FAQ  Szukaj  Użytkownicy  Grupy Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości Profil Zaloguj Rejestracja

Poprzedni temat «» Następny temat
Spis Smoków Cienia
Autor Wiadomość
Zaklinacz Cieni
Czarodziej Cienia
Kalhair Roztropny



Stado: Cienia
Rasa: Skrajny
Księżyce: 45
Płeć: Samiec
Partner: Talaith
Dołączył: 10 Sty 2014
Posty: 238
Wysłany: 2014-01-10, 21:34   Spis Smoków Cienia
   A: S: 1 | W: 1 | Z: 1 | I: 5 | P: 2 | A: 1
   U: B, S, P, L, O, A, W, Kż ,Skr, Śl, M: 1| MP: 2 | MO, MA: 3



    « UPIORNY RYTUAŁ » Na pewno widać w niej geny Ankai. W budowie ciała, kształcie pyska, złowrogim i kpiącym spojrzeniu. Samica jest duża, ale to głównie z powodu wielkich skrzydeł. Łuski pokrywające jej ciało są duże i twarde, intensywnie lśniące w świetle i niedostrzegalne w mroku. Nic dziwnego, są bowiem bardzo ciemne. Ciemnofioletowe, chociaż z oddali mogą wydawać się czarne, śnieżnobiałe jednak na szyi, brzuchu i spodzie ogona. Ma bardzo wklęsłe podbrzusze, przez co sprawia wrażenie wychudzonej. Posiada smukłą, wężową sylwetkę, chociaż nie brakuje jej siły – stalowe mięśnie subtelnie rysują się pod ciemną skórą. Cechą charakterystyczną jest ciemnofioletowe wnętrze pyska, czarny, rozwidlony język oraz czarne, ostre, zakrzywione do tyłu kły, przystosowane do cięcia i rozszarpywania zwierzyny. Ślepia przyjęły barwę liliową, widać skaczące w nich fioletowe płomienie, palące rozmówcę i przeszywające go na wylot, świecące intensywnie w mroku. Z żuchwy wystają trzy pary kolców, skierowanych ku ogonowi, zawijanych wokół własnej osi, podobnie jak para długich i ostrych rogów. Z czasem wokół łba samicy pojawiło się więcej mniejszych kolców, okalających głowę, nadających jej bardziej drapieżnego wyglądu. Szyja, podobnie jak w przypadku rodzicielki jest przyozdobiona błoniastym, fioletowym wachlarzem przecinanym pasmami złota i srebra, który zmniejsza się wraz z przechodzeniem ku końcowi szyi, potem znowu rozpościera na grzbiecie i ostatecznie zanika w jednej czwartej ogona. Z obu stron szyi znajdują się białe, świecące symbole o tajemniczym znaczeniu, a od spodniej strony ciągnie się szereg niewielkich, ostrych kolców skierowanych nieco do tyłu. Najbardziej rzuca się w oczy fakt, iż Keezheekoni nie posiada przednich kończyn – zastępują je gigantyczne skrzydła o pokrytej ciemnymi, tygrysimi pasami szaro-liliowej błonie, na których się opiera i które sprawiają, że wydaje się znacznie większa niż jest w rzeczywistości. Błona ta ciągnie się nieco dalej, tworząc swego rodzaju wachlarz wspomagający lot. Tylne łapy mają tylko cztery palce, zakończone czarnymi szponami. Ogon jest zdecydowanie zbyt długi, często włóczy się po ziemi za smoczycą niczym wąż i nie jest niczym zakończony. Warto też wspomnieć o tym, że z kłów fioletowołuskiej sączy się czarny jad. Jej organizm produkuje tą substancję w znaczącym nadmiarze, więc często można dostrzec krople wypływające jej z pyska. To zapewne spadek po drzewnych genach matki - samica nie pluje kwasem, ale dysponuje właśnie takim jadem. Jest on jednak nieszkodliwy, chociaż większość istot o tym nie wie, co cienista wykorzystuje na swoją korzyść by zastraszyć przeciwnika.


    --


    « BURSZTYNOWE ZWIERCIADŁO » Smoczyca wygląda na niezgrabną, masywną i krępą. Ma niezbyt długie łapy i ogon, niewielkie skrzydła, które na pewno nie dodają jej gracji w powietrzu. Ciało Amarilli pokrywa zwarty pancerz odstających nieco łusek, co chroniło ją w podziemnych korytarzach. Łuski są niespotykanego koloru kremowego, czym wyróżniała się na tle swojego Plemienia. Beżowo brązowy pysk jest dosyć kanciasty, trójkątny ze żłobionymi twardymi wargami, które ukazują niewielkie ostre zęby. Łagodne, spokojne, może nawet flegmatyczne oczy mają kolor bursztynu, ni to złociste, ni lekko brązowe, a w słońcu nawet z lekkim połyskiem zieleni. Rogi nakładają się warstwowo, wyginając się do tyłu, szczerozłote, ale to stare złoto, przyciemniane jakby patyną czasu. Niewielkie skrzydła również są złote od spodu, a na wierzchu kremowa biel ustępuje miejscami lekkiemu beżowi i brązom. Brąz ten przepływa też przez jej kark i grzbiet rozchodząc się pasami na żebra. Spód ciała i łapy wraz z ogonem kremowe. Szpony złote, a na zadzie łuski są przebarwione, wpadające w fiolet jakby z błękitem. Tworząc coś w rodzaju ciapek.
    Masywny ogon zwieńczony jest grubym wypustkiem przypominającym nieco buzdygan.



    --

    __________
    --


    --


    « SZYDERCZE LICHO » Khagar jak każde pisklę nie grzeszy wzrostem, jednak stanowczo przerasta rówieśników zarówno wielkością, jak i masą mięśniową. Może to być spowodowane faktem licznych kolców, jakimi pokryte jest całe jego ciało bez najmniejszego wyjątku. Póki co drobne i cienkie, z pewnością wkrótce stwardnieją i staną się groźną bronią. Samiec ma szkarłatne ślepia odziedziczone po linii ojca oraz czarną jak smoła łuskę zupełnie jak dziadek miejscami tylko skropioną czerwienią przy końcach kolców i rogów. Posiada stosunkowo długi i smukły pysk zwieńczony rogiem pomiędzy nozdrzami oraz niezwykle okazałe, duże poroże również upstrzone kolcami skierowanymi ku górze. Kolce pnące się wzdłuż kręgosłupa są dłuższe, kończąc się na ogonie okazałą maczugą. Smok posiada czarne szpony i okazałe skrzydła mogące udźwignąć jego ciężar.

    « UKRYTA INTENCJA » Świeżo po wykluciu raczej nie wyglądała interesująco (chociaż pewnie jej matka miała na ten temat co innego do powiedzenia). Drobne i jeszcze bardzo delikatne płytki łusek, smukłe podobne do igieł sosnowych kolce na łapach, policzkach i łopatkach oraz błoniaste skrzydła były mozaiką trzech kolorów – karmazynu charakterystycznego dla grzywy jej matki oraz cielska ojca, złota łusek Heulyn oraz czerni. Bladożółty brzuch i wewnętrzna strona tylnych łap oraz spód ogona przechodził stopniowo w złoto, a następnie w pomarańcz i czerwień przetykaną czernią wzdłuż kręgosłupa. Co warto zaznaczyć, przednie łapy Dirlilth do łokci były białoszare… tak jakby samiczka wpadła nimi w popiół zmieszany z wodą. Szerokie skrzydła rozpościerały się od ramion, zwężały się w „talii smoka” po czym znów się poszerzały by zakończyć się w 1/3 długości smagłego ogona. Skrzydła z góry są raczej czerwonoczarne, a od spodu pomarańczowozłote. Szczupłe łapki już odznaczały się swą długością właściwą smokom pustynnym. Cechy smoka górskiego ujawniają się w formie twardych szponów oraz kolców. Biorąc pod uwagę fakt iż ojciec Dirlilth ma ślepia całkowicie czarne, a matuchna z ciemną czerwoną twardówką i turkusową tęczówką nie było mowy o tym by i jej ślepia były zwykłe. Czarna odziedziczona po Czarcim Kolcu twardówka oraz błękitna tęczówka (niejako po Kapłance Cieni) tworzą spostrzegawcze oczy młodej samiczki. Rogi! Niestety o nich nie było jeszcze mowy… Dwie pary zalążków rogów (zapewne po mamie) już jednak odstają na czubku głowy. Kiedy samica wyrośnie jedna para będzie zakręcać po łuku znad uszu ku przodowi prawie jak u barana kończąc się w połowie policzka. Druga para rosnąć będzie z tyłu czaszki dalej ku tyłowi głowy z lekkim zagięciem w górę(naprawdę delikatnym zagięciem). Rogi nie będą jednolite raczej segmentowe i w kolorze podbrzusza. Sam pysk jest raczej podłużny. Zieje ogniem.


    « UPIORNY RYTUAŁ »

    « PERLISTY ŚMIECH » Chalcedon to smok niewielkiego wzrostu, szczególnie jak na pustynnego z genami górskiego, co prawda teraz jest pisklęciem ale w przyszłości osiągnie co najwyżej wzrost średniego konia. Jego ciało jest w miarę proporcjonalne, ale tylko w miarę bo tu i tam widać jakieś odchylenia, jak na przykład w przypadku bardzo długich łap, które są jednocześnie chude. Jego łeb jest średniej wielkości, tępo zakończony, ale powiekszają go optycznie usytuowane po obu stronach, wygięte ku górze rogi, których ma łącznie cztery pary. Jego ślepia niemal zawsze są radosne, a migocą w nich wesołe iskierki, mają kolor błękitny.
    Szyję ma dość krótką, szeroką z grubym gardłem, połączoną z szerokim tułowiem, dosyć grubym z przodu i trochę chudszym tyłem, z którego wyrasta długi, szeroki ogon. Samiec ma też oczywiście parę skrzydeł, a te składają się z błony i segmentów podobnych do piór, jednak piórami nie są. Poza tym od czubka łba aż po koniec ogona ma rządek długich kolców, podobne ma też na łokciach. Kolce są ciemnoszare, natomiast całe pokryte łuską ciało, ma kolor perłowej bieli, wpadającej w lekką żółć, choc po prawdzie każda łuska opalizuje w słonecznym świetle. Ma ponadto kilka ciemnoszarych wzorów na skrzydłach i ciele.
    Więc podsumowując, budową ciała przypomina nieco ojca, natomiast ma też coś z matki.



    « MASOCHISTYCZNY KOLEC » Pierwsze co rzuca się w oczy jest jego umaszczenie. Szare, pokrywające całe jego ciało wyróżniają się wśród roślinności. Mają kształt trójkątny, opływowy, są niezwykle elastyczne oraz jak na potomka powietrznych przystało, pomagają mu pokonywać opór powietrza gdy lata. Jego łapy są dłuższe niż u innych ras, a pomimo jego młodego wieku już widać delikatne zarysy mięśni rozwijających się tuż pod skórą. Za niedługo zapewne stanie się silnym smokiem. U przednich łap ma cztery palce i kciuki, u tylnych jedynie trzy. Szpony przyjmują kolor szkarłatny niczym krew. Skrzydła są wąskie ale za to długie i wręcz nieproporcjonalnie duże w porównaniu do reszty ciała, palce kończyn latających są połączone rozciągliwą błoną w kolorze ciemnej szarości. Błona tą sięga za jego tylne łapy, mniej więcej do podstawy ogona, może trochę dalej. Natomiast jego ogon jest długi, cienki ale za to chwytny, dzięki niemu sprawniej porusza się w powietrzu. Idąc dalej, w kierunku łba można zauważyć grubą ale za to długą szyję, pokrytą od podgardla, przed podbrzusze aż do połowy ogona płytami w tym samym kolorze co błona skrzydeł. A głowa? Pysk ma nieco trójkątny kształt, zazwyczaj przyozdabiany kpiącym uśmiechem. Z tyłu łba wyrasta para rogów, póki co krótkich, lecz pewnie urosną jeszcze. Pomiędzy rogami natomiast wyrastają kolce biegnące przed całą długość kręgosłupa, kończąc na ogonie. Oczy są koloru fioletowego, one jako jedyne nie pasują do szarej melancholii jego łusek. Warto również wspomnieć o tym, że na szyji nosi naszyjnik z odwróconym trójkątem w okręgu zrobiony z metalu, zapewne dzieło maddary lub jakichś istot rozumnych.

    « MIEDZIANA ŁUSKA» Długie, chude i miedziane. Samica jest wysoka, bardzo chuda i ma długie łapy. Właściwie to jest borzojem z kształtu ciała. To takie kosmity są które udają psy. Nie wierzcie im.
    Posiada duże czekoladowe błoniaste skrzydła, cienki długi ogon zakończony trójkątem i giętką szyję. Pysk jest ładny i proporcjonalny, przypomina węża. Na głowie ma parę głównych rogów które są długie, falowane i zakończone trójkątem jak ogon. Z tyłu żuchwy wyrastają kolejne, malutkie, najpierw rosnące do tyłu a potem zawijające pod ostrym kontem do przodu, one również są zakończone trójkątem. Ślepia są otoczone czarną obwódką przypominającą koło zębate. Od każdego z nozdrzy, przez ślepia do końca czaszki biegnie cienka czarna linia zakończona grotem strzały. Za to ślepia są błękitne z wąską pionową źrenicą. Jedna z nielicznych rzeczy jakie odziedziczyła po matce bo Epilleth jest małą kopią ojca.
    Całe jej ciało pokrywają drobne owalne łuski które razem tworzą śliską gładką powierzchnię. Wyglądają one jak zrobione z jasnej czystej miedzi. Pastelowy różo-pomarańcz wyjątkowo mocno odbijający światło. Po prostu błyszcząca miedź. Grzbiet od czubka głowy po koniuszek ogona pokrywają ciemniejsze czekoladowe łuski równie błyszczące i metaliczne co miedziane. Ciemne łuski kończą się po bokach przybierając kształt jakie mają blanki zamków. Łapy po nadgarstki (i po kostki na tylnych) są czarne, tak samo jak końcówka ogona.
    Na ramionach i udach ma pojedynczy czarny kształt wyglądający jak koło zębate, z niego w dół wzdłuż kończyny biegnie strzałka z grotem w dół.
    Na szyi ma zawieszoną klepsydrę.


    « SZALBIERSKI KOLEC » Samiec o dość postawnej posturze. Ciało ma proporcjonalnie umięśnione, czasem na łapach przy wysiłku uwydatniają się żyły. Ciągle rośnie i ulega zmianom. Póki co, od czoła aż po koniuszek ogona rośnie mu grzebień błonowy koloru ciemnego brązu. Podobnie zresztą jest na jego brodzie. Na łbie wyrastają mu długie, jasne rogi, powoli zakręcające się na końcówkach. Łuski w kolorze jasnego brązu. Wnętrze (błona) skrzydeł ma nieco ciemniejszy odcień brązu niż grzebień. Wszystkie kończyny wyposażone są w błony pławne między palcami, dzięki czemu Veskair łatwiej porusza się po śliskim terenie. Tęczówki jadowicie zielone. Pluje kwasem.

    « EFEMERYCZNY KOLEC » Mwanu jest albinosem, przez co jest całkowicie biały. Skóra smoka jest w całości pokryta drobnymi, acz solidnymi łuskami. Od czoła do nasady ogona ciągnie lekko postrzępiona błona pławna, ułatwiająca mu pływanie. Nie poziada żadnych rogów czy wyrostków. Pysk jest krótki, zaokrąglony, zakończony twardym zgrubieniem na nosie. Oczy mają krwistoczerwoną barwę (nie bez powodu - to tak naprawdę jego żyły odbijają się w tęczówkach). Mówi się że ten organ jest zwierciadłem duszy, jednak w jego ślepiach raczej nie można się wiele dopatrzeć. Niewielka głowa jest osadzona na masywnej, choć dość długiej szyi. Po obu jej stronach można zauważyć średniej wielkości uszy o odrobinę spiczastych małżowinach, normalnie stojących na sztorc. Czasem kładzie je po sobie gdy jest zdenerwowany, zły lub zaskoczony. Paszcza jest pełna niewielkich, ale bardzo ostrych zębów o perłowym zabarwieniu. Nogi samczyka są krótkie lecz masywne, a pazury u łap dosyć tępe, proste, nic czego należałoby się obawiać. Pomiędzy palcami ma szczątki błony pławnej, jak większość bagiennych. Mwanu to smok o całkowicie przeciętnych rozmiarach, ale jego skrzydła są odrobinę większe niż u typowego smoka jego rasy. Jego figura jest filigranowa jak u matki, jednak nie jest wychudzony. Ogon jest długi, mierzy sobie 1/2 długości swego właściciela, zakończony niewielkim, twardym kulistym zrogowaceniem. Głos młodzika jest na razie dość wysoki, ale melodyjny, choć zapewnie znacznie obniży się wraz z wiekiem. Zieje ogniem o zwyczajnym zabarwieniu. Pachnie odrobinę jak dzika róża i mokra trawa.


    « SHETANI » Samczyk pokryty jest drobną jasnoniebieską łuską a jako w połowie pustynny ma długie zgrabne łapki, duże skrzydełka których błona jest złota tak samo jak u jego ojca. Na skrzydłach ma jeszcze po parze palców dzięki którym są o wiele chwytniejsze. Na spodzie długiej, smukłej szyi aż po spodni koniec ogona ciągną się większe i jednocześnie twardsze złote łuski które chronią jego szyje i podbrzusze. Tułów smoka jest zgrabny i lekko umięśniony choć nie tak jak u innych samców. Shetani przez swoją raczej wątłą budowę wydaje się delikatny ale za to zwinny. Na głowie ma jedną parę pięknych szkarłatnych rogów. Wyrastają z szczytu łba odchylając się do delikatnie do tyłu i ostro kończąc. Pazury jego chwytnych łap mają fioletową barwę po babce od strony ojca. Od środka głowy, przez całe ciało aż do końca długiego, cienkiego ogona z ciała smoka wyrastają małe złote kolce. Białka oczu Shetaniego ma tak jak u mamy ciemnoczerwony kolor a jego tęczówka ma lazurowy kolor z odznaczającą się pionową czarną źrenicą. Jest pełen gracji, wdzięku i dumy przez co wygląda on bardziej jak samica niż samiec jeśli spojrzy się dodatkowo na jego wygląd.

    « MYRKHVAR » Od czubka nosa do ogona jego ciało pokrywa brudnobiała, podchodząca miejscami pod lekko popielatą szarość miękka łuska, bardziej przypominająca półprodukt w tracie pracy, niż finalny efekt. W okolicach karku, barków i grzbietu i pasmami na ogonie bowiem przybiera ocień migotliwego złota, który z wiekiem rozszerza swój obszar wpływów, bądź kurczy się, uplatając zmieniający się wizerunek smoka, jak ten idzie przez życie i dorasta. Dlatego też trudno jak na razie ujednolicić jego kolorystykę - poza krótkim komentarzem "raczej białawy" i przejściem do oceniania reszty walorów aparycji, bo te już nie pozostawią wiele do życzenia.
    Rosły. Z pewnością nie przewyższa ani wzrostem, ani muskulaturą innych w jego wieku, ale wystarczy zerknąć, by jasne się stało, z czym ma się do czynienia. Pewny siebie, choć z krokiem wciąż niedoświadczonym, pisklęcym, raźnie niesie trójkątny łeb, w którym jasno odcinają się kształty rosnących kości pyska. Ślepia, krwistordzawe, przypominające do złudzenia płynny szkarłat, przecięty ostrzem czarnej źrenicy. I w końcu ulotne złote wzory, wieńczące boże dzieło. Niestałe i nikłe, niczym świetlisty pył, jaki opadł na brudne, ziemskie zwierzę i oddzielił je na zawsze od swych obskurnych braci, przemieniając w coś o wiele szlachetniejszego i piękniejszego - aż stało się godne nosić miano najwspanialszej z istot.
    Smoka.


    « XEITHNETH » aczynając od sylwetki, jest ona smukła, ale bynajmniej nie drobna. Dzięki Pustynnym genom posiada nieco dłuższe i dobrze umięśnione łapy. Dalej - kolor łusek i ich kształt. Są one ciemne, niemalże czarne, lekko odstające od ciała. W świetle słonecznym wyraźnie mienią się zielonkawą barwą. Rogi są dość nietypowe, o nieregularnym kształcie, złożone z kilku warstw. Zawijają się one delikatnie do środka przez co sprawiają wrażenie swego rodzaju korony lub - mniej finezyjnie - kołnierza. Są one całkiem pokaźnych rozmiarów, wręcz sprawiają wrażenie topornych i z tego też względu Zif jako pisklę wygląda dość śmiesznie, bo nieproporcjonalnie. Od szyi rozciąga się grzebień gęsto wyrastających rogów, które przechodzą przez grzbiet aż do nasady ogona. Tam łączą się wraz ze ściśle przylegającymi łuskami i tworzą swego rodzaju "pancerz" na całej długości ogona. Skrzydła z kolei są potężne, pięciopalczaste, o ciemnej błonie, która podobnie jak łuski mieni się zielonkawą barwą.

    « FELLCORIO » Praktycznie całe jej ciało pokrywają, zmieniające się co rusz z ciemnego fioletu na granatowy łuski. Wyjątek stanowi podgardle, brzuch i spód ogona. Tam bowiem łuski są ciemno szare oraz te na grzbiecie pyska są białe. Idąc dalej, na głowie ma po parzę rogów i kolców (kolce rosną na żuchwie po obu stronach pyska) zakręconych wokół własnej osi, które odziedziczyła po matce. Są one w jasno szarym barwie, przyozdobione ciemniejszymi odpryskami ; Przez całe jej ciało, wzdłuż kręgosłupa rozciąga się coś na styl grzywy. Włosie jest czarne, z jednym białym pasem po środku. Rolę przejścia pomiędzy tymi dwoma barwami pełnią srebrzyste kosmyki. Zaś pomiędzy tym włosiem ukryte są mleczno-białe kolce, których ostre końce są dość ciężkie do zlokalizowania. Całość ciągnie się aż po połowę, długiego (jest z półtora razy dłuższy niż ona sama) ogona, który nie jest niczym zakończony. Osadzone na pysku oczy wręcz zlewają się z łuskami, gdyż są w granatowej barwie(są jednak trochę jaśniejsze!) z nieznacznymi brązowymi odpryskami. Pod oczodołami, na łuskach są trzy białe plamy; Co do jej skrzydeł. Są duże, u nasady błony przyodziane piórami o ciemnofioletowej barwie. Sama błona jest w tym samym kolorze, z ledwie widocznymi poziomymi pręgami. Jej zęby przypominają haczyki o mleczno-białym, miejscami szarej barwie.

    « MAESTU » Maestu świetnie maskowałby się wśród przegniłych, jesiennych liści - kolorystyka jego ciała skupia się głównie wokół wstrętnych, zgniłych zieleni i ziemistych brązów. Jest wyjątkowo smukłym, wręcz cienkim smokiem - czego można było się spodziewać po mieszance drzewnego i górskiego smoka. Jego ciało jest bardzo dobrze przystosowane do wspinaczki - ma chwytne, długie łapska, skrzydła zakończone dwoma charakterystycznymi 'palcami' i długi, bardzo długi ogon, który często służy mu jako kolejna kończyna. Skrzydła i głowa są prawdopodobnie jedynymi proporcjonalnymi częściami jego ciała. Trójkątny łeb znajduje się na końcu zbyt długiej szyi, osłoniętej od spodu podłużnymi łuskami w kolorze jasnej, zgniłej zieleni ciągnącymi się przez całą jej długość, przez brzuch, podbrzusze, kończąc dopiero w połowie ogona. Reszta łusek jest niewielka, ale twarda, pokrywająca całe ciało pisklaka. Na szczycie łba znajduje się krótka para rogów, gruba u podstawy, wygięta do tyłu, nieco ciemniejsza niż łuski na podbrzuszu - rząd pięciu par tego samego kształtu i koloru, choć stopniowo coraz mniejszego rozmiaru ciągną się również na policzkach, aż do podbródka smoka. Kolejną charakterystyczną rzeczą dla łba Maestu jest kilka grubych, podłużnych łusek podobnych do tych na podbrzuszu i o tym samym kolorze chroniących górę jego pyska, od nozdrzy do oczodołów. Nad nimi znajdują się ślepia, wściekle żółte; tegoż samego koloru jest wnętrze jego pyska, kontrastujące z białymi zębiskami. Pomiędzy najwyżej położonymi na jego łbie rogami znajduje się kilka kolców o takim samym kolorze jak grzbiet pisklaka, ciągnących się przez cały kręgosłup aż do połowy ogona i połączonymi przez ciemnobrązową błonę. Na końcu ogona znajduje się siedem kolców, stopniowo zmieniających wielkość - w kolorach takich samych jak rogi Maestu.
    Co do reszty kolorystyki - grzbiet Maestu jest ciemnobrązowy, choć nie tak ciemny jak błona na grzbiecie i wnętrze skrzydeł. Na bokach pas brązu zamienia się w plamki, ustępując miejsca jaśniejszym kolorom, aż do przygaszonego, szarawego beżu. Na długich łapach znajdują się brązowe 'skarpetki' sięgające do połowy ich długości. Zewnętrzna część skrzydeł ma ciemny, zgniłozielony kolor. Ciemne brązy królują również na łbie Maestu, tworząc swego rodzaju maskę - obwódka wokół jego ślepi jest ciemnobrązowa, niemal czarna, stopniowo przechodząca w beż. Na końcu pyska pisklaka znajduje się brązowa, nieregularna plama.




Kod:
  [color=#785a9a]« IMIĘ-SMOKA »[/color] [color=#cbbcdb]OPIS SMOKA[/color] 
Ostatnio zmieniony przez Upiorny Rytuał 2017-12-06, 15:27, w całości zmieniany 312 razy  
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Style WoW created by Matti and modified by Przyproszona Biela.

Forum © Naomi (2006-2016).
Images and art are © to their creators.
Dragon emoticons © J-C.
Never copy anything without permission!


Wymiana bannerami: KLIK!


KrĂłl Lew
SnM
Strona wygenerowana w 0,06 sekundy. Zapytań do SQL: 11