: MA,MO,MP,M,W,Pł,S,L,O,B: 1| Śl,Kż,A: 2| Skr: 3
   Atuty: Zwinny, Pamięć przodków, Tropiciel, Znawca terenów


// Przepraszam że dopiero teraz ale wreszcie zebrałam się do fabularnych odpisów ;-;.

Młodzik nagle mógł być zaniepokojony. Zaniepokojony jakimś dziwnym ruchem. O jakiś niecały ogon, woda ruszała się jakoś tak.. nienaturalnie. Trudno było oczywiście cokolwiek dostrzec, jednak oczywistym było że w wodzie znajduje się.. coś. Coś dużego, bowiem ruch wody był bardzo duży. Po chwili wynurzyło się z niej parę kolców.. Cóż to za zwierze?! Całe takie kolczaste i nie fajne..
Jednak potem z wody wynurzył się pysk. Nie dziwota że wcześniej nie dało się dostrzec niczego więcej gdy stwór był w wodzie - błękit skutecznie to uniemożliwiał. Jednak teraz.. Chalcedon miał świadomość że przynajmniej ma do czynienia z innym smokiem. Smokiem który póki co nie zdawał sobie sprawy (albo zwyczajnie zignorował to) z jego obecności. Pływał sobie w najlepsze, jakby nie było następnego wschodu Złotej Twarzy.
_________________

Hansel
Sowa

U: A,O: 3| Skr,Kż: 2 // A:W:1 Z:2 I:1 P:2 A:1

KP
Umiejętności magiczne/fizyczne: +4ST
Śledzenie/MP: +1ST
-1ST po rzutach na "widzenie maddarą"
-2ST w przypadku poświęcenia tury kompana
(nie tyczy się śledzenia i MP)
~Atuty~
Pamięć Przodków
Smok zna słabe punkty drapieżników, przez co ma -2 do ST do Ataków/Obron podczas walki z nimi (nie działa na Arenie).
Zwinny
Jednorazowo +1 do Zręczności
Tropiciel
Raz na dwa tygodnie smok znajduje na polowaniu zwierzę dające 4/4 mięsa, niezależnie od tego czy go szuka. Dodatkowo raz na miesiąc podczas modlitwy w świątyni otrzymuje dar od swojego patrona.
Znawca Terenów
Raz na dwa tygodnie smok napotyka na polowaniu/wyprawie dodatkową zdobycz (dającą 4/4 mięsa), kamień czy dorodne zioło (w zależności od tego czego akurat szukał).

 
 
 
Hila 
Pisklę
Bezimienny.



Stado: Ziemi
Rasa: Morski
Księżyce: 16
Płeć: Samiec
Opiekun: Gonitwa Myśli
Partner: Zagłada.
Dołączyła: 03 Sie 2017
Posty: 100
Wysłany: 2017-08-19, 11:42   
   U: B,Pl,S: 1|


Hila włóczył się już od dłuższego czasu, wykradając się od matki coraz częściej. Nie próbował wdawać się w przyjaźnie z pisklętami z jego stada. Był zbyt inny, zbyt obcy. Wędrował co jakiś czas nad różne tereny jeziora, zastanawiając się nad ucieczką. Nie musiał w końcu zostać z ojcem - mógł popłynąć gdzieś daleko, dołączyć do innego klanu.
Bał się jednak Pani. Ona zawsze wiedziała. I z pewnością go odszuka.
Bawił się nad powierzchnią wody, zanurzając pazur, tak, jak zwykle. Czy ktoś próbował go odnaleźć?
_________________
Avatar to Arkowy Twór.
Mokrutki i różowy, cały kolorowy.
 
 
Ukryta Intencja 
Wojownik Cienia
Dirlilth Niezłomna



Stado: Cienia
Rasa: Skrajny
Księżyce: 27
Płeć: Samica
Opiekun: Krew Mandragory [*]
Partner: Obojętny Kolec
Wiek: 27
Dołączyła: 21 Cze 2017
Posty: 487
Wysłany: 2017-08-30, 15:15   
   A: S: 4| W: 1| Z: 3| I: 1| P: 2| A: 1
   U: B,Pł,S,L,W,MP,MA,MO,Śl,Skr,Kż: 1| A,O: 2
   Atuty: Szczęściarz; Parzystołuski;


Ileż można było ćwiczyć ktoś mógłby się zapytać, dużo... bardzo dużo patrząc na przykład na taką Dirlilth. Za czasów pisklęcych bardzo dużo spała, a jeszcze więcej czasu poświęcała na naukę. Jeśli chciało się utrzeć nosa paru adeptom trzeba było się nieco wysilić. I tak oto spełniła swoją groźbę, przynajmniej co do jednego smoka.
Teraz szła sobie wzdłuż Zimnego Jeziora aż nie natrafiła na sporych rozmiarów tamę zbudowaną przez bobry. Ciekawe, nie była nigdy wcześniej w tym zakątku. Minęła drewnianą budowlę, a jej oczom ukazało się bajorko spowite kłębami pary. Postanowiła przyjrzeć mu się bliżej lecz coś ją zatrzymało. Nie coś, a ktoś... zmrużyła brwi widząc gdzieś w kłębach młodego smoka, pisklę chyba. Nie było jakoś wiele mniejsze od niej. Po podejściu bliżej rozpoznała w końcu kim było. Młode Gonitwy. Spotkała ich przecież u proroka.
-Hila wyrosłeś troszkę.- rzuciła siląc się na miły ton, bo w sumie nie do końca interesowały ją młode spoza Cienia. Cały czas ćwiczyła też kulturalne konwenanse smoczych rozmów!
_________________


-> Wojowniczka pachnie peonią dzięki olejkom ofiarowanym jej przez matkę.
-> Po starym poparzeniu została blizna u nasady ogona.

Głos młodej i dorastającej smoczycy | Głos dorosłej smoczycy | #7c272d | Teczka postaci
 
 
Hila 
Pisklę
Bezimienny.



Stado: Ziemi
Rasa: Morski
Księżyce: 16
Płeć: Samiec
Opiekun: Gonitwa Myśli
Partner: Zagłada.
Dołączyła: 03 Sie 2017
Posty: 100
Wysłany: 2017-09-06, 08:38   
   U: B,Pl,S: 1|


Kryza na grzbiecie jak zwykle ujawniła emocje, unosząc się lekko, gdy zaskoczony Hila odwrócił łeb, aby spojrzeć na smoczycę. Pachniała bardzo podobnie do wywernowej samicy, którą spotkał wtedy, na spotkaniu. Nie pamiętał jej jednak zbyt dobrze. Ona jednak wydawała się go znać. Zamrugał kilkukrotnie, zakłopotany. Coś mu się kojarzyło. Tak. Dość spora (bo jednak różnice rasowe) samica, którą zapamiętał jako jakby... spiętą? Wpatrzoną w jakiś odległy obraz? Ambicja wpływała zawsze w taki sposób na samice bardziej uzdolnione od innych.
- Noqon mangalisa Ana. - odpowiedział jej powoli, wpatrzony w nią w dziwny, zagadkowy sposób. Malinowe oczy wydawały się skrupulatnie badać każdy pazur powierzchni ciała Dirilith. Bądź wspaniałą matką. Jedne z najcieplejszych pozdrowień dla samic wzbudzających szacunek. Hila nawet nie mógł być pewien, że wiedziała, co powitanie znaczyło. Ale liczył się gest.
- Nie zauważyłem, dziękuję - odpowiedział, uśmiechając się zagadkowo. Nie podchodził do smoczycy. Tylko się przyglądał. - Więc ty też czujesz zew?
Zamoczył pazur w Jeziorze, patrząc pytająco na Cienistą wojowniczkę.
_________________
Avatar to Arkowy Twór.
Mokrutki i różowy, cały kolorowy.
 
 
Ukryta Intencja 
Wojownik Cienia
Dirlilth Niezłomna



Stado: Cienia
Rasa: Skrajny
Księżyce: 27
Płeć: Samica
Opiekun: Krew Mandragory [*]
Partner: Obojętny Kolec
Wiek: 27
Dołączyła: 21 Cze 2017
Posty: 487
Wysłany: 2017-09-07, 23:37   
   A: S: 4| W: 1| Z: 3| I: 1| P: 2| A: 1
   U: B,Pł,S,L,W,MP,MA,MO,Śl,Skr,Kż: 1| A,O: 2
   Atuty: Szczęściarz; Parzystołuski;


Uniosła łeb przyglądając się chwilę leniwie płynącym po niebie chmurom zanim samczyk się do niej nie odezwał. Uniosła lekko łuskowatą brew i przekręciła powoli łeb na bok. Czyżby kolejny dziwny język którego nie znała? Keez też mówiła dziwne słowa na powitanie i pożegnanie. Uznała więc, że Hila ją wita i skinęła mu lekko głową.
Czarne ślepia zerkały na młodszego smoka podczas gdy ten zdawał się studiować całą postać samiczki. Co on... chciał ją zjeść? Zmarszczyła nieznacznie nos, ale jeszcze nic nie powiedziała.
-Zew?- w końcu coś poza "konwenansami", te sztywne ramy strasznie ją męczyły. Walka była jednak nieco łatwiejsza do zrozumienia niż mowa.
-Jedyny zew jaki czuję to taki co mi mówi, że muszę być silna i dobrze walczyć.- odparła ziewając przy okazji przeciągle. Chyba powinna zaprzestać odwiedzin u przywódczyni. Przez to nie sypiała zbyt często nocami...
-A jaki zew ty czujesz?- kulturalnym było oddanie pytania, prawda?
_________________


-> Wojowniczka pachnie peonią dzięki olejkom ofiarowanym jej przez matkę.
-> Po starym poparzeniu została blizna u nasady ogona.

Głos młodej i dorastającej smoczycy | Głos dorosłej smoczycy | #7c272d | Teczka postaci
 
 
Hila 
Pisklę
Bezimienny.



Stado: Ziemi
Rasa: Morski
Księżyce: 16
Płeć: Samiec
Opiekun: Gonitwa Myśli
Partner: Zagłada.
Dołączyła: 03 Sie 2017
Posty: 100
Wysłany: 2017-09-25, 09:39   
   U: B,Pl,S: 1|


Hila przez dłuższy czas nic nie odpowiadał, wpatrując się w powierzchnię zatoczki, tak jakby bawił się z rozmówczynią, każąc jej tak długo czekać, aż coś powie. Może miał coś na myśli poprzez zew, a może nie.
- Nieważne - skwitował po dłuższym czasie. Nagle potrząsnął głową, tak jakby odganiał się od jakichś niewielkich pasożytów, a grzebień na nim zakołysał się lekko, tak jakby w rytm kołyszącej się wody. - Chciałbym nauczyć się w końcu polować, ale nikt mnie tego nie nauczy w wodzie - stwierdził. Nie był głupi, wiedział już, że smoki tutaj raczej nie polowały tak jak jego ojciec. - A moja matka uważa, że powinienem pokazać, że umiem być dobrym mieszkańcem lądu. Więc powinienem zacząć uczyć się tutaj.
_________________
Avatar to Arkowy Twór.
Mokrutki i różowy, cały kolorowy.
 
 
Ukryta Intencja 
Wojownik Cienia
Dirlilth Niezłomna



Stado: Cienia
Rasa: Skrajny
Księżyce: 27
Płeć: Samica
Opiekun: Krew Mandragory [*]
Partner: Obojętny Kolec
Wiek: 27
Dołączyła: 21 Cze 2017
Posty: 487
Wysłany: 2017-09-30, 14:47   
   A: S: 4| W: 1| Z: 3| I: 1| P: 2| A: 1
   U: B,Pł,S,L,W,MP,MA,MO,Śl,Skr,Kż: 1| A,O: 2
   Atuty: Szczęściarz; Parzystołuski;


Lepiej więc by za długo się nią tak nie bawił bo Dirlilth nie należała do najcierpliwszych smoków zwłaszcza jeśli dotyczyło to piskląt. Podziwiała matkę że miała aż tyle dzieci, ale jednocześnie sama by ich nie chciała. Ciągle chcą atencji i myślą, że są najważniejsze... też mi coś. Zmrużyła lekko ślepia obserwując go i już miała rozłożyć skrzydła by odlecieć do domu gdy mały w końcu się odezwał. "Nieważne"?
-Dobrze się czujesz?- rzuciła pod nosem choć szczerze mówiąc nie interesowała jej jego odpowiedź.
Po kolejnej dłuższej chwili samczyk w końcu rzucił jakimś konkretem. Nauka... no jasne, po cóż innego pisklę jeszcze potrzebowało starszych smoków. Zmarszczyła lekko brwi i usiadła sobie wygodniej.
-Przecież możesz też polować w wodzie. Są tam ryby i inne mniej smaczne zwierzęta.- wzruszyła barkami.
-Dobrze jednak, mogę ci pomóc musisz jednak traktować mnie jak nauczyciela. I nie zawieszaj się tak więcej bo dostaniesz w pysk.- rzuciła pod nosem mając na myśli jego poprzednią bardzo długą przerwę.
-Najpierw powiedz mi co wiesz o śledzeniu bo od tego zaczniemy. Powiedz wszystko co wiesz bądź czego się domyślasz. Tylko nie chcę słyszeć, że nic nie wiesz bo uznam cię za stratę czasu.- pokręciła smukłym łbem. Wcale nie musiała tu być więc miała nadzieję, że młodzieniec skorzysta z okazji i jednak się przyłoży do nauki.

/to mamy więc przesunięcie lekkie w czasie jakby co
_________________


-> Wojowniczka pachnie peonią dzięki olejkom ofiarowanym jej przez matkę.
-> Po starym poparzeniu została blizna u nasady ogona.

Głos młodej i dorastającej smoczycy | Głos dorosłej smoczycy | #7c272d | Teczka postaci
Ostatnio zmieniony przez Ukryta Intencja 2017-09-30, 14:47, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Hila 
Pisklę
Bezimienny.



Stado: Ziemi
Rasa: Morski
Księżyce: 16
Płeć: Samiec
Opiekun: Gonitwa Myśli
Partner: Zagłada.
Dołączyła: 03 Sie 2017
Posty: 100
Wysłany: 2017-10-02, 11:11   
   U: B,Pl,S: 1|


//Wybacz za nieładny post.

Och. Wcześniej się raczej nie spodziewał, że Dir jest tak... chłodną smoczycą. Ale nieszczególnie go to ruszyło. Był przyzwyczajony do bycia kopanym po zadku od świata przez całe swoje dzieciństwo. Najpierw przez uszy, potem przez swoje miano. W gruncie rzeczy smoczyce nigdy nie były wobec niego miłe przed Gonitwą. Zimno Dir spotkało się więc tylko początkowo ze zdezorientowanym spojrzeniem Hila. Po chwili zobojętniał, tak jakby czuł, że na to zasługuje, bo zawsze i tak go traktowano. Wzruszyłby ramionami, ale nie chciał znowu dostać po łbie.
- Wiem, że w wodzie są ryby - powiedział, starając się ukryć rozbawienie. - Ale chyba niezbyt wiele smoków tutaj poluje w niej regularnie. Będę musiał uczyć się tego sam.
Mmm. Stratę czasu... Skupił się. Lepiej nie denerwowac Dir bardziej.
- Ofiara zostawia jakis zapach, to przede wszystkim. I slady czasem swojego bytu w danym miejscu. Albo odchody, albo akurat sie czyms posilala. Zostawila luski... futro.- dosc dlugo ogladal polujacego ojca. Te rzeczy powinny dzialac zarowno na ladzie, jak i w wodzie. - Sledzenie polega na wytropieniu go i podazaniu za nim do zrodla, zeby moc zwierzyne schwytac. Tak z grubsza. Najlepiej, zeby ona sama nas nie wyczula, ze nadchodzimy. Ale to juz skradanie.
_________________
Avatar to Arkowy Twór.
Mokrutki i różowy, cały kolorowy.
 
 
Ukryta Intencja 
Wojownik Cienia
Dirlilth Niezłomna



Stado: Cienia
Rasa: Skrajny
Księżyce: 27
Płeć: Samica
Opiekun: Krew Mandragory [*]
Partner: Obojętny Kolec
Wiek: 27
Dołączyła: 21 Cze 2017
Posty: 487
Wysłany: 2017-10-13, 13:01   
   A: S: 4| W: 1| Z: 3| I: 1| P: 2| A: 1
   U: B,Pł,S,L,W,MP,MA,MO,Śl,Skr,Kż: 1| A,O: 2
   Atuty: Szczęściarz; Parzystołuski;


Kopanie po zadku... oby młodzieniec nie musiał być na prawdę mocno kopnięty. Z resztą byli smokami, a nie jakimiś kurczętami. Powinni mieć silne charaktery, a nie bliskie płaczu pyski.
Zignorowała jego słowa na temat ryb bo i tak nie było co komentować. Chciała jedynie przekazać mu nieco wiedzy i mieć to spotkanie za sobą.
-"Śledzenie polega na wytropieniu" jednak dalej nie skończyłeś opowiadać mi co o tym wiesz. Faktycznie wskazówką są łuski, futro, odchody, wymiociny czy resztki posiłku. Nie wymieniłeś z kolei odcisków łap, jeśli zawarłeś to w domyśle do - tropienia to nie rób tak więcej. Masz mówić wszystko by wszystko było jasne. Rozumiesz? W każdym razie odciski, a także zadrapania na korze drzew czy doły wykopane w ziemi. Łatwo jest też znaleźć zwierzę jeśli jest ono chore bądź ranne. Pachnie wtedy strachem, krwią bądź innymi wydzielinami.- westchnęła. Mógł to sam powiedzieć to nauka poszłaby szybciej.
-Jesteś już trochę na tym świecie. Powiedz mi jak sądzisz w którym terenie najłatwiej, a w którym najtrudniej byłoby ci wyśledzić zwierzę. Powiedzmy, że jest pora Złotych Dywanów i pada właśnie deszcz. Nie spiesz się z odpowiedzią bo terenów mamy całkiem sporo. Żeby ci jeszcze ułatwić powiedzmy, że szukałbyś żubra.- dodała u uniosła łeb patrząc się teraz w niebo które zaczynało zasnuwać się chmurami.
_________________


-> Wojowniczka pachnie peonią dzięki olejkom ofiarowanym jej przez matkę.
-> Po starym poparzeniu została blizna u nasady ogona.

Głos młodej i dorastającej smoczycy | Głos dorosłej smoczycy | #7c272d | Teczka postaci
 
 
Hila 
Pisklę
Bezimienny.



Stado: Ziemi
Rasa: Morski
Księżyce: 16
Płeć: Samiec
Opiekun: Gonitwa Myśli
Partner: Zagłada.
Dołączyła: 03 Sie 2017
Posty: 100
Wysłany: 2017-10-15, 20:02   
   U: B,Pl,S: 1|


Patrzył na Cierniową w skupieniu. Auć. Myślał, że życie spędzone pod wodą trochę go usprawiedliwia w niewiedzy, ale mógł faktycznie wspomnieć o rannej zwierzynie. Dziwne, że tak oczywiste rzeczy mu umknęły.
Nie, nie może się przejmować. Widać, że ona po prostu taka jest. Zacisnąć zęby.
Pora Złotych Dywanów? Co to za szkaradztwo? Myśl, myśl. Chodzi jej o... Tak. O te liście. Te liście były dywanami.
Widział wcześniej liście. Kiedy podpływało się blisko brzegu, było ich więcej zawsze wtedy, gdy robiło się zimniej.
Co to jest żubr? Powinienem był pójść gdzieś z mamą poza obóz. Powinienem był.
Ale teraz już późno. Nie pokaże jej, że nie wie. Nie da jej tej satysfakcji.
Myśl.
Chwile zwątpienia były widoczne w krótkich pauzach.
- Deszcz zmyje ślady - powiedział powoli. - Żubr nie będzie chciał też być w żadnej otwartej przestrzeni, bo mokre zwierzęta na lądzie chorują i są słabsze.
Zdarzało mu się już kichać przez swoje wycieczki nad jezioro.
- Szukałbym w lesie. - wszystkie zwierzątka mają futerko. Tak jak matka. Las lubi futro. - Najprościej po woni i po pozostawionym futrze, odchodach. No bo jak jest deszcz, to futro cuchnie. Mama tego nie lubi... Liście utrudniają bardziej szukanie śladów, ale może jakieś zostaną odciśnięte w błocie.
Nie wiedział, jak duży jest żubr. Czy przypomina królika? Widział już króliki, nawet je jadł. Czy królik zostawiłby ślady? Nie. Może królik chowałby się w norce?
- Być może żubr by chciał powrócić do swojego... leża. Bo pada deszcz.
Niewiele Hila wiedział, co właśnie powiedział.
_________________
Avatar to Arkowy Twór.
Mokrutki i różowy, cały kolorowy.
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Style WoW created by Matti and modified by Przyproszona Biela.

Forum © Naomi (2006-2016).
Images and art are © to their creators.
Dragon emoticons © J-C.
Never copy anything without permission!


Wymiana bannerami: KLIK!


KrĂłl Lew
SnM
Strona wygenerowana w 0,13 sekundy. Zapytań do SQL: 12