FAQ  Szukaj  Użytkownicy  Grupy Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości Profil Zaloguj Rejestracja

Poprzedni temat «» Następny temat
Wysepka
Autor Wiadomość
Morska Bryza 
Łowca Ziemi
ryba^2



Stado: Ziemi
Rasa: Morski
Księżyce: 40
Płeć: Samica
Opiekun: Żer Zwierząt
Partner: Łzy na śniegu
Wiek: 19
Dołączyła: 05 Kwi 2018
Posty: 562
Wysłany: 2019-08-26, 22:04   
   A: S: 2| W: 2| Z: 4| I: 1| P: 4| A: 1
   U: B,L,Pł,W,Skr,M,MA,MO,MP,A,O: 1| Śl: 2 | Kż: 3
   Atuty: Spostrzegawcza, Szczęściara, Poszukiwacz


    Chromę nie brzydziły resztki kamuflażu. Wyglądała na kompletnie nieporuszoną otrzepaniem się czy fragmentami obok niej. Taki już był, że zawsze trzeba było się brudzić. Nie lubiła tego bardzo, ale już się przyzwyczaiła. Samiec jeszcze bardziej spodobał się jej, gdy zobaczyła go w kolorze. Piękny turkus, widać że ten morski był stworzony do łowiectwa wodnego.
    - Ty to masz szczęście, dostęp do dna oceanu... Takie przygody! - Chroma widocznie posmutniała. Bardzo by chciała mieć możliwość łowienia w morzach, oceanach. Delfiny, rekiny, wielkie ławice i być może nawet rafy koralowe! To wszystko brzmiało tak cudownie, ale jedynie z opowieści. Matka pochodziła jedynie z głębokich jezior, a tata podobnie jak ona był z Ziemi. Szkoda, że nie mają dostępu do takich ogromnych zbiorników...
    - Oh, jestem Chroma, od jakiegoś czasu zwana też Tradycyjną Łuską, z Ziemi. - Opamiętała się dopiero, gdy jej przypomniał swoimi słowami. Dla normalnego pozastadnego nie byłaby taka otwarta ale no morski, morski! Z niemal każdym czuła się prawie jak rodzina! W końcu zapewne rozumiał typowo płetwiaste sprawy, których lądowcy nie znali. Na pewno również dzielił podobne, podwodne zainteresowania. Te historie, nawet nie zastanawiała się czy były prawdziwe. Jej pyszczek po prostu sam sie delikatnie otwierał słuchając o tym, a oczy iskrzyły zaciekawione. Z spokojnego, chłodnego smoka jakoś za-szybko zmieniała się w całkowicie inne stworzenie.
    - Rzeczywiście idealnie się przede mną schowałeś na lądzie. Byłabym wdzięczna, jeśli pokazałbyś mi jak się lepiej ukrywać. Czy to w wodzie, czy na lądzie. Niestety nie mogę polować w oceanach i czasem jestem zmuszona robić to w lasach. Jednak... mimo wszystko wolałabym skupić się na rzekach i jeziorach jeśli można. - Uśmiechnęła się. Tak, panie i panowie! Chroma jest miła i uśmiecha się do kogoś spoza Ziemi! I to szczerze! Dzisiejszy dzień najwidoczniej był jakimś wyjątkowo cudownym dniem. Zaraz ryby zaczną wylatywać z wody prosto do ich pysków! Jeśli ona jest miła dla dopiero poznanego smoka - naprawdę wszystko jest chyba możliwe!
    - Z kamieni mam... coś takiego. Wystarczy? - Podeszła do torby wyciągając Szafir. Niebieściutki, pasował do ich kolorów. Miała też ukryty onyks, ale jakoś wolała go zostawić dla siebie. - Rybke ważniejsze od jakiś błyskotek. - Dodała po chwili kładąc klejnocik przed Wodnym. Wypowiedziała to ponownie nieco bardziej spoważniała, kiwając do niego delikatnie głową. Kamienie raczej nie były dla niej zbyt ważne. Ani nie mogła już poprosić o nauki u nauczyciela, ani w świątyni boskie moce nie chciały jej wymieniać ich na ryby tylko jakieś zwykłe mięso. Wreszcie do czegoś się przyda chociaż jeden.
_________________

> następny szczęściarz 25.05 <
> następny poszukiwacz 16.05 <

~ Karta Kompana: Barus ~
S: 1| W: 1| Zr: 1| M: 1| P: 3| A: 1
B, Pł, Skr: 1 | A, O: 2

Bern Aarg Rhon Urus Silos
__________________________________________
#50a0ea (mowa) #4e4ecc (mentalki)
Ostatnio zmieniony przez Morska Bryza 2019-08-26, 22:04, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Dziadke
Duch



Stado: Wody
Rasa: Morski
Płeć: Samiec
Wiek: 29
Dołączył: 18 Lut 2018
Posty: 552
Wysłany: 2019-08-26, 23:32   
   A: S: 1| W: 1| Z: 5| M: 1| P: 2| A: 1
   U: B,P,A,O,MA,MO,MP: 1| Śl,Skr,Kż: 2
   Atuty: Spostrzegawczy, Pamięć Przodka, Przyjaciel Natury, Znawca Terenów, Otoczony


- Mmm! Gadzik całe życie ocean. Wykluty w ocean, przyjęty przez morskie koczuj-płyń stado i ono przygarnąć i nauczyć polować na rybke. Tak, tak. Ale nie być dobrze, bo poza Nazuz i Wielka Szaman Glonożuj Pierwszy Który Wynalazł Gałonź każdy niemiły i chcieć zabić jak ty nie dać rybke. Dlatego gadzik teraz Woda w Wolne Stada i mieć własny kawałek ocean i tyle rybke ile wyłowi, tyle mieć rybke w jasknia i gnacik na trofeum. Tak, tak.
Rzekł, po czym nieco chciwym gestem zagarnął szafir ogonem, po czym unosząc go lekko hakiem kończącym tenże ogon, podsunął go sobie pod nos, niemal zahipnotyzowany pięknem klejnotu. Momentalnie schował jednak kamień, przypominając sobie, że ma do spłaty dług wobec stadnego skarbca i wszelkie świecuszka musiały pójść do zwrotu. Mina mu nieco zrzedła, ale słusznie. Otrzymał zapłatę, więc teraz wywiąże się z obietnicy.
- Gadzik Chroma powie co wie o skryto-chowanie. Co możemy użyć żeby schować przed ofiara albo drapieżnik? Gdzie możemy chować, a gdzie lepiej nie? I dlaczego nie? I jeśli znaleźć dobre miejsce do chowanie, to czego unikać przy kamuflaż? A co dobre dla kamuflaż? Gadzik rozejrzy dookoła. Co może skryć-schować gadzika na ziemia, kiedy ten czai na rybke? Na okonka na przykład? Gadzik powie co myśli, a Syreni będzie prostować-mówić i potem pokaże dobre sztuczke na dziaba-dziab rybke. Tak, tak.
I tak powiedziawszy, wziął do łapek kilka wiązek trzcinki i zaczął z nich... pleść. Co takiego, Tradycyjna zapewne miała się za chwilę dowiedzieć. Na ten czas morski lustrował ją przenikliwym spojrzeniem błękitnych ślepi, a po dłuższej chwili milczenia urywanej szelestem przeplatanych trzcinek, grzebień na grzbiecie morskiego gwałtownie się napiął, zdradzając, iż ten jest zupełnie przytomny, czujny i czeka na odpowiedź.
_________________
KP Fafika

I- Spostrzegawczy
II- Pamięć przodka - -2 ST do walki z drapieżnikami na polowaniu/misji/wyprawie.
III- przyjaciel natury - drapieżniki nie atakują smoka jako pierwsze.
IV- znawca terenów - znalezienie zdobyczy dającej 4/4 pożywienia/kamienia szlachentego/dorodnego zioła raz na dwa tygodnie w polowaniu/wyprawie.
IV- otoczony - +1 akcja podczas walki przeciwko co najmniej 3 przeciwnikom/polując na co najmniej 4 sztuki zwierzyny.
Ostatnio zmieniony przez Dziadke 2019-08-26, 23:33, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Morska Bryza 
Łowca Ziemi
ryba^2



Stado: Ziemi
Rasa: Morski
Księżyce: 40
Płeć: Samica
Opiekun: Żer Zwierząt
Partner: Łzy na śniegu
Wiek: 19
Dołączyła: 05 Kwi 2018
Posty: 562
Wysłany: 2019-08-29, 21:48   
   A: S: 2| W: 2| Z: 4| I: 1| P: 4| A: 1
   U: B,L,Pł,W,Skr,M,MA,MO,MP,A,O: 1| Śl: 2 | Kż: 3
   Atuty: Spostrzegawcza, Szczęściara, Poszukiwacz


    Chroma uważnie słuchała słów "Gadzik". Powtarzał to tak, jakby to było jego imię. Więc zamiast Syreniego, to właśnie Gadzik powoli kodował się w jej pamięci.
    - Co największego Gadzik upolował? Tutaj, albo tam, skąd pochodził? Widział kiedyś te... "Płetwale?" Słyszałam że są ogromne! - Jej słowa brzmiały bardzo niepewnie. Nie wiedziała czy było mu tak wygodniej rozmawiać "jak Gadzik z Gadzikiem", czy jednak wolałby rozmawiać z kimś bardzo tutejszym, tak normalnie.
    Szybko jednak z tematu morza przeszli do nauki. Tutaj jej skupienie osiągnęło maksymalną wartość. Uważnie słuchała nie tylko pytań ale i reszty wypowiedzi. Następnie skinęła głową i tak jak powiedział Gadzik - zaczęła się uważnie rozglądać po okolicy. Po drzewach, trawach, wodzie i dnie zbiornika. Chwilę potrwało zanim zaczęła mówić.
    - Wiem, że to bardzo ważna umiejętność dla łowcy, bo dzięki niej mamy większe szanse, że ofiara nas nie zauważy, kiedy będziemy się do niej podkradać. Będziemy zlewać się z otoczeniem. Z jego wyglądem i zapachem.
    Takie chowanie to nie tylko oblepianie się i nacieranie, ale również poruszanie się w odpowiedni sposób. W końcu biegający krzak w lesie też może być trochę... podejrzany.
    - Odpowiedziała. Większości w sumie uczyła się sama poprzez doświadczenie z życia. Z głębi jeziorka albo podążając za jaszczurkami w lesie. Dużo tego było, ale podobnież praktyka jest najlepszym sposobem na naukę!
    - Zależy gdzie. Nie wszędzie rośnie to samo. Najlepiej jednak zawsze zmoczyć ciało. Błotem, albo inną najlepiej, gęstą cieczą. Mułem z dna?
    Potem zebrać to, co jest w pobliżu. Trawa, wodorosty, liście. Byle nie suche, i oblepić się nimi, wytarzać w nich... jak kto woli. Można też przylepić jakieś gałęzie, albo korę z drzew. To wszystko zamaskuje nie tylko wygląd ale też zapach!
    - Odzywała się nadal trochę niepewnie. Tak jakby była pewna, że zaraz jej przerwie, że mówi coś źle. Trudno mówić teorię, kiedy dopiero własną się tworzy, bo innej nie poznała.
    - Przy skryto-chowaniu próbowałabym się ukryć za czymś. Za krzakiem, drzewem, skałą. Czymkolwiek, co by mnie zasłoniło przed wzrokiem ofiary. Równiny, albo ogólnie otwarta przestrzeń może być bardzo problematyczna. Wtedy co najwyżej jakieś krzaczki, albo wyższa trawa. - Odezwała się ponownie po dłuższej przerwie. Przy okazji... strasznie dużo zadał jej tych pytań. Już nawet nie wiedziała, czy odpowiedziała na wszystkie. Na szczęście on raczej będzie pamiętał i powie jej, jeśli coś jej się zgubi. - Czajenie się na rybke chyba nie będzie jakieś bardzo inne od tego na lądzie, jeśli chodzi o maskowanie się. Jeśli chodzi o płytkie rzeki to stanąć w jakimś miejscu, które zasłoniłoby łapy i stać nieruchomo, ewentualnie oblepionym otoczeniem nad powierzchnią. W głębszej wodzie raczej byłoby podobnie. Mało ruszania, mało drgań wody. Może zaplątać się w jakieś wodorosty? Glony? Przyczaić w mule? - Na pełen etat nie próbowała polowania pod wodą. Może czasem jej się pojedyncze udawały, ale Chroma chciała robić to częściej. Do takiego stopnia, by móc rybami wykarmiać głodne smoki.
    I nastała cisza, która chyba wystarczająco sygnalizowała, że skończyła.
_________________

> następny szczęściarz 25.05 <
> następny poszukiwacz 16.05 <

~ Karta Kompana: Barus ~
S: 1| W: 1| Zr: 1| M: 1| P: 3| A: 1
B, Pł, Skr: 1 | A, O: 2

Bern Aarg Rhon Urus Silos
__________________________________________
#50a0ea (mowa) #4e4ecc (mentalki)
Ostatnio zmieniony przez Morska Bryza 2019-08-29, 21:48, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Dziadke
Duch



Stado: Wody
Rasa: Morski
Płeć: Samiec
Wiek: 29
Dołączył: 18 Lut 2018
Posty: 552
Wysłany: 2019-09-03, 14:07   
   A: S: 1| W: 1| Z: 5| M: 1| P: 2| A: 1
   U: B,P,A,O,MA,MO,MP: 1| Śl,Skr,Kż: 2
   Atuty: Spostrzegawczy, Pamięć Przodka, Przyjaciel Natury, Znawca Terenów, Otoczony


Siedział i uważnie słuchał. Niestety, w stosunku do tego, czego nauczał morski, wszelka wiedza młodej ziemistej była zbyt ogólna. Tak jak większość nauk prowadzonych tutaj pod barierą, zresztą. Naziemcy umieli, ale sprawienie by inni umieli pozostawiało nieco do życzenia.
- Czajenie na rybke kiedy jest się na lądzie, bardzo różni od skryto-chowania normalnie używane przez naziemiec. Ale kiedy gleba gadzik szuka ofiara, musi mieć dobre miejsce. Tak, tak. Dobre miejsce by czekać na ofiara być zarośnięty brzeg jeziora. Im bardziej busz-busz, tym lepiej. Dobre miejsce na ofiara, to dobre rybke. Dobre miejsce być też dno morze, ale jeśli gadzik nie umie oddech-woda, to może próbować plaża-wydmy nad morze albo chaszcze wzdłuż rzeka- zwłaszcza kiedy kręta, a nie prosta. Kręta rzeka mieć zagłębienia gdzie często chować rybke. I dużo sitowie. ALE jeśli gadzik szuka sposób na łapanie rybke będąc ląd, jest bardzo ciekawa sposób. Tak, tak.
Morski podszedł do brzegu, zbierając po drodze możliwie najwięcej chaszczy, suchych pędów roślin, ale także dłuższych gałęzi rzuconych tam i ówdzie przez prąd rzeki, tudzież wiatr. Zaraz potem wszystkie te elementy zaplótł w jedno, wielkie chuchro wyglądające jak prowizoryczny chochoł i ułożył nad nieco bardziej stromą częścią brzegu- dokładnie tam, gdzie nie było plaży, lecz niemal prostopadły spad wprost do wody. Następnie prawą łapę wytarł z całej siły o wodną roślinność i zanurzył nie tyle w wodzie, co w piasku, pozwalając aby kwarcowa powłoka pokryła w całości jego błoniastą łapkę.
- Gadzik musi pamiętać, że rybke nie głupie jak myśleć naziemiec. Rybke nie tylko dobrze węszyć, ale też patrzeć, więc naziemiec nie powinien wystawać nad gleba dalej niż potrzeba, ale też być schowanym. Tutaj miejsce dobre, bo nie być gładkie zejście do woda. Jak być strome, ofiara nie spodziewać, że coś przyjdzie z ląd. I jak łapke zagrzebana i śmierdzieć, to nie odróżniać od stara konar co leżeć długi czas w woda. I wtedy podpływać. A jak podpływać, to gadzik móc zrobić "DZIABAS" łapke w góra-góra i rybke być gadzik. Tak, tak!
I równolegle z tymi słowami, samczyk poderwał łapę ku górze wzbijając fontannę wody, a wraz z nią kilka malutkich sztuk rybek, które akurat wpłynęły mu w zasięg pazurów i wylądowały na trawie.
- Teraz gadzik spróbuje. Metoda dobra. Tak, tak. Ale im większy prąd, tym często więcej rybke i nie da rady każdej złapać. No i uważać trzeba, bo woda móc porwać jak nieostrożnie.
_________________
KP Fafika

I- Spostrzegawczy
II- Pamięć przodka - -2 ST do walki z drapieżnikami na polowaniu/misji/wyprawie.
III- przyjaciel natury - drapieżniki nie atakują smoka jako pierwsze.
IV- znawca terenów - znalezienie zdobyczy dającej 4/4 pożywienia/kamienia szlachentego/dorodnego zioła raz na dwa tygodnie w polowaniu/wyprawie.
IV- otoczony - +1 akcja podczas walki przeciwko co najmniej 3 przeciwnikom/polując na co najmniej 4 sztuki zwierzyny.
 
 
Morska Bryza 
Łowca Ziemi
ryba^2



Stado: Ziemi
Rasa: Morski
Księżyce: 40
Płeć: Samica
Opiekun: Żer Zwierząt
Partner: Łzy na śniegu
Wiek: 19
Dołączyła: 05 Kwi 2018
Posty: 562
Wysłany: 2019-09-05, 22:53   
   A: S: 2| W: 2| Z: 4| I: 1| P: 4| A: 1
   U: B,L,Pł,W,Skr,M,MA,MO,MP,A,O: 1| Śl: 2 | Kż: 3
   Atuty: Spostrzegawcza, Szczęściara, Poszukiwacz


    Chroma pokiwała potakująco łbem starając się gąbką przyswajającą wiedzę. Na szczęście "teorii" typu gdzie, co, kiedy, czym, było bardzo niewiele i mogli na spokojnie przejść do momentu związanego z samym łowieniem. Gdzie i w co atakować, jak stać, aby nie było widać. I tym razem nie chodziło o ogół, ale o rzeczywiście to miejsce, jak to powinna robić tu i teraz. I to jeszcze z korektami Syreniego.
    Widząc jak wyrzuca małe rybki z wody podeszła do nich. Skakały jak głupie, dusząc się na powietrzu. Nabiła jedną na pazur i wciągnęła jak malutką kluseczkę. Następnie resztę szponami, bardzo delikatnie wrzuciła do wody.
    - Niech podrosną, albo nakarmią te, które będą duże i smaczne. - Mruknęła. Nie lubiła takiego zachowania. Rozumiała, że chciał jej pokazać co i jak, ale czemu ich nie wrzucił z powrotem jeśli nie planował ich wsunąć. Nie mogą tu leżeć i gnić, trawie to niepotrzebne. Mogą się przydać czemuś większemu, smaczniejszemu.
    Jednak jednak, trzeba się skupić na nauce a nie. Jak będzie teraz mu wytykała wszystko to jeszcze zażąda więcej kamieni i będzie miała problem ze swoimi nie-bogatymi zapasami.
    Podeszła więc do rzeki od strony klifu, tak jak jej powiedział. Odwróciła jeszcze pysk w kierunku Syreniego z niepewnym grymasem. Szybko jednak zatrzęsła płetewkami przy policzkach i wróciła do... próbowania. Natychmiastowo ułożyła się tak, jak Wodnisty. Tylne łapy były bardziej z tyłu dzięki czemu jej grzbiet obniżył się względem podłoża. Wystawała coraz mniej do góry, a więc według tego, co mówił nauczyciel - była mniej widoczna dla ryb. Następnie spojrzała się na wodę, dno, roślinki które tam rosły. Jej łeb wycofał się nieco, czubek podwyższył, a paczałki obserwowały niepewnie ciecz. Wiedziała, że temu turkusowemu się udało, ale to były małe rybki. Czy da radę tym sposobem złowić coś większego?
    No cóż, trzeba spróbować nie ważne co jej się tam nasunie. Zamoczyła więc łapę w wodzie, dokładniej w wodnistych roślinach. Natarła nawet nimi łapkę, aby zapach i kolor ładnie na nią przeszedł. Następnie zanurzyła ją ponownie obok tej samej roślinki. Wtopiła się głęboko, pod piach, zasypując niemal w całości palce, a całościowo sięgając aż do nadgarstka. I czekała, gotowa żeby zaatakować pierwszą rybę. Nie ważne czy małą czy dużą. Po prostu chciała, żeby udało się złowić jakąkolwiek. I to z takim fajnym chluśnięcio-fontannem wody jak to zrobił wcześniej jej mentor. Może się nawet wtedy schłodzi, jak jej kapnie na pyszczek? Ah zobaczymy, zobaczymy.
_________________

> następny szczęściarz 25.05 <
> następny poszukiwacz 16.05 <

~ Karta Kompana: Barus ~
S: 1| W: 1| Zr: 1| M: 1| P: 3| A: 1
B, Pł, Skr: 1 | A, O: 2

Bern Aarg Rhon Urus Silos
__________________________________________
#50a0ea (mowa) #4e4ecc (mentalki)
 
 
Dziadke
Duch



Stado: Wody
Rasa: Morski
Płeć: Samiec
Wiek: 29
Dołączył: 18 Lut 2018
Posty: 552
Wysłany: 2019-09-11, 12:25   
   A: S: 1| W: 1| Z: 5| M: 1| P: 2| A: 1
   U: B,P,A,O,MA,MO,MP: 1| Śl,Skr,Kż: 2
   Atuty: Spostrzegawczy, Pamięć Przodka, Przyjaciel Natury, Znawca Terenów, Otoczony


Pierwsza próba Chromy nie wyszła jej najlepiej. Samiczka zapomniała przede wszystkim o tym, żeby zakryć całe ciało, a nie jedynie natrzeć łapy.
Mimo wszystko, w milczeniu obserwował jak jej idzie. I niestety, w momencie wyrzucenia łapy celem pochwycenia zdobyczy, mała ławica rybek czmychnęła we wszystkich możliwych kierunkach, pozostawiając małą z niczym. A to dlatego, że potencjalna zwierzyna przywykła do otaczającej jej fauny i każdy, nawet najdrobniejszy element jaki wystawał, mógł płoszyć. W tym wypadku, byłą to po prostu śmierdząca łapkę wyzierające nad stromą, ale gładką powierzchnię brzegu.
- Mmm... gleba-gadzik zbyt widoczny. Tak, tak. Gadzik musi się nakryć jakieś siano. Ale to Chrom-Chroma będzie pamiętać, bo reszta dobrze. Czasem jednak gadzik nie może skryto-chować tak jak ćwiczymy teraz, bo nie być nigdzie roślina, tylko wszędzie piach oraz kamień. A na przykład zamiast rybke, na plaży będzie morski ptaszke albo inny żółwik czy raczek co go gadzik może dziaba-dziabnąć. Co wtedy? Jak gadzik schowa?
_________________
KP Fafika

I- Spostrzegawczy
II- Pamięć przodka - -2 ST do walki z drapieżnikami na polowaniu/misji/wyprawie.
III- przyjaciel natury - drapieżniki nie atakują smoka jako pierwsze.
IV- znawca terenów - znalezienie zdobyczy dającej 4/4 pożywienia/kamienia szlachentego/dorodnego zioła raz na dwa tygodnie w polowaniu/wyprawie.
IV- otoczony - +1 akcja podczas walki przeciwko co najmniej 3 przeciwnikom/polując na co najmniej 4 sztuki zwierzyny.
 
 
Morska Bryza 
Łowca Ziemi
ryba^2



Stado: Ziemi
Rasa: Morski
Księżyce: 40
Płeć: Samica
Opiekun: Żer Zwierząt
Partner: Łzy na śniegu
Wiek: 19
Dołączyła: 05 Kwi 2018
Posty: 562
Wysłany: 2019-09-13, 11:00   
   A: S: 2| W: 2| Z: 4| I: 1| P: 4| A: 1
   U: B,L,Pł,W,Skr,M,MA,MO,MP,A,O: 1| Śl: 2 | Kż: 3
   Atuty: Spostrzegawcza, Szczęściara, Poszukiwacz


    Syknęła cicho kiedy rybki uciekły. Jej wzrok szybko jednak powrócił na Syreniego i nieco się uspokoił. Wytrzepała łapę, aby przyszykować się do kolejnego zadania. Skinęła łbem. Czyli teraz plaża? Gleba? No cóż, chyba nie może być tak trudno...
    Chroma wskoczyła do wody, nie zwracając uwagi, czy małe rybki tam nadal są, czy nie. Starała się załapać również muł, ale głównie zalać całe swoje ciało. Następnie stanęła na piachu nieco dalej. Położyła się na nim i przeturlała najpierw w jedną, a potem w drugą stronę. Piach przylepił się do jej boków. Skrzydła trzymała blisko siebie, aby nie odstawały za bardzo. Podobnie płetwy, złożyła je, aby trzymały się ciała. Następnie łapą wspomogła dalszy kamuflaż obsypując piachem każdą część ciała, która była odkryta. Obniżyła się na łapach, kładąc w piachu, wtrzepując się do niego i przykrywając, pomagając sobie ogonem. Chciała, aby wyglądała na jak najbardziej naturalną górkę. Uspokoiła oddech, przymrużyła ślepia.
    To była pierwsza poza, jakby zwierzątko chciało do niej podejść, a nie ona do niego.
    Rozłożyła skrzydła zalepiając piachem od spodu, a to, co nie spadło z niej jak się zakopywała, zostawiła na ciele. Powstały góry piasku na skrzydłach, łbie i górnej części ciała. Wciąż pozostawała na ugiętych łapkach, tuż, tuż nad ziemią. Byle nie szorać po niej brzuchem, z uniesionym ogonem i złożoną płetwą ogonową. Oddech i ślepia, tak samo jak wcześniej - uspokojone i przymrużone. Poruszała się powoli, płynnie, starając się wybierać trasę z jak największą ilością przeszkód
    - Kamienie. - Dała tylko znać samcowi, że te głody i krzaki, za którymi się chowała, brała za podane w jego przykładzie "kamienie" z plaży. Starała się ukrywać właśnie za nimi przez większość czasu. W pewnym momencie stanęła w miejscu, niziutko, z delikatnie obróconym łbem - Patrzy. - Zasygnalizowała nauczycielowi że zrobiła to w razie gdyby ofiara spojrzała. Po chwili takiego zastygnięcia w miejscu i ciałem, i dechem, i ślepiami, usiadła po prostu na zadzie. Czekała na dalsze polecenia. Piasek sam powoli się z niej skruszał po dłuższym czasie. Strzepie go, gdy całkowicie wyschnie.
_________________

> następny szczęściarz 25.05 <
> następny poszukiwacz 16.05 <

~ Karta Kompana: Barus ~
S: 1| W: 1| Zr: 1| M: 1| P: 3| A: 1
B, Pł, Skr: 1 | A, O: 2

Bern Aarg Rhon Urus Silos
__________________________________________
#50a0ea (mowa) #4e4ecc (mentalki)
 
 
Dziadke
Duch



Stado: Wody
Rasa: Morski
Płeć: Samiec
Wiek: 29
Dołączył: 18 Lut 2018
Posty: 552
Wysłany: 2019-09-22, 13:35   
   A: S: 1| W: 1| Z: 5| M: 1| P: 2| A: 1
   U: B,P,A,O,MA,MO,MP: 1| Śl,Skr,Kż: 2
   Atuty: Spostrzegawczy, Pamięć Przodka, Przyjaciel Natury, Znawca Terenów, Otoczony


Przez dłuższy czas Morska trwała w swojej pozycji z nałożonym kamuflażem. Syreni zaś obserwował jej poczynania i od czasu do czasu jedynie leniwie kręcił, lub kiwał łbem by wyrazić swoje zdanie na temat podjętych przez młodą działań.
Jednakże oszczędna odpowiedź odnośnie chowania się za przeszkodami nie zadowoliła morskiego. Ukrył na chwilę pyszczek w łapkach, ale cierpliwie nie komentował, myśląc jednocześnie ja kompleksowo odpowiedzieć uczennicy. Musiał pamiętać, że nie rozmawia z Remedium, tylko bądź co bądź, obcą, dużo młodszą smoczycą.
Mogła po prostu nie wiedzieć. Zdarza się.
- Gadzik musi zrozumieć, że samo chowanie za kamień lub konar na plaża to za mało. A jeśli nie będzie kamień? Albo nie będzie nic, za co można schować, to co wtedy? Gadzik musi wiedzieć, że dobra broń przeciw zwierzyna na ziemia-piach być kmuflaż przez dziaba-kopanie. Tak, tak! Zakopać się gadzik musi, aby ptaszke złapać. Ptaszke albo żółwik nieświadom-głupi i wpaść w pyszczke gadzik co być zakopany cały w piasek albo leżeć w przygotowany dół tak, że tylko nos albo pysk wystawać. Jesli tylko nos i pysk wystawać, gadzik móc obserwować co dookoła, wąchać i słuchać, a jednocześnie pochwycić ofiara. Jeśli Chrom-chroma znaleźć jakiś element ziemia-piach co być duża i podobna do jej kolor, czasem nie trzeba nawet piach-błoto i wodorostów by chować-kryć. Wtedy Gadzik może zwinąć w kłębek i nieco przypaść do ziemia żeby zlać z tło i być niewidocznym dla zwierzyna, co mieć dopiero przyjść na rewir.
I tak rzekłszy, trzasnął ogonem o ziemię.
- A teraz gadzik powie jakie według niego są niedobre miejsca do chowania? Dlaczego unikać? I gleba-gadzik też wykopie dół i pokaże jak zrozumiał nauka Syreni o kamuflowaniu w dół. Tak, tak.
_________________
KP Fafika

I- Spostrzegawczy
II- Pamięć przodka - -2 ST do walki z drapieżnikami na polowaniu/misji/wyprawie.
III- przyjaciel natury - drapieżniki nie atakują smoka jako pierwsze.
IV- znawca terenów - znalezienie zdobyczy dającej 4/4 pożywienia/kamienia szlachentego/dorodnego zioła raz na dwa tygodnie w polowaniu/wyprawie.
IV- otoczony - +1 akcja podczas walki przeciwko co najmniej 3 przeciwnikom/polując na co najmniej 4 sztuki zwierzyny.
 
 
Morska Bryza 
Łowca Ziemi
ryba^2



Stado: Ziemi
Rasa: Morski
Księżyce: 40
Płeć: Samica
Opiekun: Żer Zwierząt
Partner: Łzy na śniegu
Wiek: 19
Dołączyła: 05 Kwi 2018
Posty: 562
Wysłany: 2019-09-22, 21:57   
   A: S: 2| W: 2| Z: 4| I: 1| P: 4| A: 1
   U: B,L,Pł,W,Skr,M,MA,MO,MP,A,O: 1| Śl: 2 | Kż: 3
   Atuty: Spostrzegawcza, Szczęściara, Poszukiwacz


    Chromka zawiodła się trochę na sobie. Miała nadzieję, że Gadzikowi spodoba się jej pokaz kamuflażu, a jednak nie zrobiła tak idealnie jak jej się wydawało. Wysłuchała więc jego słów, opinii - wszystkiego. Oj znał się znał. Dobrze, że to on ją nauczał, a nie jakiś pierwszy lepszy nie znający się łowca. Kiwała potakująco łbem na znak, że zrozumiała, co mówił.
    - A zwierzyna nie spłoszy się, jak będę tak nisko, aby stopić się z ziemią podobnego koloru? W końcu nadal będę dużym czymś. Może i podobnego koloru, ale czy nie uznają tego za podejrzane bez dodatkowej warstwy na sobie? Albo bez ukrycia się za czymś? - Zapytała się. Pomijała fakt, że mało które stworzenie samo podejdzie. Najczęściej to ona będzie się do niego zbliżać i mała szansa jest na to, że podejdzie akurat w jej stronę. Chyba że w sytuacjach, kiedy nie ma innej drogi, albo kiedy chowa się przed czymś, co szuka jej. Wtedy takie sposoby rzeczywiście mogą być bardzo przydatne!
    - Na pewno niedobre będą miejsca, gdzie jest duża, otwarta przestrzeń. Szczególnie jeśli jest tam krótka trawa, albo całkowity brak jej i jakichkolwiek innych przeszkód. No i twarda, sucha ziemia, skąd nawet nie pobiorę błota czy wody, aby okleić swoje łuski. Albo takie góry kamienne, bo jak nie ma źródełka w pobliżu, a wszędzie tylko kamyki i kamyczki, głośne i głośniejsze. Ani się w tym nie zanurzysz, ani się tym nie obkleisz. Jedyną opcją byłoby chowanie się za głazami, ale jeśli nawet ich by nie było to rzeczywiście mógłby być problem... - Mruknęła z widocznym niezadowoleniem. Niezależnie od jego odpowiedzi ponownie spojrzała się na piach, gotowa na zaprezentowanie swoich nadzdolności w kopaniu dołu.
    Ustawiła się idealnie pomiędzy wodą z rzeki, a zwykłą ziemią, aby miała dużo piachu do dyspozycji. Za pomocą łapek zaczęła kopać dół. Starała się nie wysypywać piachu za daleko, wystarczyło, by mogła się w tym dole wygodnie niemal-położyć, na mocno ugiętych łapach. Następnie z pomocą przyszły skrzydła. Ich ruchami zmusiła piach pokrywający krawędzie dołu, aby zleciał na nią, zasypując ile tylko się dało. Resztę pomogła sobie wystającym wyżej ogonem. Ponownie drżenie nim poruszyło piach, który mniejszymi i większymi falami zakrywał samiczkę do czasu, aż nad powierzchnię wystawały jej nozdrza, ślepia i te nieszczęsne rogi. Oj jak zwykle przeszkadzały, ale miała nadzieję, że ofiara widząc takie byle dwa kikuty nie nabrałaby podejrzeń, że to wielki drapieżnik schowany pod piachem, a jedynie jakieś dwa dziwnie kształtne kamienie czy cokolwiek te chodzące mięska sobie myślą. Na sam koniec poruszyła jeszcze ogonem tak, aby i on zakrył się w piasku. I tak oto nic nie powinno wystawać na powierzchnię prócz wcześniej wspomnianych fragmentów łba. Nawet położona płetwa była ledwo widoczna. Tylko te roki. Te przeklęte, choć piękne rogi!
_________________

> następny szczęściarz 25.05 <
> następny poszukiwacz 16.05 <

~ Karta Kompana: Barus ~
S: 1| W: 1| Zr: 1| M: 1| P: 3| A: 1
B, Pł, Skr: 1 | A, O: 2

Bern Aarg Rhon Urus Silos
__________________________________________
#50a0ea (mowa) #4e4ecc (mentalki)
 
 
Dziadke
Duch



Stado: Wody
Rasa: Morski
Płeć: Samiec
Wiek: 29
Dołączył: 18 Lut 2018
Posty: 552
Wysłany: 2019-09-23, 20:22   
   A: S: 1| W: 1| Z: 5| M: 1| P: 2| A: 1
   U: B,P,A,O,MA,MO,MP: 1| Śl,Skr,Kż: 2
   Atuty: Spostrzegawczy, Pamięć Przodka, Przyjaciel Natury, Znawca Terenów, Otoczony


Pokiwał łbem z aprobatą, gdy uczennica zadała pytanie. To oznaczało, że go słucha. No, przynajmniej na tyle, aby wyłapać nieścisłości.
- Mmm! Gadzik prawi słusznie. Tak, tak. Gadzik może być zauważony-złapany przez zwierzyna kiedy tak robić kamuflaż, ale gadzik musi pamiętać, że taka forma skryto-chowanie być absolutna ostateczność. Tak, tak. Niemniej czasem zwierzyna nie patrzeć, a gdy nie patrzeć, móc minąć. Nawet jednak, gdy gadzik chowa udając coś dużego, powinien pamiętać żeby dobrze pachnieć-smrut. Jak gadzik pachnie-smrut to wtedy ptaszke nie wyczuje, albo weźmie za padlinę. A wtedy podejdzie bliżej i gadzik może zrobić dziabas!
Bacznie obserwował jak młoda ziemna prezentuje zdolność kopania dołu. Zmieniał przy tym swoje położenie kilka razy i choć większość rzeczy byłą dobrze, tak faktycznie poroże stanowiło kluczowy problem Chromy. Ale spokojnie- na to też znajdzie się sposób.
- Mmm! Rybke! Co do terenu, to gadzik dobrze odpowiada, ale rewir zależeć od gadzik. .Gadzik górski lepiej góra, gadzik morski, lepiej morze. Ale gadzik zapomina też teren niebezpieczny jak strome skarpy, klify oraz skała wystająca nad woda lub rozlewiska gdzie prąd silny i móc rzucić gadzik o niebezpieczna przeszkoda, albo wiatr strącić z urwisko lub sprawić, że poślizgnąć. TEren niebezpieczny tak samo dla ofiara, jak gadzik. Poza tym, gleba-gadzik dobrze-chyżo kopie dół, ale musi pamiętać o różke. Różke móc być ignorowane, a czasem zdradzać w płaski teren. Dlatego dobrze, że nawet jak wystają, to obwiesić jakiś glon, luz użyć ma...ma...maddara, o!
I w tym momencie olśniło Syreniego, bo właśnie zdał sobie sprawę z tego, jakie kolejne zadanie da Chromie.
- Teraz z pomocą maddara gadzik zmienić kolor poroże, że wyglądać jak kikut drzewke, albo coś innego, naturalnego. Gadzik móc wymyślić sobie sposób w jaki chce zabarwić różke.
_________________
KP Fafika

I- Spostrzegawczy
II- Pamięć przodka - -2 ST do walki z drapieżnikami na polowaniu/misji/wyprawie.
III- przyjaciel natury - drapieżniki nie atakują smoka jako pierwsze.
IV- znawca terenów - znalezienie zdobyczy dającej 4/4 pożywienia/kamienia szlachentego/dorodnego zioła raz na dwa tygodnie w polowaniu/wyprawie.
IV- otoczony - +1 akcja podczas walki przeciwko co najmniej 3 przeciwnikom/polując na co najmniej 4 sztuki zwierzyny.
 
 
Morska Bryza 
Łowca Ziemi
ryba^2



Stado: Ziemi
Rasa: Morski
Księżyce: 40
Płeć: Samica
Opiekun: Żer Zwierząt
Partner: Łzy na śniegu
Wiek: 19
Dołączyła: 05 Kwi 2018
Posty: 562
Wysłany: 2019-09-26, 22:11   
   A: S: 2| W: 2| Z: 4| I: 1| P: 4| A: 1
   U: B,L,Pł,W,Skr,M,MA,MO,MP,A,O: 1| Śl: 2 | Kż: 3
   Atuty: Spostrzegawcza, Szczęściara, Poszukiwacz


    - Chyba pozostanę przy obwieszaniu rogów, ale chętnie spróbuję to maddarowe rozwiązanie. - Na codzień magii używała tylko do przyrządzania posiłków. Tak, lubiła bardzo kombinować z mieszaniem, grzaniem i oziębianiem tego i owego. Jednak nigdy nie wpadła na pomysł, by zmienić sobie kolor. Albo ogólnie kombinować z nią na swoim ciele. Zazwyczaj kojarzyła jej się z destrukcyjną lub obronną właściwością. Nawet pieczenie mięsa, gdyby zastosować na smoku... no... nie było by zbyt fajnie. Niby dało się z niej robić nieszkodliwe rzeczy, ale nie pamiętała już nawet, czy widziała smoka używającego magii "pasywnie", bez krzywdzenia lub chęcią obrony. Albo leczenia. Ale to coś kompletnie innego!
    Skupiła się na swoim źródle. Wyciszyła ciało, uspokoiła się i pozbyła zbędnych myśli. Może przy małych rzeczach nie potrzebowała takich przygotowań, ale teraz miała magię wykorzystać na sobie i trochę... trochę się bała.
    Wyobraziła sobie najpierw prostą błonkę na jej rogach i wystających częściach pyska, wraz ze ślepiami. Początkowo była przepuszczającym powietrze, cienkim, przezroczystym tworem. Następnie przyszedł czas na nadawanie właściwości. Najpierw kolor, bo to było tutaj głównym celem. Pokryła nim całą błonkę, jedynie z wyjątkiem ślepi, by mogła wszystko na spokojnie widzieć. Błonka była więc brązowa, ciemna, z delikatnie jaśniejszymi i ciemniejszymi pasami ciągnącymi się od dołu w górę, w bardzo różnych wzorach. Raz przerywały się, raz ostro skręcały tworząc szlaczki. W niektórych miejscach rozdzielały i łączyły ponownie. Następnie nadała wszystkiemu warstwy, to co jaśniejsze odstawało bardziej, a to co ciemniejsze, znajdywało się nieco głębiej. Kolejnym krokiem była faktura. Błonka stała się chropowatym, spękanym tworem. Niczym stara, ususzona gałąź. Dodała kilka sęków dla wiarygodności. Następnie stworzyła mały obiekt dołączony do błonki, w połowie jednego z rogów. Był prosty, przy końcówce zgięty w górę. Posiadał takie same właściwości co sama błonka. Przyłączony był możliwie naturalnie, aby wyglądał jak odstająca od reszty gałązka. Na pysku warstw było więcej, z odchodzącymi kilkoma takimi "gałązkami", jednak zgiętymi ku dołowi. W ten sposób poroże stało się uschniętym drzewkiem, a pysk jego korzeniami. Dodała również właściwość, aby zapach pozostawał wewnątrz błonki. Wpadła na to w ostatniej chwili, kiedy upewniała się że nie nadała wszystkiemu żadnej temperatury. Nie chciała skończyć ze zwęglonym pyskiem. Wystarczyło, że wszystko będzie miało temperaturę przepuszczanego powietrza. Nie cieplejszą, nie zimniejszą! Tchnęła we wszystko cząstkę swojej maddary i powoli otworzyła ślepia, nadal zakopana piachem. Średnio zauważy efekt, w szczególności na rogach, które rzadko kiedy widywała. W odbiciu wody co najwyżej, albo innej odbijającej powierzchni. Spojrzała się więc nadal nieruchoma na Syreniego, oczekując jego opinii o czarodziejskim kamuflażu. Jeśli o niczym nie zapomniała... powinno być dobrze, prawda?
_________________

> następny szczęściarz 25.05 <
> następny poszukiwacz 16.05 <

~ Karta Kompana: Barus ~
S: 1| W: 1| Zr: 1| M: 1| P: 3| A: 1
B, Pł, Skr: 1 | A, O: 2

Bern Aarg Rhon Urus Silos
__________________________________________
#50a0ea (mowa) #4e4ecc (mentalki)
 
 
Dziadke
Duch



Stado: Wody
Rasa: Morski
Płeć: Samiec
Wiek: 29
Dołączył: 18 Lut 2018
Posty: 552
Wysłany: 2019-09-30, 20:11   
   A: S: 1| W: 1| Z: 5| M: 1| P: 2| A: 1
   U: B,P,A,O,MA,MO,MP: 1| Śl,Skr,Kż: 2
   Atuty: Spostrzegawczy, Pamięć Przodka, Przyjaciel Natury, Znawca Terenów, Otoczony


I faktycznie, wszystko było dobrze, bo należało przy całej tej sytuacji nadmienić, że morski nie za dobrze znał florę świata na powierzchni. Samo przejście obok drzewa skutkowało u niego spazmami i wymiotami, a co dopiero stałe przebywanie wśród tych wysokich pomników natury.
Uczennicę obserwował bardzo czujnie, chociaż znając życie, niewiele byłby w stanie zrobić, gdyby przypadkowo się oszpeciła z pomocą maddary- sam nie był czarodziejem, a i wiedza o magii była mu średnio przyswajalna.

No, ale... kamuflaż to kamuflaż.
I zdaje się, że Chroma poznała wystarczająco dużo jego tajników aby móc kontynuować polowania w przyszłości.
Skinął jej łbem, przywdziewając uśmiech na pyszczek, dając w ten sposób znać, iż nauka właśnie dobiegła końca.

// Raport kamuflaż II- kończmy to, bo się doczekasz tej umki na starość :P
_________________
KP Fafika

I- Spostrzegawczy
II- Pamięć przodka - -2 ST do walki z drapieżnikami na polowaniu/misji/wyprawie.
III- przyjaciel natury - drapieżniki nie atakują smoka jako pierwsze.
IV- znawca terenów - znalezienie zdobyczy dającej 4/4 pożywienia/kamienia szlachentego/dorodnego zioła raz na dwa tygodnie w polowaniu/wyprawie.
IV- otoczony - +1 akcja podczas walki przeciwko co najmniej 3 przeciwnikom/polując na co najmniej 4 sztuki zwierzyny.
 
 
Zamącony Błysk 
Wojownik Ziemi
Golfstrom? Malstrom?



Stado: Ziemi
Rasa: Morski
Księżyce: 58
Płeć: Samiec
Opiekun: Świadek Puszczy
Mistrz: Teza Obłędu
Partner: . . .
Wiek: 20
Dołączył: 30 Maj 2019
Posty: 1113
Wysłany: 2019-11-01, 02:10   
   A: S: 5| W: 4| Z: 1| M: 3| P: 3| A: 3
   U: B,W,M,L,Śl,Skr,Kż,MA,MO: 1| Pł,A,MP: 2 | O: 3
   Atuty: Silny, Szczęściarz, Tancerz, Magiczny śpiew


Unosił się na wodzie bezwładnie na plecach, nie wiedział nawet jak długo już to robi. Z daleka wyglądał, jak zwykłe ciało topielca dryfujące w poszukiwaniu brzegu, na który powinien zostać wyrzucony. Dopiero z bliska można było dostrzec sporadycznie mrugające ślepia w całości zanurzone pod powierzchnię wody, jak i również większa część jego pyska. Nie odczuwał żadnych problemów z oddychaniem, w końcu mógł to robić zarówno na powierzchni, jak i pod nią. Wpatrywał się w szare niebo, z którego już powoli zaczął kropić słaby deszcz, lecz i to nie robiło na nim żadnego wrażenia. Wyciszał swój umysł, nie myślał o niczym, po prostu relaksował się, aby chociaż na chwilę ochłonąć od codziennego starania się o udowodnienie wszystkim swojej wartości. Bardzo pomagała mu w tym woda wygłuszająca prawie wszystkie dźwięki z otaczającej go wszechobecnej fauny i flory. Mógłby tak wsłuchiwać się w odgłosy kropel deszczu uderzających w spokojną taflę jeziora przy tej części brzegu aż do wieczora...
_________________

↑ Avatar autorstwa Torvihraak

Narracja: #787A6F | Dialog: #7698B5 | Mentalka: #567885

Actions speak louder than words do
Motywy muzyczne:
Motyw Główny | Walka | Z przyjaciółmi
Karta kompana:
Irys
 
 
Samiec 
Gracz
Nikt



Stado: Waham się
Rasa: Morski
Księżyce: 52
Płeć: Samiec
Wiek: 22
Dołączyła: 14 Lip 2016
Posty: 915
Wysłany: 2019-11-01, 14:26   
   A: S: 1| W: 2| Z: 1| I: 3| P: 2| A: 1
   U: Skr,Śl: 1| W,A,O,MP,MO,MA,Kż,Pł: 2| M,B,S,L: 3
   Atuty: Inteligentny,Chytry Przeciwnik


Mimo przemieszczania się w objęciach ukochanej Matki, nie czuł na łusce jej łagodnego dotyku, podobnie jak emanującego z niej chłodu, który przypominał mu o jego dawnej fizyczności. Ta troskliwa Przestrzeń nie stała się jednak zupełnie obca, przeciwnie wręcz, teraz zjednoczył się z nią w wymiarze wyżej, gdzie potrafił na żywych spoglądać z podobną mieszanką miłości i obojętności. Sunął tak, przez Wodną nicość, aż dostrzegł sylwetkę biernie dryfującego smoka. Śmiertelny morski idealnie zgrał się z jego powoli płynącymi przemyśleniami, dlatego postanowił zacząć interakcję stosunkowo łagodnie.
Po gładkim szarawym ciele, mniej więcej wzdłuż grzebienia, gdzie wyrastały skrzydła, przemknął szpon skoncentrowanego ducha. Bezbolesna konfrontacja, lecz definitywnie nie losowa, gdyż widmo dotyku zaznaczyło wyraźnie długi odcinek na grzbiecie.
~
Ups~ szepnął ktoś, wewnątrz jego głowy, lecz wokół nie było nikogo.
_________________
×

[color=#99CC99]
 
 
 
Zamącony Błysk 
Wojownik Ziemi
Golfstrom? Malstrom?



Stado: Ziemi
Rasa: Morski
Księżyce: 58
Płeć: Samiec
Opiekun: Świadek Puszczy
Mistrz: Teza Obłędu
Partner: . . .
Wiek: 20
Dołączył: 30 Maj 2019
Posty: 1113
Wysłany: 2019-11-01, 16:05   
   A: S: 5| W: 4| Z: 1| M: 3| P: 3| A: 3
   U: B,W,M,L,Śl,Skr,Kż,MA,MO: 1| Pł,A,MP: 2 | O: 3
   Atuty: Silny, Szczęściarz, Tancerz, Magiczny śpiew


Wzdrygnął się czując, jak nagłe nieprzyjemne uczucie zakłóciło jego wewnętrzny i zewnętrzny spokój. Gwałtownie zrobił półbeczkę w wodzie, rozchlapując ją przy powierzchni na wszystkie strony świata i zaczął się rozglądać po okolicy w celu spostrzeżenia podwodnego intruza, którego jakoś dziwnie nie było nawet słychać ani czuć. Zaczął płynąć skonfuzowany w stronę piaszczystego brzegu półwyspu, nie widząc nikogo. Pomyślałby, że to tylko jakieś omamy dotykowe, gdyby nie czyjś nieznany głos usłyszany we łbie, dochodzący z nikąd. Może ktoś robi mu psikusa maddarą? Może brat nauczył się nią władać, gdy on tu próbując się uspokoić odstawał coraz bardziej w tyle?
Po spędzeniu kilku sekund na rozglądaniu się pod delikatnie mętną wodą, Malstrom wynurzył łeb. Myślał, że spostrzeże brata albo kogoś znajomego na piaszczystym brzegu, ale ku zdziwieniu nikogo tu nie było.

- Ktoś ty? Nie chowaj się, wyłaź i się pokaż! - Odparł delikatnie podniesionym głosem w powietrze, czując już grunt pod łapkami machanymi wcześniej w mokrej cieczy w celu napędzania się. Rozglądał się nadal i myślał, że może ten ktoś kryje się w pustym konarze jakiegoś powalonego drzewa albo za licznymi skałkami znajdującymi się na tym półwyspie.
_________________

↑ Avatar autorstwa Torvihraak

Narracja: #787A6F | Dialog: #7698B5 | Mentalka: #567885

Actions speak louder than words do
Motywy muzyczne:
Motyw Główny | Walka | Z przyjaciółmi
Karta kompana:
Irys
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Style WoW created by Matti and modified by Przyproszona Biela.

Forum © Naomi (2006-2019).
Images and art are © to their creators.
Dragon emoticons © J-C.
Never copy anything without permission!



Wymiana bannerami: KLIK!

DH
SnM


Strona wygenerowana w 0,27 sekundy. Zapytań do SQL: 14