FAQ  Szukaj  Użytkownicy  Grupy Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości Profil Zaloguj Rejestracja

Poprzedni temat «» Następny temat
Jezioro
Autor Wiadomość
Nadejście Zmierzchu 
Czarodziej Księżyca



Płeć: Samiec
Księżyce: 20
Rasa: Wężowo-północny
Opiekun: Gasnący Gwiazdozbiór/Pajęcza Lilia
Wiek: 21
Dołączył: 21 Lut 2021
Posty: 96
Wysłany: 2021-06-22, 19:44   
   A: S: 1| W: 2| Z: 2| M: 4| P: 1| A: 1
   U: W,B,Pł,L,Skr,Śl,Kż,A,O,MP,MA,MO: 1
   Atuty: Pechowiec; Szczęściarz


Ostatnimi czasy faktycznie te nauki nieco przycichły. Znaczy nie uważałem, żebym był nieukiem, ale zwyczajnie moi nauczyciele nie mieli czasu. Słyszałem również, że siostra spała tym przedziwnym snem.
No nic, bardziej istotne było to, że tato chciał mi pomóc. Na jego wezwanie przybyłem szybko, a nawet odpowiedziałem mu mentalnym "Już lecę!" aby miał świadomość, że jednak nauki szły (powoli, ale szły) do przodu.
Wylądowałem niedługo później we wskazanym miejscu, niedaleko ojca.
-Cześć, tato! Uhhh, jest strasznie gorąco!
No bo było! Zdecydowanie bardziej wolałem wycieczki pod wieczór, albo najlepiej nocami. Nigdy jakoś nie przepadałem za wodą, ale i czasami z takiego ochłodzenia korzystałem, szczególnie teraz kiedy za pomocą prostej maddary mogłem się szybko osuszyć jeśli tego potrzebowałem.
-Domyślam się, że to nie jest spotkanie towarzyskie, co? Dobra, to czego mnie dziś nauczysz?
Zapytałem z szerokim uśmiechem, gdyż zdawałem sobie sprawę, że tato miał zdecydowanie ważniejsze sprawy, niż pogawędki o niczym. Może kiedyś jeszcze będzie na to czas, ale dopóki się nie wyuczę to raczej zawsze będę postrzegał spotkania z nim jako nauczycielem. To również zacieśniało więzi! W końcu nie tylko życie mu zawdzięczałem, ale również i umiejętności.
  Niespodziewajki: tak - tylko dla smoka
 
Wspomnienie Nocy 
Przywódca Księżyca



Płeć: samiec
Księżyce: 55
Rasa: olbrzymi x północny
Opiekun: Przesilenie Północne, Sosnowy Pocisk
Partner: Były sobie kiedyś dwie
Wiek: 24
Dołączyła: 07 Lip 2020
Posty: 2642
Wysłany: 2021-06-23, 11:21   
   A: S: 2| W: 4| Z: 3| M: 5| P: 3| A: 3
   U: W,B,Pł,Prs,Skr,A,O,Śl,Kż: 1| L,MP,MO: 2| MA: 3
   Atuty: Pełny brzuch; Niestabilny; Zaklinacz; Poświęcenie; Przezorny


Och, potrafił już mówić w myślach? Czyli jednak czegoś się uczył! Dobrze, że Neira zajmowała się naukami młodego, chociaż Pełnia nie mógł się doczekać kiedy wyciągnie syna na arenę i stoczy z nim jakiś bój, być może zwycięski dla drugiej strony.
- A to dopiero początek ciepłej pory, będzie już tylko gorzej - powiedział wesoło, co całkowicie przeczyło jego słowom. - Wolałem, żebyśmy pierwsze nauki odbyli w świetle dnia, dzięki temu będzie Ci łatwiej. Nie znam się na tym tak dobrze jak łowcy, ale postaram się nauczyć Cię śledzenia i skradanie, gdyż bez tego ani rusz na polowaniu. Zaczniemy od tego pierwszego - zarządził. Nigdy nie prowadził takich dokładnie nauk, to był jego pierwszy raz i miał nadzieję, że tego nie zepsuje. Odetchnął, przypominając sobie nauki nabyte od Goździk.
- Każde polowanie zaczyna się od znalezienie śladów. Mogą to być pióra, futro, sierść, odciski łap lub kopyt na glebie, czy nawet odchody, rozkopana ziemia i tym podobne. Śledząc zwierzynę trzeba polegać na wszystkich zmysłach, nie tylko wzroku. Zapach niesiony przez wiatr jest również ważny, tak samo jak dźwięki - zwierzęta czasami hałasują, zwłaszcza te wielkie jak tury, żubry, losie, czasami walczą ze sobą, nawołują się lub kłócą. To wszystko jest ważne i może naprowadzić Cię na właściwy trop. Niektóre zwierzęta mogą być ranne, a w takim przypadku warto podążać za śladem i zapachem krwi, ale nigdy nie powinno się zabijać zwierząt chorych. Dla własnego bezpieczeństwa, żeby niczym się nie zarazić - przestrzegł na koniec. Wyjaśnił to chyba w miarę rozlegle i zrozumiałe, ale w razie czego czekał na pytania lub przemyślenia Obłocznego, a później przystąpili do praktyki.
- Ukryłem tutaj pewne ślady. Spróbuj je znaleźć - zachęcił młodego. Tatakai przeszła się tędy wcześniej i zostawiła kilka piór oraz płytkich śladów na glebie przy jeziorze. Trop gdzieś prowadził, ale najpierw trzeba było go znaleźć... I nie zgubić go!
_________________

Avatar by OldschoolLupus

1. Pełny brzuch:
- 2/4 pożywienia pożywienia wymaganego do sytości. Leczony dostaje bonus już od min. ilości ziół.
2. Niestabilny:
Dodatkowa kość do MP, MA i MO, w przypadku niepowodzenia - rana ciężka.
3. Zaklinacz:
Stałe -1 ST do rzutów na obronę magiczną.
4. Poświęcenie:
Raz na atak +1 sukces kosztem jednej rany lekkiej.
5. Przezorny:
+2 ST do kontrataków przeciwników
Błysk Przyszłości: 02.11, następne użycie 16.11

Metalowa proteza zastępująca przednią prawą łapę.

Buruu - gryf
S: 2| W: 1| Z: 1| M: 1| P: 2| A: 1
B, A, O, L, Śl, Skr: 1

Tatakae - cień (przeważnie pod postacią kazuara)
S: 1| W: 1| Z: 1| M: 1| P: 3| A: 1
L, MA, MO, Skr: 1
  Niespodziewajki: nie
 
Nadejście Zmierzchu 
Czarodziej Księżyca



Płeć: Samiec
Księżyce: 20
Rasa: Wężowo-północny
Opiekun: Gasnący Gwiazdozbiór/Pajęcza Lilia
Wiek: 21
Dołączył: 21 Lut 2021
Posty: 96
Wysłany: 2021-06-23, 18:17   
   A: S: 1| W: 2| Z: 2| M: 4| P: 1| A: 1
   U: W,B,Pł,L,Skr,Śl,Kż,A,O,MP,MA,MO: 1
   Atuty: Pechowiec; Szczęściarz


A więc się jednak nie pomyliłem, tato chciał mnie nauczyć tych wszystkich umiejętności związanymi z polowaniem na zwierzynę. Na pewno przydałoby mi się zdobyć nieco mięsa, nawet kosztem snu, który przecież uwielbiałem. Walka z doświadczonym czarodziejem nie brzmiała dla mnie jak miła wycieczka, a raczej ciężka przeprawa, ale na pewno spróbuję swoich sił pierw z Pełnią- nie było innej opcji.
-Ookej...
Byłem nieco sceptyczny do tego, ale nie dam przecież za wygraną jak jeszcze nawet nie zacząłem szukać. Pytań nie było. Tato wszystko wyjaśnił od początku do końca. W każdym razie bardzo szybko przeszedł do praktyki, która zawsze okazywała się najważniejsza.
- Ukryłeś?
Zaintrygowało mnie to stwierdzenie, dlatego od razu rozejrzałem się, odsunąłem od taty na odległość ogona i stanąłem tak, abym łapał zapach wiatru w nozdrza. Może zapach przyniesie mi jakiś trop? Uważnie też obserwowałem linię brzegu jeziora i powoli poruszałem się przed siebie, starając się wypatrzeć jakieś ślady na miękkiej, podmokłej ziemi.
Jeśli tato celowo ukrywał ślady to najwyraźniej były one dość dobrze widoczne i nie widziałem żadnej innej możliwości jak szukanie ich na lekko podmokłym terenie przy jeziorze. Próbowałem więc wyczuć i wypatrzeć każdy możliwy trop.
  Niespodziewajki: tak - tylko dla smoka
 
Wspomnienie Nocy 
Przywódca Księżyca



Płeć: samiec
Księżyce: 55
Rasa: olbrzymi x północny
Opiekun: Przesilenie Północne, Sosnowy Pocisk
Partner: Były sobie kiedyś dwie
Wiek: 24
Dołączyła: 07 Lip 2020
Posty: 2642
Wysłany: 2021-06-24, 11:02   
   A: S: 2| W: 4| Z: 3| M: 5| P: 3| A: 3
   U: W,B,Pł,Prs,Skr,A,O,Śl,Kż: 1| L,MP,MO: 2| MA: 3
   Atuty: Pełny brzuch; Niestabilny; Zaklinacz; Poświęcenie; Przezorny


- Mhm. Inaczej byłoby zbyt łatwo. Pamiętaj, że jeśli podążasz za jednym tropem, nie zbaczaj ze ścieżki zbyt łatwo i nie poddawaj się, jeśli trop na chwilę się urwie. Czasami warto jest się wrócić po śladach chociaż kilka kroków i dokładniej sprawdzić, czy czegoś się nie przeoczyło - doradził na koniec, po czym wyrwał się w powietrze chcąc całą sytuację obserwować z góry.
Obłoczny Kolec rozpoczął swoje poszukiwania. Pierwszymi śladami były czarne, długie pióra o dosyć silnym zapachu, a na podmokłej ziemi przy samym jeziorze znajdowały się ślady pazurzastych, dużych ptasich łap. Trop prowadził do pobliskiej skały i tam... Niespodziewanie się urwał. Jeśli jednak Wurm zachował trzeźwość umysłu i nie wpadł w panikę po paru chwilach uważnego rozglądania się mógł dostrzec, iż krzak po jego lewej ma połamane gałązki, a woń dobiegająca z tamtej strony zgadza się z tą pozostawioną na piórach.
Jeśli Obłoczny zaszedł tak daleko dostrzegł kolejne ślady, tym razem mniej apetyczne, acz przydatne - w zasięgu wzroku znajdowały się odchody. Zapach z ptasich resztek był nikły, ale wyraźnie wskazywał, że młody adept wciąż był na dobrym tropie. Zaczynało się jednak robić coraz trudniej - ślady zaczęły zanikać czy wręcz zawracać i Wurm mógł odnieść wrażenie, że zatacza jedno wielkie koło. Coraz bardziej jednak zbliżał się do wody jeziora.
_________________

Avatar by OldschoolLupus

1. Pełny brzuch:
- 2/4 pożywienia pożywienia wymaganego do sytości. Leczony dostaje bonus już od min. ilości ziół.
2. Niestabilny:
Dodatkowa kość do MP, MA i MO, w przypadku niepowodzenia - rana ciężka.
3. Zaklinacz:
Stałe -1 ST do rzutów na obronę magiczną.
4. Poświęcenie:
Raz na atak +1 sukces kosztem jednej rany lekkiej.
5. Przezorny:
+2 ST do kontrataków przeciwników
Błysk Przyszłości: 02.11, następne użycie 16.11

Metalowa proteza zastępująca przednią prawą łapę.

Buruu - gryf
S: 2| W: 1| Z: 1| M: 1| P: 2| A: 1
B, A, O, L, Śl, Skr: 1

Tatakae - cień (przeważnie pod postacią kazuara)
S: 1| W: 1| Z: 1| M: 1| P: 3| A: 1
L, MA, MO, Skr: 1
  Niespodziewajki: nie
 
Nadejście Zmierzchu 
Czarodziej Księżyca



Płeć: Samiec
Księżyce: 20
Rasa: Wężowo-północny
Opiekun: Gasnący Gwiazdozbiór/Pajęcza Lilia
Wiek: 21
Dołączył: 21 Lut 2021
Posty: 96
Wysłany: 2021-06-27, 15:29   
   A: S: 1| W: 2| Z: 2| M: 4| P: 1| A: 1
   U: W,B,Pł,L,Skr,Śl,Kż,A,O,MP,MA,MO: 1
   Atuty: Pechowiec; Szczęściarz


Wysłuchałem ostatnich słów ojca i zabrałem się żwawo do poszukiwań.
Te początkowo wydawały mi się dość ciężkie, kiedy niemalże każdy liść wydawał mi się przekrzywiony, a trawa zdeptana. Uznałem jednak, że wpadam w pewną paranoję, dlatego pozwoliłem sobie iść dalej i wypatrywać potwierdzenia swoich przypuszczeń.
Nagle znalazłem czarne pióra. Wziąłem jedno do łapy i przyłożyłem do nozdrzy, aby wywąchać zapach, który był zarazem tropem przy jeziorze.
Wtedy też zauważyłem ślady na miękkiej ziemi. Zanim ruszyłem to sprawdziłem skąd wieje, jeśli miałem szczęście to wiało mi od strony śladów i wtedy woń ptaka powinna mnie prowadzić tak samo dobrze jak same ślady na ziemi... W teorii.
Nie zamierzałem sobie odpuścić prób wyszukiwania kolejnych charakterystycznych śladów łap jakiegoś ptaka, tak samo ja nie odpuszczałem woni, którą z pewnością czułem w powietrzu o ile ptak daleko nie uszedł.
Doszedłem do głazu i nagle... nic. Daleko mi było do paniki, po prostu się rozglądnąłem, spojrzałem w górę na kamień, obszedłem go dookoła szukając śladów i woni. No nic. Dopiero wtedy podniosłem wzrok i powoli przeszedłem się po okolicy i poobserwowałem ziemię i krzaki.
-To jakiś ptak, no nie? Musiał tu na chwilę wzbić się w powietrze, może usiadł na głazie i potem gdzieś zleciał? Może szukał jedzenia?
Mówiłem tak do siebie jak i do taty, który nieco nade mną zwisał w powietrzu, odbijając się od powietrza.
W końcu zauważyłem uszkodzone gałęzie, podszedłem do tamtego miejsca i przyglądnąłem mu się dokładniej. Nie znałem się za bardzo, ale krzaczek wydawał się zdrowy, ale gałązka się ułamała. Poza tym znów powróciły te charakterystyczne ptasie ślady, a jeszcze chwilę później poczułem zapach odchodów. Dobry trop, chociaż oprócz podejścia tam to niezbyt zbliżałem się do smrodu. Po prostu poszedłem za śladami łap dalej.
Chwilę później ślady pomiędzy krzakami skręciły i... się wracały w stronę wody? Czyżby coś przeoczył, a może ptak zmienił kierunek przy kolejnych krzakach?
Szedłem dalej, rozchylałem gałęzie krzewów na swojej drodze i szukałem, smakowałem zapach w powietrzu...
-Główny problem szukania ptaków jest taki, że każdy może po prostu się wzbić w powietrze i tyle go widzieli!- dodałem od siebie i podniosłem wzrok na latającego mi nad łbem ojca. Westchnąłem i powróciłem do poszukiwań, kierując się coraz bardziej w stronę zbiornika wodnego.
Ostatnio zmieniony przez Nadejście Zmierzchu 2021-06-27, 15:29, w całości zmieniany 2 razy  
  Niespodziewajki: tak - tylko dla smoka
 
Wspomnienie Nocy 
Przywódca Księżyca



Płeć: samiec
Księżyce: 55
Rasa: olbrzymi x północny
Opiekun: Przesilenie Północne, Sosnowy Pocisk
Partner: Były sobie kiedyś dwie
Wiek: 24
Dołączyła: 07 Lip 2020
Posty: 2642
Wysłany: 2021-07-02, 11:26   
   A: S: 2| W: 4| Z: 3| M: 5| P: 3| A: 3
   U: W,B,Pł,Prs,Skr,A,O,Śl,Kż: 1| L,MP,MO: 2| MA: 3
   Atuty: Pełny brzuch; Niestabilny; Zaklinacz; Poświęcenie; Przezorny


- Niekoniecznie. Nie wszystkie ptaki latają. Przypatrz się dobrze śladom, oceń ich wielkość. Te naprawdę wielkie ptaki nigdy nie odrywają się od ziemi, są nielotami. Niektóre potrafią pływać... czasami warto rozejrzeć się przy brzegu, ziemia jest tam przeważnie podmokła, błotnista lub piaszczysta i łatwo zauważyć pozostawione przez zwierzęta tropy - wyjaśnił Pełnia, wzbijając się na moment wyżej, gdyż wisiał za nisko i przez to mógł zniszczyć ślady. Obserwował wysiłki syna oceniając jego starania.
Wyglądało na to, że ptaszor naprawdę wszedł do wody, lecz jeśli Obłoczny Kolec się nie poddał zaledwie o półtora ogona na lewo od siebie mógł dostrzec na brzegu kolejne ślady - łapy z pojedynczym dużym pazurem. W tym miejscu pojawiła się również woń mokrych piór, ciężka, łatwa do wywęszenia, ale nie był to koniec, gdyż zaledwie parę kroków dalej pojawił się... następny ślad. Tropy ptaka zostały przecięte przez drobniejsze, psie łapki. Jeśli Wurm się rozejrzał na pobliskim krzaku znajdował się strzępek charakterystycznego rudego futra. Wyglądało na to, że jakiś czas temu był tutaj lis, drapieżnik, którego przecież również można spróbować wyśledzić. Obłoczny Kolec został postawiony w trudnej, podchwytliwej sytuacji - podążać za tropami wielkiego, mokrego ptaszyska, czy odbić w bok i spróbować znaleźć lisa? Wybierając drugą opcje smok wkrótce zorientowałby się, iż rudego psowatego dawno tu już nie ma, a ślady były stare i nie obiecywały zbyt wiele. W tym przypadku musiał wracać do punktu wyjścia.
Jeśli młody pozostał przy tropieniu ptaka po raz kolejny znalazł się w trudnej sytuacji, gdyż tropy urwały się, gdy tylko stworzenie weszło na trawę, a zapach wkrótce został rozwiany. Wurm pewnie mógł zacząć się już niecierpliwić i poczuć się sfrustrowany, gdy nieoczekiwanie z pewnej odległości do jego uszu dotarł cichy skrzek i szelest. Oddalając się od jeziora i docierając do krzaków zaczął widzieć kolejne oznaki, że jednak podążał w dobrą stronę - kilka kolejnych piór leżało na jego drodze, a dźwięk powtórzył się po raz kolejny, tym razem głośniejszy. Gdy tylko Obłoczny wyminął krzaki dostrzegł leżącą w cieniu drzewa... Tatakai. To ona obeszła teren jeziora, a Wurm właśnie wytropił swą pierwszą zwierzynę.

/po swoim odpisie możesz raportować!
_________________

Avatar by OldschoolLupus

1. Pełny brzuch:
- 2/4 pożywienia pożywienia wymaganego do sytości. Leczony dostaje bonus już od min. ilości ziół.
2. Niestabilny:
Dodatkowa kość do MP, MA i MO, w przypadku niepowodzenia - rana ciężka.
3. Zaklinacz:
Stałe -1 ST do rzutów na obronę magiczną.
4. Poświęcenie:
Raz na atak +1 sukces kosztem jednej rany lekkiej.
5. Przezorny:
+2 ST do kontrataków przeciwników
Błysk Przyszłości: 02.11, następne użycie 16.11

Metalowa proteza zastępująca przednią prawą łapę.

Buruu - gryf
S: 2| W: 1| Z: 1| M: 1| P: 2| A: 1
B, A, O, L, Śl, Skr: 1

Tatakae - cień (przeważnie pod postacią kazuara)
S: 1| W: 1| Z: 1| M: 1| P: 3| A: 1
L, MA, MO, Skr: 1
  Niespodziewajki: nie
 
Nadejście Zmierzchu 
Czarodziej Księżyca



Płeć: Samiec
Księżyce: 20
Rasa: Wężowo-północny
Opiekun: Gasnący Gwiazdozbiór/Pajęcza Lilia
Wiek: 21
Dołączył: 21 Lut 2021
Posty: 96
Wysłany: 2021-07-06, 18:02   
   A: S: 1| W: 2| Z: 2| M: 4| P: 1| A: 1
   U: W,B,Pł,L,Skr,Śl,Kż,A,O,MP,MA,MO: 1
   Atuty: Pechowiec; Szczęściarz


To prawda! Nie przemyślałem wcześniej tego co powiedziałem, ale w sumie to nieczęsto widziałem ptaki, które nie latały i taką właśnie miałem linię obrony.
-A mógłbyś mi podać jakieś przykłady takich nielatających ptaków, tato? Bo szczerze mówiąc nie jestem pewny czy jakiegokolwiek widziałem...
Potem powróciłem do śladów, które coraz mocniej odciskały się na brzegu. Urwały się one przy tafli wody i rozejrzałem się przez pewien czas nie wiedząc co zrobić. Postanowiłem odejść kilka kroków na lewo, potem obróciłem się i poszedłem mocniej w prawo, aż w końcu zauważyłem kolejne ślady, łudząco podobne do tych co wcześniej. Wyglądało na to, że ptaszysko wyszło z wody i to całkiem niedaleko! Znów na chwile się zatrzymałem zacząłem niuchać, aby sprawdzić czy nie wyczuje zapachu ptaka. Nie tylko poczułem pióra, ale również inną, równie mocną woń. Powoli kierowałem się nią i dojrzałem na krzaku kilka rudych włosów. Lis? O
-Chyba... jakiś lis tu był...
Mimo to się nie poddawałem. Zauważyłem kolejne ślady na lekko podmokłej ziemi, które nie należały do ptaszyska, ale prawdopodobnie do lisa i odchodziły one w bok. Długo się nie zastanawiałem, lis to drapieżnik i to czasami potrafiły być problematyczne zwierzęta. Wolałem zdecydowanie bardziej skupić się na mniej groźnym ptaszysku. Przynajmniej wierzyłem, iż ten duży ptak to nie był jakiś drapieżnik.
Postanowiłem iść śladami ptaszyska.
Ciągła obserwacja śladów, często ledwie widocznych w trawach, ciągłe podnoszenie łba i próba wyczucia zapachu, który czasami się pojawiał, a czasami rozwiewał się z wiatrem. Tak, zdecydowanie zaczynałem odczuwać znużenie tym, mimo wszystko nie poddawałem się.
Poszedłem dalej, zarazem oddalając się od jeziora. Krzaki na mojej drodze nie były duże, ale kiedy niuchałem, poczułem wyraźniejszy zapach, a ten wziął się od piór. Miałem kolejną wskazówkę, a więc podążałem w odpowiednim kierunku! Chwilę później usłyszałem dziwny dźwięk, więc okrążyłem krzaki i zauważyłem za nimi jakiegoś ptaszora. Zamarłem w miejscu, gdyż nie miałem pojęcia co dalej powinienem uczynić.
"Co teraz?"
Wysłałem krótkie pytanie do taty.
  Niespodziewajki: tak - tylko dla smoka
 
Wspomnienie Nocy 
Przywódca Księżyca



Płeć: samiec
Księżyce: 55
Rasa: olbrzymi x północny
Opiekun: Przesilenie Północne, Sosnowy Pocisk
Partner: Były sobie kiedyś dwie
Wiek: 24
Dołączyła: 07 Lip 2020
Posty: 2642
Wysłany: 2021-07-07, 23:23   
   A: S: 2| W: 4| Z: 3| M: 5| P: 3| A: 3
   U: W,B,Pł,Prs,Skr,A,O,Śl,Kż: 1| L,MP,MO: 2| MA: 3
   Atuty: Pełny brzuch; Niestabilny; Zaklinacz; Poświęcenie; Przezorny


~ Nie ma takich zbyt wiele, ale powinieneś je znać. Kazuary, żyją na równinach i pustyniach. A drugi typ... Pestka, córka Żaby, ta z bladofioletowymi łuskami, ma takiego małego ćwirka, który nie fruwa, nie mam pojęcia skąd go wytrzasnęła. Może z jaskiń... ~ pomyślał głośno. Ametyst była smokiem jaskiniowym i pewnie spędzała w grotach wiele czasu, może to stamtąd wytrzasnęła swojego dziwnego kompana? A co do znania i nie znania kazuarów, Wurm chyba kojarzył Tatakai, byłego (choć w tej czasoprzestrzeni jeszcze obecnego) kompana Pełni.
~ Namierzyłeś cel. Teraz musisz się do niego podkraść, inaczej Cię zauważy i ucieknie. Do tego musisz przybrać odpowiednią pozycję, a mianowicie uginasz łapy, przyciskasz skrzydła do boków w sposób niekrępujący Ci ruchów i patrzysz pod nogi. Trzymaj ogon nad ziemią i zwracaj uwagę na brzuch; pilnuj by nie szorować nimi po podłożu. Nie możesz nadepnąć na żadną gałązkę, listek bądź cokolwiek, co uczyni hałas. Jako czarodziej stosuję głównie metodę magiczną, polega ona na tym, że za pomocą maddary otaczam swoje łapy przeźroczystymi i cienkimi wyciszającymi nakładkami, których zadaniem jest stłumienie wszelkiego hałasu. Podkradając się nie sap, nie prychaj, nie parskaj, nie warcz, nie wydawaj żadnych dźwięków i kontroluj swój oddech. Każdy szmer może Cię zdradzić. Gdy zwierzę patrzy w Twoim kierunku warto się zatrzymać i zastygnąć w bezruchu, istnieje szansa, że Cię nie zauważy. Spróbuj przybrać taką postawę, a przy okazji jak sądzisz, co jeszcze jest ważne? Podpowiem, że nie mam na myśli postawy, tylko to co wokół Ciebie ~ wytłumaczył Pełnia. Dalej krążył leniwie po niebie za Wurmem, a Tatakai leżała sobie jak gdyby nigdy nic. Co jakiś czas unosiła głowę i rozglądała się czujnie, gdyż mimo wszystko nie zamierzała ułatwiać Wurmowi zadania, a jej rola nieszczególnie jej się podobała. Nie lubiła być ofiarą nawet w kontrolowanych warunkach.
_________________

Avatar by OldschoolLupus

1. Pełny brzuch:
- 2/4 pożywienia pożywienia wymaganego do sytości. Leczony dostaje bonus już od min. ilości ziół.
2. Niestabilny:
Dodatkowa kość do MP, MA i MO, w przypadku niepowodzenia - rana ciężka.
3. Zaklinacz:
Stałe -1 ST do rzutów na obronę magiczną.
4. Poświęcenie:
Raz na atak +1 sukces kosztem jednej rany lekkiej.
5. Przezorny:
+2 ST do kontrataków przeciwników
Błysk Przyszłości: 02.11, następne użycie 16.11

Metalowa proteza zastępująca przednią prawą łapę.

Buruu - gryf
S: 2| W: 1| Z: 1| M: 1| P: 2| A: 1
B, A, O, L, Śl, Skr: 1

Tatakae - cień (przeważnie pod postacią kazuara)
S: 1| W: 1| Z: 1| M: 1| P: 3| A: 1
L, MA, MO, Skr: 1
  Niespodziewajki: nie
 
Nadejście Zmierzchu 
Czarodziej Księżyca



Płeć: Samiec
Księżyce: 20
Rasa: Wężowo-północny
Opiekun: Gasnący Gwiazdozbiór/Pajęcza Lilia
Wiek: 21
Dołączył: 21 Lut 2021
Posty: 96
Wysłany: 2021-07-12, 16:50   
   A: S: 1| W: 2| Z: 2| M: 4| P: 1| A: 1
   U: W,B,Pł,L,Skr,Śl,Kż,A,O,MP,MA,MO: 1
   Atuty: Pechowiec; Szczęściarz


A tak... w sumie nigdy nie zastanawiałem się nad tym czy Tatakai latał... Zawsze myślałem, że po prostu lubi biegać i jego skrzydła jakoś dziwnie zawijają się dookoła ciała, tworząc złudne wrażenie grubego ciała.
Na słowa o jakiejś smoczycy tylko kiwnąłem łbem, bo kojarzyłem jej wygląd, ale nigdy z nią nie rozmawiałem.
Wróćmy jednak do nauki.
Zanim się ruszyłem, wysłuchałem do końca słów ojca, przeanalizowałem je po czym próbowałem się powoli ustawiać...
"Em... Podejrzewam, że musimy uważać na wszystko to co mnie przykładowo prowadziło do tego zwierzaka... czyli... Wiatr, tak? Żeby oprócz hałasu, żebym nie szedł od stronu z której wieje, bo mnie wyczuje?"
W sumie nie podejrzewałbym, abym się bardzo pomylił... Może jeszcze chodziło o sam mój wygląd? Tyle że na to raczej nie miałem na razie żadnego wpływu.
Dobra, czas działać!
Pierwsza oczywiście była pozycja gotowości! Czyli... łapy ugięte, łeb cofnięty, skrzydła mocno dociśnięte do tułowia i lekko uniesiony ogon. Tym razem zmodyfikowałem tą postawę, obniżając nieco łeb i nieco usztywniając bardziej ogon, aby broń Stwórco nie zaszorować nim po ziemi!
Drugą rzeczą był wiatr i ustalenie jego siły.
Na polanie tak otwartej było sporo wiatru, dlatego musiałem ustalić w którą stronę wiało i powoli przemieściłem się tak, żeby mój zapach nie zawiewał w stronę Tatakai w trawach! Robiłem to oczywiście nie zbliżając się bliżej kazuara, ale byłem przezorny, patrzyłem pod łapy i nie stawałem na żadnych suchych gałęziach i nie kopałem żadnych kamieni. W końcu też znalazłem się w upragnionym miejscu, gdzie wiatr bardziej wiał mi w pysk.
Trzecią sprawą było wyznaczenie sobie odpowiedniej trasy, którą się mogłem przemieszczać.
Obniżyłem łeb mocniej do ziemi i powoli ruszyłem, nieco na prawo od krzaków za którymi się znajdowałem w obecnym momencie, starając się być uważnym na to co dzieje się pod moimi łapami. Podobnie jak wcześniej, nie zamierzałem deptać, ani szturchać suchych gałęzi i kamieni, również starałem się unikać suchych traw i tych twardych, długich liściastych roślin, które szeleściły przy zetknięciu z moim ciałem. Zacząłem również bardziej miarowo oddychać, biorąc spokojne oddechy i powoli wypuszczając powietrze nozdrzami.
Mogłem pewnie wybrać drogę bardziej po łuku, ale w tym przypadku zamierzałem iść możliwie szybko i możliwie najkrótszą drogą, gdyż kryjówek na polanie nie było zbyt wiele. Nie zamierzałem jednak jednak brnąć na wprost oczywiście! Starałem się wybrać wcześniej taką trasę, żeby chociaż trochę wykorzystać nierówności terenu, albo wyższe trawy i schować się za nimi. Jeśli Tatakai spoglądał w moją stronę to zamierałem w bezruchu, oczekując aż się znów spojrzy w inną stronę.
I tak powoli podchodziłem do kępy trawy do innej kępy, a im był bliżej to tym wolniej i ostrożniej się poruszałem.
  Niespodziewajki: tak - tylko dla smoka
 
Wspomnienie Nocy 
Przywódca Księżyca



Płeć: samiec
Księżyce: 55
Rasa: olbrzymi x północny
Opiekun: Przesilenie Północne, Sosnowy Pocisk
Partner: Były sobie kiedyś dwie
Wiek: 24
Dołączyła: 07 Lip 2020
Posty: 2642
Wysłany: 2021-07-13, 01:08   
   A: S: 2| W: 4| Z: 3| M: 5| P: 3| A: 3
   U: W,B,Pł,Prs,Skr,A,O,Śl,Kż: 1| L,MP,MO: 2| MA: 3
   Atuty: Pełny brzuch; Niestabilny; Zaklinacz; Poświęcenie; Przezorny


~ Tak, dokładnie. Oprócz tego wykorzystuj otoczenie. Kryj się we wgłębieniach w ziemi, kryj się za krzewami, krzakami, pniami powalonych drzew. Próbuj wtopić się w tło. Z naszym jasnym futrem mamy łatwo w zimie, gdyż wtapiamy się w białe, śnieżne tło, latem jest gorzej, dlatego warto trzymać się cieni ~ objaśnił. Obserwował starania swego syna z góry, pomrukując cichutko pod nosem. Wychodziło mu to całkiem sprawnie; oczywistym było, iż na początku żaden z niego mistrz i czekała go długa droga do opanowania tejże umiejętności, aczkolwiek młodziak i tak radził sobie lepiej, niż można się było tego spodziewać. Niespodziewanie Tatakai podniosła się i niespiesznie ruszyła przed siebie między drzewa jak gdyby pragnęła znaleźć sobie jedzenie.
~ Zwierzyna nie zawsze będzie nieruchoma. Często porusza się, rozgląda i szuka czegoś lub po prostu wędruje. Wtedy musisz dobrze dostosować swe tempo, by dogonić ofiarę, a jednocześnie zachować ciszę i nie spłoszyć jej żadnym fałszywy ruchem. Poza tym postaraj się trzymać ogon niżej, trochę go widać ~ wyjaśnił Pełnia, uspokajając Obłocznego, że nie stało się nic wielkiego. Za pomocą maddary samiec stworzył podmuch wiatru, który owionął grzbiet Wurma i pofrunął prosto w stronę Tatakai. Adept będzie musiał podkraść się od innej strony jeśli pragnął odnieść sukces. Pełnia przygotował na jego drodze także wiele drobnych, ledwie widocznych gałązek mogących wywołać hałas jeśli nadepnie na nią ktoś nieostrożny lub nieuzbrojony w dobrą maddarową wyciszającą otoczkę. Kolejnym utrudnieniem był fakt, iż Tatakai zaczęła się czujnie rozglądać wokół, jak gdyby wyczuwając, iż coś jest nie tak. Kazuar często zmieniał kierunki swej powolnej wędrówki zmuszając Wurma do odpowiedniego ustawiania się, a także znajdowaniu kryjówek, których było tu niewiele. Smok musiał dobrze wykorzystywać wysoką trawę i pojedyncze krzewy rosnące na jego drodze, a przy tym cały czas dbać o pozycję.
_________________

Avatar by OldschoolLupus

1. Pełny brzuch:
- 2/4 pożywienia pożywienia wymaganego do sytości. Leczony dostaje bonus już od min. ilości ziół.
2. Niestabilny:
Dodatkowa kość do MP, MA i MO, w przypadku niepowodzenia - rana ciężka.
3. Zaklinacz:
Stałe -1 ST do rzutów na obronę magiczną.
4. Poświęcenie:
Raz na atak +1 sukces kosztem jednej rany lekkiej.
5. Przezorny:
+2 ST do kontrataków przeciwników
Błysk Przyszłości: 02.11, następne użycie 16.11

Metalowa proteza zastępująca przednią prawą łapę.

Buruu - gryf
S: 2| W: 1| Z: 1| M: 1| P: 2| A: 1
B, A, O, L, Śl, Skr: 1

Tatakae - cień (przeważnie pod postacią kazuara)
S: 1| W: 1| Z: 1| M: 1| P: 3| A: 1
L, MA, MO, Skr: 1
  Niespodziewajki: nie
 
Nadejście Zmierzchu 
Czarodziej Księżyca



Płeć: Samiec
Księżyce: 20
Rasa: Wężowo-północny
Opiekun: Gasnący Gwiazdozbiór/Pajęcza Lilia
Wiek: 21
Dołączył: 21 Lut 2021
Posty: 96
Wysłany: 2021-07-13, 19:35   
   A: S: 1| W: 2| Z: 2| M: 4| P: 1| A: 1
   U: W,B,Pł,L,Skr,Śl,Kż,A,O,MP,MA,MO: 1
   Atuty: Pechowiec; Szczęściarz


Tak, tak. Wiedziałem, że kolorystycznie to z ojcem mamy gorzej w tej chwili, ale i wątpiłem, aby w zimie ta ciemniejsza czupryna miała mi pomagać. Szczerze mówiąc nie planowałem zbyt często polować, a jak już to raczej zajmować się zbieraniem kamieni i walkami z drapieżnikami.
No nic, skradałem się dalej.
Już prawie, już za moment... III!
Zaraz, czy on uciekał? Nie, wyglądał jakby po prostu się wybrał na spacer, a przynajmniej tak wywnioskowałem ze słów ojca.
Nagle też poczułem nagłą zmianę wiatru.
Tatakai szedł wolno, więc ja musiałem iść nieco szybciej od niego, a teraz to nawet musiałem skradać się po łuku, więc jeszcze szybciej. Teraz wytyczyć sobie trasę musiałem dosłownie podczas stawiania ostrożnych kroków. Patrzyłem pod łapy, podnosiłem wzrok, patrzyłem za kazuarem, sprawdzałem czy już wieje mi bardziej w bok pyska... Ciężkie zadanie na początek to i szedłem nieco wolniej od zwierzęcia, ale starałem się przede wszystkim omijać jakoś dziwnie dużo patyków na swojej drodze, które starałem się omijać, a jeśli nie mogłem, to przynajmniej przesunąć nieco łapą i postawić ją dopiero jak miałem czyste podłoże na łapę. Wtedy też tylne stawiałem dokładnie w tym samym miejscu co przednie. Wciąż trzymałem nieco bardziej obniżoną pozycję gotowości i zgodnie z poleceniem taty po prostu zniżyłem nieco ogon, ale nie na tyle, abym nim szurał po ziemi.
Dopiero kiedy poczułem wiatr na lewym poliku, wtedy uznałem, że nie muszę już iść po łuku i skierowałem się bardziej bezpośrednio w stronę Tatakai. Moją trasę wyznaczały krzaki i drzewa za którymi starałem się chować, wciąż pilnowałem oddechu. Przyśpieszyłem nieco kroku, ale nadal uważałem gdzie stawiam łapy.
Nie wiem jak długo to trwało, ale nie zbliżałem się wybitnie szybko do mojego celu, wolałem przezornie zrobić jeszcze jedno obejście pomiędzy drzewami, zanim postanowiłem zbliżyć się o kolejny krzak do kazuara.
W końcu jednak nieubłaganie znalazłem się raptem ogon od niego. Pomyślałem, że teraz albo nigdy...
Ugiąłem wszystkie łapy i próbowałem doskoczyć do zadu ptaszyska, klepnąć go łapą, oczywiście bez użycia pazurów.
  Niespodziewajki: tak - tylko dla smoka
 
Wspomnienie Nocy 
Przywódca Księżyca



Płeć: samiec
Księżyce: 55
Rasa: olbrzymi x północny
Opiekun: Przesilenie Północne, Sosnowy Pocisk
Partner: Były sobie kiedyś dwie
Wiek: 24
Dołączyła: 07 Lip 2020
Posty: 2642
Wysłany: 2021-07-20, 23:56   
   A: S: 2| W: 4| Z: 3| M: 5| P: 3| A: 3
   U: W,B,Pł,Prs,Skr,A,O,Śl,Kż: 1| L,MP,MO: 2| MA: 3
   Atuty: Pełny brzuch; Niestabilny; Zaklinacz; Poświęcenie; Przezorny


Szła, poruszała się. Tatakai była samicą, o czym nie pamiętał nikt oprócz jej właściciela, któremu to dawno znudziło się poprawianie wszystkich jak leci, zwłaszcza że wiedzą ta była już nieaktualna, lecz czasoprzestrzeń go czasoprzestrzeń.
Obłoczny Kolec skradal się i byłoby mu się to udało gdyby było to prawdziwe polowanie. Samczyk bardzo się starał, robił wszystko jak należy i brał sobie rady do serca. Tatakai nie była jednak w tym wszystkim nowa, poza tym spodziewała się takiej zagrywki. Pacnięta w zad zaskrzeczała dziko i odbiegła kawałek, a Pełnia sfrunął w dół.
~ Bardzo dobrze. Zwierzyna nie zawsze będzie stała nieruchomo, czasami możesz być wręcz zmuszony do pościgów, aczkolwiek to już inny zakres umiejętności. W ten sposób możesz zakradać się do drapieżników, by zaatakować ich z zaskoczenia i uniemożliwić im obronę lub bardzo zmniejszyć ich szanse na skuteczny manewr. Podkradasz się w ten sam sposób, jak do zwierzyny ~ sprzedał młodemu jeszcze jedną ciekawostkę. Sam prawie w ogóle tego nie robił, lecz wiedział że tak można. Następnie zaczął wyczarowywać za pomocą maddary zapachy zwierzyny łownej, tlumacząc po drodze czym co jest. Zaczął od największych gatunków, takich jak jelenie, żubry, losie, dziki, daniele i tym podobne, następnie przeszedł do saren, jelonków, królików, przepiórek i innych tego typu, cały czas tlumacząc co do czego należy, jak się nazywa i jakie techniki łowieckie są w ich przypadku najskuteczniejsze.
~ Uważaj na pogodę. Podczas wietrznego dnia będzie trudniej Ci coś wywęszyć, natomiast deszcz zmywa ślady na glebie, lecz również moczy futro i pióra co sugeruje, że warto kierować się wechem. Myślę, że sobie prowadzisz. Masz jakieś pytania lub wątpliwości?

/raportuj padawanie
_________________

Avatar by OldschoolLupus

1. Pełny brzuch:
- 2/4 pożywienia pożywienia wymaganego do sytości. Leczony dostaje bonus już od min. ilości ziół.
2. Niestabilny:
Dodatkowa kość do MP, MA i MO, w przypadku niepowodzenia - rana ciężka.
3. Zaklinacz:
Stałe -1 ST do rzutów na obronę magiczną.
4. Poświęcenie:
Raz na atak +1 sukces kosztem jednej rany lekkiej.
5. Przezorny:
+2 ST do kontrataków przeciwników
Błysk Przyszłości: 02.11, następne użycie 16.11

Metalowa proteza zastępująca przednią prawą łapę.

Buruu - gryf
S: 2| W: 1| Z: 1| M: 1| P: 2| A: 1
B, A, O, L, Śl, Skr: 1

Tatakae - cień (przeważnie pod postacią kazuara)
S: 1| W: 1| Z: 1| M: 1| P: 3| A: 1
L, MA, MO, Skr: 1
  Niespodziewajki: nie
 
~ Narrator
Smoków Wolnych Stad



Dołączył: 01 Cze 2020
Posty: 336
Wysłany: 2021-08-11, 18:42   

// inny czas

Organizacja:

Sekcja dociera na miejsce. Oprócz niej nad jeziorem nie znajduje się żaden smok.
 
 
Sekcja Zwłok 
Uzdrowiciel Ziemi
Postępujący Rozkład



Stado: Ziemi
Płeć: Samica
Księżyce: 62
Rasa: Bagienno-Morska
Opiekun: Agatowy-Pyzaty-Basior trio
Mistrz: Basior Lancetowaty
Partner: Agnar
Wiek: 23
Dołączył: 23 Wrz 2020
Posty: 2010
Wysłany: 2021-08-11, 18:44   
   A: S: 2| W: 3| Z: 3| M: 5| P: 3| A: 4
   U: W,Kż,Śl,MO,Skr,B,L,A,O,Prs: 1| Pł,MA,MP: 2| Lcz: 3
   Atuty: Boski Ulubieniec, Niestabilna, Niezawodna, Opiekun


Spadła na ziemię, zostawiając długie koleiny po pazurach na brzegu jeziora, w miejscu gdzie miała na nią czekać Przywódczyni i Aerdie. Rozejrzała się spanikowana dookoła, ale.. nikogo tutaj nie było. I tak nic nie widziała przez załzawione ślepia, chociaż przecież czuła jeszcze zapach Ognia, więc ktoś był tu bardzo niedawno. A może jej się wydawało, albo pomyliła miejsce i byli gdzieś niedaleko? Szybkim biegiem sprawdziła okolicę w poszukiwaniu córki.

[ Dodano: 2021-08-12, 18:26 ]
Po otrzymaniu drugiej wiadomości, złożyła skrzydła, rezygnując z odlotu. Zamiast tego wskoczyła do zimnej wody, żeby ochłonąć po tym wszystkim. Zanurkowała do samego dna, by nie było już śladu po łzach smutku. W międzyczasie przesłała po jednej wiadomości do Przywódczyni i do Sztorm.

[ Dodano: 2021-08-14, 15:10 ]
Zaniepokoiła się gdy nie otrzymała odpowiedzi od Sztorm. Poinformowała o tym Żagiew Ognia i została upewniona, że przywódcy zajmą się tą sprawą. Nie chciała jednak tak po prostu czekać. Wyszła z wody, otrzepała się, a potem poleciała w stronę miejsc, którego lokację na samym początku przesłał jej Agnar.

==>

[ZT]
_________________
Kryształ Zielarza :: +1 sztuka do wszystkich zbiorów ziół
Boski ulubieniec :: raz na 3 tygodnie wyprawy uzdrowiciela smok spotyka duszka, który może mu dać równoważnik 2 kamieni
Niestabilna :: dodatkowa kość do MP, MA i MO, w przypadku niepowodzenia - rana ciężka
Niezawodna :: brak kary ST za bycie rannym lub chorym w czasie leczeń, odporność na rehaby
Opiekunka :: stałe -2 ST do wszystkich akcji kompanów


Pisklęce Oczy :: Ochrona Niewinnych :: Regeneracja
---
[img][/img]
---
Hallius (orlica powietrza) ### Mokradło (kuropotwór) #
S: 1| W: 2| Z: 1| M: 3| P: 2| A: 1 ### S: 3| W: 2| Z: 1| M: 1| P: 2| A: 1
L,Skr: 1| MA,MO: 2 ### B,L,K: 1| A,O: 2###
############################################ dziobanie/drapanie wywołuje magiczne poparzenia
---
Smoczyca stała stała na stałym miejscu na stały dostęp i nadal dostępna
4 czwarty na czwartym miejscu, ale przez tego, który nadal znajdował się na miejscu,
Aby utrzymać się i zebrać
nadal, jak również drzemała w jej wnętrzu.

---
|| TECZKA (REFKI) || Motyw Muzyczny || Głos || Ściąga || Zielnik || KO ||
---
EVIL MIRRI #99bb88GŁOS #22aa22MG powderblueMENTALKI #ffdd00
HALLIUS royalblueMARA saddlebrownMOKRADŁO tomato
następny szaman : 14/11; następny boski : 04/10; następna modlitwa : 31/10;  –
Ostatnio zmieniony przez Sekcja Zwłok 2021-08-11, 18:54, w całości zmieniany 1 raz  
  Niespodziewajki: tak
 
Egzotyczny Kwiat
Czarodziej Plagi



Stado: Plagi
Płeć: Samica
Księżyce: 30
Rasa: morski
Mistrz: Nawałnica Cieni
Partner: -
Dołączył: 14 Sie 2021
Posty: 238
Wysłany: 2021-08-21, 14:00   
   A: S: 1| W: 3| Z: 2| M: 5| P: 1| A: 1
   U: W,L,B,A,O,MP,Kż,Śl,Skr: 1| MA,MO,Pł,Prs: 2
   Atuty: Pełny brzuch; Niestabilna; Mistyk


Samica przyszła nad jezioro by chwile się zrelaksowac i popluskać. Pływanie dla morskiej było niczym oddychanie, umiała to robić od zawsze. By nie było nudno, skupiła w sobie maddarę i stworzyła na tafli wody całą mase przeźroczystych bąbelków! Mieniły się od słońca na różne kolory, a sama nurkowała i niczym delfin wyskakiwała z wody ciesząc się z tego, że czuje się znacznie lepiej. Choc dalej nie była pewna co do stada do którego zaczęła należeć, Czarodziejka miała nadzieję, że to właśnie oni będa dla niej nowarodziną.

// Jutrzenka!
_________________
Atuty:
🌸Pełny brzuch🌸

[-1/4] / [-2/4] pożywienia wymaganego do sytości. Leczony dostaje bonus już od min. ilości ziół


🌸Niestabilna🌸

dodatkowa kość do MP, MA i MO, w przypadku niepowodzenia - rana ciężka

🌸Mistyk🌸
raz na walkę +1 sukces do ataku magicznego


Bukiet - jednorożec

S: 1| W: 1| Z: 1| M: 2| P: 3
B,MA,MO,Skr: 1


[color=#f4c3f1]|[color=#fed3ee]|[color=#ea9dcd]

  Niespodziewajki: nie
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Style WoW created by Matti and modified by Przyproszona Biela.

Forum © Naomi (2006-2019).
Images and art are © to their creators.
Dragon emoticons © J-C.
Never copy anything without permission!

Strona wygenerowana w 0,55 sekundy. Zapytań do SQL: 12