FAQ  Szukaj  Użytkownicy  Grupy Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości Profil Zaloguj Rejestracja

Poprzedni temat «» Następny temat
Jezioro
Autor Wiadomość
~ Moderator




Dołączył: 08 Sty 2014
Posty: 8923
Wysłany: 2014-01-10, 20:03   Jezioro



Czasy się zmieniły, a jezioro nadal pozostało nie zmienione. No
może poza tym, że teraz wyczuwa się bijący od niego chłód. Być
może to tylko złudzenie. Nadal jest to miejsce spotkań smoków.
Najstarsze drzewa wokół jeziora noszą na sobie znamiona
poprzednich generacji zamieszkujących te tereny.
 
 
Rozsądny Kolec. 
Adept Ziemi
Robiący na Drutach



Rasa: Skrajny
Księżyce: 15
Płeć: Samiec
Mistrz: Ulotne Wspomnienie
Partner: -
Dołączyła: 12 Sty 2014
Posty: 341
Skąd: Małopolska :P
Wysłany: 2014-01-21, 17:49   
   A: S: 1| W: 2| Z: 1| I: 4| P: 2| A: 2
   U: B,S,L,MO,MA: 1| MP: 3
   Atuty: Inteligentny


Zapalająca Gwiazdy złożyła skrzydła mniej więcej do połowy i łagodnymi, wąskimi okręgami zleciała nad Zimne Jezioro. Machnęła jeszcze raz swoimi, jak to się pięknie nazywa, 'narządami lotu' i osiadła miękko na ziemi. Wciągnęła chłodne powietrze poranka i uniosła wzrok na czerwienią mieniące się chmury wschodu. Złota Twarz właśnie się budziła.
Z zachwytem prześliznęła spojrzeniem po Zimnym Jeziorze. Stała na niskiej skarpie, wiszące nad zboczem prowadzącym do tafli wody, i miała doskonały widok na kolorowe plamy kładące się na powierzchni. Chwilę przyglądała się otoczeniu w zachwycie, po czym otrzeźwiała. Było zimno. Z westchnieniem zeskoczyła niżej i przysiadła zaraz obok brzegu Jeziora. Gdy uznała, że jest gotowa do rozpoczęcia ćwiczeń, wezwała Niegasnącą Iskrę. Ta Czarodziejka zgodziła się nauczyć Ziemną Magii Obrony, a ponieważ nikt inny nie znalazł dla niej czasu, nie pozwoliła sobie na odrzucenie propozycji. Nieco niecierpliwie czekała na przybycie Ognistej, wpatrując się w lekko rozkołysane Zimne Jezioro. Zauważyła, że gdzieniegdzie pokryło się lodem; może po nauce będzie mogła się na nim poślizgać. Bo, trzeba przyznać, było w niej wciąż sporo - może i nawet za dużo - z pisklaka, a zabawa na lodzie sprawiała jej chyba największą przyjemność.
_________________
>>Przedmioty posiadane:
    Mięso/owoce: -
    Kamienie: -
    Inne: -
    Mechanicznie: żeton srebrny x2, żeton brązowy x3, dowolny atut na okres 2 tygodni, możliwość darmowego zdobycia kompana wycenionego na 3 kamienie [po Zapalającej Gwiazdy]

>>Atuty:
    Gr. I - Inteligentny
    Gr. II - ?
    Gr. III - ?
 
 
Niegasnąca Iskra
Starszy Ognia



Stado: Ognia
Rasa: Powietrzny
Księżyce: 113
Płeć: Samica
Dołączył: 11 Sty 2014
Posty: 376
Wysłany: 2014-01-21, 18:49   
   A: S: 2| W: 2| Z: 1| I: 4| P: 1| A: 1
   U: Pł,Kż: 2| B,L,S,O,A,W,Skr,Śl: 2| MP: 4| MO: 5| MA: 6


Niedługo po Zapalającej, na niebie pojawiła się biała plama - dość widoczna, nawet przy obecnej pogodzie. Akurat śnieżycy dziś nie było, a i sama matka natura jakby się zlitowała nad smokami, bo nieboskłon był w miarę czysty. Zauważywszy punkcik na dole, dokładnie tam gdzie się umówiła z Zapalającą, od razu zapikowała w dół, po chwili podchodząc do lądowania. Niby staruszka, a nieco wigoru jednak ma, skoro nie ma żadnego problemu z podejściem. Wylądowała lekko, jak na wprawionego, w tym manewrze, smoka powietrznego. Potem, zbliżyła się po prostu do czarodziejki Ziemi, a że nie miała daleko - starała się wylądować jak najbliżej - nie zajęło jej to dużo czasu. - Witam, piękna aura, nieprawdaż? - mruknęła rozbawiona, wskazując na lód, także na wszechobecny śnieg, no i na niebo.
_________________


[x] Szczęściarz - raz na misję/polowanie dany test umiejętności staje się jednym sukcesem.
[x] Niezdarny Wojownik - kiedy smok jest atakowany fizycznie, atakujący ma dodatkowe +1 do ST.
[x] Mistyk - raz na walkę smok ma 1 dodatkowy sukces do ataku. Dodatkowo w świątyni ma -1 ST przy modlitwach do Naranlei.
[x] Wybraniec bogów - smok ma dodatkowy 1 sukces przy rzutach na dowolnie wybraną przez siebie akcję raz na pojedynek/misję/polowanie.
[x] Utalentowany -smok może wyuczyć się dwóch umiejętności na poziom 6, ale wtedy nie może mieć żadnej na poziomie 5 i tylko jedną na poziomie 4.


Mięso: 2/4
Owoce:
Kamienie: Brak
Fabularne:
 
 
Rozsądny Kolec. 
Adept Ziemi
Robiący na Drutach



Rasa: Skrajny
Księżyce: 15
Płeć: Samiec
Mistrz: Ulotne Wspomnienie
Partner: -
Dołączyła: 12 Sty 2014
Posty: 341
Skąd: Małopolska :P
Wysłany: 2014-01-22, 17:27   
   A: S: 1| W: 2| Z: 1| I: 4| P: 2| A: 2
   U: B,S,L,MO,MA: 1| MP: 3
   Atuty: Inteligentny


Gwiazda spojrzała w górę i zmrużyła ślepia, dopiero po długiej chwili zauważając biały obiekt wydający dźwięki trzepoczących skrzydeł. Gdy tylko jej mistrzyni wylądowała, Ziemna wstała i skinęła jej łbem na powitanie..
- W rzeczy samej - potwierdziła, rzucając jeszcze spojrzenie w kierunku wschodu. Po chwili obróciła się. - Wybacz, że od razu przechodzę do rzeczy, ale niedługo będę musiała się zabrać za patrol, więc nie mam zbyt wiele czasu. Magia obrony. Co powinnam wiedzieć?
Spytała, po czym usiadła w miarę wygodnie i okryła boki skrzydłami. Zatrzęsła się z zimna i odruchowo stworzyła kulę z ciepłym powietrzem, po czym pokręciła do siebie głową i ją zneutralizowała. Skoro ma się bronić, żadna cieplna otoczka nie może zaprzątać jej uwagi. Uniosła czujny wzrok, dając znak, że jest gotowa.
_________________
>>Przedmioty posiadane:
    Mięso/owoce: -
    Kamienie: -
    Inne: -
    Mechanicznie: żeton srebrny x2, żeton brązowy x3, dowolny atut na okres 2 tygodni, możliwość darmowego zdobycia kompana wycenionego na 3 kamienie [po Zapalającej Gwiazdy]

>>Atuty:
    Gr. I - Inteligentny
    Gr. II - ?
    Gr. III - ?
 
 
Niegasnąca Iskra
Starszy Ognia



Stado: Ognia
Rasa: Powietrzny
Księżyce: 113
Płeć: Samica
Dołączył: 11 Sty 2014
Posty: 376
Wysłany: 2014-01-22, 18:39   
   A: S: 2| W: 2| Z: 1| I: 4| P: 1| A: 1
   U: Pł,Kż: 2| B,L,S,O,A,W,Skr,Śl: 2| MP: 4| MO: 5| MA: 6


Kiedy Zapalajaca skonczyla mowic, machnela lapa. - Nie ma sprawy, rozumiem - odlarla wesolo. Jej to nie przeszkadzalo, naprawde. W koncu i ona czula, ze nie powinna tu zby siedziec. - Nie wiem co wiesz, wiec powiem Ci wszystko, co moge Ci powiedziec. - usiadla wygodnie na ziemi. - Tarcze stosujesz na ataki dystansowe, i takie,ktore zmierzaja na wprost Ciebie. Banki stosujesz wtedy, kiedy ktos zaczyna,na przyklad, manipulowac powietrzem wokol twojego pyska. Tu nalezy pamietac, aby twoja bariera oczyszczala trujace powietrze, a potem je wypuszczala. Jesli jednak ktos zmniejszy jakis gaz w powietrzu, lub go zmniejszyc, musisz nadac swojej tarczy uregulowanie zmienionych czastek powietrza. Ignorowanie czegokolwiek rowniez moze Ci przyniesc jakas szkode. Kopula jest dobra na ataki takie jak podmuch wiatru czy lodowego podmuchu, bo chroni Cie z kazdej strony. Oslonki sa dobre na cielesne ataki. Blisko twoich lusek. Najczesciej nie chroni sie calej powierzchni, no chyba,ze atak przeciwnika ma inna forme, kwasu, drobinek zaru, tylko jakas czesc. Oslonki mozna rozroznic na takie normalne, takie jak sie je tworzy,czyli elastyczne i bliskie cialu, a takze takie,ktore sa stworzone ze skory.
Chca i bedac zreszta dobra czarodziejka musiala tak wszystko wytlumaczyc, aby ktos kto nie szkolil sie w kierunku czarodzieja mogl to latwo zalapac.
_________________


[x] Szczęściarz - raz na misję/polowanie dany test umiejętności staje się jednym sukcesem.
[x] Niezdarny Wojownik - kiedy smok jest atakowany fizycznie, atakujący ma dodatkowe +1 do ST.
[x] Mistyk - raz na walkę smok ma 1 dodatkowy sukces do ataku. Dodatkowo w świątyni ma -1 ST przy modlitwach do Naranlei.
[x] Wybraniec bogów - smok ma dodatkowy 1 sukces przy rzutach na dowolnie wybraną przez siebie akcję raz na pojedynek/misję/polowanie.
[x] Utalentowany -smok może wyuczyć się dwóch umiejętności na poziom 6, ale wtedy nie może mieć żadnej na poziomie 5 i tylko jedną na poziomie 4.


Mięso: 2/4
Owoce:
Kamienie: Brak
Fabularne:
Ostatnio zmieniony przez Niegasnąca Iskra 2014-01-22, 18:41, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Rozsądny Kolec. 
Adept Ziemi
Robiący na Drutach



Rasa: Skrajny
Księżyce: 15
Płeć: Samiec
Mistrz: Ulotne Wspomnienie
Partner: -
Dołączyła: 12 Sty 2014
Posty: 341
Skąd: Małopolska :P
Wysłany: 2014-01-22, 19:00   
   A: S: 1| W: 2| Z: 1| I: 4| P: 2| A: 2
   U: B,S,L,MO,MA: 1| MP: 3
   Atuty: Inteligentny


Skinęła łbem, z niejaką ulgą przyjmując odpowiedź Czarodziejki. Jak to dobrze, że wreszcie ktoś znalazł dla niej czas! Jak to mówią, lepiej późno niż wcale.
Po chwili zmarszczyła pysk. Większość z tych zasad znała, nowe przyjęła i starała się zapamiętać. Cóż więcej mogła zrobić? Skinęła łbem po raz kolejny. Spodziewała się ataku, ale widać musiała na niego jeszcze trochę poczekać. Uniosła brwi, słysząc, że tamta skończyła.
- Większość umiem, tak sądzę. Ale nigdy nie bawiłam się z zatrutym powietrzem i szczerze mówiąc nie bardzo mam ochotę. Ale trening to trening... żadnych pytań, jak na razie. Chociaż, niet! Jest coś takiego jak uniwersalna tarcza? - spojrzała na Ognistą z ciekawością. Zawsze za taką ofensywę uważała metalową kopułę odporną na uszkodzenia, ale słysząc o zawiłych metodach okaleczania ta teoria wydała jej się wyjątkowo naiwna. I, hm, błędna.
_________________
>>Przedmioty posiadane:
    Mięso/owoce: -
    Kamienie: -
    Inne: -
    Mechanicznie: żeton srebrny x2, żeton brązowy x3, dowolny atut na okres 2 tygodni, możliwość darmowego zdobycia kompana wycenionego na 3 kamienie [po Zapalającej Gwiazdy]

>>Atuty:
    Gr. I - Inteligentny
    Gr. II - ?
    Gr. III - ?
 
 
Niegasnąca Iskra
Starszy Ognia



Stado: Ognia
Rasa: Powietrzny
Księżyce: 113
Płeć: Samica
Dołączył: 11 Sty 2014
Posty: 376
Wysłany: 2014-01-24, 19:31   
   A: S: 2| W: 2| Z: 1| I: 4| P: 1| A: 1
   U: Pł,Kż: 2| B,L,S,O,A,W,Skr,Śl: 2| MP: 4| MO: 5| MA: 6


Już miała kiwnąć głowę, że rozumie, ze Zapalająca nie ma żadnych pytań, już przygotowywała się do użycia maddary, nawet próbowała się tajemniczo uśmiechnąć, ale to wszystko nie miało miejsce. Choć niektóre gesty, a raczej pół-gesty były widoczne. No tak. Mogła chociaż do końca wysłuchać odpowiedzi ziemnej. Czasami pośpiech nie jest dobrym doradcą. - To jest taki typ na wszystkie obrony. Jeśli kiedyś walczyłaś z Skowytem Straconych, lub planujesz z nią jakąś potyczkę, to przygotuj się na to, że wielokrotnie będziesz musiała z niej korzystać. Ona tak atakuje, że broniący się nie ma żadnego pola manewru. Bo tak uodparnia swój czar, że ani kwas, ani temperatura, ani skruszenie, ani rozerwanie, nie mogą jej czarowi nic zrobić - nie żeby się to jej podobało w warunkach treningowych, gdzie po ataku następuje obrona lub odwrotnie, ale jak to mówię, ten typ tak już ma. Skowyt Straconych już ta ma. Jednak, sama obrona staje się wtedy bezproduktywna. - Aby się obronić przed takim skomplikowanym czarem, po prostu nakaż swojej maddarze, aby nie dopuszczała do siebie, to Ciebie konkretnie, obcej maddary. Niech ją neutralizuje, niech ją niszcz, ale bez, oczywiście, ryzyka dla Ciebie
_________________


[x] Szczęściarz - raz na misję/polowanie dany test umiejętności staje się jednym sukcesem.
[x] Niezdarny Wojownik - kiedy smok jest atakowany fizycznie, atakujący ma dodatkowe +1 do ST.
[x] Mistyk - raz na walkę smok ma 1 dodatkowy sukces do ataku. Dodatkowo w świątyni ma -1 ST przy modlitwach do Naranlei.
[x] Wybraniec bogów - smok ma dodatkowy 1 sukces przy rzutach na dowolnie wybraną przez siebie akcję raz na pojedynek/misję/polowanie.
[x] Utalentowany -smok może wyuczyć się dwóch umiejętności na poziom 6, ale wtedy nie może mieć żadnej na poziomie 5 i tylko jedną na poziomie 4.


Mięso: 2/4
Owoce:
Kamienie: Brak
Fabularne:
 
 
Mrucząca Łuska 
Adept Ziemi
Are you scared?



Stado: Umarli
Rasa: Skrajny
Księżyce: 2147483647
Płeć: Samica
Opiekun: Teraz ja opiekuję się żywymi.
Partner: Złudzenie Życia, na dole.
Wiek: 17
Dołączyła: 10 Sty 2014
Posty: 671
Skąd: okolice Iłży
Wysłany: 2014-01-27, 20:47   
   A: S: 1| W: 2| Z: 3| I: 1| P: 2| A: 1
   U: B,S,L,P,W,MA,MO: 1| MP: 2| A,O,Skr,Śl,Kż: 3
   Atuty: Zwinny; Pamięć przodka


    Rozgwieżdżony ponownie przybył nad Zimne Jezioro, powoli przebierając w śniegu łapami. Był senny, głowa ciążyła mu niewyobrażalnie, ale musiał zmusić się do jeszcze kilku chwil przytomności - bowiem kolejne pisklę z Cienia poprosiło go o naukę. Szedł więc brzegiem jeziora, zmierzając ku miejscu, w którym umówił się z nią na naukę - bo była to samiczka. Jak brzmiało jej imię...? A tak, Sneeu. Pamiętał.
    Odgarnął ogonem w pewnym miejscu śnieg, po czym usiadł tam, czekając na samiczkę. Z tego, co wiedział, nie była taka malutka, zaledwie dwa księżyce młodsza od niego. Zaczekajmy, aż przyjdzie, wtedy zobaczymy co to za jedna.
_________________
Widzę was, choć wy nie widzicie mnie...

Zapraszam do Galerii.
 
 
 
Sneeu 
Pisklę



Stado: Cienia
Rasa: Górski
Księżyce: 2
Płeć: Samica
Dołączyła: 26 Sty 2014
Posty: 9
Wysłany: 2014-01-27, 22:44   
   A: S: 1 | W: 1 | Z: 1 | I: 1 | P: 2 | A: 3


Brzegiem jeziora truchtała mała samiczka zmierzając na umówione miejsce. Szafirowe oczy błądziły po otoczeniu szukając Rozgwieżdżonego. Szczerze powiedziawszy, trafiła nad jezioro po części dzięki jego zapachowi, ale tutaj, już nad jego brzegiem rozpraszał go wiatr igrający nad ciemną taflą. Dostrzegła go. Nie mogła z niczym pomylić jego nietypowego ubarwienia. Mimo wszystko był on raczej jej obcy niż znany. Przemknęła obok niego i usiadła gdzieś z boku, jej ogon wił się jak mały robak; raz wchodząc pod śnieg, a raz wychodząc. Wookół samca unosiła się para wodna powodowana gorącym oddechem. U niej nie było tego problemu; smoczyca była zimna jak lód, jedynie gdzieś w okolicach serca tliło się ciepło. W końcu nim też władała; zdolność ziana lodem była wpisana na karty histroii jej rasy.
 
 
Mrucząca Łuska 
Adept Ziemi
Are you scared?



Stado: Umarli
Rasa: Skrajny
Księżyce: 2147483647
Płeć: Samica
Opiekun: Teraz ja opiekuję się żywymi.
Partner: Złudzenie Życia, na dole.
Wiek: 17
Dołączyła: 10 Sty 2014
Posty: 671
Skąd: okolice Iłży
Wysłany: 2014-01-28, 14:37   
   A: S: 1| W: 2| Z: 3| I: 1| P: 2| A: 1
   U: B,S,L,P,W,MA,MO: 1| MP: 2| A,O,Skr,Śl,Kż: 3
   Atuty: Zwinny; Pamięć przodka


    W pierwszej chwili miał problem z odróżnieniem nadchodzącej samiczki od kupki lodu wśród śniegu, bowiem jej wygląd był dość... niecodzienny. Nie spotkał jeszcze nigdy smoka o podobnej powierzchowności, chociaż w sumie nie miał czym chwalić, oglądał ten świat zaledwie od ośmiu księżyców. Mimo swej... ciekawości nie zdradził po sobie, że jest zainteresowany łuskami Cienistej, a zamiast tego skinął jej łbem w przywitaniu.
    - Ty jesteś Sneeu, zgadza się? Ja, jak zapewne wiesz, jestem Rozgwieżdżony Kolec. Zacznijmy od samej teorii, powiedz mi, czy wiesz czym jest pływanie, na czym ono polega i do czego służy? - zagadnął spokojnie, chłodnym głosem. Przeszedł od razu do konkretów, nie chcąc przedłużać spotkania niepotrzebnie, pisklę też na pewno nieźle marzło, a on był śpiący. Beznamiętne spojrzenie srebrnych ślepi utkwił w lodowołuskiej, czekając na odpowiedź z jej strony.
_________________
Widzę was, choć wy nie widzicie mnie...

Zapraszam do Galerii.
 
 
 
Sneeu 
Pisklę



Stado: Cienia
Rasa: Górski
Księżyce: 2
Płeć: Samica
Dołączyła: 26 Sty 2014
Posty: 9
Wysłany: 2014-01-28, 15:28   
   A: S: 1 | W: 1 | Z: 1 | I: 1 | P: 2 | A: 3


Skinęła krótko głową potwierdzając jego słowa. Pływanie... Za wiele nie mogła o nim wiedzieć; nie chodziła jeszcze dostatecznie długo po tym świecie, a wszelkie mijane zazwyczaj akweny wodne były całe zamarźnięte. Pomyślała tęsknie o spotkanej przy źródle rybce i w jej lebku wytworzył się zalążek odpowiedzi, właściwie pomysłu. Wystarczy tylko dobrać jakieś kolorowe listki.
-Pływanie służy do sprawniejszego poruszania się w wodzie.. -Pamiętała że smoki mają pęcherze powietrzne dzięki którym pływają i unoszą się na wodzie. W sumie, to nie wiedziała skąd, ale liczył się sam fakt.-Polega na poruszaniu w niej łapami lub innymi kończynami..?- Tu zerknęła na Rozgwieżdżonego jakby szukając potwierdzenia dla swoich słów. Owa rybka miała dziwne, karłowate kończyny którymi poruszała; i pływała. To była raczej dobra odpowiedź. Ziewnęła szeroko ukazując błyszczące kły. Nigdy jeszcze nie pływała, nie wchodziła cała do wody.
 
 
Mrucząca Łuska 
Adept Ziemi
Are you scared?



Stado: Umarli
Rasa: Skrajny
Księżyce: 2147483647
Płeć: Samica
Opiekun: Teraz ja opiekuję się żywymi.
Partner: Złudzenie Życia, na dole.
Wiek: 17
Dołączyła: 10 Sty 2014
Posty: 671
Skąd: okolice Iłży
Wysłany: 2014-01-29, 10:50   
   A: S: 1| W: 2| Z: 3| I: 1| P: 2| A: 1
   U: B,S,L,P,W,MA,MO: 1| MP: 2| A,O,Skr,Śl,Kż: 3
   Atuty: Zwinny; Pamięć przodka


    On sam lubiłby pływać, gdyby woda nie była tak lodowato zimna. Gdyby nie znał tej smoczycy, wybrałby oczywiście Gorącą Zatoczkę lub poczekał, aż woda się ociepli, ale podejrzewał, że lodowołuskiej mróz nie będzie przeszkadzać.
    Pokiwał powoli łbem, patrząc na małą w zamyśleniu. Nie spodziewał się, że będzie dużo wiedzieć na ten temat, ale teoria musiała być zawsze - a on musiał wiedzieć, ile wie ona.
    - Wejdź do wody, nie głębiej niż po szyję - polecił chłodno, a gdy samiczka - prawdopodobnie - ruszyła ku Jezioru, on dopełniał jej wypowiedź.
    - Gdy będziesz polować w rzekach lub jeziorach, bez pływania nic tu nie zdziałasz. Czasami też będziesz musiała przejść przez rzekę, która stanie na twojej drodze - gdybyś miała niesprawne skrzydła, bez tej umiejętności się tu nie obejdzie.
_________________
Widzę was, choć wy nie widzicie mnie...

Zapraszam do Galerii.
 
 
 
Sneeu 
Pisklę



Stado: Cienia
Rasa: Górski
Księżyce: 2
Płeć: Samica
Dołączyła: 26 Sty 2014
Posty: 9
Wysłany: 2014-01-31, 16:51   
   A: S: 1 | W: 1 | Z: 1 | I: 1 | P: 2 | A: 3


Podniosła się z siadu powoli idąc w stronę jeziora. Jego tafla lekko falowała pod naporem wiatru stwarzając wrażenie, że coś ukrywa się w jego mrocznych głębinach. Małe łapy rzeźbiły na piasku swoje odciski, kiedy smoczyca stanęła na brzegu patrząc na swoje odbicie. Pazury zalała przyjemnie zimna woda. Wchodziła do niej; łapa po łapie. Czarne fale oblewały łuski z których wypleniały słońce i zasiewały mrok. Wkrótce zalały jej grzbiet. Bezkresna toń była kusząca.. Pragnienie zobaczyć tego, co niewidzialne, skryte przd wzrokiem. Zamknęła powoli ślepia zanurzając łeb. Nigdy tego nie robiła, ale wiedziała, że skupienie się na poleceniach Rozgwieżdżonego byłoby niemożliwe, gdyby choćby nie spróbowała. Wciągnęła w płuca tyle powietrza, ile się dało i zanurzyła głowę w całości otwierając pod wodą oczy. Ruszyła dalej popychając się za pomocą dna, czuła, jakby niewidzialny malarz malował przed nią swój obraz, im dalej sięgał jej wzrok, tym więcej się ukazywało. Wszystkie barwy, przygaszone i tak były piękne; ryby, rośliny... Może na praktycznie samym brzegu nie było ich aż tak dużo, ale ta skromność mogła radować oczy tego, kto nigdy nie widział nawet jej najmniejszej części. Radość szybko zdławiła czarna ręka strachu zaciskająca się na.. Płucach. Zaczęła przebierać łapami w desperackiej próbie uwolnienia od czeluści które zarzucały na nią swe sznury ciągnąc w dół... Jak kamień. Żałowała że natura pozbawiła ją błon między palcami łap; woda przelewała się przez nie zupełnie jak czas, który płynął nieubłaganie. Mimo wszystko jakoś pruła na przód odepchnięta łapami od smolistego dna; idąc w stronę światła. Bawiła ją trochę ta ironia losu, gdy sobie przypomnieć jak to się ma do umierania. Zimne wody rozstąpiły się gdy łeb wynurzył się na powierzchnię. Smoczyca prychając i pokasłując wypęłzła na brzeg i padłą tu, gdzie stała. Była jak mały, chudy, przemoczony szczur. Najchętniej zwinęłaby się w kłębek by choć trochę osłonić uszy przed tym, co zaraz do niej dotrze ze strony nauczyciela, ale zwyczajnie nie miała siły; wyczerpana przez żywioł.
 
 
Mrucząca Łuska 
Adept Ziemi
Are you scared?



Stado: Umarli
Rasa: Skrajny
Księżyce: 2147483647
Płeć: Samica
Opiekun: Teraz ja opiekuję się żywymi.
Partner: Złudzenie Życia, na dole.
Wiek: 17
Dołączyła: 10 Sty 2014
Posty: 671
Skąd: okolice Iłży
Wysłany: 2014-02-02, 18:00   
   A: S: 1| W: 2| Z: 3| I: 1| P: 2| A: 1
   U: B,S,L,P,W,MA,MO: 1| MP: 2| A,O,Skr,Śl,Kż: 3
   Atuty: Zwinny; Pamięć przodka


    Gdy samiczka weszła już do wody, tak, jak Rozgwieżdżony jej polecił, już miał otworzyć pysk, by wydać kolejne polecenie... gdy nagle Sneeu podjęła niemalże skuteczną próbę utopienia się. Adept zamarł w bezruchu, po czym maddarą uniósł małą na skórę na karku, jak kocię i wyciągnął z wody, po czym postawił na brzegu. Zbliżył się do niej szybkim, gniewnym krokiem, machając wściekle na boki długim ogonem; zniżył łeb, by ich oczy znalazły się na tym samym poziomie.
    - Możesz mi wyjaśnić, co właśnie zrobiłaś? - warknął groźnie, a chociaż jego głos był w miarę spokojny, to dało się w nim słyszeć echo furii. A w srebrnych ślepiach jej błyskawice było widać aż zbyt wyraźnie.
_________________
Widzę was, choć wy nie widzicie mnie...

Zapraszam do Galerii.
 
 
 
Pazur 
Pisklę



Stado: Ognia
Rasa: Powietrzny
Księżyce: 3
Płeć: Samiec
Opiekun: Życiodajna Trucizna
Wiek: 22
Dołączył: 05 Lut 2014
Posty: 83
Wysłany: 2014-02-27, 16:03   
   A: S: 2| W: 1| Z: 2| I: 2| P: 1| A: 3
   U: Pł,S: 1| B: 3


Rozpoczęcie kolejnego treningu na pewno w jakiś sposób poprawi kondycję Pazura, ale również pozwoli mu na lepsze poznanie swoich możliwości. Jednak trzeba od czegoś zacząć. Tak samo, jak przy nauce biegania tak i teraz będzie musiał trochę pobiegać, więc od razu zabrał się za swoją robotę. Najpierw powoli, a potem trochę szybciej zaczął ruszać łapami. Było to wszystko oczywiście płynne. Powinien zacząć od pozycji no, ale musi przecież się nauczyć robić to z normalnych czynności, a nie cały czas tylko przyjmować pozę i pozę. Może się nauczyć robić ja szybciej, ale na pewno nie będzie jej robił cały czas. No nic. Nie będzie się rozmyślał nad rozpoczęciem biegu. Po prostu najpierw zaczął od przedniej prawej i tylnej lewej i tak na przemian poszły potem kolejne dwie łapy. Zaczął powoli biec i robił to co raz to szybciej. Kiedy nie mógł już biec szybciej zaczął robił odbicie czy tam skoki najpierw przednich łap w tym samym czasie, a potem tylnych. Skoki były co raz to dłuższe, więc więcej czasu przebywał w powietrzu. Kiedy tak biegł w powietrzu musiał przecież wreszcie skręcić, a w takim momencie to nie jest takie proste, jak by się wydawało. Najpierw przechylił się na prawo stronę wraz z lekkim wygięciem ogona w prawo, a potem zaczął łapami odbijać się w lewo co dało piękny sposób skrętu. Potem znowu zaczął skakać najpierw przednimi, a potem tylnymi łapami. Tak przebiegł dość długi dystans, bo jakieś dziesięć skoków, ale nie było to coś co mogło go tak łatwo zmęczyć. Przecież kondycję wyrobić sobie zawsze trzeba nie? Potem pozostał jeszcze tylko skręt w lewo. No i tak też zrobił. Po chwili wygiął ciało wraz z ogonem w lewą stronę, a za pomocą łap odbijał się w prawo. W taki oto sposób udało mu się zrobić ósemkę chociaż nie wyglądało na to no, ale zawsze może się nagiąć trochę zasad. Po wszystkim usiadł i przez chwilę zaczął odpoczywać. Chwila odpoczynku i już mógł biec dalej, bo przecież musi wreszcie w jakiś sposób potrafić lepiej biegać, bo to w przyszłości na pewno w mniejszym, bądź też w większym stopniu przyczyni się do jego polowań, a może nawet i uratuje mu życie? No, ale on woli nie rozmyślać się nad takimi sprawami tylko od razu wziąć się do roboty, bo od leżenia i odpoczywania na pewno nie nauczy się tego tak szybko, jak by miał to zrobić podczas treningu czy tam nauki, bo równie można to nazwać. Dla niego jest to trening ze względu, że biegać już potrafi, a gdyby chciał się uczyć to przecież musiałby mieć nauczyciela no nie? Tym razem również nie przyjmował pozy ze względu, że mu to nie było tak bardzo potrzebne, jak by to na początku mógł wywnioskować. Kiedy się uczył to na pewno musiał jakoś zacząć, ale teraz? To mu jakoś nie wypada. Później chciał zacząć tak, jak to jest na początku czyli powoli, aż się rozpędzi, ale chciał spróbować czegoś nowego, więc musiał zrobić to inaczej. Kiedy już by się rozpędził to przecież skacze najpierw przednimi, a potem tylnymi łapami, więc spróbować w ten sposób zacząć bieg na pewno będzie nie co trudniejsze i nauczy go czegoś. Od razu bez gadania zabrał się za start. Tylko przypomniał sobie, że nie potrafi jeszcze skakać, więc będzie musiał jednak zaczynam, jak jakiś początkujący. Najpierw przednia prawa i tylna lewa łapa, a potem dwie kolejne w taki sam sposób. Zaczął się po woli rozpędzać po czym już po chwili mógł zacząć skakać z przednich na tylne łapy i biec tak szybko, jak tylko potrafił. Tym razem jego skręty będą gwałtowniejsze i bardziej trudniejsze do wykonania. Na początek przechylił ciało w prawo wraz z ogonem i odpychał się łapami w lewo, ale po jednym takim odbiciu jego ciało przechyliło się w drugą stronę i tym razem odbijał się w prawo. Kolejny krok to było to samo, lecz w przeciwną stronę i tak cały czas, aż nie zrobił tego pięćdziesiąt razy. Na pewno w jakimś stopniu był to wyczerpujący trening, ale jego to za bardzo nie przejmowało ze względu, że musiał zrobić, bo chciał i wiedział, że bez tego nie da się tak bardzo dobrze żyć w świecie, gdzie jest pełno zagrożeń i równego typu niebezpieczeństw. Skończył trening po czym usiadł i chwilę odpoczywał rozglądając się czy nie grozi mu niebezpieczeństwo. Chwila relaksu nikomu jeszcze nie zaszkodziła, a między każdym treningiem należy zrobić sobie chociaż malutką przerwę.
_________________

I -
II -
III -
IV -


Mięso:
Kamienie:
Inne:



 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Style WoW created by Matti and modified by Przyproszona Biela.

Forum © Naomi (2006-2016).
Images and art are © to their creators.
Dragon emoticons © J-C.
Never copy anything without permission!


Wymiana bannerami: KLIK!


KrĂłl Lew
SnM
Strona wygenerowana w 0,29 sekundy. Zapytań do SQL: 11