FAQ  Szukaj  Użytkownicy  Grupy Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości Profil Zaloguj Rejestracja

Poprzedni temat «» Następny temat
Sitowie
Autor Wiadomość
Krzyk Honoru 
Czarodziej Ognia



Stado: Ognia
Rasa: Górski
Księżyce: 40
Płeć: Samiec
Mistrz: Niegasnąca Iskra i Nieśmiertelny Ogień
Dołączyła: 20 Lut 2014
Posty: 782
Wysłany: 2014-03-12, 13:05   
   A: S: 2| W: 1| Z: 1| I: 4| P: 1| A: 1
   U: P,W,Skr,Śl: 1| L,S :2| B,O,MP: 3| A: 4| MO: 5| MA: 6
   Atuty: Inteligentny; Niezdarny wojownik; Mistyk


-Właściwie to każdy smok jest inny, wiec każdego smoka możesz zaliczyć do kategorii ciekawy.- stwierdziłem.- Równinni zaś nie mają w sobie nic ciekawego. Niczego się od nich nie nauczysz, nie zaprzyjaźnisz się z nimi, są tylko pokracznymi imitacjami prawdziwych smoków bez empatii i ukierunkowań społecznych. - warczałem. Jak widać Chochlik jeszcze niewiele wie o świecie.
-color=violet]-Młoda damo, nie wszystko co inne jest ciekawe. Czasem wręcz przeciwnie to co odbiega od normy jest złe i niewarte poznania.[/color] stwierdził mój tata.
-Właśnie! Masz rację tato!.- zgodziłem się z nim.
-Myślę, że skoro inne istoty też mają magię, to jest im potrzebna zapewne do tego samego co nam.- zauważyłem. -Niewiele wiem na ten temat.- Ludzie są istotami z zasady rozumnymi, są istotami dwunożnymi. Nie miałem sposobności poznać żadnego z nich, ale z opowiadań wiem, że na swych ciałach noszą dziwne okrycia. Na ogół prowadzą koczowniczy tryb życia, polując i zbierając owoce i inne rośliny. Do tego żyją tak jak my w stadach, ale są bardziej bojaźliwi, szczególnie boją się drapieżników. O dziwo opanowali umiejętność posługiwania się ogniem.- odparłem na pytanie. -Jest jeszcze elf i krasnolud. Z elfami mamy niepisany sojusz. Są dużo lepszymi kopiami ludzi, gdyż mimo tego, że te rasy są podobne, to jednak elfy są bardziej inteligentne, silniejsze, odważniejsze i piękniejsze. Co do krasnoludów - takich nie spotyka się często. Właściwie nie znam smoka, który spotkałby krasnoluda. Dlatego też nic o nich nie wiem. Choć chodzą pogłoski, że są strasznie małe i włochate, noszą jakieś brody...czy coś takiego. Żadna z tych ras nie jest drapieżnikiem, wszystkie są dość inteligentne, wszystkie dwunożne.
_________________
Przedmioty Posiadane : [size=10]P: 51/4 mięsa, 1/4 owoców
K: perła, rubin, nefryt, jaspis, cytryn, bursztyn, akwamaryn, szafir, rubin, szmaragd, 2x diament, 2x opal, 3x agat, 3x ametyst
Inne: eliksir ulepszający wytrzymałość, eliksir leczący rany ciężkie, eliksir leczący rany średnie, tajemnicza księga, naszyjnik z ciemnym kamieniem


PH: 5:

Atuty:

Inteligentny- Jednorazowo +1 do Inteligencji
Niezdarny Wojownik-Kiedy smok jest atakowany fizycznie, atakujący ma dodatkowe +1 do ST. Umiejętność uniemożliwia zostanie wojownikiem i łowcą.

mistyk -Raz na walkę smok ma 1 dodatkowy sukces do ataku magicznego. Dodatkowo raz na miesiąc podczas modlitwy w świątyni otrzymuje dar od swojego patrona.

Jeśli gdzieś nie odpisuję przez 48 godzin to kopcie mocno na pw


Honor to stroma wyspa bez brzegów. Nie można na nią wrócić, gdy się ją już opuściło.
 
 
Zabójczy Umysł 
Starszy Wody



Stado: Wody
Rasa: Skrajny
Płeć: Samica
Dołączyła: 11 Sty 2014
Posty: 1045
Skąd: Kraków!
Wysłany: 2014-03-13, 11:13   
   A: S: 1| W: 3| Z: 1| I: 5| P: 1| A: 1
   U: Kż: 1| M: 2| B,S,L,P,A,O,W,Skr,Śl: 3| MP,MO: 4| MA: 5
   Atuty: Inteligentny; Niezdarny wojownik; Mistyk; Wybraniec bogów; Znawca terenów


Tupnęłam zdrowo łapą o podłoże. Co za bezczelność! Podważają mój autorytet. Moje słowa, mój ton wypowiedzi, podważają, po prostu, wszystko! Skandal i hańba do kwadratu. Ja doskonale wiedziałam to co wiedziałam, i z tym co wiedziałam od razu się dzieliłam (jakby kto nie widział, to jestem szczera. Szczera do bólu), a tu takie buty? Niedoczekanie, co to to nie! - Nieprawda! - zaprotestowałam z oburzeniem, unosząc jeszcze - niemal aż po sam sufit, wróć, nieboskłon, swój łebek. - Smok jest wtedy ciekawy kiedy zachowuje się jak smok. Smok to drapieżnik, czyż nie?, a drapieżników powinno się bać. A także mieć przed nimi respekt. A co to za smok, który zachowuje się grzecznie? Czy nawet ucieka, gdy tylko powie im się: "Idź stąd!" Dzień dobry, do widzenia, jak miło Cię widzieć, co słuchać?, Pomóc Ci? Ależ oczywiście, chętnie pomogę? A gdzie jest, czemu mam na Ciebie tracić czas? Znajdź sobie kogoś innego, nawet lepsze, co ja z tego będę miał? Czy drapieżniki mają takie łagodne charaktery? Nie, zdecydowanie nie! Ci Równinni, gdyby tu byli zaprowadzili by porządek, i to od razu. Po co utrzymywać kogoś, kto jest słaby, tchórzliwi. Stado ma być silne, i każdy to wie. A po co nam lenie? Co poniektórzy mają, co prawda, dorosłe rangi, ale potrafią tyle co adept, lub pisklę! - Tak. Gadane to ja miałam, i to dość konkretnie, ale to jeszcze nie był koniec, co to, to nie! Ale, na jakiś czas się zamkniemy, i skończymy na ten temat gadać - no chyba, że będzie kontynuacja rozmowy - bo trzeba pytać dalej. Słuchać też, ale głównie pytać. Zresztą, najpierw trzeba wysłuchać, aby potem zacząc zadawać pytania, ale ... Szczegół, po prostu! - Zaraz, zaraz - oczy mi się, znowu, powiększył jak porcelanowe spodki. - To jak Ci dwunożni chodzą? Przecież chodzenie na zadnich łapa jest trudne i skomplikowane. Trzeba pochylić się lekko do przodu, ale nie aż tak, aby zaryć pyskiem o ziemię, i cały czas się pilnować. Aby się nie przechylić, aby równo stawiać łapy na ziemi, oczywiście te zadanie, ogon trzymać na ziemi, a to utrudnia już utrzymywanie równowagi - nie żeby próbowała tak chodzić, a przynajmniej od czasu do czasu, mniej niż bardziej - trzeba to przyznać - próbowałam tak chodzić, ale nie za długo. Męczące to było. Niestety! No co? Chciałam być najlepsza we wszystkim! NAJLEPSZA! WE WSZYSTKIM! A to także podchodziło pod wszystko! - Hm, a jak poznam, że elfy to elfy, krasnoludy to krasnoludy, ludzie to ludzie? Czym się różnią? Bo chyba czymś się różnią, nieprawdaż? - przechył łba na lewo, olśniewający uśmiech, mrugnięcie ślepiem. Nie. Nie limonkowym, ale tym drugim. Turkusowym. Urok osobisty? Taaaak! Ładna byłam czyż nie?
Ostatnio zmieniony przez Zabójczy Umysł 2014-03-13, 11:27, w całości zmieniany 4 razy  
 
 
Krzyk Honoru 
Czarodziej Ognia



Stado: Ognia
Rasa: Górski
Księżyce: 40
Płeć: Samiec
Mistrz: Niegasnąca Iskra i Nieśmiertelny Ogień
Dołączyła: 20 Lut 2014
Posty: 782
Wysłany: 2014-03-14, 19:20   
   A: S: 2| W: 1| Z: 1| I: 4| P: 1| A: 1
   U: P,W,Skr,Śl: 1| L,S :2| B,O,MP: 3| A: 4| MO: 5| MA: 6
   Atuty: Inteligentny; Niezdarny wojownik; Mistyk


-Być szanowanym autorytetem, a postrachem okolicy to jest różnica.- zauważyłem. Starałem się by mój głos był cichy i spokojny. -Szacunku nie zdobywasz chodząc i mordując każdego kto popadnie. Respekt i szacunek powinnaś odczuwać przed smokiem, który mimo swojej siły potrafi być dobroduszny, który siły używa wtedy kiedy musi, a kieruje się mądrością i inteligencją.- wyjaśniałem jak małemu pisklakowi. -Z resztą czy można czuć respekt przed smokiem, który zabija małe pisklęta, samice...?- spojrzałem na nią pytająco. -Nie wiesz co mówisz.- uciąłem, gdy samica wyjechała z tekstem o zaprowadzeniu porządku. Nie będę jej tego tłumaczył, jest zbyt naiwna, by pojąć. Westchnąłem. Gdyby wiedziała skąd wzięła się moja szpetota, gdyby wiedziała, że te rany zadały mi smoki, którymi ona się zachwyca, przed którymi czuje respekt i szacunek. Ale po co mam jej to tłumaczyć? Żeby to zrozumieć trzeba przejść przez to piekło....
-Chodzą, jak chodzą.- mruknąłem trochę zniechęcony. Samica już nieźle dała mi w kość.- Najwyraźniej bogowie obdarzyli ich taką zdolnością. - jejku! jakie ona pytania zadaje! A co mnie to obchodzi, jak chodzą ludzie, czy elfy?
-Ludzie mogą mieć biały, czarny bądź żółty kolor skóry, elfy, zwłaszcza te leśne mają brązowe, zielone lub niebieskie włosy, a krasnoludy są bardzo małe, ale takie trochę pękata, no i na pyskach mają długie futro, zwane brodą. Więcej nie wiem. - zakończyłem. Samica zadała mi już tyle pytań, że pomału wyczerpywała moją pulę wiedzy.
_________________
Przedmioty Posiadane : [size=10]P: 51/4 mięsa, 1/4 owoców
K: perła, rubin, nefryt, jaspis, cytryn, bursztyn, akwamaryn, szafir, rubin, szmaragd, 2x diament, 2x opal, 3x agat, 3x ametyst
Inne: eliksir ulepszający wytrzymałość, eliksir leczący rany ciężkie, eliksir leczący rany średnie, tajemnicza księga, naszyjnik z ciemnym kamieniem


PH: 5:

Atuty:

Inteligentny- Jednorazowo +1 do Inteligencji
Niezdarny Wojownik-Kiedy smok jest atakowany fizycznie, atakujący ma dodatkowe +1 do ST. Umiejętność uniemożliwia zostanie wojownikiem i łowcą.

mistyk -Raz na walkę smok ma 1 dodatkowy sukces do ataku magicznego. Dodatkowo raz na miesiąc podczas modlitwy w świątyni otrzymuje dar od swojego patrona.

Jeśli gdzieś nie odpisuję przez 48 godzin to kopcie mocno na pw


Honor to stroma wyspa bez brzegów. Nie można na nią wrócić, gdy się ją już opuściło.
 
 
Zabójczy Umysł 
Starszy Wody



Stado: Wody
Rasa: Skrajny
Płeć: Samica
Dołączyła: 11 Sty 2014
Posty: 1045
Skąd: Kraków!
Wysłany: 2014-03-16, 20:23   
   A: S: 1| W: 3| Z: 1| I: 5| P: 1| A: 1
   U: Kż: 1| M: 2| B,S,L,P,A,O,W,Skr,Śl: 3| MP,MO: 4| MA: 5
   Atuty: Inteligentny; Niezdarny wojownik; Mistyk; Wybraniec bogów; Znawca terenów


//Nie musisz mi codziennie odpisywac, jeśli nie chcesz ... to i tak będzie zbiór wiedzy z kilku tematów, więc mi się nie spieszy xD

Wysunęłam rozwidlony, różowy jęzor, unosząc jeden kącik pyska ku górze. Drugi miałam nieruchomy, jak kamień. Nic nie mogło go ruszyć. Słuchałam tak i słuchałam słów Pięknego, a w głębi trzewi zbierało mi się na śmiech. Oh, jakie to typowe. Ile jest smoków, tyle jest sposobów podejścia do danej sprawy, ale czarodziej powinien to widzieć zdecydowanie inaczej. Może nie jak Równinni - ale naprawdę ciekawi goście, chętnie bym sobie z nimi pogadała. Nawet jakby mnie chcieli potem zjeść, no nie! Nie zjeść, bo chyba oni smoków nie jedzą (nasze mięso jest niejadalne, za twarde i wogóle, a poza tym, ile by ze mnie było by mięsa? No, na pewno nie dużo ... zostawmy ten temat) - ale jak woj. Jak czarodziej walczący na arenie. - Ja to widzę zupełnie inaczej. Na szacunek trzeba sobie zasłużyć, a żeby zasłużyć, to trzeba coś komuś udowodnić. Na przykład taki czarodziej i wojownik zyska szacunek na arenie. Walcząc honorowo, do ustalonych warunków, bez zabijania czy okaleczenia. Łowca? On zyska szacunek, jeśli jego zapasy, duże zapasy, będą tylko jego. I tylko jego. Nie dostatnie ich w spadku, o! W dodatku, jeśli nawet pojawi się na arenie, to również zyskałby szacunek. Mój szacunek. Bo zadaniem Łowcy, z tego co wiem, jest polowanie a nie walka, no chyba, że jest to walka z drapieżnikami. Skoro chce walczyć na arenie to oznacza, że nie boi się niczego. Nawet, jeśli jego warunki będą śmieszne. I ograniczone. W dodatku, tak na koniec mej wypowiedzi, podkreślę, że smok, ktory jest mądry, wcale nie musi taki być. Bo u mnie w Stadzie jest taki Czarodziej, niejaki Wędrujący Nocą, czy jakoś tak, no coś w Wędrówką i Nocą- chol-erka! Nie mógł sobie wziąść lepszego miana? Bardziej prostego do zapamiętania? Nocą? Nocy? A zresztą nie ważne! - i on wcale nie był inteligentny. A czarodziej. Warczał, krzyczał, groził. I to jest niby pokaz jego bystrości umysłu? Myślę, że zwierzę by się lepiej zachowało, gdyby było bardziej kumate. - wydałam z siebie prychnięcie. Niczym rozzłoszczona kotka. Wku-rzył mnie ten ten czarodziej, i to bardzo, więc oczernianie go było dla mnie prawdziwą muzą. Istna poezja! No i, jakby ktoś nie zauważył, jego zachowanie wcale nie było czarodziejskie. Czarodzieje tak się nie zachowują. O! A zwierząt nie potrzebujemy. Mamy ich zanadto! Zabić? Wypchać? To już prędzej. - To ostatnie pytanie z tego gatunku - wyszczerzyłam się tak, jakby reklamowała jakąś smoczą pastę do zębów. Pełną szczęką! - Gdzie ich można spotkać? Żyją na naszych terenach? Czy trzeba stąd wyjść? Wyrwać się, znaczy? I po czym poznam, że to ich domy? My mieszkamy w grotach, jamach - przypomniałam sobie grotę Zapalającej Dziura jak nic. Nora, ale jaka fajna! Chyba sobie taką sprawię. - a oni? Też mają takie domy?
Nie powiem, wiedza Pięknego była ograniczona, bardzo ograniczona, ale przynajmniej ma czas, aby się ze mną nią podzielić. A to, że jest skąpa ... no cóż! Ja się zadawalałam wszystkim, zbierałam różne informacje od wszystkich, aby móc się potem tym posiłkować.
Ostatnio zmieniony przez Zabójczy Umysł 2014-03-16, 20:35, w całości zmieniany 4 razy  
 
 
Krzyk Honoru 
Czarodziej Ognia



Stado: Ognia
Rasa: Górski
Księżyce: 40
Płeć: Samiec
Mistrz: Niegasnąca Iskra i Nieśmiertelny Ogień
Dołączyła: 20 Lut 2014
Posty: 782
Wysłany: 2014-03-17, 21:06   
   A: S: 2| W: 1| Z: 1| I: 4| P: 1| A: 1
   U: P,W,Skr,Śl: 1| L,S :2| B,O,MP: 3| A: 4| MO: 5| MA: 6
   Atuty: Inteligentny; Niezdarny wojownik; Mistyk


//Odpisy staram się robić hurtem więc i ciebie nie mogę pomijać :D

-No właśnie bez zabijania, czy okaleczania. Honorowo.-
powtórzyłem jej słowa bardzo wolno i wyraźnie.- Czy wydaje ci się, że Równinny, to ktoś taki?- spojrzałem na nią badawczo.- Bo wierz mi, że taki opis do nich nie pasuje. Jeśli mogą atakują od tyłu, znienacka, nie są honorowi i nie przestrzegają zasad, tak jak tutejsze smoki.
Westchnąłem ciężko. Punkt widzenia samiczki jest dziecinny. Ale jak jej to udowodnię?
-Dlaczego Łowca, który dostanie mięso w spadku nie może być szanowany? To, że jego zapasy zwiększyły się dzięki czyjejś hojności, nie znaczy, że nie potrafi polować. Z resztą moim zdaniem szanowany Łowca to taki, który karmi nie tylko stado, ale też inne smoki, który pomaga i sam darzy szacunkiem innych. - tłumaczyłem spokojnie, ale stanowczo.
-Nie myl braku wychowania z inteligencją. Ktoś może mieć paskudny charakter, ale dużo we łbie.- zauważyłem. Usiadłem wygodniej zawijając ogon wokół łap. Zerknąłem w niebo. Dlaczego pogoda się nie poprawia? Już powinny przyjść roztopy? Pokręciłem łbem odpędzając od siebie te myśli.
Spojrzałem nieco roztargnionym spojrzeniem na samicę. O co pytała? A, no tak! Gdzie ich spotkamy?
-Z tego co wiem, to elfy można spotkać w lesie, na równinach, mieszkają, jeśli się tak mogę wyrazić, wśród nas. Z tego co wiem, to Łowcy bardzo często spotykają te istoty na polowaniach. Może gdybyś zapytała któregoś z nich to opowiedziałby ci jakąś historyjkę związaną z elfami, czy krasnoludami. - moja odpowiedź była zwięzła. Sam nigdy nie spotkałem żadnej z takich istot, ale Łowcy mają te szczęście, nieszczęście je spotykać.
-Tylko krasnoludy mieszkają z dala od naszych terenów.- dodałem.- A jak wyglądają ich domy- nie wiem.
_________________
Przedmioty Posiadane : [size=10]P: 51/4 mięsa, 1/4 owoców
K: perła, rubin, nefryt, jaspis, cytryn, bursztyn, akwamaryn, szafir, rubin, szmaragd, 2x diament, 2x opal, 3x agat, 3x ametyst
Inne: eliksir ulepszający wytrzymałość, eliksir leczący rany ciężkie, eliksir leczący rany średnie, tajemnicza księga, naszyjnik z ciemnym kamieniem


PH: 5:

Atuty:

Inteligentny- Jednorazowo +1 do Inteligencji
Niezdarny Wojownik-Kiedy smok jest atakowany fizycznie, atakujący ma dodatkowe +1 do ST. Umiejętność uniemożliwia zostanie wojownikiem i łowcą.

mistyk -Raz na walkę smok ma 1 dodatkowy sukces do ataku magicznego. Dodatkowo raz na miesiąc podczas modlitwy w świątyni otrzymuje dar od swojego patrona.

Jeśli gdzieś nie odpisuję przez 48 godzin to kopcie mocno na pw


Honor to stroma wyspa bez brzegów. Nie można na nią wrócić, gdy się ją już opuściło.
 
 
Zabójczy Umysł 
Starszy Wody



Stado: Wody
Rasa: Skrajny
Płeć: Samica
Dołączyła: 11 Sty 2014
Posty: 1045
Skąd: Kraków!
Wysłany: 2014-03-23, 20:51   
   A: S: 1| W: 3| Z: 1| I: 5| P: 1| A: 1
   U: Kż: 1| M: 2| B,S,L,P,A,O,W,Skr,Śl: 3| MP,MO: 4| MA: 5
   Atuty: Inteligentny; Niezdarny wojownik; Mistyk; Wybraniec bogów; Znawca terenów


Rozłożyłam swoje skrzydła. Z trzaskiem. Dość wyraźnym. I słyszalnym. Jakby nie była smokiem, ale nie takim zwykłym, tylko Walę się w głowę kubkiem po herbacie.-iaszczym, ale jakąś mroczną istotą. Demonem, Upadłym aniołem o poszarpanych skrzydłach. Potem, te moje skrzydła, z dziwnym uśmieszkiem na pysku, pochyliłam błyskawicznie do przodu, stawiając je niemal, niemal, na ziemi. Równocześnie. Wróć, to nie skrzydła położyłam na podłożu, ale pazurki, które znajdowały się na czubku ram owych kończyn. Wyglądałam teraz jak wywerna. Nie! Nie jak wywerna, bo akurat wywerna nie ma przednich łap - to rolą pełnią akurat jej skrzydła - ale jak coś podobnego. - A skąd wiesz, że Ci Równinni nie są honorowi. Znasz ich? Rozmawiałeś z nimi? Stałeś blisko nich? - czy się zastanawiałam nad moimi pytaniami? Myślałam o nich wcześniej - analizowałam je, o na przykład - zanim wogóle Piękny dotarł do końca swojej wypowiedzi? Nie. Ja je wymyślałam na bieżąco.Zresztą, ja zwykle plotłam co mi ślina przyniesie na język. Nie żeby bez celu, bo ja zawsze mam jakiś cel - dość konkretny - ale tak jakoś. Spontaniczna byłam! Jak nie wiem co! No bo byłam, nie? - Bo wiesz, może Ci Równinni się tak maskują. Wstydliwi są, albo nie lubią, jak się w nich wlepia ślepia. Zresztą, kto lubi. To dość nieprzyjemne. Brrr ... mnie to zawsze irytuje, ale przynajmniej zawsze wiem, kiedy się ktoś na mnie gapi. Może oni mają tak samo? Czują, domyślają się, wyczuwają, że ktoś jest w pobliżu i ... zmieniają swoje nastawienie. Na łagodniejsze. Może oni w rzeczywistości są jak ... takie ... no zajączki? Przyjemne w obcowaniu. Miłe, spokojne, czasami tchórzliwie. Bo, tak sobie myślę, czy ktoś tak naprawdę ich poznał? Wiemy tylko tyle, ile ktoś nam powiedział lub też ile jest napisane na tych kamiennych tabliczkach. A przecież to nie musi być cała prawda, czyż nie? Powiedźmy połowa, mniejsza połowa ... ale nie cała prawda. - na koniec, ale nie koniec końcowi, bo do końca mej wypowiedzi było jeszcze daleko, ale końca tej części, pochyliłam się jeszcze bardziej, dokładając do tego jeszcze przechylenia łba na bok. Co prawda, lekko bo lekko, ale nie chciałam tracić całkowicie równowagi. Patrząc na mnie, można było sobie spokojnie zadawać pytania. Akrobatka czy jak? Taaaa ... Może jeszcze tylną łapę sobie połozy na łbie? Cholerka jedna! - Z tym ostatnim się zgodzę, ale z całą resztą już nie - pamiętacie moją wcześniejszą pozę? Tak? To do niej dołożyłam jeszcze szeroki, złośliwy uśmieszek, ukazujący oba rzędy kłów. Śnieżnobiałych kłów. - Poza tym, wcale nie powiedziałam, że nie potrafi polować, bo na pewno potrafi, skoro jest Łowcą, to czy to mu się podobać czy też nie, musi to robić. To jest jego obowiązek, i Przywódca, gdyby tego nie robi, porządnie przetrzepał by mu tyłek. Słuchaj smoku uważnie, bo ktoś Cię przez to zje. Ja Cię pogryzę, odgryzę Ci łapę, o! - powiedziałam to takim tonem, i z takim uśmiechem, który mógł oznaczać tylko jedno. Ta persona, ten smok, jest gotowy do wszystkiego. Nawet do odgryzienia czegoś. - Nikt nie daje żarcia od tak, bo chce być miłosiernym smokiem. Zawsze stoi za tym jakiś powód. Być może chce być jakoś tytułowany, coś w stylu, "Największy karmiciel Wolnych Stad. Jedyny i niepowtarzalny!", może chce złagodzić swój niecny charakter, maskując to właśnie rozdawaniem jedzenia i tych no ... błyszczących kamieni. No właśnie, kamienie. Zapytam Cię o to, ale na końcu, bo jeszcze ni.e skończyłam ... mówić - a raczej kłapać jęzorem. Tak. To było kłapanie. To jeśli ktoś mowi dużo, nawet za dużo, to już nie mówi, ale kłapie. Lub mieli jęzorem. No, ale przynajmniej adept powinnien się cieszyć, tylko pytanie, czy jest sie zczegoś cieszyć, skoro i tak dostaje się wersję okrojoną. Ale wcale nie krótką? No nie, niestety - No i widzisz? Czemu mam szanować smoka, który dostał jedzenia, bo jego rodzic, siostra, babka, zdechła, i przekazała mu jedzenie? Polował, walczył z drapieżnikami na własny rachunek? Nie. Ktoś w tym mu pomógł, a pomoc nie wchodzi pod szacunek. Przynajmniej w randze Łowcy. Tutaj trzeba pracować na własne imię - oh. Ale co poniektórzy mają płytki umysł. Jak strumień, albo potok, gdzie widać dno. Czasami ładne, czasami brzydkie, czasami czyste, czasami zamulone, ale wciąż płytkie. A rozum nie może być płytki, a przynajmniej nie u inteligentnych. Każde pytanie, każde pytanie, należy wsiąść z każdej strony. Prawej, lewej, z góry, z dołu ... I jak nie widać gotowej ... sprawy ... to trzeba próbować sięgać dalej. Głębiej, i głębiej, a nie tak ... no płytko! - No tutaj, żeś się nie popisał - skrzywiłam się, jakbym zjadła tuzin. Wróć, nie tuzin, ale bynajmniej tonę cytryn. I to takich najkwaśniejszych. - Wychowanie idzie w parze z mądrością. A mądrość idzie w parze wychowaniem. Jeśli jesteś mądry, to twój umysł, od razu przy jakimś problemie - nie ważne, czy dużym czy małym - powie: "zachowuj się kulturalnie. Opanuj się. Ogarnij się. Jeśli wybuchniesz na zwierza. Drapieżnika, który nie myśli, tylko działa, instynktownie" Albo coś w ten deseń. - po tych słowach, odepchnęłam się od podłoża, skrzydłami rzec jasna, odchylając się energicznie, nawet jak na mnie, do tyłu. Całą resztę, czyli wypowiedź na temat ras rozumnych, wysłuchałam już normalnie. Ba, nawet jak na mnie to dość spokojnie. I to bez żadnych ukrytych haczyków. OD czasu do czasu kiwałam głową, nie było to ważne, a przynajmniej dla mnie, czy był to jakiś tik nerwowy (w to należy wątpić, odrzucamy!) czy może tego oczekiwał ognisty (tu należny się zatrzymać, aby to przemyśleć) czy po prostu ... bo to załapałam. Tak po prostu, i to musiałam ukazać w taki, a nie inny sposób. - Ok. a możesz mi coś opowiedzieć o tym? - nie wiadomo kiedy - nie zamykałam ślepi, jakoś przesadnie się nie skupiałam (jedynie oczyściłam to i owo ze swojego umysłu - przede mną wylądowały dwa kamienie. Te, szlachetne. - Dostałam to ... no, sama nawet nie wiem od kogo ... ale grunt, że dostałam, nie? A jakoś nie mogę dojść do tego do czego służą? Zwykłe kamienie to nie są, bo mają intensywny kolor, w porównaniu do zwykłych kamieni - przeważnie szarych - no i ładnie błyszczą. Poza tym, są tak samo twarde jak te szare, więc można je wykorzystywać na przykład do piłowania szponów? Albo ostrzenia kłów?
Jakoś nie mogłam rozkminić tych kamieni. A rzucać nimi nie chciałam, bo ... miały ładne kolorki.
Ostatnio zmieniony przez Zabójczy Umysł 2014-03-23, 21:37, w całości zmieniany 4 razy  
 
 
Krzyk Honoru 
Czarodziej Ognia



Stado: Ognia
Rasa: Górski
Księżyce: 40
Płeć: Samiec
Mistrz: Niegasnąca Iskra i Nieśmiertelny Ogień
Dołączyła: 20 Lut 2014
Posty: 782
Wysłany: 2014-03-27, 17:40   
   A: S: 2| W: 1| Z: 1| I: 4| P: 1| A: 1
   U: P,W,Skr,Śl: 1| L,S :2| B,O,MP: 3| A: 4| MO: 5| MA: 6
   Atuty: Inteligentny; Niezdarny wojownik; Mistyk


Patrzyłem na zachowanie samicy z lekką kpiną w oczach. Prawdę mówiąc nawet nie drgnąłem. Jeśli chciała mnie przestraszyć, coś, jakoś jej to nie wyszło. Ale jej pewność siebie była zabawna. Natomiast jej pytanie. Wyraz mojego pyska raptownie się zmienił. Nie drgnąłem nawet o milimetr, ale moje ślepia pociemniały, nozdrza rozdęły się znacząco, nieświadomie pokazałem też kły warcząc cicho.
-Wiem co mówię.- skwitowałem. Rozpamiętywanie przeszłości powinienem zostawić na czas, kiedy będę sam. Nie powinienem miec wtedy światków. Już i tak obecność ojca jest w takich chwilach trudna. Spojrzałem na niego. Miał groźną minę, a ogon drgał mu nerwowo. On jednak także nie wyjawił prawdy Chochlikowi.
-To są jakieś bzdury.- skwitowałem jej rozważania. Równinni łagodni jak zajączki. Nie mogłem się powstrzymać i wybuchłem głośnym, szyderczym śmiechem.- Nie wiesz co mówisz. Myślę, że dalsza rozmowa na ten temat jest bezsensu.- stwierdziłem chłodnym, zdystansowanym głosem. Uleciała cała przyjacielskość. Już straciłem cierpliwość.
-Nie, nie zawsze musi być jakiś powód. Nie każdy jest nastawiony tylko na jakieś zyski. Są smoki, które dzielą się tym, co mają, ponieważ sprawia im to przyjemność. To, że dostaje za to wynagrodzenie, nie znaczy, że robi to tylko i wyłącznie dla zysków. Nie możesz tak patrzeć na każdego smoka. Nie wszyscy są na prawdę mili, to fakt, ale istnieją smoki na prawdę dobre. - westchnąłem. Ta młoda zaczyna być męcząca. Zadaje wiele pytań i chyba nie zawsze zastanawia się nad tym, co i do kogo mówi. Zerknąłem na tatę. Znów stracił kontakt z rzeczywistością. Jak to jest, ze on zawsze się tak wyłącza? Też bym tak chciał umieć. Uciec na parę chwil ze świata. Przenieść się gdzieś, do jakiegoś swojego miejsca, gdzie nie byłoby nikogo i niczego co by mi zagrażało.
-Na własne imię i pozycję pracuje każdy z nas, nie tylko Łowca. Ale przecież to nie znaczy, że jeśli na przykład Czarodziej przegra walkę to od razu traci szacunek. Tak samo jest z Łowcą. Jeśli nie powiedzie mu się na polowaniu, albo jeśli ktoś przekaże mu swoje zapasy na przykład w spadku, nie umniejsza to całokształtu jego pracy. Uzdrowiciel też nie każdego uleczy, a i tak traktujemy ich z szacunkiem. Przyjmujesz zły tok rozumowania. - skwitowałem. Przekrzywiłem łeb patrząc na nia z politowaniem. Komentować, czy nie komentować? Pokręciłem łbem. Co też ona za głupoty wygaduje.
-Nawet ja bardziej troskliwi rodzice, najlepsze warunki do dorastania mogę ani wystarczyć. Czasem może być jak, że Pisklę mimo wspaniałych rodziców wyrośnie na złoczyńce. Tak samo Pisklę, którego rodzice byli źli i okrutni może wyrosnąć na wspaniałego, empatycznego smoka. Nie wszystko zależy od rodziców, czasem duże znaczenie ma też mentor, pragnienia i aspiracje smoka.
Zaśmiałem się patrząc na dziwną minę samicy.
-Kamienie szlachetne, te które leżą przed nami służą zazwyczaj do zapłaty. Płacisz nimi za mięso, lub nauki u Nauczyciela. Mamy wiele odmian kamyków, ale wszystkie mają taką samą wartość.- powiedziałem krótko dławiąc się śmiechem. -Niby taka mądrala, ale jak widać podstaw nie znasz.
_________________
Przedmioty Posiadane : [size=10]P: 51/4 mięsa, 1/4 owoców
K: perła, rubin, nefryt, jaspis, cytryn, bursztyn, akwamaryn, szafir, rubin, szmaragd, 2x diament, 2x opal, 3x agat, 3x ametyst
Inne: eliksir ulepszający wytrzymałość, eliksir leczący rany ciężkie, eliksir leczący rany średnie, tajemnicza księga, naszyjnik z ciemnym kamieniem


PH: 5:

Atuty:

Inteligentny- Jednorazowo +1 do Inteligencji
Niezdarny Wojownik-Kiedy smok jest atakowany fizycznie, atakujący ma dodatkowe +1 do ST. Umiejętność uniemożliwia zostanie wojownikiem i łowcą.

mistyk -Raz na walkę smok ma 1 dodatkowy sukces do ataku magicznego. Dodatkowo raz na miesiąc podczas modlitwy w świątyni otrzymuje dar od swojego patrona.

Jeśli gdzieś nie odpisuję przez 48 godzin to kopcie mocno na pw


Honor to stroma wyspa bez brzegów. Nie można na nią wrócić, gdy się ją już opuściło.
 
 
Zabójczy Umysł 
Starszy Wody



Stado: Wody
Rasa: Skrajny
Płeć: Samica
Dołączyła: 11 Sty 2014
Posty: 1045
Skąd: Kraków!
Wysłany: 2014-03-27, 19:59   
   A: S: 1| W: 3| Z: 1| I: 5| P: 1| A: 1
   U: Kż: 1| M: 2| B,S,L,P,A,O,W,Skr,Śl: 3| MP,MO: 4| MA: 5
   Atuty: Inteligentny; Niezdarny wojownik; Mistyk; Wybraniec bogów; Znawca terenów


//Zatrzymujemy się przy samej wiedzy, bo cala reszta mi się nie przyda do nauki xD

(...)
Czekając na odpowiedź Pięknego na temat kamieni, zaczęłam się nimi bawić. Podrzucałam je i łapałam. A to pyskiem, a to łapą, a to ogonem. A to skrzydłem. Dla mnie to była zabawa. Prawdziwa zabawa. I to, gdyby ktoś się we mnie wpatrywał, było u mnie widoczne. W gestach,spojrzeniu, myślach. Tymi błyskotkami się płaci? A to ciekawe. Jak dla mnie to były, są, i będą kamienie. Takie zwykłe. I chyba będę się tego trzymać. Choć? Te kamyczki są takie ładne. I kolorowe. Hm. To może jednak zmienić swoje nastawienie? Na bardziej racjonalne? Skoro są one takie wartościowe, to chyba trzeba zacząć je szanować. No, ale od czasu, do czasu, można się nimi troszkę pobawić? Jak ktoś nie widzi, o! Na przykład. Podrzuciłam raz jeszcze oba kamienie w powietrze, a potem gdy je złapałam, odłożyłam je a ziemię. W bezpiecznej odległości od moich łap. Ale spokojnie mogłam go dotknąć ogonem.W końcu, był on długi, czyż nie? Nie. Nie będziemy się nim bawić. Nie teraz. I nie w tym miejscu. - A skąd ja mam wiedzieć takie rzeczy? No skąd?! Żeby wiedzieć takie rzeczy, to trzeba, panie mądraliński, znaleźć kogoś kto to wie, ale ten ktoś, musi mieć czas i chęci, aby to przekazać - tupnęłam łapą o podłoże. I to dość mocno. A gdybym posiadała grzywkę, na pewno, bym ją jakoś zarzuciła. Aby wyrazić swój ... foch. No ale jej nie miałam, więc pozostałam tylko przy tupnięciu. - A po co ja mam płacić temu Nauczycielowi? Za darmo nie może uczyć? I wogóle kto to jest? Ok, jakoś doszłam to tego, że do smok, ale kto konkretnie? Dlaczego chce nas uczyć? Jaki ma w tym cel? Nie możemy sami się doszkalać? Między sobą, na przykład? Gdzie go można spotkać? Jak wygląda, to znaczy, po czym go poznam, że on to on? - zaczerpnęłam nieco powietrza, wydając siebie dźwięk, jak czajnik, który zgłasza gotowość do wyłączenia - E. Jeśli masz jeszcze jakieś pytania, które nie wymieniłam, a powinnam wymienić, to się nie krępuj - dodałam rezolutnie, wyszczerzając się. Złośliwie. Niech ta gadzina troszkę pomyśli Trzeba ja mam myśleć. Ok, jestem inteligentna, ale nie przesadzajmy. Czasami trzeba sobie ... odsapnąć. - Ile mamy tych kamieni? Jak wyglądają? Też są okrągłe? Wszystkie mają takie same kolory ... - wskazałam na rubin i szmaragd
Ostatnio zmieniony przez Zabójczy Umysł 2014-03-27, 20:02, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Krzyk Honoru 
Czarodziej Ognia



Stado: Ognia
Rasa: Górski
Księżyce: 40
Płeć: Samiec
Mistrz: Niegasnąca Iskra i Nieśmiertelny Ogień
Dołączyła: 20 Lut 2014
Posty: 782
Wysłany: 2014-03-28, 14:33   
   A: S: 2| W: 1| Z: 1| I: 4| P: 1| A: 1
   U: P,W,Skr,Śl: 1| L,S :2| B,O,MP: 3| A: 4| MO: 5| MA: 6
   Atuty: Inteligentny; Niezdarny wojownik; Mistyk


//Ja sobie chyba też z tego raport złożę :D


Patrzyłem z rozbawieniem na samicę. Jeszcze taki mały pisklak z niej...
Usłyszałem jak tata krztusi się ze śmiechu. Zerknąłem na niego, tak, o na prawdę zabawne widowisko. Taka wyrośnięta jaszczurka żonglująca kamieniami.
-To są rzeczy, które po prostu się wie.- skwitowałem. Przynajmniej tak jest w moim wypadku. Ale chyba nie każdy tak ma. Pokręciłem łbem z rozbawieniem. Nie warto wnikać. Jak chce, niech się bawi, zwłaszcza, że widać jaką przyjemność jej to sprawia.
-Płacisz Nauczycielowi bo tego wymaga. Właściwie to smoki, które mają bardzo dużą wiedzę mogą pobierać opłatę za swoje nauki, ale rzadko który to robi. Nauczyciel uczy umiejętności takich, których może cię czasami nauczyć kto inny. Jeśli chcesz być na przykład mistrzem magii to możesz poprosić o pomoc Nauczyciela, ale jeśli masz w stadzie lub poza nim innego smoka, który jest wystarczająco wyszkolony to on może cię nauczyć. Poza tym Nauczyciel uczy też takich rzeczy jak inteligencja, czy zręczność. Możesz nauczyć się danego atrybutu, jeśli odpowiednio mu zapłacisz, bo tego może uczyć tylko on, nikt inny. -zamilkłem pozwalając jej na przetrawienie moich słów. Sam nigdy się nie zastanawiałem dlaczego Nauczyciel nam pomaga, skoro z tego, co słyszałem jest niezbyt przyjaźnie nastawiony. Alienuje się od innych smoków, a jednak spędza z nimi całe dnie żeby przekazywać im swoją wiedze.- To trochę egoistyczne.- powiedziałem głośno, choć właściwie nie chciałem.- To znaczy. Jego zachowanie jest egoistyczne. Nie sprawia mu przyjemności sama nauka, ale to, co za nią dostaje. Myślę, że właśnie dlatego nam pomaga, bo chce mieć te wszystkie kamienie i mięso...-stwierdziłem.
-Wiesz gdzie jest Górska Jaskinia?- zapytałem. -To właśnie tam jest siedziba Nauczyciela. Zawłaszczył sobie trochę trenów wspólnych i tam ma swoje legowisko, tam też odbywają się jego nauki. Nie rusza się stamtąd, więc spotkasz go tylko tam. A jak wygląda?- nie mam pojęcia, jeszcze u niego nie byłem i szybko tam nie zawitam. Ale z opowiadań wiem, że jest dość ponurym, smętnym smokiem, o niezbyt przyjemnym charakterze. - zamilkłem. OJ już mi się nie chce gadać. Ale się nagadałem....
-Nie będę za ciebie myślał.- oznajmiłem twardo.- Jeśli chcesz pytać, pytaj, ale ja nie będę za ciebie wymyślać tych pytań.A co do kamieni...jest ich dużo, nawet bardzo dużo. Każdy kamień jest nieco inny.Agat, na przykład jest jest różnobarwny, a jego kolory tworzą swego rodzaju paski. Wygląda dość śmiesznie ma beżowy, brązowy i wiśniowy. Jest też akwamaryn, ametyst, cytryn. Bursztyn jest ładnym kamieniem, ma brązowo-złoty kolor, czasem w jego wnętrzu można znaleźć jakiegoś robaczka. Diament, jest najtwardszym, prawie bezbarwnym kamieniem, poza tym mamy jeszcze granat, jaspis, koral, czy malachit. Ten ostatni jest zielony jak szafir, ale jest pokryty paskami, to je odróżnia. Nefryt, onyks, opal,rubin. Dużo jest tych kamieni. Wszystkie są piękne, nie muszą mieć okrągłego kształtu, mogą być bardziej podłużne, mogą być kanciaste i nierówne. Choć większość faktycznie jest okrągła, jak na przykład tygrysie oko. Jest pięknym kamyczkiem, takim złotawo- żółtym, a przez środek biegnie pionowa kreska przypominająca źrenice. Co jeszcze chcesz wiedzieć?
_________________
Przedmioty Posiadane : [size=10]P: 51/4 mięsa, 1/4 owoców
K: perła, rubin, nefryt, jaspis, cytryn, bursztyn, akwamaryn, szafir, rubin, szmaragd, 2x diament, 2x opal, 3x agat, 3x ametyst
Inne: eliksir ulepszający wytrzymałość, eliksir leczący rany ciężkie, eliksir leczący rany średnie, tajemnicza księga, naszyjnik z ciemnym kamieniem


PH: 5:

Atuty:

Inteligentny- Jednorazowo +1 do Inteligencji
Niezdarny Wojownik-Kiedy smok jest atakowany fizycznie, atakujący ma dodatkowe +1 do ST. Umiejętność uniemożliwia zostanie wojownikiem i łowcą.

mistyk -Raz na walkę smok ma 1 dodatkowy sukces do ataku magicznego. Dodatkowo raz na miesiąc podczas modlitwy w świątyni otrzymuje dar od swojego patrona.

Jeśli gdzieś nie odpisuję przez 48 godzin to kopcie mocno na pw


Honor to stroma wyspa bez brzegów. Nie można na nią wrócić, gdy się ją już opuściło.
 
 
Zabójczy Umysł 
Starszy Wody



Stado: Wody
Rasa: Skrajny
Płeć: Samica
Dołączyła: 11 Sty 2014
Posty: 1045
Skąd: Kraków!
Wysłany: 2014-03-30, 14:03   
   A: S: 1| W: 3| Z: 1| I: 5| P: 1| A: 1
   U: Kż: 1| M: 2| B,S,L,P,A,O,W,Skr,Śl: 3| MP,MO: 4| MA: 5
   Atuty: Inteligentny; Niezdarny wojownik; Mistyk; Wybraniec bogów; Znawca terenów


//Hm, a czy w twoim przypadku, nie powinna to byc wymiana informacji? xD Ja tez cos powinnam mowic xD

ha! Wiedzialam, ze jestem zdolna, ale zeby az tak? Nie, nie zeby to lechtala moje ego, taki niewypowiedziany na glos komentarz, bo akurat lechtalo, ale jak dla mnie o nie bylo zonglowanie. Tylko podrzucanie ... Jednakze, i zonglowanie mam we krwi. Zreszta jak wiele rzeczy, tych znanych i tych nie znanych. -Wiem, ze nic nie wiem - slowa same wyplynely z mojego pyska. Te slowa. Ba! Nawet dlugo na nim nie myslalam. Zreszta jak zwykle. Szczerosc do bolu, to moje motto, nowe motto. Coz, niebezpieczne ze mnie stworzonko, naprawde.Czemu? B taki ciety jezyk, moze zgromadzic nad moja inteligentna glowka, ciemne chmury. Duze, grube i czarne chmury. - Zaraz? - cos mnie wlasnie oswiecilo. Taka zolta zaroweczka pojawila sie nad moim lepkiem..Zaroweczka, swieca bardzo jasno. - To jak on miesci te wszystkie smoki w jednym miejscu? Przeciez, jesli ma, dajmy na to, 4 uczniow uczacych sie odrebnych umiejetnosci, to jak on dzieli swoja uwage.Biega od jednego do drugiego? O! jego grota naprawde musi byc duza, mega duza - coz, czepiajmy sie szczegolow. Bo sa fajne, bo irytuja innych, bo szczegoly pasuja do mnie. Ja mhsze wiedziec wszystko, niemal wszystko. Taki typ niestety. - Juz podoba mi sie jego tok myslenia. Ytaki zblizony do mojego - spojrzalam na swoje kamienie. Tak, moje dzieci, bedziecie miec kompanow. Duzo kompanow, wszelakiej masci. Ups. Kolorow. Za moje uslugui bedzie sie placic, bo im wiecej smok ma pozytecznych rzeczy w legowisku, tym jest bardziej szczesliwy. A mnie, na sama mysl o tym oczy m sie zaswiecily chciwie. Tak. Za moje uslugi bedzie sie placic, ale dopiero od momentu, kiedy uzyskam tytul Mentor. Chociaz? Ja tym tym tytule zreszta,

[ Dodano: 2014-03-30, 14:19 ]
podobnie jak przy innych, nie wiedzialam nic, ale spoko. Dowiem sie, szybciej niz myslisz, panie Piekny. - Ale czemu nie? Myslenie za kogos jest fajne. Ksztaltuje wyobraznie, ksztaltuje ego, i tak dalej i tak dalej - zatrzepotalam powiekami, posylajac adeptow i zlosliwy usmieszkiem. A wlasnie!Piekny jest stary, bardzo stary, i powinien miec juz dorosla range. Ha! Len ! Ognisty to len! Wiedzialam ! Chce byc wiecznym adeptem. Na szczescie, ja mialam ten komfort, ze adeptem mozna byc do 15 ksiezyca. Potem, juz sie robisz adeptem, ale staruchowym. - Fajnie - skwitowalam, wzruszajac barkami. To byla moja jedyna reakacja na przydlugasna odpowiedz ognistego. Bo co ja jeszcze mialam powiedziec na ten temat? Przez chwile milczalam, a potem, znowu cos mi wpadlo do glowy. - Gdzie je mozna znalezc? Sa jakies szczegolne miejsca, gdzie wystepuja, czy leza sobie byle gdzie? Sa grupowe, to znaczy czy znajdziemy je w grupie, czy zdazaja sie pojedyncze jednostki? - Niet! Wiecej pytan juz nie zamierzalam zadawc. Przynajmniej na temat kamieni. To jak sie tam znalazly, bylo akurat logiczne. Z ziemi sie wylonily! Bo jakos, mozg nie mogl tego przetrawic i zakceptowac, ze powstaly w jakis inny sposob. To bylo nieco nielogiczne. Mnoza sie jak kroliki? Albio sie odtwarzaja? Litosci!
//Z fonu, to mi sie jakos trudniej mysli nad postami xD
 
 
Krzyk Honoru 
Czarodziej Ognia



Stado: Ognia
Rasa: Górski
Księżyce: 40
Płeć: Samiec
Mistrz: Niegasnąca Iskra i Nieśmiertelny Ogień
Dołączyła: 20 Lut 2014
Posty: 782
Wysłany: 2014-04-08, 16:53   
   A: S: 2| W: 1| Z: 1| I: 4| P: 1| A: 1
   U: P,W,Skr,Śl: 1| L,S :2| B,O,MP: 3| A: 4| MO: 5| MA: 6
   Atuty: Inteligentny; Niezdarny wojownik; Mistyk


//Może i powinno, ale spróbować nie zaszkodzi :D


-Ze swoimi uczniami spotyka się z tego co słyszałem w kilku miejscach. Myślałem, że to będzie oczywiste, że każdemu poświęca ileś czasu, po czym przychodzi następny uczeń, i tak to się kręci....-
mruknąłem lekko znudzony. Niby taka mądra, a tu proszę! Trochę wyobraźni by się przydało.
-Nie mam pojęcia jak duża jest jego jaskinia, nigdy tam nie byłem i myślę, że nigdy tam nie pójdę, chyba że w ostateczności.- ostatnie danie wypowiedziałem bardziej do siebie, niż do samicy. Po co męczyć się z Nauczycielem, skoro w pobliżu jest tyle smoków, które mogą pomóc i to za darmo! No ale, przecież nie o ty będę teraz myślał.
-To jest bardzo egoistyczne podejście.- stwierdziłem.- Skoro posiada jakieś umiejętności, którymi mógłby się dzielić, to dlaczego nie mógłby tego robić w sposób czysto altruistyczny? Tak byłoby milej. - westchnąłem patrząc na radosne iskierki przeskakujące w oczach Chochlik.- Z resztą, nie ważne. - machnąłem łapą. Mówić do niej to jak grochem o ścianę. I tak nic nie zrozumie.
-Jeżeli myślenie za kogoś kształtuje ego i wyobraźnię to ja jestem krasnoludkiem.- zakpiłem.- Myślenie za kogoś uczy tylko tego kogoś lenistwa i tego, że zawsze dostanie wszystko podane na tacy.-stwierdziłem uśmiechając się kwaśno.
-Raczej nie znajdziesz kamieni w grupach, zwykle są rozsiane wszędzie, ale pojedynczo. Konkretnego miejsca chyba też nie ma. To znaczy, idąc na polowanie możesz znaleźć taki kamień, pod drzewem, zakopany gdzieś w kupce śniegu, czy liści. Po prostu rozglądaj się uważnie, to może coś znajdziesz.- Ta rozmowa zaczyna być męcząca, prawda? Mnóstwo pytań, nie zawsze sensownych, gadatliwa, mała samica i niewyparzony jęzor. To żadna przyjemność!
_________________
Przedmioty Posiadane : [size=10]P: 51/4 mięsa, 1/4 owoców
K: perła, rubin, nefryt, jaspis, cytryn, bursztyn, akwamaryn, szafir, rubin, szmaragd, 2x diament, 2x opal, 3x agat, 3x ametyst
Inne: eliksir ulepszający wytrzymałość, eliksir leczący rany ciężkie, eliksir leczący rany średnie, tajemnicza księga, naszyjnik z ciemnym kamieniem


PH: 5:

Atuty:

Inteligentny- Jednorazowo +1 do Inteligencji
Niezdarny Wojownik-Kiedy smok jest atakowany fizycznie, atakujący ma dodatkowe +1 do ST. Umiejętność uniemożliwia zostanie wojownikiem i łowcą.

mistyk -Raz na walkę smok ma 1 dodatkowy sukces do ataku magicznego. Dodatkowo raz na miesiąc podczas modlitwy w świątyni otrzymuje dar od swojego patrona.

Jeśli gdzieś nie odpisuję przez 48 godzin to kopcie mocno na pw


Honor to stroma wyspa bez brzegów. Nie można na nią wrócić, gdy się ją już opuściło.
 
 
Zabójczy Umysł 
Starszy Wody



Stado: Wody
Rasa: Skrajny
Płeć: Samica
Dołączyła: 11 Sty 2014
Posty: 1045
Skąd: Kraków!
Wysłany: 2014-04-08, 18:38   
   A: S: 1| W: 3| Z: 1| I: 5| P: 1| A: 1
   U: Kż: 1| M: 2| B,S,L,P,A,O,W,Skr,Śl: 3| MP,MO: 4| MA: 5
   Atuty: Inteligentny; Niezdarny wojownik; Mistyk; Wybraniec bogów; Znawca terenów


//Nie chce mi się pisać od razu całości, więc podzielę to na kilka etapów xD A!

Hola, hola, panie Piękny. Twoje słowa, może i są piękne, nawet bardzo piękne - zresztą Piękny Kolec musi mówić pięknie, a przynajmniej tak wynika z jego miana - ale nie za bardzo odpowiadają rzeczywistości. Czemu? Ano dlatego, że mądrość niekoniecznie idzie w parze z wiedzą. Hm, a ja chyba gdzieś o tym wspominała, ale jakoś nie mogłam sobie przypomnieć gdzie. Skleroza? Nie, raczej nie, nie w tym wieku. Tyle się dzieje, głównie chodzi o organizowanie sobie nauk, że mam prawo (ja mam zawsze takie prawo) czegoś zapomnieć. Ale wróćmy, grzecznie do tematu. Nie każdy pisklak, i nie każdy smok, pomijając, najwidoczniej Pięknego Kolca, rodzi się z wiedzą. Jakoś nie słyszałam, aby ktoś, od razu po wyjściu z jajka, zna wszystkie informacje, które potem, mimo 1 lub 2 księżyców może przekazać dalej. Bo tak to, na nieszczęście, nie działa. Wiedzy zdobywa się przez obserwację, przez słuchanie, lub ewentualnie przez jakieś doświadczenie. Spotkanie czegoś lub kogoś. Pfff ... zresztą, Ziemia jest raczej zamkniętym Stadem. Wróć ... ah, niech będzie to zamknięcie. Hm, to było ... najłagodniejsze określenie na jakie mogłam wpaść
Tutaj, każdy sobie rzepkę skrobie sam. Ileż ja się naprosiłam o naukę, nawet takich głupich umiejętności, jak bieg, skok, czy nawet wiedzę. Nie chce mi się, nie ma mnie, nie mam czasu, później - te słowa słyszałam najczęściej. Wyobrażacie sobie? Bo ja, mimo, że tego doświadczyłam, jakoś nie mogłam. To było nie na moją łepetynę. - Mówisz, kilka miejsc, a nie wymieniasz ani jednego? Co to są za miejsca? Akurat do tego, że smoki się wymieniają, jakoś doszłam sobie sama - i wystawienie języka. Dość obraźliwie, z przekrzywieniem głowy na bok, i gestem, jakby chciała polizać ognistego. Nie, do tego jednak nie doszło, to się akurat odbyło w moim umyśle, bo wiedziałam, czym to się może skończyć. Przerwaną nauką, a tego, skoro już ją zaczęłam, to tak szybko nie chciałam jej zakończyć. Nie teraz, nie teraz. Jeszcze nie. Ale za parę chwil/ Czemu nie! Zabawnie będzie. Aż mnie łapy zaczęły swędzieć, i ogon także. A co! Drugą część, następującą po pierwszej, pominęłam. To było akurat logiczne. Skoro nie wie, to nie ma sensu naciskać. Nie, nie ze względu na Pięknego, ale na mnie. jego mogę wkurzać dalej, zadając, jak on to określić, bezsensowne, głupie i irytujące pytania, ale tu rodzi się pytanie? Co ja z tego będę mieć, oprócz przyjemności, którą mogę, zresztą uzyskać w innych aspektach. Pytanie, inne pytania, również wchodzą w rachubę. Nie, myślę, że stracę przy tym czas, dużo czasu, a on jest dla mnie bardzo cenny. - Rozumiem - i tyle. NA tyle mnie było stać. No, nie licząc kiwnięcia łbem. Tak, rozumiem, że będę musiała to sobie sprawdzić sama. Życie. Cóż. Przestąpiłam z łapy na łapę, parokrotnie machnąwszy ogonem. Jak pies. W prawo, w lewo.
Ostatnio zmieniony przez Zabójczy Umysł 2014-04-08, 18:41, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Krzyk Honoru 
Czarodziej Ognia



Stado: Ognia
Rasa: Górski
Księżyce: 40
Płeć: Samiec
Mistrz: Niegasnąca Iskra i Nieśmiertelny Ogień
Dołączyła: 20 Lut 2014
Posty: 782
Wysłany: 2014-04-12, 18:48   
   A: S: 2| W: 1| Z: 1| I: 4| P: 1| A: 1
   U: P,W,Skr,Śl: 1| L,S :2| B,O,MP: 3| A: 4| MO: 5| MA: 6
   Atuty: Inteligentny; Niezdarny wojownik; Mistyk


-Mówię kilka miejsc, bo zobaczysz je i na polanie i w lesie i na terenach górzystych. Nie wskażę ci pazurem dokładnego miejsca. Kto szuka, ten znajdzie. - mruknąłem pod nosem poirytowany. Mam łazić z nią po wszystkich dostępnych nam terenach i pokazywać dokładnie gdzie może leżeć kamień?
Jak na Chochlik to w tym momencie była bardzo małomówna. Albo szykuje na mnie jakiś zmasowany atak w postaci setki bezsensownych pytań, albo na prawdę brakowało jej już pomysłów. Stawiam na to pierwsze, ale łudzę się, że jednak chodzi o to drugie.
Aż nie mogłem się powstrzymać, żeby nie wypowiedzieć swych myśli na głos.
-Czyżby skończył ci się pomysły? - może ton z jakim wypowiedziałem te słowa nie był za przyjemny, ale sama samica też do niezmiernie przyjaznych nie należy, więc lekka kpina jest tu nawet wskazana.
_________________
Przedmioty Posiadane : [size=10]P: 51/4 mięsa, 1/4 owoców
K: perła, rubin, nefryt, jaspis, cytryn, bursztyn, akwamaryn, szafir, rubin, szmaragd, 2x diament, 2x opal, 3x agat, 3x ametyst
Inne: eliksir ulepszający wytrzymałość, eliksir leczący rany ciężkie, eliksir leczący rany średnie, tajemnicza księga, naszyjnik z ciemnym kamieniem


PH: 5:

Atuty:

Inteligentny- Jednorazowo +1 do Inteligencji
Niezdarny Wojownik-Kiedy smok jest atakowany fizycznie, atakujący ma dodatkowe +1 do ST. Umiejętność uniemożliwia zostanie wojownikiem i łowcą.

mistyk -Raz na walkę smok ma 1 dodatkowy sukces do ataku magicznego. Dodatkowo raz na miesiąc podczas modlitwy w świątyni otrzymuje dar od swojego patrona.

Jeśli gdzieś nie odpisuję przez 48 godzin to kopcie mocno na pw


Honor to stroma wyspa bez brzegów. Nie można na nią wrócić, gdy się ją już opuściło.
 
 
Zabójczy Umysł 
Starszy Wody



Stado: Wody
Rasa: Skrajny
Płeć: Samica
Dołączyła: 11 Sty 2014
Posty: 1045
Skąd: Kraków!
Wysłany: 2014-04-13, 17:03   
   A: S: 1| W: 3| Z: 1| I: 5| P: 1| A: 1
   U: Kż: 1| M: 2| B,S,L,P,A,O,W,Skr,Śl: 3| MP,MO: 4| MA: 5
   Atuty: Inteligentny; Niezdarny wojownik; Mistyk; Wybraniec bogów; Znawca terenów


//Wrr .. odpisales, a ja nie skonczylam posta :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen:
(...)
Ha! Coz za tupet, ca za tupet, ale i ja nie zamierzalam byc gorsza. - Jesli odpowiada sie na pytania, to powinno sie tak odpowiadac, zeby ten kto zadal pytania nie mogl sie do niczego przyczepic. To znaczy zadawac dodatkowych pytan. - odgryzlam sie momentalnie, usmiechajac sie zlosliwie. Ekhm. Taki przynajmniej byl plan, bo z planow, prrzynajmniej w moim przypadku, malo co wychodzi. I z pelnego usmiechu, a jakze zlosliwego, wyszla polowa. Jeden kacik pulyska zostal uniesiony, ale i tak ze zlosliwa intencja. - Nie wspomninales o konkretnych miejscach, jedynie o miejscach, ale jakich?, to Ci juz jakos dziwnie umknelo - zdrowy, chochliczy, blysk, przemknal przez moje slepia. Ale odpuscic nie zamierzalam, zreszta, Kolec sam byl sobie winny.Zamiast odpowiedziec wprost, tak sie ... bawil. Oczywiscie, dla mnie to byla frajda, bo dzieki temu mialam bardzo duze pole manewru - zadajac mase, irytujacyh pytan - ale coz. Zycie, po prostu. I moja bajka. - a czego, wybierajac sie do Nauczyciela, moge sie tam nauczyc? Na Przyklad w gorach? Lazenia o gorach? Albo wspinaczko? Bo jesli to drugie, to mi sie podoba - wyszczerzylam sie. Szczerze. Gory to nie drzewa, ale maja jedna rzecz wspolna. Niezly to jest wysilek. - Nie, czemu tak twierdzisz, ze mi sie skonczyly? - Gdyby smoki znaly Anioly, Piekny moglby - spokojnie - powiedziec, ze ma przed soba aniolka. Tylk aureoli brak. Niewinne spojrzenie, niewinne spojrzenie i jeszcze niewinne spojrzenie. A! I usmiech tez trzeba bylo wyszczegolnic. Nie mogl byc niezauwazony. Sama slodycz, po prostu.
_________________
(Znalezione w sieci xD)


5 gr na psa

Psiklik

5 gr na kota

kocIklik


Mało? Zawsze możesz wpłacić więcej xDDDDD

Zwierzęta (jeśli ktoś jest ślepy i nie widzi xD) znajdują się na stronie: siepomaga
 
 
Krzyk Honoru 
Czarodziej Ognia



Stado: Ognia
Rasa: Górski
Księżyce: 40
Płeć: Samiec
Mistrz: Niegasnąca Iskra i Nieśmiertelny Ogień
Dołączyła: 20 Lut 2014
Posty: 782
Wysłany: 2014-04-24, 20:58   
   A: S: 2| W: 1| Z: 1| I: 4| P: 1| A: 1
   U: P,W,Skr,Śl: 1| L,S :2| B,O,MP: 3| A: 4| MO: 5| MA: 6
   Atuty: Inteligentny; Niezdarny wojownik; Mistyk


Chciałem przemilczeć jej komentarz odnośnie moich odpowiedzi, ale nie mogłem się powstrzymać. -Nie musimy dalej prowadzić tej dyskusji. To tylko i wyłącznie moja dobra wola i cierpliwość, więc radzę hamuj....- oj zaczynało brakować mi cierpliwości. A przecież myślałem, że mam jej tak dużo! Jak widać Chochlik potrafi wytrącić z równowagi nawet stoika.
-Może jeszcze mam obejść z tobą całe tereny Wolnych Stad i wskazać każdy kamień i krzaczek pod którym mogą leżeć kamienie szlachetne? - parsknąłem. To bezsensu, po co ja w ogóle z nią gadam? Hmmm ale trzeba przyznać, że jest wygadana i cięty języczek ma.
-Idąc do Nauczyciela możesz nauczyć się kilku rzeczy. Po pierwsze na Skałach Mądrości z tego co słyszałem szkoli się mądrości psychiczne, czyli na przykład ćwiczysz inteligencję...co swoją drogą trochę by ci się przydało- ostatnie słowa wypowiedziałem bardzo cicho, ale nie kryję, że jeśli Chochlik to usłyszała, nie ruszy mnie to.- Dalej masz Półkę Skalną, tam Nauczyciel szkoli zdolności fizyczne. Czyli jeśli chcesz uczyć się skradania, wytrzymałości i tych wszystkich innych rzeczy to zabierze cię pewnie w to miejsce. Od nauczyciela możesz też uczyć się zdolności społecznych. Chyba nazywa się to Miejscem Spotkań, ale nie wiem, czy ktoś chodzi do niego uczyć się o interakcjach społecznych, skoro sam jest zdziwaczały. Uczy też zdolności specjalnych, zazwyczaj naucza tu Uzdrowicieli, bo pokazuje jak wykorzystywać, dajmy na to eliksiry. Miejsce, w którym tego dokonuje zwane jest Pracownią, z resztą nic dziwnego skoro potrzebne mu jest multum dziwnych przyrządów. Coś jeszcze....A! Tak! Już wiem! Zapomniałbym o miejscu, gdzie szkoli kompanów. To znaczy miejsce, w którym możesz kompana zdobyć i nawiązać z nim więź. I zazwyczaj Nauczyciel spotyka się z takimi jednostkami w Leśnym Zakątku. - zamilkłem patrząc na Łuskę hmmm wyczekująco? Tak, chyba tak, bo oczekiwałem jakiegoś ciętego komentarza, kolejnych pytań, czy coś...
_________________
Przedmioty Posiadane : [size=10]P: 51/4 mięsa, 1/4 owoców
K: perła, rubin, nefryt, jaspis, cytryn, bursztyn, akwamaryn, szafir, rubin, szmaragd, 2x diament, 2x opal, 3x agat, 3x ametyst
Inne: eliksir ulepszający wytrzymałość, eliksir leczący rany ciężkie, eliksir leczący rany średnie, tajemnicza księga, naszyjnik z ciemnym kamieniem


PH: 5:

Atuty:

Inteligentny- Jednorazowo +1 do Inteligencji
Niezdarny Wojownik-Kiedy smok jest atakowany fizycznie, atakujący ma dodatkowe +1 do ST. Umiejętność uniemożliwia zostanie wojownikiem i łowcą.

mistyk -Raz na walkę smok ma 1 dodatkowy sukces do ataku magicznego. Dodatkowo raz na miesiąc podczas modlitwy w świątyni otrzymuje dar od swojego patrona.

Jeśli gdzieś nie odpisuję przez 48 godzin to kopcie mocno na pw


Honor to stroma wyspa bez brzegów. Nie można na nią wrócić, gdy się ją już opuściło.
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Style WoW created by Matti and modified by Przyproszona Biela.

Forum © Naomi (2006-2019).
Images and art are © to their creators.
Dragon emoticons © J-C.
Never copy anything without permission!



Wymiana bannerami: KLIK!

DH
SnM


Strona wygenerowana w 0,21 sekundy. Zapytań do SQL: 14