FAQ  Szukaj  Użytkownicy  Grupy Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości Profil Zaloguj Rejestracja

Poprzedni temat «» Następny temat
Ustronie
Autor Wiadomość
Morska Bryza 
Łowca Ziemi
ryba^2



Stado: Ziemi
Rasa: Morski
Księżyce: 40
Płeć: Samica
Opiekun: Żer Zwierząt
Partner: Łzy na śniegu
Wiek: 19
Dołączyła: 05 Kwi 2018
Posty: 562
Wysłany: 2019-09-03, 21:32   
   A: S: 2| W: 2| Z: 4| I: 1| P: 4| A: 1
   U: B,L,Pł,W,Skr,M,MA,MO,MP,A,O: 1| Śl: 2 | Kż: 3
   Atuty: Spostrzegawcza, Szczęściara, Poszukiwacz


    Tradycyjna zawędrowała daleko poszukując odpowiedniego miejsca, gdzie akurat nikt nie drzemał zajmując miejsce. Niby mogła takiego śpiocha pogonić do groty, ale to byłoby trochę dziwne. Na szczęście trafiła na Ustronie. Dużo przestrzeni, raczej nikogo w pobliżu nie było. Ryknęła w niebo, a wiadomością mentalną powiadomiła Uśmiech Szydercy, że to ona wołała. Podała dokładne miejsce. Czy przybędzie? Czas pokaże. Adeptka usiadła sobie na kamykach. Łapki maczała w chłodnej wodzie, a płetwy ruszały się delikatnie w rytm oddechu. Poza tym nie ruszała niczym, pół-nieruchomo patrzyła w toń wody. Byłą cierpliwą rybką, mogła poczekać.
    Przybyli z nią również Barus, ale mało zainteresowani klapnęli w wodzie niedaleko ciekawi co się będzie działo. Bardzo, ale to bardzo nie lubili zostawać sami. Silus i Urus obserwowali Chromę podczas gdy reszta skubała się zaczepnie między sobą.
_________________

> następny szczęściarz 25.05 <
> następny poszukiwacz 16.05 <

~ Karta Kompana: Barus ~
S: 1| W: 1| Zr: 1| M: 1| P: 3| A: 1
B, Pł, Skr: 1 | A, O: 2

Bern Aarg Rhon Urus Silos
__________________________________________
#50a0ea (mowa) #4e4ecc (mentalki)
Ostatnio zmieniony przez Morska Bryza 2019-09-03, 21:34, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Uśmiech Szydercy
Przywódca Plagi
Lord Dowódca Kheldar



Stado: Plagi
Rasa: Pustynny
Księżyce: 76
Płeć: Samiec
Opiekun: Heulyn, Sombre
Mistrz: Samouk
Partner: Burek
Wiek: 27
Dołączył: 09 Gru 2016
Posty: 3530
Wysłany: 2019-09-03, 22:07   
   A: S: 5| W: 4| Z: 1| M: 1| P: 3| A: 3
   U: B,Pł,L,W,MP,MA,MO,Kż,Skr,Śl,M: 1| O: 2| A: 3
   Atuty: Ostry Wzrok; Chytry przeciwnik; Czempion; Pojemne płuca; Magiczny Śpiew


Słysząc ryk i czując impuls od ziemnej adeptki, Szyderca wychylił się ze swej pieczary z ulgą, ta bowiem była wypełniona pisklakami.
Chwilę zajęło mu, zanim doleciał na miejsce. Był dość ciężki. Latał dzięki sile mięśni, ale nie był szybki. Nie lądował też z gracją, raczej jak spadający z nieba meteor, dlatego łupnął ciężko w ziemię, zagłębiając weń szpony i wzniecając tumany kurzu.
Potrząsnął łbem, aż strzeliło mu głośno w karku i wypuścił czarny dym z nozdrzy. Jego gardziel zawibrowała, gdy skierował wzrok na Chromę.
- Hrhnn... Wzywałaś.
_________________
 
 
Morska Bryza 
Łowca Ziemi
ryba^2



Stado: Ziemi
Rasa: Morski
Księżyce: 40
Płeć: Samica
Opiekun: Żer Zwierząt
Partner: Łzy na śniegu
Wiek: 19
Dołączyła: 05 Kwi 2018
Posty: 562
Wysłany: 2019-09-04, 08:19   
   A: S: 2| W: 2| Z: 4| I: 1| P: 4| A: 1
   U: B,L,Pł,W,Skr,M,MA,MO,MP,A,O: 1| Śl: 2 | Kż: 3
   Atuty: Spostrzegawcza, Szczęściara, Poszukiwacz


    Hydra widząc lądującego, innego smoka delikatnie uniosła się na łapach z cichym powarkiwaniem. Silus jako jedyny warczał po prostu na resztę, a Bern nie był pewien, czy ryczeć powinien toteż ustawił się najniżej ze wszystkich. Jednak widząc i czując spokój Chromy, wszystkie w końcu ponownie ciężko klapnęły w rzeczce i obserwowały jedynie, co się działo.
    Adeptka zaś ukłoniła się widocznie, ale nie przesadnie przed przywódcą. Swojemu ojcu raczej nie musiała tego robić, ale przed resztą przywódcą wolała pokazać więcej takiego oficjalnego szacunku.
    - Kheldar z tego co pamiętam? - Przekrzywiła łeb delikatnie - Nazywam się Chroma i jako, że nasze stada są w sojuszu chciałabym cię poprosić o naukę atakowania. Może i uczę się na łowcę, ale wydaje mi się, że moje cięcia są trochę... mało precyzyjne, czasem nie trafiam tam gdzie planowałam. - Krótka przerwa na oddech - Dlatego pomyślałam, że może najlepszy wojownik Wolnych mógłby mi pomóc z nauką. - Mimo komplementu w jego stronę, ani nie uśmiechnęła się przyjemnie, jedynie wbiła delikatnie szpony między kamyczki pokrywające dno rzeki. Jej ślepia pozostawały szeroko otwarte, a pysk raczej... nieprzyjemny.


// Dla przypomnienia - onli Atak proszę ;x
_________________

> następny szczęściarz 25.05 <
> następny poszukiwacz 16.05 <

~ Karta Kompana: Barus ~
S: 1| W: 1| Zr: 1| M: 1| P: 3| A: 1
B, Pł, Skr: 1 | A, O: 2

Bern Aarg Rhon Urus Silos
__________________________________________
#50a0ea (mowa) #4e4ecc (mentalki)
 
 
Spuścizna Krwi
Wojownik Plagi
Rakta Zajadła



Stado: Plagi
Rasa: Skrajny
Księżyce: 53
Płeć: Samica
Partner: Poszept Nocy
Dołączył: 17 Maj 2019
Posty: 3157
Wysłany: 2019-09-22, 13:35   
   A: S: 5| W: 4| Z: 3| M: 3| P: 3| A: 2
   U: B,Pł,W,Śl,Kż,M,MP,MO,MA: 1| L,O,Skr: 2| A: 3
   Atuty: Silny; Adrenalina; Czempion; Wybraniec Bogów; Poświęcenie


Kolejne drzewo do zasadzenia. Rakta naprawdę miała tego dość. To było tak nudne zajecie, na dodatek zupełnie nie w jej naturze, że chyba wolałaby walczyć ze stadem bazyliszków niż robić to po raz kolejny. Ale nie, musiała, bo ktoś uznał, że spalenie lasu to zbrodnia. Kompletna bzdura. Niechętnie po raz kolejny zaczęła grzebać w ziemi, kopiąc dołek. Co ona pies jakiś? Pogłębiała go, aż uznała, ze jest wystarczająco głęboki, ale też nie za głęboki. Zasadziła w nim szyszkę, wyjętą z sakiewki na szyi, zagrzebując ja wraz z dołkiem odrzucona wcześniej glebą. przy pomocy magii stworzyła trochę wody, która podlała zasadzone nasionko. Ech, przecież ne będzie stała i czekała, aż coś z niego wyrośnie. Zacisnęła kły, tłumiąc przekleństwa cisnące się jej na język i odleciała, zanim postanowiła, że jednak zadepcze posadzoną szyszkę.
_________________
"Z okiem krwawą łzą zwilżonem
Komu jeszcze łez zostało,
Idźmy wolność zdobyć zgonem,
Idźmy zgon nasz okryć chwałą!"



ATUTY

* Silny *
* Adrenalina *
dodatkowa kość w testach na akcje fizyczne (bieg, atak, obrona), w przypadku niepowodzenia akcji rana ciężka.
* Czempion *
+1 sukces do ataku fizycznego raz na walkę.
* Wybraniec Bogów *
+1 sukces do akcji raz na walkę/polowanie/raz na tydzień w leczeniu/raz na dwa tygodnie w polowaniu łowcy/misji.
* Poświęcenie *
raz na atak +1 sukces, ale + rana lekka dla atakującego

Błysk przyszłości: ostatnie użycie 10.04.2020


Gadzina - bazyliszek
S:3 W:2 Z:1 M:1 P:2 A:1
B,Skr: 1 A,O: 2

Rakta w całej okazałości

 
 
Uśmiech Szydercy
Przywódca Plagi
Lord Dowódca Kheldar



Stado: Plagi
Rasa: Pustynny
Księżyce: 76
Płeć: Samiec
Opiekun: Heulyn, Sombre
Mistrz: Samouk
Partner: Burek
Wiek: 27
Dołączył: 09 Gru 2016
Posty: 3530
Wysłany: 2019-09-22, 21:41   
   A: S: 5| W: 4| Z: 1| M: 1| P: 3| A: 3
   U: B,Pł,L,W,MP,MA,MO,Kż,Skr,Śl,M: 1| O: 2| A: 3
   Atuty: Ostry Wzrok; Chytry przeciwnik; Czempion; Pojemne płuca; Magiczny Śpiew


Chroma z pewnością wiedziała, jak zaskarbić sobie uwagę Szydercy. Ten nie lubił lizusów, ale i tak poczuł się miło połechtany. Zamruczał gardłowo.
- Mój styl walki nie jest zbyt precyzyjny, więc nie wiem, czy dobrze trafiłaś... ale postaram się nauczyć cię czegoś przydatnego - wymruczał gardłowo.
- Sprawdźmy cię. Uderz ogniem, lodem, czy cokolwiek potrafisz w sam środek - stwierdził, odwracając się, by spojrzeć w dal. Po chwili pojawiła się przed nimi stworzona z maddary kamienna tarcza z zaznaczonym pośrodku czerwonym punktem. - Skup się i wyceluj.
_________________
 
 
Morska Bryza 
Łowca Ziemi
ryba^2



Stado: Ziemi
Rasa: Morski
Księżyce: 40
Płeć: Samica
Opiekun: Żer Zwierząt
Partner: Łzy na śniegu
Wiek: 19
Dołączyła: 05 Kwi 2018
Posty: 562
Wysłany: 2019-09-23, 13:45   
   A: S: 2| W: 2| Z: 4| I: 1| P: 4| A: 1
   U: B,L,Pł,W,Skr,M,MA,MO,MP,A,O: 1| Śl: 2 | Kż: 3
   Atuty: Spostrzegawcza, Szczęściara, Poszukiwacz


    Skinęła głową potakująco. Czas się wykazać. Znała co najwyżej podstawy podstaw, ale miała nadzieję, że po tej nauce się to zmieni. Przyjęła pozycję gotowości rozstawiając i nieco uginając łapy. Uniosła ogon obniżając tym samym delikatnie łeb, coby z resztą ciała tworzył delikatnie zagiętą, ale linię prostą. Skrzydełka przycisnęła do boków. Nie za mocno, coby nie krępowały jej ruchów, ale i nie za luźno, by nie rozłożyły się w trakcie ataku.
    Następnie ruszyła przed siebie, jakby szarżując na kamień, ale w rzeczywistości wszystko tylko po to, by tuż przed ścianą wbić się szponami w ziemię. Przeniosła środek ciężkości na zad i trzymając się przednimi łapami w ziemi wypchnęła go wraz z ogonem rozpędzonego dalej do przodu. Chciała w ten sposób przywalić mocno swoim ogonem w kropkę, albo przynajmniej jak najbliżej niej. Wiedziała, że to nie był styl walki, który przyda jej się na polowaniach, ale do wyjątkowych sytuacji również ten musiała przećwiczyć. Po wykonanym ataku wylądowała miękko tylnymi łapami na ziemi, tyłem do ściany. Obróciła się uniżając zastanawiająco ługi brwiowe, ciekawa, czy udało jej się trafić chociaż blisko swojego celu. Poprawiła również się w miejscu, aby stać ponownie bardziej przodem niż tyłem do ściany. Gdyby to był smoczy przeciwnik, a nie zwykły trening to stanie do niego zadem mogłoby skończyć się... nieciekawie.
_________________

> następny szczęściarz 25.05 <
> następny poszukiwacz 16.05 <

~ Karta Kompana: Barus ~
S: 1| W: 1| Zr: 1| M: 1| P: 3| A: 1
B, Pł, Skr: 1 | A, O: 2

Bern Aarg Rhon Urus Silos
__________________________________________
#50a0ea (mowa) #4e4ecc (mentalki)
 
 
Uśmiech Szydercy
Przywódca Plagi
Lord Dowódca Kheldar



Stado: Plagi
Rasa: Pustynny
Księżyce: 76
Płeć: Samiec
Opiekun: Heulyn, Sombre
Mistrz: Samouk
Partner: Burek
Wiek: 27
Dołączył: 09 Gru 2016
Posty: 3530
Wysłany: 2019-09-26, 02:22   
   A: S: 5| W: 4| Z: 1| M: 1| P: 3| A: 3
   U: B,Pł,L,W,MP,MA,MO,Kż,Skr,Śl,M: 1| O: 2| A: 3
   Atuty: Ostry Wzrok; Chytry przeciwnik; Czempion; Pojemne płuca; Magiczny Śpiew


Kheldar obserwował atak smoczycy z zaciekawieniem... i nutą zdziwienia. Uniósł kolczaste łuki brwiowe.
Z pewnością nie tego się spodziewał. Dopiero wtedy zorientował się, że smoczyca jest z morskiego gatunku, zatem nie może niczym ziać. Ale mimo to i tak poradziła sobie z zadaniem.
- Atak był dobry. Ale jego zakończenie nie - stwierdził. - Nigdy nie stawaj tyłem do przeciwnika. Zawsze miej go przed oczyma, nigdy nie spuszczaj zeń wzroku - pouczył. Sapnął, wypuszczając z nozdrzy dym.
- W porządku. Masz potencjał. Teraz zaatakuj mnie. Pokaż swój najsilniejszy atak - polecił, uginając lekko łapy do obrony. Jego kolczasty ogon uniósł się nieznacznie.
_________________
 
 
Morska Bryza 
Łowca Ziemi
ryba^2



Stado: Ziemi
Rasa: Morski
Księżyce: 40
Płeć: Samica
Opiekun: Żer Zwierząt
Partner: Łzy na śniegu
Wiek: 19
Dołączyła: 05 Kwi 2018
Posty: 562
Wysłany: 2019-09-26, 22:34   
   A: S: 2| W: 2| Z: 4| I: 1| P: 4| A: 1
   U: B,L,Pł,W,Skr,M,MA,MO,MP,A,O: 1| Śl: 2 | Kż: 3
   Atuty: Spostrzegawcza, Szczęściara, Poszukiwacz


    Najsilniejszy? Teoretycznie najsilniejsze były te w delikatne miejsca, ale przecież nie będzie celowała w niego tak, jakby chciała go zabić. Znaczy no niby był silny i znał się na walce lepiej niż większość smoków. No, był jednym z najlepszych wojowników. A jednak nie chciała ryzykować. Los miał to do siebie, że lubił kombinować i może się okazać, że on się potknie, a ona poharata mu szyję. No i do tego jakby to wyglądało? Atakować przywódcę innego stada, jakby chciała go zabić.
    Postanowiła pokombinować z atakiem, który wypróbowała już w walce. Bardzo go lubiła, był dość widowiskowy, ale i nawet udało jej sie go trafić! A to było bardzo ważne!
    Chromka przemieściła się po okręgu, domyślając się jednak, że Kheldar będzie odwracał sie do niej cały czas przodem. Musiała wypróbować ze skakaniem. Najpierw odbiła się od ziemi, aby wylądować przy jego prawym boku, ale już po wylądowaniu ponownie ugięła łapy, tym razem wybijając się w górę. Spojrzała się na swój cel - plecy samca. Łuskowate, nawet bardzo, pełne kolców, ale były bezpiecznym celem, gdzie nie zabije go w razie, gdyby trafiła. Wychyliła się do przodu, coby wylądować na plecach samca, z jego kolcami między przednią, a tylną parą łap. Miała zamiar wbić swoje pazury w jego ciało, tuż nad błoną, a następnie odbić się tylnymi łapami od jego ciała, ciągnąc pazurami po jego grzbiecie, aż do kolców. Powstałaby tak głęboka rana, może nawet sięgająca do kręgosłupa, krwawiąca i utrudniająca ruchy. Jednak na pewno nie groźna dla życia! Uzdrowiciel na pewno dał by radę to załatać!
    Następnie wyjęcie pazurków. Odbicie się łapami powinno wystarczyć, by wylądować na ziemi, a nie jego skrzydle. Skakała w ten sposób co prawda do tyłu, a nie lubiła bardzo nie widzieć, gdzie leci. Ugięła łapy, aby miękko wylądować na ziemi, przodem do wojownika.
_________________

> następny szczęściarz 25.05 <
> następny poszukiwacz 16.05 <

~ Karta Kompana: Barus ~
S: 1| W: 1| Zr: 1| M: 1| P: 3| A: 1
B, Pł, Skr: 1 | A, O: 2

Bern Aarg Rhon Urus Silos
__________________________________________
#50a0ea (mowa) #4e4ecc (mentalki)
 
 
Nieśmiertelna Dusza 
Duch
Capo di tutti capi



Stado: Ognia
Rasa: Skrajny
Płeć: Samica
Opiekun: Zemsta Potępionych
Mistrz: Zemsta Potępionych
Partner: Strapiony Winowajca
Dołączyła: 11 Sty 2014
Posty: 517
Skąd: Brighton
Wysłany: 2019-10-31, 17:10   
   A: S: 2| W: 3| Z: 2| I: 4| P: 1| A: 1
   U: L,S,O,A,Kż: 2| B,MP,Skr,Śl: 3| MO: 4| MA: 6
   Atuty: Wytrwały; Chytry Przeciwnik; Nieugięty; Furia Niebios


Mgła kłębami wylewała się od Kurhanów... Opadała nad Zimne Jezioro, a wraz z nią kroczyła dumnie fioletowołuska smoczyca. Każdy jej ruch był pełen elegancji, łeb trzymany wysoko na idealnie prostej, łabędziej szyi. Skrzydła nienagannie złożone, pierś wypięta - Pani na włościach, omiatająca bladym, wypłowiałym spojrzeniem okolicę.
Była częściowo przejrzysta i jakby lekko niewyraźna. Doszła do jeziora i zatrzymała się. Wyciągnęła łapę i powoli zanurzyła ją w wodzie, a następnie wyciągnęła. Toń pozostała niezmącona, a łapa nie miała na sobie nawet śladu wilgoci. Zaintrygowana Nieśmiertelna dotknęła jej ponownie, skupiając się intensywnie. Wydawało się, że kiedy wynurzała ostatni szpon, woda leciutko zafalowała. Kosztowało ją to jednak sporo wysiłku.
- Interesujące. - zamruczała do siebie, z lekkim uśmieszkiem.
_________________
"Spójrz na nie z ogniem w oczach i rykiem w plucach oznajmij, ze oto zyjesz, calemu swiatu na zlosc.
Przylacz sie do nas. Bo umarli nigdy nie maja racji."

Atuty:
    Chytry przeciwnik
    ~ w czasie pojedynku/misji/raz na dwa tygodnie w polowaniu/wyprawie smok moze utrudnic akcje swojego przeciwnika, który ma dodatkowe +1 do ST.

    # Nieugiety
    ~ Pod koniec walki, jesli smok mdleje z powodu otrzymanych ran, moze zadac swojemu przeciwnikowi cios, przed którym obrona jest niemozliwa. Dodatkowo raz na miesiac podczas modlitwy w swiatyni otrzymuje dar od swojego patrona, Aterala.

    Furia Niebios
    ~ Przeciwnik smoka zostaje zraniony rana lekka przez jeden z naturalnych czynników (np. piorun). Mozna uzyc raz na walke/bitwe/polowanie.

Wcielenia Grzechu:
W pelnej krasie: wersja I, wersja II, za pisklaka, od Splowka, prawdziwy Grzech Smiertelny, wariacja na temat Envy by Nocna czarno-biala i kolorowa oraz Zdobyczne Serduszko Niewypowiedzianego Zaklecia
 
 
 
Kuszenie Diabła
Zastępca Plagi
Frar Pokrętna



Stado: Plagi
Rasa: Górski
Księżyce: 58
Płeć: Samica
Partner: Czarnoskrzydły
Dołączył: 07 Sie 2018
Posty: 2325
Wysłany: 2019-10-31, 17:52   
   A: S: 1| W: 4| Z: 3| M: 5| P: 3| A: 3
   U: Kż,B,L,A,O,M,W,Skr,Śl,M,P: 1| MO,MP: 2| MA: 3
   Atuty: Ostry wzrok; Chytry przeciwnik; Nieugięty; Magiczny śpiew;


Drugim brzegiem ustronia przechadzała się inna smoczyca, potężniejsza i długołapa, zdecydowanie bardziej kolczasta i pełna ostrych krawędzi, ale poruszająca się z podobną gracją, co była Przywódczyni Ognia. Jej chód był lekki, cichy, jakby wygłuszany przez silne drgania maddary otaczające jej zgrabne, białołuskie ciało. Długi ogon kołysał się z tyłu wraz z ruchami jej bioder, kiedy łagodnym łukiem obchodziła taflę wody, nie zbliżając się do niej zbyt blisko. Wilgoć nigdy nie była jej sprzymierzeńcem.
Ostatnio wydarzyło się dużo, dopiero co wracała z patrolu nowych granic i rozmyślnie ominęła Obóz, nie chcąc jeszcze mierzyć się z mnogością smoków, których towarzystwo zazwyczaj bardzo lubiła. Wróciła na tereny wspólne, na których nawykła przebywać podczas ich przymusowego pobytu w Ziemi, zapominając już niemal jak wiele smoków wtedy poznała i o jak wielu już nigdy więcej nie usłyszała. Przez następne księżyce po odzyskaniu terenów zamknęła się na świat zewnętrzny, co nie było złe, ale... nie było też do końca dobre. Z pewnością niepodobne do jej dawnej ja.
Nie umknęła jej uwadze mgła, która niespodzianie zaczęła wlewać się nad Zimne Jezioro, opadając ciężkimi kłębami na lśniącą taflę wody. Białe ślepia zafiksowały się na obrysie fioletowołuskiej smoczycy, kroczącej tak, jakby cały świat należał właśnie do niej.
Zmrużyła ślepia, czując jak kąciki jej ust wędrują w górę, w nieco prześmiewczym uśmiechu. Nie przypominała sobie, aby widziała ją kiedykolwiek wcześniej.
- Interesujące. - Dźwięczny głos przerwał gęstą, dziwną ciszę panującą w tym miejscu. Diablica zatrzymała się skok przed nieznajomą, chyląc łeb na bok w ptasiej manierze. Zauważyła mętną, prześwitującą łuskę i próbowała domyślić się, jaki tym razem dziw zesłało jej przeznaczenie. Po chwili oderwała od niej wzrok, zawieszając go na podobnie bladym spojrzeniu Nieśmiertelnej. - Na imię mi Kuszenie Diabła. Niewyraźnie wyglądasz.
Odsłoniła czarne kły w uśmiechu, opierając się silnemu zrywowi wieczornego wiatru. Tafla srebrzystej wody poruszyła się, matowiejąc i ciemniejąc, kiedy kolejne kłęby mgły przysłaniały księżyc.
_________________
    Quite an experience to live in fear, isn’t it? That’s what it is to be a slave.


    Atuty:
    Ostry wzrok
    - Wszystkie testy percepcji na polowaniu oparte na wzroku [kamienie szlachetne] mają dodatkową kość.
    Chytra przeciwniczka - W czasie pojedynku/raz na dwa tygodnie w polowaniu/misji Frar może utrudnić akcję swojego przeciwnika, który ma dodatkowe +2 do ST.
    Nieugięta - Pod koniec walki, jeśli Frar mdleje z powodu otrzymanych ran, może zadać swojemu przeciwnikowi cios, przed którym przeciwnik może się obronić mając +4 ST do akcji.
    Magiczny Śpiew - Jeśli Frar zanuci podczas swojej akcji jej przeciwnikowi odejmuje się dwa sukcesy. Do użycia raz na walkę/misję.

    Kompan: Ur - bies
    S:3 W:1 Z:1 M:1 P:2 A:1
    Skr,Śl,B:1|A,O:2
    x x x

    [color=#952c2c]


 
 
Nieśmiertelna Dusza 
Duch
Capo di tutti capi



Stado: Ognia
Rasa: Skrajny
Płeć: Samica
Opiekun: Zemsta Potępionych
Mistrz: Zemsta Potępionych
Partner: Strapiony Winowajca
Dołączyła: 11 Sty 2014
Posty: 517
Skąd: Brighton
Wysłany: 2019-10-31, 18:26   
   A: S: 2| W: 3| Z: 2| I: 4| P: 1| A: 1
   U: L,S,O,A,Kż: 2| B,MP,Skr,Śl: 3| MO: 4| MA: 6
   Atuty: Wytrwały; Chytry Przeciwnik; Nieugięty; Furia Niebios


Widząc nadchodzącą smoczycę, wbiła w nią spojrzenie bladych ślepi. Był w wypłowiało trupim kolorze, prawie białe, ale z nutą niezdrowego błękitu, jakby sine. Kuszenie nie mogła tego wiedzieć, ale nie był to efekt śmierci - Nieśmiertelna identycznym spojrzeniem wbijała w ziemię nieposłusznych Ognistych wiele księżyców temu. A teraz ten palący, wiercący dziurę w czaszce wzrok spoczął na pysku Diabła.
- Nieśmiertelna Dusza... Dawniej Nieśmiertelny Ogień, kiedy jeszcze kroczyłam wśród żywych. - skinęła jej uprzejmie łbem i mówiła powoli, jakby układając słowa w odpowiednie miejsca. Jednocześnie wzrokiem badając rozmówczynię. Czarne zębiska, nowość. Cała kolczasta, ale widziała wiele podobnych smoków za swoich czasów. Za to jednolicie białe ślepia były... Hmm, intrygujące. - Wybacz, za mój nieco przejrzysty wizerunek... Hmmm, teraz lepiej? - samica zmrużyła ślepia skupiając się przez chwilę, w podobny sposób jak przy wodzie. Jej postać nabrała nieco ostrości, kontury wyraźnie się odznaczały, a chociaż nie wyzbyła się całkiem przejrzystości, to na pewno stała się dużo bardziej "materialna" - Nie nawykłam. Będzie ponad dwieście księżyców od kiedy przechadzałam się nad Zimnym Jeziorem.
Posłała jej lekko sarkastyczny uśmieszek i usiadła na zadzie, w perfekcyjnej pozie damy. Ogon dystyngowanie owinął przednie łapy, skrzydła poprawiły się w nienaganną pozycję na grzbiecie, a łabędzia szyja wyciągnęła pionowo, tworząc z pyskiem idealny kąt prosty. Całe to ułożenie ciała, choć wyglądało potwornie sztywnie i niewygodnie, jednocześnie było w bardzo oczywisty sposób absolutnie naturalne dla Nieśmiertelnej. Siedziała jak posąg, z arystokratyczną godnością.
_________________
"Spójrz na nie z ogniem w oczach i rykiem w plucach oznajmij, ze oto zyjesz, calemu swiatu na zlosc.
Przylacz sie do nas. Bo umarli nigdy nie maja racji."

Atuty:
    Chytry przeciwnik
    ~ w czasie pojedynku/misji/raz na dwa tygodnie w polowaniu/wyprawie smok moze utrudnic akcje swojego przeciwnika, który ma dodatkowe +1 do ST.

    # Nieugiety
    ~ Pod koniec walki, jesli smok mdleje z powodu otrzymanych ran, moze zadac swojemu przeciwnikowi cios, przed którym obrona jest niemozliwa. Dodatkowo raz na miesiac podczas modlitwy w swiatyni otrzymuje dar od swojego patrona, Aterala.

    Furia Niebios
    ~ Przeciwnik smoka zostaje zraniony rana lekka przez jeden z naturalnych czynników (np. piorun). Mozna uzyc raz na walke/bitwe/polowanie.

Wcielenia Grzechu:
W pelnej krasie: wersja I, wersja II, za pisklaka, od Splowka, prawdziwy Grzech Smiertelny, wariacja na temat Envy by Nocna czarno-biala i kolorowa oraz Zdobyczne Serduszko Niewypowiedzianego Zaklecia
 
 
 
Kuszenie Diabła
Zastępca Plagi
Frar Pokrętna



Stado: Plagi
Rasa: Górski
Księżyce: 58
Płeć: Samica
Partner: Czarnoskrzydły
Dołączył: 07 Sie 2018
Posty: 2325
Wysłany: 2019-10-31, 23:51   
   A: S: 1| W: 4| Z: 3| M: 5| P: 3| A: 3
   U: Kż,B,L,A,O,M,W,Skr,Śl,M,P: 1| MO,MP: 2| MA: 3
   Atuty: Ostry wzrok; Chytry przeciwnik; Nieugięty; Magiczny śpiew;


Kuszenie odpowiedziała na świdrujące spojrzenie swoim własnym, przyozdabiając pysk delikatnym uśmiechem. Nawet jeśli zdziwiła ją obecność zjawy, nie pokazywała tego po sobie, przyjmując to jako kolejny fakt i działając raczej impulsywnie. Była Przywódczyni Ognia nie wydawała się wrogo nastawiona, czemu więc miałaby nie uciąć sobie pogawędki? Nawet jeśli ostatecznie wydałoby się, że rozmawia sama ze sobą.
Poruszyła się lekko, zgrabnym ruchem siadając na przeciwko, w tym samym czasie owijając długi ogon wokół łap. Skwitowała to cichym parsknięciem przez nos, powracając wzrokiem na pysk drugiej Czarodziejki. Nigdy dotąd nie spotkała kogoś, kto wydawał jej się choć trochę podobny do niej samej. Całe szczęście, że już nie żyła, jej ego mogłoby nie wytrzymać.
Obserwowała przez chwilę, jak ta w jakiś sposób nadaje swoim łuskom blasku i rzeczywistości, wyglądając już niemal jak żywa smoczyca.
- A więc była przywódczyni Ognia. Co cię sprowadza na ten padół łez? - Śmiech wciąż tańczył na pysku Kuszenia, nie wybrzmiał jednak. Może nawet przyjęła już do świadomości, że w tą jedną noc oszalała? Zacznie się martwić, gdy zjawy zaczną pokazywać się jej na co dzień. Skoro jednak mogła spotkać tu Bogów, czemu też nie umarłych? Wieczór wydawał się na to odpowiedni. - I gdzie byłaś przez ten czas, jeśli można spytać? - Ton smoczycy był chłodny, ale uprzejmy, pasujący do kamiennej, niewzruszonej sylwetki.
Mgła podnosiła się znad wody, muskając ich łapy, opływając jej własne, ale przenikając przez te fioletowe. Dwieście księżyców stanowiło niemal dwa, długie smocze żywota. Nikt z żyjących nie znałby Nieśmiertelnego Ognia osobiście. Mogła tylko wyobrażać sobie, jak musiał czuć się smok powracający do świata żywych po tak długim czasie. Czy coś się zmieniło? Na gorsze, lepsze? Sama znała Wolne Stada krócej, niż większość smoków w jej wieku.
Nie pytała o nic więcej, przynajmniej jeszcze nie. Niewiele mogła powiedzieć o Ogniu, nie był on jednak stadem zwracającym na siebie uwagę. Czy za czasów fioletowołuskiej było inaczej?
_________________
    Quite an experience to live in fear, isn’t it? That’s what it is to be a slave.


    Atuty:
    Ostry wzrok
    - Wszystkie testy percepcji na polowaniu oparte na wzroku [kamienie szlachetne] mają dodatkową kość.
    Chytra przeciwniczka - W czasie pojedynku/raz na dwa tygodnie w polowaniu/misji Frar może utrudnić akcję swojego przeciwnika, który ma dodatkowe +2 do ST.
    Nieugięta - Pod koniec walki, jeśli Frar mdleje z powodu otrzymanych ran, może zadać swojemu przeciwnikowi cios, przed którym przeciwnik może się obronić mając +4 ST do akcji.
    Magiczny Śpiew - Jeśli Frar zanuci podczas swojej akcji jej przeciwnikowi odejmuje się dwa sukcesy. Do użycia raz na walkę/misję.

    Kompan: Ur - bies
    S:3 W:1 Z:1 M:1 P:2 A:1
    Skr,Śl,B:1|A,O:2
    x x x

    [color=#952c2c]


 
 
Zew Płomieni 
Duch
Bitter Paradise



Stado: Ognia
Rasa: Skrajny
Księżyce: 50
Płeć: Samiec
Opiekun: Wziął i umarł
Mistrz: Sosnowe Zacisze
Partner: Legal now
Wiek: 20
Dołączył: 17 Lut 2019
Posty: 1652
Skąd: Leśna
Wysłany: 2019-11-03, 03:45   
   A: S: 2| W: 2| Z: 1| M: 5| P: 1| A: 1
   U: W,Pł,B,L,M,Skr,Kż,Śl,A,O:1|MP,MO:2|MA:3
   Atuty: Boski ulubieniec, Szczęściarz, Twardy jak diament, Utalentowany


Zew nie do końca był pewien co przymusiło go do tego spaceru. Może dziwne przeczucie, że część jego wyrywa się wręcz by zobaczyć tereny wspólne? Albo może część jego już tam była? Znalazł się w końcu i tutaj, w okolicach Zimnego Jeziora. Nigdy specjalnie nie przepadał za tą okolicą, a teraz z wielkim zapałem przemierzał te tereny.
Mgła zdobiącą taflę jeziora była dla niego niezwykle pięknym zjawiskiem. Skrywała w sobie prawdę o naturze wody osłaniając ją mlecznym kożuchem. Nie przeszkodziło mu to jednak w dostrzeżeniu ciut znajomej sylwetki. Przez łeb przeszło mu zwyczajowe "a co mi tam" i już po chwili kierował swe kroki w kierunku samicy Plagi. Dostrzegł przy niej drugiego smoka. O niezwykłych barwach i nieznajomym pysku. Chwilę tak się przyglądał starając się przywołać w pamięci moment gdy widział drugą z samic. Niestety nic do łba mu nie przyszło. Skoro jednak już tu jest może warto się dowiedzieć?
Stworzył mała, błyszczącą na niebiesko kulkę, która wraz z delikatnymi drganiami miała emitować jego głos. Zawsze lepsze to niż wypraszanie się komuś do łba.
~ Nie sądziłem, że wieczorne spacery są aż tak popularnym zajęciem.~ Głos samca był tak jak zwykle nacechowany spokojem. Jego ślepia natomiast spoczęły na fioletowej samicy, która najwidoczniej nie była do końca tym co do tej pory Zew myślał. Co najmniej ciekawe.
_________________
    All the noise is killing me
    How am I supposed to sleep?
    When a voice is screaming in my head
    Every day's a tragedy
    I don't wanna be this way
    I hope it's quiet when I'm dead
    Atuty:
    ~ Boski ulubieniec ~ Raz na polowanie/dwa tygodnie wyprawy/polowania/misji smok spotyka duszka lub boską manifestację. Spotkanie to owocuje o połowę większą nagrodą niż jest to dopuszczalne w przypadku "czegoś niespodziewanego". Ponadto, na modlitwy smoka w Świątyni bogowie zawsze odpowiadają. Zużyty
    ~ Szczęściarz ~ W przypadku braku sukcesów podczas rozsądzania akcji, Atut zamienia ten wynik na 1 sukces. Do użycia w pojedynczej akcji raz na dwa tygodnie. Następne użycie: 06.12
    ~ Twardy jak diament ~ -1 do ST we wszystkich rzutach na Wytrzymałość
    ~ brak~ ...
    ~ brak ~ ...


Alok KK
||S:1|Z:1|M:1|W:1|P:1|A:1| ||A,O,Kż,L: 1||


Posiadane:
~ Mięso/Owoce: 3/4 | 0/4
~ Kamienie: -
~ Inne: runa ataku pazura// --
Dialogi: #e32626 Motyw muzyczny
 
 
Nieśmiertelna Dusza 
Duch
Capo di tutti capi



Stado: Ognia
Rasa: Skrajny
Płeć: Samica
Opiekun: Zemsta Potępionych
Mistrz: Zemsta Potępionych
Partner: Strapiony Winowajca
Dołączyła: 11 Sty 2014
Posty: 517
Skąd: Brighton
Wysłany: 2019-11-03, 13:12   
   A: S: 2| W: 3| Z: 2| I: 4| P: 1| A: 1
   U: L,S,O,A,Kż: 2| B,MP,Skr,Śl: 3| MO: 4| MA: 6
   Atuty: Wytrwały; Chytry Przeciwnik; Nieugięty; Furia Niebios


Nieśmiertelna zmrużyła lekko ślepia, zmniejszając natężenie wzroku skupionego na Diablicy. Posłała jej nawet lekki uśmiech. Smoczyca miała grację i lekkość obycia, której daleko było od lekkości obyczajów. Kulturalne zachowanie wydawało się przychodzić jej z łatwością i ktoś taki jak dawna Przywódczyni Ognia potrafił to nie tylko dostrzec, ale też docenić.
- Brama otwarła się na moment... Wyrwałam się więc z objęć Szerszenia i Strapionego, dwóch braci i dwójki moich samców, by zajrzeć po tych obrotach, jak się ma moje Stado. Nie należysz do niego, prawda? - posłała jej jeden ze swoich rzadkich, cieplejszych uśmiechów - Szkoda. Jest w Tobie pewna dzikość serca, trzymana w ryzach żelaznej woli. Przypomina mi płomień mojego życia, obudowany paleniskiem obowiązków. Dbaj o oba, przydadzą Ci się, kiedy będziesz przewodzić swojemu Stadu.
Było to dla niej oczywiste, że ta samica daleko zajdzie. Zdziwiłaby się, gdyby było inaczej. Powiedziała to więc, jak prawdę, a może przepowiednię? Tak czy inaczej zdążyła dokończyć słowa, zanim podszedł do nich obcy samiec. Brakowało mu dolnej szczęki, chociaż rana była opatrzona fachowo i całkiem zagojona. Nie umniejszało to jednak makabry tego widoku. Kiedy zawisła między nimi kula i przemówiła męskim głosem, Nieśmiertelna spojrzała na nią z pożądliwą tęsknotą, mając w ślepiach taki wyraz, że co wrażliwsi odwróciliby by wzrok, zawstydzeni.
- Maddara... Rzecz, której brakuje mi najbardziej. - zamruczała, wzdychając i przeniosła spojrzenie na samca - Dołączając do dyskusji obcych wypadałoby się przedstawić.
Miała w tonie lekką naganę, jak matka strofująca pisklę.
_________________
"Spójrz na nie z ogniem w oczach i rykiem w plucach oznajmij, ze oto zyjesz, calemu swiatu na zlosc.
Przylacz sie do nas. Bo umarli nigdy nie maja racji."

Atuty:
    Chytry przeciwnik
    ~ w czasie pojedynku/misji/raz na dwa tygodnie w polowaniu/wyprawie smok moze utrudnic akcje swojego przeciwnika, który ma dodatkowe +1 do ST.

    # Nieugiety
    ~ Pod koniec walki, jesli smok mdleje z powodu otrzymanych ran, moze zadac swojemu przeciwnikowi cios, przed którym obrona jest niemozliwa. Dodatkowo raz na miesiac podczas modlitwy w swiatyni otrzymuje dar od swojego patrona, Aterala.

    Furia Niebios
    ~ Przeciwnik smoka zostaje zraniony rana lekka przez jeden z naturalnych czynników (np. piorun). Mozna uzyc raz na walke/bitwe/polowanie.

Wcielenia Grzechu:
W pelnej krasie: wersja I, wersja II, za pisklaka, od Splowka, prawdziwy Grzech Smiertelny, wariacja na temat Envy by Nocna czarno-biala i kolorowa oraz Zdobyczne Serduszko Niewypowiedzianego Zaklecia
 
 
 
Kuszenie Diabła
Zastępca Plagi
Frar Pokrętna



Stado: Plagi
Rasa: Górski
Księżyce: 58
Płeć: Samica
Partner: Czarnoskrzydły
Dołączył: 07 Sie 2018
Posty: 2325
Wysłany: 2019-11-03, 21:47   
   A: S: 1| W: 4| Z: 3| M: 5| P: 3| A: 3
   U: Kż,B,L,A,O,M,W,Skr,Śl,M,P: 1| MO,MP: 2| MA: 3
   Atuty: Ostry wzrok; Chytry przeciwnik; Nieugięty; Magiczny śpiew;


Ledwie widoczne, jakby zakryte bielmem źrenice zwęziły się lekko, gdy usłyszała słowa Nieśmiertelnej. W jej rodzimych stronach klany były niewielkie, co w większości przypadków skutkowało dobieraniem się par w obrębie własnych rodzin. Tutaj było to rzadsze.
Na uśmiech odpowiedziała uśmiechem, już nie tylko chłodno uprzejmym, ale nacechowanym nutą sympatii. Ach, jakaż to ironia losu, kiedy w końcu natrafiła na rozmówcę, któremu mogła z przyjemnością poświęcić swój czas, a okazywał się on być zjawą, martwą od setek księżyców, mogącą lada chwila zostać wciągniętą z powrotem w okowy wieczności. Skłoniła płytko łeb, w podzięce, lewą stronę poroża kierując nieco ku dołowi. Długie kolce zdobiące jej kark zaklekotały cichutko, głucho, kontrastując z cichym szumem jeziora. Musiała przyznać, że jej interpretacja była trafna, ale też Diablica nigdy nie potrafiła czy też nie próbowała do końca skryć dwoistości swojej osobowości.
- To dobra rada. - Białe wargi uniosły się, odsłaniając czarne zębiska w uśmiechu. Czasem, pomimo całej żelaznej woli na świecie, zwierzęca strona bywała silniejsza. - Czas pokaże czy i reszta słów jest trafiona.
Poruszyła się lekko, mierząc fioletowołuską uważnym spojrzeniem. Nie zdarzyło jej się czuć takiego zainteresowania smokiem z innego stada. Czy miał na to wpływ fakt, że była zjawą?
- Jaki był Twój Ogień? - Pytanie zawisło w wilgotnym, zimnym powietrzu, przerwane przez trzask smoczych kroków, błysk maddary, który został wyprzedzony przez jej wibracje, wciskające się pod łuski Frar.
Zwróciła łeb w tamtą stronę, uśmiechając się mimowolnie. Co za zbieg okoliczności! Zastępca Ognia we własnej osobie, tylko lub aż tyle zapamiętała białołuska z ich spotkania w wąwozie, dobre kilkanaście księżyców temu. Czy był teraz kimś innym? Z pewnością zmienił się od tamtego czasu, był lżejszy o połowę pyska. Groteskowy widok, ale zdaje się, że radził sobie z tym doskonale.
Nie odezwała się, skłaniając łeb lekko w bok, jakby po słowach Nieśmiertelnej oczekując odzewu, który powinien zacząć się od niego.
_________________
    Quite an experience to live in fear, isn’t it? That’s what it is to be a slave.


    Atuty:
    Ostry wzrok
    - Wszystkie testy percepcji na polowaniu oparte na wzroku [kamienie szlachetne] mają dodatkową kość.
    Chytra przeciwniczka - W czasie pojedynku/raz na dwa tygodnie w polowaniu/misji Frar może utrudnić akcję swojego przeciwnika, który ma dodatkowe +2 do ST.
    Nieugięta - Pod koniec walki, jeśli Frar mdleje z powodu otrzymanych ran, może zadać swojemu przeciwnikowi cios, przed którym przeciwnik może się obronić mając +4 ST do akcji.
    Magiczny Śpiew - Jeśli Frar zanuci podczas swojej akcji jej przeciwnikowi odejmuje się dwa sukcesy. Do użycia raz na walkę/misję.

    Kompan: Ur - bies
    S:3 W:1 Z:1 M:1 P:2 A:1
    Skr,Śl,B:1|A,O:2
    x x x

    [color=#952c2c]


Ostatnio zmieniony przez Kuszenie Diabła 2019-11-03, 21:49, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Style WoW created by Matti and modified by Przyproszona Biela.

Forum © Naomi (2006-2019).
Images and art are © to their creators.
Dragon emoticons © J-C.
Never copy anything without permission!



Wymiana bannerami: KLIK!

DH
SnM


Strona wygenerowana w 0,3 sekundy. Zapytań do SQL: 12