FAQ  Szukaj  Użytkownicy  Grupy Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości Profil Zaloguj Rejestracja

Poprzedni temat «» Następny temat
Wysepka
Autor Wiadomość
Opiekunka Snów 
Piastun Ognia
NANI??!!



Stado: Ognia
Rasa: Skrajny
Księżyce: 33
Płeć: Samica
Dołączyła: 15 Lut 2019
Posty: 99
Wysłany: 2019-04-04, 21:56   
   A: S: 2| W: 2| Z: 1| M: 1| P: 3| A: 1
   U: B,Pł,MO,MA,MP,Kż,Skr,Śl, A,O,M:1|W,L:2
   Atuty: Ostry wzrok, Szczęściarz


Czekałam spokojnie, dawałam Moirze czas, niech się nie spieszy. Każdy wycisza się, uspokaja, w swoim indywidualnym tempie. Dopiero przy odpowiednim szkoleniu przychodzi to bardzo, bardzo szybko, miałam tutaj na myśli wszystkich wojowników walczących za pomocą magi - Czarodziejów. Magów. Zwał jak zwał. Kiedy Moira to zrobił, co zauważyłam dosyć łatwo, powiedziałam
- Teraz musisz poszukać swojego źródła magii. Może mieć różny kształt, kolor, strukturę, wszystko zależy od twojej wyobraźni. Źródło może być też w różnych miejscach twojego ciała, daltego musisz go poszukać. Zarzyj w głąb siebie a kiedy je znajdziesz, powiedz mi jak wygląda. Co widzisz...
_________________

.::. Grawitacja nie istnieje, to życie po prostu jest ciężkie .::.
XxA T U T Y
XxI Ostry wzrok - dodatkowa kość do testu Percepcji opartego na wzroku (szukanie śladów/kamieni)
X.II Szczęściarz - odwrócenie porażki akcji na 1 sukces raz na dwa tygodnie w wyprawie/misji/polowaniu
 
 
Płynący Kolec 
Adept Wody


Stado: Waham się
Rasa: Skrajny
Księżyce: 45
Płeć: Samiec
Opiekun: Syreni Śpiew
Wiek: 21
Dołączyła: 24 Maj 2018
Posty: 659
Wysłany: 2019-04-09, 01:03   
   A: S: 1| W: 1| Z: 3| M: 1| P: 2| A: 3
   U: B,Pł,A,O,MP,Śl,Skr,W,M: 1| Kż: 2
   Atuty: Spostrzegawczy


    Samczyk pozwolił, by słowa nauczycielki go prowadziły. Nie rozchylając wewnętrznych powiek, nie poruszając w najmniejszym nawet stopniu, spróbował skierować swoje myśli nie w morze, lecz wgłąb samego siebie. W głębokim skupieniu świadom uderzeń serca, oddechów, a nawet bulgotania w brzuszku, gdzie trawiły się rybki, starał się odnaleźć swoje źródło, jakby było kolejną częścią ciała. Szukał go wytrwale, w łapach, brzuchu, końcu ogona, a nawet w nosie, jednak nie było go tam. Dłuższą chwilę zajęło mu zdanie sobie sprawy z tego, że nie szuka narządu, czy kończyny; że nie może poruszyć źródłem jak łapą. Stopniowo, wsłuchując się w siebie, zaczynał rozumieć; nie szukał czegoś, co znajdowało się w nim. Szukał raczej czegoś, co nim było.
    Zrozumienie przyniosło postęp; skoro szukał siebie w sobie, to nie ograniczał się do jednego miejsca. Był sobą w takim samym stopniu w lewej przedniej łapie, co w wąsach, czy w haku na ogonie. Szarozielone nitki maddary rozciągały się pod skórą, niczym kolejna warstwa łusek, wypuszczając odnogi splatające się wokół serca, czy otaczające mięśnie skrzydeł dodatkową warstwą połyskliwych żyłek. Maddara płynęła w całym jego ciele, oplatając organy niczym wyjątkowo uparte algi, najsilniejsze jednak jej ognisko odnalazł w głowie, u podstawy czaszki. Przypominała ni to kłębek, ni to kulę; z pozoru gładką, wewnątrz jednak burzącą się niczym ocean podczas sztormu. Właściwe pisklętom intuicyjne rozumienie, nie wołające o wyjaśnienia i dowody podpowiadało mu, że przepływająca przez jego ciało moc jest równie istotna, co krew, czy powietrze.
    Skinął lekko łebkiem, na znak, że znalazł.
_________________

#9cc494_#409566
 
 
Opiekunka Snów 
Piastun Ognia
NANI??!!



Stado: Ognia
Rasa: Skrajny
Księżyce: 33
Płeć: Samica
Dołączyła: 15 Lut 2019
Posty: 99
Wysłany: 2019-04-11, 17:46   
   A: S: 2| W: 2| Z: 1| M: 1| P: 3| A: 1
   U: B,Pł,MO,MA,MP,Kż,Skr,Śl, A,O,M:1|W,L:2
   Atuty: Ostry wzrok, Szczęściarz


Nie chciałam aby Moira miał aż tak łątwo, jeśli chodzi o skupienie, dlatego co jakiś czas szurałąm ogonem po ziemi, trzepotałam łbem (co wywoływało charakterystyczny szelest) i tak dalej. Czekając na niego, sama stworzyłam z madary trzy złote, świecące niczym świetliki, utkane ze złotej nici ważki. Latały one dookoła końcówki mojego ogona, który uniosłam nieco w górę. Kiedy Moira był gotowy, przekazałam mu dalsze instrukcje
- Magia lubi dokładność ale nie przesadną szczegółowość. Dlatego tworząc cokolwiek, musisz uwzględniać to co najważniejsze czyli na przykład wielkość, kolor, czy jest to coś matowe, stałe czy raczej nieuchwytne jak wiatr, lśniące, ciężkie czy lekkie, jaki ma kształt.... Powieem ci dzisiaj jak atakować za pomocą magii. Spróbuj stworzyć coś prostego czym mnie zaatakujesz. Nie ważne czy będzię to kula parzącej wody czy kolec. Pamiętaj aby między innymi wprawić "to" w ruch i wybrać miejsce na moim ciele w które ma uderzyć. Jak twór będzie gotowy musisz przelać w niego trochę energii z twojego źródła madary
_________________

.::. Grawitacja nie istnieje, to życie po prostu jest ciężkie .::.
XxA T U T Y
XxI Ostry wzrok - dodatkowa kość do testu Percepcji opartego na wzroku (szukanie śladów/kamieni)
X.II Szczęściarz - odwrócenie porażki akcji na 1 sukces raz na dwa tygodnie w wyprawie/misji/polowaniu
Ostatnio zmieniony przez Opiekunka Snów 2019-04-11, 22:46, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Płynący Kolec 
Adept Wody


Stado: Waham się
Rasa: Skrajny
Księżyce: 45
Płeć: Samiec
Opiekun: Syreni Śpiew
Wiek: 21
Dołączyła: 24 Maj 2018
Posty: 659
Wysłany: 2019-04-11, 22:02   
   A: S: 1| W: 1| Z: 3| M: 1| P: 2| A: 3
   U: B,Pł,A,O,MP,Śl,Skr,W,M: 1| Kż: 2
   Atuty: Spostrzegawczy


    Uszy pisklęcia drgały w reakcji na każdy dźwięk. Sposób, w jaki odgłosy rozchodziły się ponad poziomem wody nieodmiennie go drażnił, chwilami wręcz budząc lęk. Osiągnięcie idealnego skupienia w takich warunkach było strasznie trudne! A on na dodatek miał coś stworzyć...
    Tylko co?
    Prawy kącik pyska pisklęcia uniósł się w czymś na kształt krzywego uśmiechu, odsłaniając kieł. Ostrożnie sięgnął do kryjącej się w nim kuli energii, wyobrażając sobie, jak swoimi ścieżkami spływa do jego prawej łapy, formułując kształt. Długi na dwa szpony, o śliskich, w większości pokrytych lepką skórą bokach i rzędzie łusek na grzbiecie. O dwóch miękkich płetwach, wyłupiastych oczkach i rozwartym pyszczku, oraz ogonie bijącym na boki. Karp. Żywy, przynajmniej na czas przelewania w niego maddary. Oślizgły, miotający się. Przelał maddarę w twór, po czym wziął zamach, chcąc rzucić swoim tworem w głowę nauczycielki. O ile ten się pojawi, oczywiście.
    To w sumie całkiem dobra metoda na tych, którzy się z niego śmieją, czyż nie? Rybke!
_________________

#9cc494_#409566
 
 
Opiekunka Snów 
Piastun Ognia
NANI??!!



Stado: Ognia
Rasa: Skrajny
Księżyce: 33
Płeć: Samica
Dołączyła: 15 Lut 2019
Posty: 99
Wysłany: 2019-04-16, 22:07   
   A: S: 2| W: 2| Z: 1| M: 1| P: 3| A: 1
   U: B,Pł,MO,MA,MP,Kż,Skr,Śl, A,O,M:1|W,L:2
   Atuty: Ostry wzrok, Szczęściarz


Nie wiedziałam, co Moira zechce stworzyć i mnie tym zaatakować, jednak nie było to ważne. Ważki nie stworzyłam sobie od tak, bowiem gdy tylko ryba poleciała w moją stronę, jeden z owadów wystrzelił w jej kierunku i zderzył się z tworem samczyka, tworząc coś na kształt tarczy od której ryba z madary po prostu się zatrzymała i spadła bezwładnie na dół. Skinęłam głową, że dobrze, po czym powiedziałam
- Dobrze, tylko nie wiem jak ta ryba miała mnie zranić...w końcu ćwiczymy magię ataku, nie precyzyjną. No ale jak na pierwszy raz to niech będzie, teraz ty się obroń. Za pomocą magii. Przed tą drugą ważką. Pamiętaj - musisz stworzyć coś, co ochroni cię przed tym, co zamierza zrobić ci ważka. Ma być to proste ale też konkretne, ja najczęściej korzystam z tworzenia sowistych barier na ciele, nadając im odpowiednią wytrzymałość. Czasami jednak w obronę magiczną trzeba włożyć więcej wysiłku i - dla przykładu - broniąc się przed grubymi, pędzącymi w twoją stronę pnączami, lepiej stworzyć wokół siebie twardą kopułę lub skalistą ścianę niczym ta w jaskini, tyle że znacznie mocniejszą, żeby atak się z tym zderzył. A nie z tobą
Powiedziałam i przelałam madarę tak, żeby druga ważka popędziła w stronę przedniej, prawej łapy. W locie rozgrzała się tak, że gdyby obrona Moiry się nie udała, ten poczułby nieprzyjemne (ale na pewno niegroźne) poparzenie. Zadanie o tyle łatwe, że mój twór leciał po lini prostej i nie jakoś strasznie szybko, żeby Moira miał odpowiednio dużo czasu na stworzenie obrony.

//raport Magia Ataku I
_________________

.::. Grawitacja nie istnieje, to życie po prostu jest ciężkie .::.
XxA T U T Y
XxI Ostry wzrok - dodatkowa kość do testu Percepcji opartego na wzroku (szukanie śladów/kamieni)
X.II Szczęściarz - odwrócenie porażki akcji na 1 sukces raz na dwa tygodnie w wyprawie/misji/polowaniu
Ostatnio zmieniony przez Opiekunka Snów 2019-04-16, 22:10, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Płynący Kolec 
Adept Wody


Stado: Waham się
Rasa: Skrajny
Księżyce: 45
Płeć: Samiec
Opiekun: Syreni Śpiew
Wiek: 21
Dołączyła: 24 Maj 2018
Posty: 659
Wysłany: 2019-04-21, 09:23   
   A: S: 1| W: 1| Z: 3| M: 1| P: 2| A: 3
   U: B,Pł,A,O,MP,Śl,Skr,W,M: 1| Kż: 2
   Atuty: Spostrzegawczy


    Wiele można powiedzieć o Moirze. Ale trudno określić go mianem kreatywnego, jak bardzo by się nie starać. Nie powinno więc nikogo dziwić, że na torze lotu ważki pojawiła się... ryba. Tym razem Gadzik wybrał szczupaka - długa jak łapa samczyka paszcza, wypełniona wieloma rzędami ostrych zębów rozewrzeć się miała tuż przed ważką. Paszcza miała oczywiście swój ciąg dalszy, czyli długie, pokryte drobną i ostrą łuską ciało, dwa wyłupiaste brązowe ślepia, purpurę skrzeli wyglądających spod pokryw w skutek rozwierania paszczy, oraz płetwy mielące powietrze, jakby ryba znajdowała się w wodzie, nie ponad nią.
    Jej zadaniem było połknąć ważkę, by nie dotarła do łapy młodego i zniknąć, gdy wykona swe zadanie lub zawiedzie.
    Tchnął maddarę w wyobrażenie, ciekaw, czy się uda.
_________________

#9cc494_#409566
 
 
Opiekunka Snów 
Piastun Ognia
NANI??!!



Stado: Ognia
Rasa: Skrajny
Księżyce: 33
Płeć: Samica
Dołączyła: 15 Lut 2019
Posty: 99
Wysłany: 2019-04-21, 18:32   
   A: S: 2| W: 2| Z: 1| M: 1| P: 3| A: 1
   U: B,Pł,MO,MA,MP,Kż,Skr,Śl, A,O,M:1|W,L:2
   Atuty: Ostry wzrok, Szczęściarz


Teraz to już byłam gotowa na to, że pojawi się ryba ale tym razem taka, co miała zjeść ważke. I nie myliłam się, nie znałam się totalnie na gatunkach ryb. Po prostu wiedziałam, że są smaczne, mama czasami jakieś łowiła
- Dobrze, tyle powinno wystarczyć jak na pierwszy raz. Ja będę już wracać do swojej jaskini, odpocząć trochę. Do zobaczenia Moira
Powiedziałam, po czym wyskoczyłam w górę, machnęłam skrzydłami i skierowałam się na tereny ognia.

/raport Magia Obrony I

//zt.
_________________

.::. Grawitacja nie istnieje, to życie po prostu jest ciężkie .::.
XxA T U T Y
XxI Ostry wzrok - dodatkowa kość do testu Percepcji opartego na wzroku (szukanie śladów/kamieni)
X.II Szczęściarz - odwrócenie porażki akcji na 1 sukces raz na dwa tygodnie w wyprawie/misji/polowaniu
 
 
Morska Bryza 
Łowca Ziemi
ryba^2



Stado: Ziemi
Rasa: Morski
Księżyce: 40
Płeć: Samica
Opiekun: Żer Zwierząt
Partner: Łzy na śniegu
Wiek: 19
Dołączyła: 05 Kwi 2018
Posty: 562
Wysłany: 2019-07-15, 21:47   
   A: S: 2| W: 2| Z: 4| I: 1| P: 4| A: 1
   U: B,L,Pł,W,Skr,M,MA,MO,MP,A,O: 1| Śl: 2 | Kż: 3
   Atuty: Spostrzegawcza, Szczęściara, Poszukiwacz


    Kolejne rodzeństwo. Młodych Żerów było coraz więcej i więcej. Opiekunowi na pewno bardzo się ten fakt nie podobał. Czekała tylko aż cała gromadka zjawi się nagle na jakiejś ceremonii, a ten stary zad zasłabnie. To byłby śmieszny widok.
    Matka Tweeda poprosiła ją żeby zajęła się braciszkiem. Każdego w stadzie była w stanie nazwać rodziną, więc co dopiero prawdziwego smoka rodu Gonitwy! Miała co prawda ciekawesze rzeczy do roboty, jednak humor poprawiał jej fakt, że braciek był w połowie morski. Chyba nawet większej połowie i nie powinna mu przeszkadzać woda tak jak futrzakom czy grubasom z lądu.
    Jako cel podróży wybrała to duże jezioro na Terenach Wspólnych. "Zimne?" Wykluwała się w zimniejszych wodach, więc ten zbiornik jak niemal wszystkie wydawał jej się - tym bardziej w tej porze roku - ciepły. Co najwyżej ten klimat. Czuła się tu czasem obserwowana.
    Po drodze do granicy rozmawiali trochę, choć trudno było z pisklakiem utrymać jeden temat, a z Chromą wymienić więcej niż jedno zdanie na pół godziny. Ale jednak nie minęło im to w całkowitej ciszy.
    Szybko dostrzegła wysepkę... czy tam półwysep. Tweed, mimo że już trochę sporych rozmiarów podrożował na jej grzbiecie. Teraz jednak, gdy byli zanurzeni w większości w wodach Zimnego Jeziora mógł wybrać, czy na nim zostaje, czy postanowi sobie popływać zanim dotrą do wyspy.
_________________

> następny szczęściarz 25.05 <
> następny poszukiwacz 16.05 <

~ Karta Kompana: Barus ~
S: 1| W: 1| Zr: 1| M: 1| P: 3| A: 1
B, Pł, Skr: 1 | A, O: 2

Bern Aarg Rhon Urus Silos
__________________________________________
#50a0ea (mowa) #4e4ecc (mentalki)
 
 
Inny Świat
Wojownik Ognia
wiecznie zagubiony



Stado: Ognia
Rasa: Skrajny
Księżyce: 59
Płeć: Samiec
Opiekun: niby ktoś tam był
Mistrz: samouk
Partner: Urzara
Wiek: 20
Dołączył: 11 Cze 2019
Posty: 2066
Wysłany: 2019-07-19, 22:22   
   A: S: 5| W: 3| Z: 3| M: 1| P: 3| A: 1
   U: M,MA,MO,MP,Skr,Kż,Śl,W,B,Pł,L: 1 | A,O: 3
   Atuty: Silny, Szczęściarz, Czempion, Pojemne Płuca, Utalentowany


Latanie na czyimś grzbiecie czy nawet podróżowanie, było zupełnie odmienne. Nie lubił latać na kimś, wolał to robić sam bo SAM opanował sztukę latania. Za to siedzieć na kimś kiedy ten drepta po ziemi, bardzo lubiał i było to przyjemne. Tweed pomimo swojego wieku, dalej miał problemy z mówieniem i rozumieniem niekórych słów. Przez ten problem bardzo często tracił mu się cały sens zdań, swoich własnych czy od kogoś innego. Gdzieś powoli w jego głowie rodził się pomysł, że skoro nie potrafi dobrze mówić, to może lepiej w ogóle się nie odzywać? Ale póki co, nie wcielił go w życie. Widząc wodę popędził do niej bez namysłu, czuł się w niej tak samo dobrze jak w powietrzu
- Chromromka...
Powiedział owracając się do siotry, chcąc ją do siebie przywołać, po czym zanurkował w poszukiwaniu niewielkich kamieni. Dla siostry musi znaleźć jakiś ładny, okrągły i gładziutki a potem pokaże jej jak fajnie można się nimi bawić.
_________________
A.:Atuty:...
AI Silny - jednorazowo +1 do Siły
AII Szczęściarz - odwrócenie porażki akcji na 1 sukces (użyty 21.02)
AIII Czempion - raz na walkę +1 sukces do ataku fizycznego
AIV Pojemne płuca - Raz na walkę -2 ST do ataku smoczym oddechu. Pasywnie -1 ST do obrony przed smoczym oddechem.

. [Jaskinia] .:. [Teczka Postaci] .:. [ Amulet od Urzary] .:.
x
AKK - Se'ze (żywiołak powietrza)
AS:1 l W: 1 l Z: 1 l M: 2 l P: 3l A: 1
ASkr,L: 1 l MA,MO: 2
 
 
Morska Bryza 
Łowca Ziemi
ryba^2



Stado: Ziemi
Rasa: Morski
Księżyce: 40
Płeć: Samica
Opiekun: Żer Zwierząt
Partner: Łzy na śniegu
Wiek: 19
Dołączyła: 05 Kwi 2018
Posty: 562
Wysłany: 2019-08-01, 22:13   
   A: S: 2| W: 2| Z: 4| I: 1| P: 4| A: 1
   U: B,L,Pł,W,Skr,M,MA,MO,MP,A,O: 1| Śl: 2 | Kż: 3
   Atuty: Spostrzegawcza, Szczęściara, Poszukiwacz


    - Jaaaa. Co tam młody? - Wyszczerzyła kiełki. Miała świadomość pewnego "upośledzenia" brata związanego z mową jednak nigdy jej to jakoś nie przeszkadzało. Zamiast tego samiczka "posłusznie" podążyła za nim pod wodę. Szkoda że tak go los pokarał i nie mógł pod nią oddychać. Dla adeptki wydawało się to smutne. Bez problemu spłynęła na dno średnio-głębokiego zbiornika i bacznie obserwowała co młodzik porabia. Jednocześnie była gotowa by w razie czego pomóc mu i wypchnąć na powierzchnie jakby nie wiem... brakło mu powietrza czy coś.
    Sama za to pozostawała w niemal bezruchu. Na dnie było trochę ciemno również ze względu na to, że nie było jakieś krystalicznie czyste, ale dało się ładnie zobaczyć co masz poc łapami i przed sobą. Tweed mógł więc na spokojnie widzieć jak jej jasnoniebiesko-błękitne części - łuski, rogi i ślepia świecą delikatnie. Raz mocniej a raz delikatniej. Osttnio uczyła się nad tym panować. Niby wabiło to niektóre ryby, ale nie lubiła być aż tak widoczna.
    Czekała co takiego planuje samczyk. Może chciał popolować? Ćwiczyć oddech? Kto tam wie te pisklaki.
_________________

> następny szczęściarz 25.05 <
> następny poszukiwacz 16.05 <

~ Karta Kompana: Barus ~
S: 1| W: 1| Zr: 1| M: 1| P: 3| A: 1
B, Pł, Skr: 1 | A, O: 2

Bern Aarg Rhon Urus Silos
__________________________________________
#50a0ea (mowa) #4e4ecc (mentalki)
 
 
Inny Świat
Wojownik Ognia
wiecznie zagubiony



Stado: Ognia
Rasa: Skrajny
Księżyce: 59
Płeć: Samiec
Opiekun: niby ktoś tam był
Mistrz: samouk
Partner: Urzara
Wiek: 20
Dołączył: 11 Cze 2019
Posty: 2066
Wysłany: 2019-08-11, 23:28   
   A: S: 5| W: 3| Z: 3| M: 1| P: 3| A: 1
   U: M,MA,MO,MP,Skr,Kż,Śl,W,B,Pł,L: 1 | A,O: 3
   Atuty: Silny, Szczęściarz, Czempion, Pojemne Płuca, Utalentowany


//zt
_________________
A.:Atuty:...
AI Silny - jednorazowo +1 do Siły
AII Szczęściarz - odwrócenie porażki akcji na 1 sukces (użyty 21.02)
AIII Czempion - raz na walkę +1 sukces do ataku fizycznego
AIV Pojemne płuca - Raz na walkę -2 ST do ataku smoczym oddechu. Pasywnie -1 ST do obrony przed smoczym oddechem.

. [Jaskinia] .:. [Teczka Postaci] .:. [ Amulet od Urzary] .:.
x
AKK - Se'ze (żywiołak powietrza)
AS:1 l W: 1 l Z: 1 l M: 2 l P: 3l A: 1
ASkr,L: 1 l MA,MO: 2
 
 
Morska Bryza 
Łowca Ziemi
ryba^2



Stado: Ziemi
Rasa: Morski
Księżyce: 40
Płeć: Samica
Opiekun: Żer Zwierząt
Partner: Łzy na śniegu
Wiek: 19
Dołączyła: 05 Kwi 2018
Posty: 562
Wysłany: 2019-08-22, 22:43   
   A: S: 2| W: 2| Z: 4| I: 1| P: 4| A: 1
   U: B,L,Pł,W,Skr,M,MA,MO,MP,A,O: 1| Śl: 2 | Kż: 3
   Atuty: Spostrzegawcza, Szczęściara, Poszukiwacz


    Kiedy odprowadziła brata do domu po chwilach spędzonych na zabawie i oglądaniu kamieni, podwodnego życia, postanowiła tu wrócić. To miejsce jakoś ją... zauroczyło? Dno jeziora jakby stało... zatrzymało się w miejscu. Zazwyczaj jest tam o wiele więcej życia, ruchu. Tutaj jednak większych organizmów jakoś brakowało. Były pojedyncze spore rybki. Nauczone już ucieczki przed pierwszym lepszym smokiem. No i maleńkie stworzonka, wielkości szpona lub i mniejsze. Szczególnie pełno ich było właśnie wśród kamyczków. Niektórych brzydzą, a innych - jak chromke - ciekawią, interesują. Nie przesadnie, ale były takie... inne.
    Adeptka jednak rzuciła sobie inne wyzwanie. A propo rybek. Stanęła w wodzie, tak po kolanka z uniesioną lewą przednią łapą i zastygła. Nie poruszała chyba niczym. Ani to łapkami, ani skrzydłami czy płetwami. To jedyne co jej się kojarzyło z kamuflażem wodnym. Nauczyli ją jak robić to na ziemi. Jednak no... jako morska raczej wolałaby ryby. Gdyby tylko biedaczka wiedziała, że takie ciężkie oddychanie tworzy tak wiele wibracji. Może nawet by się zorientowała, gdyby nie była tak bardzo skupiona na każdym cieniu. Miała nadzieję, że któryś z nich w końcu przekształci się w rybkę, którą złapie i udowodni samej sobie, że potrafi upolować jakąś nawet nad wodą! Za jakąś wieczność powinno się udać. Może zesztywnieje? albo zdechnie? Nie no, chyba kiedyś jakaś przypłynie...
_________________

> następny szczęściarz 25.05 <
> następny poszukiwacz 16.05 <

~ Karta Kompana: Barus ~
S: 1| W: 1| Zr: 1| M: 1| P: 3| A: 1
B, Pł, Skr: 1 | A, O: 2

Bern Aarg Rhon Urus Silos
__________________________________________
#50a0ea (mowa) #4e4ecc (mentalki)
Ostatnio zmieniony przez Morska Bryza 2019-08-22, 22:43, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Dziadke
Duch



Stado: Wody
Rasa: Morski
Płeć: Samiec
Wiek: 29
Dołączył: 18 Lut 2018
Posty: 552
Wysłany: 2019-08-25, 11:30   
   A: S: 1| W: 1| Z: 5| M: 1| P: 2| A: 1
   U: B,P,A,O,MA,MO,MP: 1| Śl,Skr,Kż: 2
   Atuty: Spostrzegawczy, Pamięć Przodka, Przyjaciel Natury, Znawca Terenów, Otoczony


Jak to zwykle bywa, na odpoczynek przypłynął bardziej wgłąb lądu, robiąc sobie przerwę od polowań i innego tałatajstwa. Zrządzenie losu chciało, że Syreni akurat leżał nieopodal- nakryty trzciną, nieco oblepiony błotem oraz piaskiem, w dodatku z kawałkiem jakiejś siatki na końcu ogona. I tak, widział też nieznajomą ziemną, którą obserwował z początku z zaciekawieniem, a później ze znudzeniem, domyślając się, że coś próbuje ćwiczyć- pływanie? Skradanie się? Nie będzie wiedział póki nie zapyta.

Ale w tych trzcinach nad brzegiem było tak wygodnie... i ciepło! Nie to, co na dnie oceanu, gdzie często dochodziło do walki o odrobinę wyższą temperaturę żeby nie zamarznąć.
Ostatecznie jednak, wylazł. I strząsnął z siebie cały ten brud.
- Mmm! Rybke! Co gadzik robi tak długo w woda? Hm? Tak stojąc, gadzik nie złapie rybke. Nie, nie.
_________________
KP Fafika

I- Spostrzegawczy
II- Pamięć przodka - -2 ST do walki z drapieżnikami na polowaniu/misji/wyprawie.
III- przyjaciel natury - drapieżniki nie atakują smoka jako pierwsze.
IV- znawca terenów - znalezienie zdobyczy dającej 4/4 pożywienia/kamienia szlachentego/dorodnego zioła raz na dwa tygodnie w polowaniu/wyprawie.
IV- otoczony - +1 akcja podczas walki przeciwko co najmniej 3 przeciwnikom/polując na co najmniej 4 sztuki zwierzyny.
 
 
Morska Bryza 
Łowca Ziemi
ryba^2



Stado: Ziemi
Rasa: Morski
Księżyce: 40
Płeć: Samica
Opiekun: Żer Zwierząt
Partner: Łzy na śniegu
Wiek: 19
Dołączyła: 05 Kwi 2018
Posty: 562
Wysłany: 2019-08-25, 22:14   
   A: S: 2| W: 2| Z: 4| I: 1| P: 4| A: 1
   U: B,L,Pł,W,Skr,M,MA,MO,MP,A,O: 1| Śl: 2 | Kż: 3
   Atuty: Spostrzegawcza, Szczęściara, Poszukiwacz


    Trzeba przyznać, że Chroma wystraszyła się nie widząc znajomego. Słysząc ruch dużego stworzenia przeszły ją niemałe ciary i szybko, niemal skacząc odwróciła się w stronę źródła dźwięku. Nie planowała ucieczki. Ba! Planowała nawet zmierzyć się z tym dużym czymś. Niestety ku jej zaskoczeniu był to smok. Potrafił podejść tak blisko bez wydawania żadnego dźwięku? Niesamowite.
    - Zazwyczaj raczej łowię pod wodą, jakoś mi tak łatwiej. Chciałam... przećwiczyć na płytszych wodach. - Odpowiedziała chłodno. W wyższych partiach rzek raczej nie było innej opcji niż polowanie nad wodą. Tym bardziej że Chroma była już kawałem smoka. Może i nie wysoka ale nieco szersza niż zwykłe morskie. Dużo mięśni, masy mięśniowej... mimo że nie potrzebowała aż tyle. Nie planowała zostać wojownikiem.
    Adeptka wyszła powoli z wody, już pewniejsza i bardzo ciekawa. Obeszła trochę samca, ale nie dochodząc do boku. Pociągnęła kilkukrotnie nosem i przy okazji widocznie mu się przyjrzała. To łapom, to płetwom.
    - Morski jak widzę. Już myślałam że poza moją rodziną żadnych tutaj nie ma. Skąd jesteś? - Trudno powiedzieć, czy pytała o dalsze pochodzenie, czy o stado. Przez ten kamuflaż trudno jej było wyczuć jakąś woń. - Umiesz łowić na takich płyciznach? - Dodała jeszcze. Przymrużyła oczy patrząc na niego wzrokiem typu "Myślisz że umiał byś niby lepiej?". Jeśli wiedział że nic nie złapie to może powie jej co robi źle? Jak ma to robić żeby było dobrze? Domyślała się, że jeśli wypomniał to umie lepiej, ale zawsze wolała uznawać innych, nie-ziemnych za z góry gorszych od niej.
    Czekając na odpowiedzi nadal zafascynowała przyglądała się jego wyglądowi. Każdy nowo poznany osobnik jej rasy był taki niesamowity! Niby inny, a jednak dzielił z nią tyle podobnych cech. Mimo swojej wielkiej fascynacji wewnątrz, nieznajomy widział jedynie lodowo błękitne ślepia, zamyślone z nieco "zobojętniałym" zabarwieniem przeskakujące z jednej części ciała na drugą.
_________________

> następny szczęściarz 25.05 <
> następny poszukiwacz 16.05 <

~ Karta Kompana: Barus ~
S: 1| W: 1| Zr: 1| M: 1| P: 3| A: 1
B, Pł, Skr: 1 | A, O: 2

Bern Aarg Rhon Urus Silos
__________________________________________
#50a0ea (mowa) #4e4ecc (mentalki)
Ostatnio zmieniony przez Morska Bryza 2019-08-25, 22:14, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Dziadke
Duch



Stado: Wody
Rasa: Morski
Płeć: Samiec
Wiek: 29
Dołączył: 18 Lut 2018
Posty: 552
Wysłany: 2019-08-26, 14:51   
   A: S: 1| W: 1| Z: 5| M: 1| P: 2| A: 1
   U: B,P,A,O,MA,MO,MP: 1| Śl,Skr,Kż: 2
   Atuty: Spostrzegawczy, Pamięć Przodka, Przyjaciel Natury, Znawca Terenów, Otoczony


Na płytszych wodach. Ehe. Kłamie jak z nut- od wymówka żeby się nie przyznać do nieporadności. Syreni jedynie lekko pokręcił głową, choć z jego wyrazu pyska niewiele można było wyczytać... najpewniej dlatego, że cały był pokryty błockiem. A może nadinterpretował to, co robiła młoda smoczyca?
Wtem bez żadnego ostrzeżenia, smok wytrzepał się na boki jak pies po kąpieli w kałuży, rozchlapując muł, piasek i wodorosty we wszystkich możliwych kierunkach. Kawałek sieci rybackiej wylądował nieopodal łap Tradycyjnej, a zaraz obok niego ogromny kłąb glonów.

Nawet mimo przyspieszonego czyszczenia, morski dalej był brudny, ale teraz w świetle słońca jego barwa uległa zmianie z czarnej na niemal świetliście turkusową, jawiąc się refleksami.
- Mmm! Rybke! Jeśli gadzik chce uczyć łowić rybke, to musi być jak rybke. Jeśli nie chce być jak rybke, to nie może rybke. Rybke nie być pół zanurzona, tylko cała zanurzona. Tak gadzik łowić kałamarnice na dnie ocean, chwytał lewiatany i dziaba-dziabał okonki po rzeka-jeziora naziemiec. Tak, tak. Gadzik musi nauczyć, że dobre skryto-chowanie podstawa. Co to za skryto-chowanie kiedy gadzik być dla rybke jak konar drzewa w środek pole? No bez sensu! Okropnie bez sensu! Ale Syreni Śpiew może pokazać-uczyć, jeśli gleba-gadzik się najpierw przedstawi i zapłaci kamyczke, bo kamuflaż rzadka sztuka. Tak, tak. Nikt nie być lepsza skryto-chowanie i morska połów od Syreni. Nie, nie. Syreni nauczy-przeszkoli, że ty złowić każde rybke. I żadne rybke nie uciec jeśli gadzik zrobi dobrze jak Syreni pokaże-nauczy. Mhm!
Tak, tak!
_________________
KP Fafika

I- Spostrzegawczy
II- Pamięć przodka - -2 ST do walki z drapieżnikami na polowaniu/misji/wyprawie.
III- przyjaciel natury - drapieżniki nie atakują smoka jako pierwsze.
IV- znawca terenów - znalezienie zdobyczy dającej 4/4 pożywienia/kamienia szlachentego/dorodnego zioła raz na dwa tygodnie w polowaniu/wyprawie.
IV- otoczony - +1 akcja podczas walki przeciwko co najmniej 3 przeciwnikom/polując na co najmniej 4 sztuki zwierzyny.
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Style WoW created by Matti and modified by Przyproszona Biela.

Forum © Naomi (2006-2019).
Images and art are © to their creators.
Dragon emoticons © J-C.
Never copy anything without permission!



Wymiana bannerami: KLIK!

DH
SnM


Strona wygenerowana w 0,19 sekundy. Zapytań do SQL: 14