FAQ  Szukaj  Użytkownicy  Grupy Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości Profil Zaloguj Rejestracja

Poprzedni temat «» Następny temat
Rzeka
Autor Wiadomość
Mistycznooka 
Łowca Wody
Żyje w sajgonie



Stado: Wody
Rasa: Górski
Księżyce: 55
Płeć: Samica
Opiekun: Płacz Aniołów
Mistrz: Opoka Ziemi
Partner: Płomień Świtu
Wiek: 20
Dołączyła: 18 Wrz 2016
Posty: 2465
Wysłany: 2017-02-08, 23:44   
   A: S: 3| W: 3| Z: 5| I: 1| P: 4| A: 3
   U: MA,MO,MP,M,W,Pł,S,L,O,B: 1| Śl,Kż,A: 2| Skr: 3
   Atuty: Zwinny, Pamięć przodków, Tropiciel, Znawca terenów


// Olejcie, samodzielka xDD

Sekret ostatnimi czasy była wobec siebie bardzo wymagająca. Każdą z Umiejętności chciała mieć wyćwiczoną jak najlepiej nim przyjdzie jej zmierzyć się z polowaniem. Stwierdziła że poćwiczy Lot. Przyleciała tutaj, nad rzekę bo zdawało jej się to odpowiednim miejscem. Na sam początek postanowiła że się rozgrzeje. Ugięła łapy, upewniając się że stoi stabilnie na ziemi a kiedy była pewna że tak jest, rozłożyła swoje już dosyć spore skrzydła i zaczęła nimi machać. Machała tak – Najpierw powoli z każdym uderzeniem serca przyspieszając - aż poczuła w nich trochę ciepła, co znaczyło że skrzydła są już gotowe by podjąć lot. Ale chciała poświęcić na rozgrzewkę jeszcze chwilę. Najpierw poprzechylała się troszkę na boki stojąc jeszcze na ziemi. Machając dalej skrzydłami, przechylała się - to na lewo to na prawo by przyzwyczaić się do takich ruchów. Chyba można zaczynać. Ugięła łapy w stawach, głowę schyliła tak by mieć ją na linii barków a ogon ułożyła tak by jej nie przeszkadzał. Pilnowała by wszystkie mięśnie były napięte, szczególnie mięśnie skrzydeł. Rozbiegła się i odbiła od ziemi, wybijając w powietrze po czym rozłożyła skrzydła i kiedy poczuła że powietrze uzyskane z rozbiegu przestało ją unosić zaczęła machać skrzydłami. Od razu spróbowała tego co ćwiczyła na lądzie - Łapy przycisnęła mocno do siebie a ogon uniosła w górę by móc nim sobie pomóc w sterowaniu i najpierw przechyliła się za pomocą tej "machiny" w lewo. Udało się! Potem znów wróciła do prostego lotu i robiąc to samo przechyliła się w prawo. Również wyszło! Kiedy dalej leciała prosto, stwierdziła że zrobi jeszcze jedno ćwiczenie. Zaczęła trochę wolniej i lżej machać skrzydłami by obniżyć lot i kiedy poczuła że się opuszcza, łeb wyciągnęła do góry a tylnymi łapami "odbiła się" od powietrza by zanurkować w dół. W pewnym momencie kiedy łapami poczuła że jest na tyle nisko że zaraz dotknie zamrożonej tafli jeziora, dodała siły i szybkości w machaniu skrzydłami i kiedy nabrała odpowiedniego przyspieszenia odbiła się znów tylnymi łapami, a ciało "wyrzuciła w górę" by poszybować znów dużo wyżej. Postanowiła na sam koniec zrobić sobie slalom tak, jakby na jej drodze coś było - Wyobraziła sobie że musi wyminąć coś dużego. Przyspieszyła machanie skrzydłami a kiedy była już blisko przeszkody, wygięła swoje ciało w łuk a ogon powędrował w prawą stronę. Skrzydła dalej pracowały, by nie obniżyć lotu. Na dziś już wystarczy - stwierdziła i przygotowała się do lądowania. Obniżyła lot na tyle, by znów móc na wyciągnięcie łapy namacać grunt po czym rozłożyła skrzydła i czekała aż siłą rzeczy opadnie. Kiedy wylądowała, odpoczęła chwile i wróciła do Jaskini.
_________________

Hansel
Sowa

U: A,O: 3| Skr,Kż: 2 // A:W:1 Z:2 I:1 P:2 A:1

KP
Umiejętności magiczne/fizyczne: +4ST
Śledzenie/MP: +1ST
-1ST po rzutach na "widzenie maddarą"
-2ST w przypadku poświęcenia tury kompana
(nie tyczy się śledzenia i MP)
~Atuty~
Pamięć Przodków
Smok zna słabe punkty drapieżników, przez co ma -2 do ST do Ataków/Obron podczas walki z nimi (nie działa na Arenie).
Zwinny
Jednorazowo +1 do Zręczności
Tropiciel
Raz na dwa tygodnie smok znajduje na polowaniu zwierzę dające 4/4 mięsa, niezależnie od tego czy go szuka. Dodatkowo raz na miesiąc podczas modlitwy w świątyni otrzymuje dar od swojego patrona.
Znawca Terenów
Raz na dwa tygodnie smok napotyka na polowaniu/wyprawie dodatkową zdobycz (dającą 4/4 mięsa), kamień czy dorodne zioło (w zależności od tego czego akurat szukał).

 
 
 
Samiec 
Pisklę
Nikt



Stado: Cienia
Rasa: Morski
Księżyce: 52
Płeć: Samiec
Wiek: 20
Dołączyła: 13 Lip 2016
Posty: 784
Wysłany: 2017-02-11, 18:41   
   A: S: 1| W: 2| Z: 1| I: 3| P: 2| A: 1
   U: Skr,Śl: 1| W,A,O,MP,MO,MA,Kż,Pł: 2| M,B,S,L: 3
   Atuty: Inteligentny,Chytry Przeciwnik


Jej pierwsze spostrzeżenie wydało się nieco infantylne, ale może chciała go w ten sposób rozbawić lub rozładować napięcie. Nie wydawał się smokiem z wybitnie wyrobionym poczuciem humoru, a uśmiechał się raczej z grzeczności, żeby nie drażnić jej przygnębioną miną.
Kiedy mówiła, wpatrywał się w nią jak urzeczony, tonął w jej cichym, przyjemnym głosie -Takie spokojne życie prowadzisz- stwierdził po dłuższej chwili, kiedy zapanowała cisza -Obawiasz się czegoś, czy ci takie odpowiada?-
Czy naprawdę mogła mieć takie niewielkie ambicje? Ranga, Stado, jedzenie, czy to mogło być wszystko czego pragnęła? -Ja na przykład uwielbiam, kiedy coś się dzieje, choć inicjowanie takich wydarzeń...- skrzywił się -Może nie potrafię wpasować się we wrażliwość innych. Ale wróćmy do tego, jak jest z tobą
_________________

♥ Głos ♥
×

[color=#99CC99]
Ostatnio zmieniony przez Samiec 2017-02-11, 18:43, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
 
Szlachetny Nurt
Przywódca Wody



Stado: Wody
Rasa: Skrajny
Księżyce: 45
Płeć: Samiec
Opiekun: Wzburzone Wody
Mistrz: Mistycznooka
Wiek: 19
Dołączył: 25 Sty 2017
Posty: 1549
Wysłany: 2017-04-01, 19:52   
   A: S: 1| W: 3| Z: 5| I: 2| P: 4| A: 1
   U: MA,MO,M,B,S,L,Pł,W,Kż,O,MP: 1| Śl,A: 2| Skr: 3
   Atuty: Zwinny, Pamięć Przodków, Tropiciel, Wybraniec Bogów


Złocisty od jakiegoś czasu nigdzie sam się nie oddalał, dużo czasu zajmowały mu łowieckie nauki. Dlatego nie miał zbyt dużo czasu wolnego.
Chciał przejść się gdzieś już wczorajszego dnia, ale był strasznie zmęczony. Dlatego następnego dnia wstał nieco wcześniej i postanowił udać się do Zimnego Jeziora, kiedyś lubił tu przebywać. Zależało mu by być jak najwcześniej rano, wtedy powietrze jest chłodniejsze, szczególnie przy rzeczy. Złocisty kochał taki lekki, chłodnawy wietrzyk, dlatego tak lubił rzekę. Wyszedł z groty i wzbił się w powietrze, kierując się do swojego celu.
Gdy znajdował się już przy rzecze poszukał jakiegoś drzewka o które mógłby się oprzeć, jak to ma w zwyczaju. Zauważył jedno całkiem nie daleko, podszedł do drzewka znajdującego się przy rzece, oparł się o nie i odpoczywał.
Po chwili usłyszał jakieś szelesty kawałek dalej wyczuwał czyjąś obecność, jednak z jakiegoś powodu nie przejął się tym .
Ostatnio zmieniony przez Szlachetny Nurt 2017-04-01, 19:53, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Śnieżny Blask 
Uzdrowiciel Wody



Stado: Wody
Rasa: Zwyczajny
Księżyce: 24
Płeć: Samiec
Opiekun: Wzburzone Wody
Mistrz: Sam się z tym oblatał.
Wiek: 21
Dołączył: 14 Mar 2016
Posty: 325
Skąd: Wrocław
Wysłany: 2017-04-01, 20:25   
   A: S: 1| W: 2| Z: 3| I: 3| P: 2| A: 1
   U: MA,MO,Pł,O: 1| M,A,B,S,Skr,Śl: 2| Lecz,MP: 3| W:4
   Atuty: Zwinny, Kruszyna


Wyskoczył za krzaka z niesamowitym hukiem przerywając błogi odpoczynek swojego brata.
- NIESPODZIANKA! - Wykrzyknął, uśmiechając się od ucha do ucha i przyglądając się Złocistemu.
- Nie spotkaliśmy się jeszcze, ale po zapachu czuje, że jesteśmy rodzeństwem. Strasznie dużo czasu spędzasz z ojcem więc czuć to. - Oznajmił mu, gdy emocje nieco opadły. Cóż, żył już na tyle długo, że umiał niektóre rzeczy określać po zapachu, a przynajmniej określić po zapachu.
- Co tu ciekawego porabiasz? Nie wiem czy ci ojciec wspominał, ale ja nazywam się Śnieżny Kolec. Jestem klerykiem. Tak sobie ostatnio leczę te poranione smoki. - Opowiedział młodszemu braciszkowi. W końcu widział, że jest od niego nieco młodszy. Nie wiedział o ile dokładnie, ale to raczej nie było teraz ważne?
_________________


Nic tak mnie nie motywuje do działania jak ludzie, którzy we mnie nie wierzą

POSIADANE:
Pożywienie -
Kamienie -


ATUTY:
- Zręczny
Jednorazowo +1 do Zręczności
- Kruszyna
Smok uzyskuje status sytość po zjedzeniu 3 jednostek mięsa zamiast 4. Polowanie jednak trwa normalnie, do zdobycia 4 jednostek mięsa.



 
 
 
Szlachetny Nurt
Przywódca Wody



Stado: Wody
Rasa: Skrajny
Księżyce: 45
Płeć: Samiec
Opiekun: Wzburzone Wody
Mistrz: Mistycznooka
Wiek: 19
Dołączył: 25 Sty 2017
Posty: 1549
Wysłany: 2017-04-02, 16:23   
   A: S: 1| W: 3| Z: 5| I: 2| P: 4| A: 1
   U: MA,MO,M,B,S,L,Pł,W,Kż,O,MP: 1| Śl,A: 2| Skr: 3
   Atuty: Zwinny, Pamięć Przodków, Tropiciel, Wybraniec Bogów


Złocisty osiągnął pełny spokój i wypoczywał, gdy nagle coś wyskoczyło z krzaków, krzyknęło na niego "Niespodzianka!", z tego wszystkiego aż zwalił się z pod drzewa. Tego się faktycznie nie spodziewał. Popatrzył się na smoka, który stał przed nim i przyjrzał mu się. Potem słuchał co ten tajemniczy osobnik mówi do niego. Te coś twierdziło, że jest jego bratem i w sumie wyglądało mu na takiego. Był trochę podobny do niego, miał też zapach jak ojciec. Wyglądał też na trochę starszego niż Złocisty.
- Witaj, trochę mnie zaskoczyłeś. Tak, ojciec mówił mi o tobie, w sumie to dziwne by było gdyby nie mówił. Nie mieliśmy się jeszcze okazji widzieć, jak nie ja miałem nauki, to ty kogoś leczyłeś. Nie wiem czy tata wspominał ci z kolei o mnie, ale jestem Złocisty Kolec, możesz mówić mi też Kawka i cóż, jeszcze nikim nie jestem, ale szkolę się na łowcę.
- Ahh, trudne to chyba zajęcie leczyć inne smoki, taki uzdrowiciel to ma chyba najwięcej do roboty ze wszystkich. I jeszcze do tego duża na nim leży odpowiedzialność.
Ty też przyszedłeś tu odpocząć i trochę pomyśleć?
- Dodał po chwili Złocisty, patrząc na brata, którego o dziwo widział pierwszy raz.
Ostatnio zmieniony przez Szlachetny Nurt 2017-04-02, 16:38, w całości zmieniany 5 razy  
 
 
Śnieżny Blask 
Uzdrowiciel Wody



Stado: Wody
Rasa: Zwyczajny
Księżyce: 24
Płeć: Samiec
Opiekun: Wzburzone Wody
Mistrz: Sam się z tym oblatał.
Wiek: 21
Dołączył: 14 Mar 2016
Posty: 325
Skąd: Wrocław
Wysłany: 2017-04-05, 19:59   
   A: S: 1| W: 2| Z: 3| I: 3| P: 2| A: 1
   U: MA,MO,Pł,O: 1| M,A,B,S,Skr,Śl: 2| Lecz,MP: 3| W:4
   Atuty: Zwinny, Kruszyna


- Nie wiem, czy takie dziwne. Tatko czasem zapomina o niektórych rzeczach. Nie zaskoczyłby mnie, gdyby nie wspomniał o mnie i uznał, że zginąłem. Sam bym tak zrobił. - W sumie Śnieg wiedział doskonale, że takie długie zaszywanie się i nie pokazywanie można uznać już za zaginięcie. Szkoda, że nikt go nie poszukiwał. Chociaż może to i lepiej? Przecież to by było uporczywe. A tak to sobie odpoczął, swoje przemyślał i teraz hula po świecie.
- Niestety, ale nie rozmawiałem zbytnio z ojcem. Za to Kryształowa mówiła mi o tobie i Słonecznym. A i byłem na twojej ceremonii. - Opowiedział dalszą część historii. Nie utrzymywał kontaktu z zbyt wielką ilością smoków. Ale powoli to zmieniał. Powoli i sukcesywnie poznawał stado, inne smoki z innych stad.
- A tam, nie gadaj. Nie jesteś nikim. Jesteś adeptem, jesteś smokiem, jesteś członkiem stada wody. Masz wiele funkcji na raz także to nie tak, że jesteś nikim. - Spojrzał na brata z radością w oczach. Może i Złocisty nie to miał na myśli, jednak Śnieg po prostu nie chciał, żeby ktoś czuł się niepotrzebny. Każdy jest potrzebny. Gdy ktoś jest niepotrzebny to się po prostu nie rodzi.
- Nie wiem, czy takie trudne. Co prawda jest dużo rzeczy, o których trzeba pamiętać. Inne zaś wchodzą dopiero w nawyk po paru wykonanych leczeniach. Czasem możesz się w czymś pomylić. Uczysz się na błędach. Jednak każde zajęcie w stadzie jest tak samo ważne. Uzdrowiciel nie zrobi za wiele, gdy w stadzie nie ma łowcy, który go nakarmi. Za to stado jest łatwym celem do ataku, gdy nie ma czarodziejów i wojowników. Wszystko się zazębia. Jeśli brakuje piastunów to porzucone i osierocone pisklęta często mają nie mają opiekunów, bo inne smoki mają inne rzeczy na głowie. Każdy jest potrzebny, aby stado prawidłowo funkcjonowało. - Zaczął wyjaśniać bratu. Najważniejsze to było uzmysłowić sobie, że każda funkcja w stadzie po coś była. Może i uzdrowicielstwo wydawało się trudną sztuką, tak po prostu smoki rodziły się z pewnymi predyspozycjami i podejmowały decyzje, które były świadome. Ktoś kto chciał być uzdrowicielem czuł do tego dryg przez co pewnie szło mu to prościej.
- Dla mnie na przykład łowiectwo wydaje się bardzo trudne. Trzeba umieć dobrze znajdować ślady, tropić je, a potem pamiętać o tylu rzeczach podczas skradania! - W ostatnich słowach podniósł nieco ton, łapiąc się za głowę, aby pokazać, że to dla niego zbyt wiele.
- A w sumie przypadkiem na ciebie wpadłem. Szedłem do groty, ale mogę pogadać z tobą. Chciałem cię poznać w sumie. - Jego łagodny ton docierał do uszów samca, a on sam usiadł jeszcze wygodniej. Czuł, że mają przed sobą trochę rozmowy.
_________________


Nic tak mnie nie motywuje do działania jak ludzie, którzy we mnie nie wierzą

POSIADANE:
Pożywienie -
Kamienie -


ATUTY:
- Zręczny
Jednorazowo +1 do Zręczności
- Kruszyna
Smok uzyskuje status sytość po zjedzeniu 3 jednostek mięsa zamiast 4. Polowanie jednak trwa normalnie, do zdobycia 4 jednostek mięsa.



 
 
 
Szlachetny Nurt
Przywódca Wody



Stado: Wody
Rasa: Skrajny
Księżyce: 45
Płeć: Samiec
Opiekun: Wzburzone Wody
Mistrz: Mistycznooka
Wiek: 19
Dołączył: 25 Sty 2017
Posty: 1549
Wysłany: 2017-04-08, 19:32   
   A: S: 1| W: 3| Z: 5| I: 2| P: 4| A: 1
   U: MA,MO,M,B,S,L,Pł,W,Kż,O,MP: 1| Śl,A: 2| Skr: 3
   Atuty: Zwinny, Pamięć Przodków, Tropiciel, Wybraniec Bogów


- Faktycznie ojciec to niezły sklerotyk, o wielu rzeczach zapomina. A i tak, przypomniało mi się.... widziałem cię na ceremonii, ale nie wiedziałem, że ty to ty... no wiesz.
No ale teraz już wiem!
- Powiedział Złocisty z radością, bardzo cieszył się z tego spotkania, niewiele ostatnio spotykał się z innymi, może teraz się to zmieni?
- Ahh dzięki, może nie do końca to miałem na myśli, ale poprawiłeś mi trochę humor, teraz czuję się trochę bardziej jak ktoś, a nie jak nikt.
Możemy pogadać, tylko o czym? O tobie, o mnie, o stadzie, a może zupełnie o czymś innym? - Dodał po chwili złocisty, brakowało mu trochę takich rozmów, a teraz jest dla niego najlepsza okazja żeby z kimś pogadać, i to z własnym bratem.
Ostatnio zmieniony przez Szlachetny Nurt 2017-04-08, 19:58, w całości zmieniany 4 razy  
 
 
Śnieżny Blask 
Uzdrowiciel Wody



Stado: Wody
Rasa: Zwyczajny
Księżyce: 24
Płeć: Samiec
Opiekun: Wzburzone Wody
Mistrz: Sam się z tym oblatał.
Wiek: 21
Dołączył: 14 Mar 2016
Posty: 325
Skąd: Wrocław
Wysłany: 2017-04-08, 21:05   
   A: S: 1| W: 2| Z: 3| I: 3| P: 2| A: 1
   U: MA,MO,Pł,O: 1| M,A,B,S,Skr,Śl: 2| Lecz,MP: 3| W:4
   Atuty: Zwinny, Kruszyna


- Owszem, byłem na twojej ceremonii. Jednak zapomniałem przez swoje urwanie głowy ci pogratulować. Teraz wiec to robię i gratuluje. Obyś jak najszybciej wyrósł na łowcę! - Wykrzyknął z radością spoglądając na brata. Ah, miał tyle rodzeństwa, a praktycznie ich nie znał. Jedynie swoją siostrę. Jednak ta ostatnio stała się trochę... inna. Może miała problem jakiś?
- Co cię skłoniło do zostania łowcą? Słyszałeś na jaką zwierzynę będziesz polować? - Zapytał z zaciekawieniem w głosie. Co kierowało Złocistym, że wybrał akurat tę drogę? Przecież miał tyle opcji, ale jednak coś skłoniło go do podjęcia właśnie tej decyzji.
- Może masz jakiś temat, który cię zastanawia? - Zapytał, przyglądając się uważnie Złocistemu. Ziewnął otwierając szeroką paszczę i połykając dużą ilość powietrza. Mimo wszystko było wciąż dość wcześnie, ale właśnie taka pora była idealna do wstawania. Miało się cały dzień dla siebie.
_________________


Nic tak mnie nie motywuje do działania jak ludzie, którzy we mnie nie wierzą

POSIADANE:
Pożywienie -
Kamienie -


ATUTY:
- Zręczny
Jednorazowo +1 do Zręczności
- Kruszyna
Smok uzyskuje status sytość po zjedzeniu 3 jednostek mięsa zamiast 4. Polowanie jednak trwa normalnie, do zdobycia 4 jednostek mięsa.



 
 
 
Szlachetny Nurt
Przywódca Wody



Stado: Wody
Rasa: Skrajny
Księżyce: 45
Płeć: Samiec
Opiekun: Wzburzone Wody
Mistrz: Mistycznooka
Wiek: 19
Dołączył: 25 Sty 2017
Posty: 1549
Wysłany: 2017-04-10, 20:28   
   A: S: 1| W: 3| Z: 5| I: 2| P: 4| A: 1
   U: MA,MO,M,B,S,L,Pł,W,Kż,O,MP: 1| Śl,A: 2| Skr: 3
   Atuty: Zwinny, Pamięć Przodków, Tropiciel, Wybraniec Bogów


- Ahh, a ja z kolei zapomniałem ci podziękować, dlatego właśnie teraz ci dziękuje za to, że byłeś na mojej ceremonii, naprawdę wiele to dla mnie znaczy. - Powiedział radośnie Złocisty.
- Co mnie skłoniło? Cóż.... po prostu od początku mnie to jakoś ciekawiło, inne profesje nigdy mnie jakoś nie interesowały, łowiectwo to po prostu coś co czuje, że chciałbym robić, za bardzo jeszcze nie wiem na co będę polować. Póki co uczyłem się podstawowych umiejętności łowieckich, przynajmniej taka nauka mi się podoba. Na przykład w jednej z nauk musiałem się ukrywać przed lochą i jej trzema małymi dzikami. Przyznam, że było to ciekawe, dziki biegały mi nawet po łapach. Jak już nauczę się pozostałych zdolności, to wtedy przyjdzie czas na moje pierwsze polowanie. - Dodał po chwili Złocisty patrząc na brata.
- Jeżeli chodzi o tematy które mnie zastanawiają, to cóż może moglibyśmy porozmawiać o innych stadach, może o Bogach? Nie wiele o nich wiem, a z ty z kolei wyglądasz mi na takiego, który wie sporo, bracie. - Powiedział Złocisty, mając nadzieje że uda mu się trochę dłużej pogadać z bratem, może nie wybrał najciekawszego tematy, ale ten mimo, że poważny to interesował go.
_________________
 
 
Śnieżny Blask 
Uzdrowiciel Wody



Stado: Wody
Rasa: Zwyczajny
Księżyce: 24
Płeć: Samiec
Opiekun: Wzburzone Wody
Mistrz: Sam się z tym oblatał.
Wiek: 21
Dołączył: 14 Mar 2016
Posty: 325
Skąd: Wrocław
Wysłany: 2017-04-20, 18:05   
   A: S: 1| W: 2| Z: 3| I: 3| P: 2| A: 1
   U: MA,MO,Pł,O: 1| M,A,B,S,Skr,Śl: 2| Lecz,MP: 3| W:4
   Atuty: Zwinny, Kruszyna


- Dobra, koniec z tym zapominaniem! Co to za rodzina, która o niczym nie pamięta! - Zaśmiał się. Sam nie wiedząc co go tak rozbawiło, to był temat bardziej do żałoby niż do śmiania się.
- To wspaniale, że się w tym odnajdujesz. Grunt to wybrać odpowiednią drogę życia i się nią kierować. - Rzucił do Złocistego, mimo tego, że wciąż nie rozumiał co jest takiego niesamowitego w łowiectwie. Przecież to było... tak strasznie zawiłe i skomplikowane. O ilu rzeczach trzeba było pamiętać!
- To może zacznijmy od stad. Mamy cztery stada, ale liczba ta nie musi być ciągle taka sama. - Rozpoczął swój monolog, napawając się dumą z powodu tego, że ktoś uznał go za bardzo dobrze doinformowanego. Cóż, wiedział to i owo, mógł się poszczycić tym wszystkim i właśnie do tego zmierzał.
- Historia pokazuje, że liczba stad może się zmieniać. Słyszałeś o stadzie Wiatru? Nie? No ja właśnie też nie. A kiedyś istniało takie stado. Dawno dawno temu zanim na naszych ziemiach pojawiło się stado Cienia. Jednak zajmijmy się teraźniejszością. Mamy cztery stada. Stado Ognia, Stado Wody, Stado Ziemi i Stado Cienia. Jeszcze do niedawna mieliśmy sojusz ze stadem Ziemi. Jednak pewnego magicznego dnia się to zmieniło i już nie mamy sojuszu z tym stadem. Aktualnie żadne stado nie ma ze sobą sojuszy, a wszyscy siebie traktują z dużym dystansem. - Powiedział powoli, nie chcąc, aby jego młodszy brat zgubił wątek.
- Przez to, że pomiędzy stadami nie ma sojuszy, trzeba dużo mocniej pilnować wszystkich granic. Gdy mieliśmy sojusz ze stadem Ziemi to mogliśmy ignorować patrole na granicy z nimi. W końcu nie byli dla nas zagrożeniem, bo byli naszymi sprzymierzeńcami. - Dodał po chwili zastanowienia.
- W przeszłości stado Wody rozpadło się, było tak strasznie małe, że nie mogło sobie samo poradzić. Przez co połączyło się ze stadem Ziemi tworząc Stado Życia. Wodniści żyli w tym stadzie przez kilkanaście księżyców, jednak potem odłączyli się. Nie znam niestety szczegółów, musiałbyś się pytać o to naszego ojca, bo z kolei nasz dziadek był przywódcą zaraz po tym jak woda się odrodziła. Wspomniane stado Wiatru połączyło się ze stadem Ognia, ale tamci nie zmienili swojej nazwy. A pamięć o wietrze została na dobre zatracona. Chyba nie ma już żadnego rdzennego członka stada wiatru, który by żył w tamtych czasach. - Po czym spojrzał na brata pytającą miną. Miał nadzieję, że wszystko zrozumiał.
_________________


Nic tak mnie nie motywuje do działania jak ludzie, którzy we mnie nie wierzą

POSIADANE:
Pożywienie -
Kamienie -


ATUTY:
- Zręczny
Jednorazowo +1 do Zręczności
- Kruszyna
Smok uzyskuje status sytość po zjedzeniu 3 jednostek mięsa zamiast 4. Polowanie jednak trwa normalnie, do zdobycia 4 jednostek mięsa.



 
 
 
Szlachetny Nurt
Przywódca Wody



Stado: Wody
Rasa: Skrajny
Księżyce: 45
Płeć: Samiec
Opiekun: Wzburzone Wody
Mistrz: Mistycznooka
Wiek: 19
Dołączył: 25 Sty 2017
Posty: 1549
Wysłany: 2017-04-20, 20:10   
   A: S: 1| W: 3| Z: 5| I: 2| P: 4| A: 1
   U: MA,MO,M,B,S,L,Pł,W,Kż,O,MP: 1| Śl,A: 2| Skr: 3
   Atuty: Zwinny, Pamięć Przodków, Tropiciel, Wybraniec Bogów


Złocisty z uwagą słuchał swojego brata Śnieżnego Kolca. Widać było, że sporo wie o wielu rzeczach, ciekawe tylko od kogo. Po chwili padł temat sojuszy wody z ziemią, niesamowite jak w krótkim odstępie czasu sojusznicy mogą stać się wrogami, może to i lepiej, że w tym momencie żadne nie istnieją? Ciekawiło go jednak dlaczego ten sojusz się rozpadł, jeszcze niedawno przecież Złocisty normalnie rozmawiał z Ziemnymi, a nawet jedna z nich uczyła go skakać.
- Dlaczego sojusz między stadem Ziemi i Wody się rozpadł? Przecież jeszcze niedawno byli na naszych ceremoniach i nie wyglądało to na napięta sytuację między stadami. Powód był jakiś konkretny czy może raczej jakaś błahostka, albo kłótnia? - Zapytał Złocisty, ciekawe czy Śnieżny wie dlaczego.
Po chwili jeszcze pojawił się temat patroli, Złocisty w końcu niedawno na takim był. I tu również zaciekawiła go jedna rzecz, dlatego od razu korzystając z okazji wypytał o to brata.
- A co się stanie jeżeli zaniechamy patroli i odnawiania granic, czy wrogie stada mogą od tak zagarnąć sobie nasze ziemie? Tak samo jak my ich? - Zapytał spokojnie Złocisty.
Następnie Śnieg opowiadał o historii Wody, o tym jak ostatnia garstka stada dołączyła do wody tworząc stado życia. Ciekawe co by było gdyby po jakimś czasie się nie odłączyli, pewnie przestaliby istnieć, jak stado wiatru. Po chwili namysłu kiwnął głową, dając bratu znak, że wszystko rozumie.
Ostatnio zmieniony przez Szlachetny Nurt 2017-04-20, 20:11, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Śnieżny Blask 
Uzdrowiciel Wody



Stado: Wody
Rasa: Zwyczajny
Księżyce: 24
Płeć: Samiec
Opiekun: Wzburzone Wody
Mistrz: Sam się z tym oblatał.
Wiek: 21
Dołączył: 14 Mar 2016
Posty: 325
Skąd: Wrocław
Wysłany: 2017-04-20, 20:22   
   A: S: 1| W: 2| Z: 3| I: 3| P: 2| A: 1
   U: MA,MO,Pł,O: 1| M,A,B,S,Skr,Śl: 2| Lecz,MP: 3| W:4
   Atuty: Zwinny, Kruszyna


- Sojusz z Ziemią rozpadł się, gdy nasz ojciec zechciał zmienić przywódcę Ziemi, bo według niego Opoka się nie sprawdziła. Tyle wiem, w strasznie okrojonej wersji. Jak będziesz chciał wiedzieć więcej to zapytaj ojca. - Powiedział z lekką pogardą w głosie. Przecież zdecydowanie było to nietaktowne zachowanie z jego strony. Taki wybitny polityk z niego, że nie umie zachować dobrych stosunków z sojuszniczym stadem, oj niedobry.
- Jak dla mnie to błahostka. Obie strony zareagowały zbyt gwałtownie. - Dodał po chwili, przyglądając się uważnie swojemu bratu.
- Jeśli zaniedbamy patrole to nasze granice zaczną słabnąć. Czyli nasi sąsiedzi będą mieli swoje granice zaznaczyć na przykład dalej niż zazwyczaj to robią. Dodatkowo jeśli granica jest nieodnowiona to łatwiej przedrzeć się do obozu innego stada. - Opowiedział bratu. Miał nadzieję, że Złocisty nigdy nie zaniedba swojego patrolu. Byłaby to katastrofa.
_________________


Nic tak mnie nie motywuje do działania jak ludzie, którzy we mnie nie wierzą

POSIADANE:
Pożywienie -
Kamienie -


ATUTY:
- Zręczny
Jednorazowo +1 do Zręczności
- Kruszyna
Smok uzyskuje status sytość po zjedzeniu 3 jednostek mięsa zamiast 4. Polowanie jednak trwa normalnie, do zdobycia 4 jednostek mięsa.



 
 
 
Szlachetny Nurt
Przywódca Wody



Stado: Wody
Rasa: Skrajny
Księżyce: 45
Płeć: Samiec
Opiekun: Wzburzone Wody
Mistrz: Mistycznooka
Wiek: 19
Dołączył: 25 Sty 2017
Posty: 1549
Wysłany: 2017-04-20, 20:43   
   A: S: 1| W: 3| Z: 5| I: 2| P: 4| A: 1
   U: MA,MO,M,B,S,L,Pł,W,Kż,O,MP: 1| Śl,A: 2| Skr: 3
   Atuty: Zwinny, Pamięć Przodków, Tropiciel, Wybraniec Bogów


Złocisty spokojnie słuchał brata, który odpowiadał na jego pytania. W sumie to lubił takie przypływy wiedzy, daje mu to w końcu lepszy pogląd na świat.
- Ciekawe co tacie nie podobało się w Opoce, on raczej nie rzuca słów na wiatr, cóż musiał mieć jakiś poważny powód. Mimo wszystko powinni obgadać to między sobą, a nie doprowadzać do rozlewu krwi między dwoma stadami, które jeszcze niedawno były w tak dobrych stosunkach. - Powiedział Złocisty do swojego brata, wychodzi na to, że rzeczywiście przez zwykłą błahostkę doszło do wojny, oczywiście nie wiedział tego do końca, nie było go w końcu gdy doszło do końca sojuszu. Być może było to coś poważniejszego.
- Dobrze mi się z tobą rozmawia bracie, od kogo tyle wiesz? Od taty, czy może kogoś innego?
Mam nadzieje, że chociażby o bogach wiesz tyle co o stadach, ja na przykład trochę więcej wiem tylko o Ateralu, Bogu Śmierci.
- Powiedział Złocisty do Śnieżnego, dziwne że na ten temat młody smok wiedział tak niewiele, ale w końcu od tego ma starszego brata.
Ostatnio zmieniony przez Szlachetny Nurt 2017-04-20, 20:54, w całości zmieniany 2 razy  
 
 
Śnieżny Blask 
Uzdrowiciel Wody



Stado: Wody
Rasa: Zwyczajny
Księżyce: 24
Płeć: Samiec
Opiekun: Wzburzone Wody
Mistrz: Sam się z tym oblatał.
Wiek: 21
Dołączył: 14 Mar 2016
Posty: 325
Skąd: Wrocław
Wysłany: 2017-04-20, 20:58   
   A: S: 1| W: 2| Z: 3| I: 3| P: 2| A: 1
   U: MA,MO,Pł,O: 1| M,A,B,S,Skr,Śl: 2| Lecz,MP: 3| W:4
   Atuty: Zwinny, Kruszyna


- Niestety, ale rozlew krwi rozniósł się na cztery stada. Przy okazji sojusz Ognia i Cienia też się rozpadł. Jednak ja ci nie powiem co dokładnie się tam stało. Dlaczego Ogień i Cień również się pogryźli. Nie mi to wszystko oceniać. - Dodał jedynie do poprzedniego tematu.
- Wiem tyle od naszego ojca. Od innych smoków, z którymi rozmawiałem. Wiem też sporo z powodu tego, że coś gdzieś zasłyszałem albo po prostu przy tym byłem. Umiem też kojarzyć pewne fakty. - Wyjaśnił spokojnie bratu. Pewnie z wiekiem również zyska taką umiejętność. Tego nie dało się nauczyć od innych smoków.
- Jasne, słuchaj zatem o bogach. Istnieje Immanor. Największy z bogów, który patronuje Stadu Ziemi. Dba o to, aby smoki nie mdlały od najlżejszej z ran. Mówi się, że jak smok Immanorowi, tak Immanor smoku. Immanor jest Panem Życia, dlatego smoki czasem mogą sobie życzyć, że Immanor im w pisklętach wynagrodzi. Jako podzięka za włożony trud w zadanie. Immanor ma trzech braci. Kamanora, który jest patronem wszystkich siłaczy na terenie naszych czterech stad. Thahar jest drugim bratem Immanora. Patronuje on łowcom i daje im szczęście na polowaniach. Jednak jest niski i gruby więc mówi się, że ktoś ma apetyt jak Thahar. Trzecim bratem zajmiemy się później. Obok trójki braci Immanor posiada również siostrę. Nazywa się Nenya. Moja ulubiona bogini, gdyż ponoć miłuje dobry humor. Jednak obdarzyła również smoki zręcznością, dzięki której możemy biegać, skakać, latać oraz walczyć! Immanor doczekał się również potomstwa. Nie mam pojęcia jak rozmnażają się bogowie, ale Naranlea, Uessas, Nytba to jego dzieci. Naranelea dała smokom maddarę, z której mogą korzystać. Tak samo stworzyła barierę, która chroni nas przed Równinnymi. Nie widziałem nigdy żadnego, ale nie słyszałem pochlebnych opinii na ich temat. Ponoć są brzydkie. Ale wszystkie smoki są brzydkie w porównaniu z najpiękniejszą Nytbą. To były dwie córki, ale jest jeszcze Uessas. Kochaś jakich mało! Jednak nie ma co mu się dziwić. W końcu został patronem miłości. Ponoć zrozpaczone smoki proszą go o pomoc, aby ten szeptał czułe słówka na ich temat do ucha wybranki. Nie wiem na ile to prawda, jednak jeśli kiedyś nieszczęśliwie się zakocham to chętnie to sprawdzę. Naranlea ma również potomstwo, a ja wciąż nie mam pojęcia jak. Lahae, córka Naranlei, która pomaga smokom widzieć lepiej i być bardziej spostrzegawczymi oraz Erycal, syn Naranlei, patron uzdrowień i medyków. Ponoć można w Świątyni prosić go o pomoc w pokonaniu kalectwa. Nie wiem na ile w tym prawdy, nie chce się jednak przekonywać. Jest również Valanyan. Partner Nenyi. Nie wiem skąd się wziął, ale pomaga przekazywać wiedzę innym smokom oraz Viliar, który nosi miano boga niesłusznej wojny. Ponoć gdzieś znajduje się arena, gdzie Viliar rozkoszuje się obserwowaniem walk smoków z różnymi stworami, kreaturami i drapieżnikami. Immanor jako Pan Życia miał również brata, Pana Śmierci - Tarrama, który zstąpił na smocze stada i próbował przejąć nad nimi kontrolę. Został pokonany i nie wiem co się z nim stało. Chce się tego dowiedzieć! Na jego miejsce narodził się nowy bóg. Ateral go nazywają. Pomaga przejść smokom na drugą stronę po śmierci. Ponoć można go spotkać na tych ziemiach, ale nie miałem jeszcze okazji. - Zakończył swój monolog. Miał nadzieję, że samiec zrozumiał wszystko i nigdzie się nie zgubił.
_________________


Nic tak mnie nie motywuje do działania jak ludzie, którzy we mnie nie wierzą

POSIADANE:
Pożywienie -
Kamienie -


ATUTY:
- Zręczny
Jednorazowo +1 do Zręczności
- Kruszyna
Smok uzyskuje status sytość po zjedzeniu 3 jednostek mięsa zamiast 4. Polowanie jednak trwa normalnie, do zdobycia 4 jednostek mięsa.



 
 
 
Szlachetny Nurt
Przywódca Wody



Stado: Wody
Rasa: Skrajny
Księżyce: 45
Płeć: Samiec
Opiekun: Wzburzone Wody
Mistrz: Mistycznooka
Wiek: 19
Dołączył: 25 Sty 2017
Posty: 1549
Wysłany: 2017-04-20, 21:57   
   A: S: 1| W: 3| Z: 5| I: 2| P: 4| A: 1
   U: MA,MO,M,B,S,L,Pł,W,Kż,O,MP: 1| Śl,A: 2| Skr: 3
   Atuty: Zwinny, Pamięć Przodków, Tropiciel, Wybraniec Bogów


Złocisty z uwagą słuchał Śnieżnego, tym razem mówił jeszcze więcej i jeszcze ciekawiej, wiedział o każdym z bogów. Niektórzy wydawali się ciekawi, na przykład Thahar, który jest patronem łowców, czyli w przyszłości również Złocistego. Inni trochę mniej. Starał się zapamiętać o każdym z nich. Gdy Śnieg skończył mówić, Złocisty kiwnął głową na znak, że rozumie, jednak było kilka rzeczy, które go.... interesowały. Zaciekawiła go sprawa patronów stad, dlatego zapytał od razu o to Śnieżnego.
- Skoro Stado Ziemi ma swojego patrona, to czy inne stada maję też swoich? Na przykład Cień czy Ogień, albo my. I dlaczego Immanor jest akurat patronem ziemi, to on wybrał ich, czy oni jego? Przecież życie ważne jest dla każdego. - Zapytał spokojnie Złocisty.
Również inna rzecz bardzo go ciekawiła, a mianowicie Tarram, a tak właściwie kogo by to nie interesowało? Wśród tylu pozytywnych bogów był jeden, który najwidoczniej był zły. Postanowił dopytać o to brata, może zaspokoi jego ciekawość?
- Dlaczego Tarram chciał przejąć kontrolę nad stadami? Był szalony, czy może przyświecał mój inny cel? Wszyscy bogowie o których wspominałeś są dobrzy i pomagają nam, obdarowują różnymi zdolnościami i pomagają w trudnych chwilach, na przykład przy tym kalectwie. A tu nagle jeden z nich chce zrobić coś takiego, dlaczego inni bogowie go nie powstrzymali? Jego brat Immanor mógł chociażby przemówić mu do rozsądku. - Powiedział Złocisty patrząc z ciekawością na Śnieżnego.
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Style WoW created by Matti and modified by Przyproszona Biela.

Forum © Naomi (2006-2016).
Images and art are © to their creators.
Dragon emoticons © J-C.
Never copy anything without permission!


Wymiana bannerami: KLIK!


KrĂłl Lew
SnM
Strona wygenerowana w 0,1 sekundy. Zapytań do SQL: 17