FAQ  Szukaj  Użytkownicy  Grupy Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości Profil Zaloguj Rejestracja

Poprzedni temat «» Następny temat
Parujące Źródło
Autor Wiadomość
Księżycowa Łuna 
Wojownik Wody
Roześmiany Chochlik



Stado: Wody
Rasa: Skrajny
Księżyce: 30
Płeć: Samica
Opiekun: Mistycznooka
Mistrz: Szkarłatne Wody
Dołączyła: 18 Mar 2014
Posty: 930
Wysłany: 2017-09-09, 15:05   
   A: S: 4| W: 2| Z: 5| I: 1| P: 1| A: 1
   U: B,Pł,MA,L,S,M,W,Kz,Skr,MO,MP: 1| A,O,Śl: 2
   Atuty: Szczęściarz, Oporny magik, Twardy jak diament


Młoda podłapała humor samca. Dobrze było się pośmiać i mieć do siebie samego dystans. Lubiła sprawiać komuś radość, smutki i zgryzoty już za długo gościły w smoczych sercach.
Nadęła policzki, ale do wody nie podeszła, otrząsneła się tylko, ale zaraz przyjęła mądrą minę, mrużąc powieki.
- Wiesz, musisz ją głaskać, tak delikatnie, aby nie zechciała cię zjeść, pochłonąć w całości. Chodzisz powoli, dlapiesz jej dno, może się tlochę lozluźni - mówiła całkiem poważnie, chociaż w jej ślepiach jaśniało wyraźne rozbawienie. W sumie to nie całkiem głupie, bo woda potlafi być gloźna. Szłam ostatnio zatoką, oglądając białe grzywacze. Latały tam czalne lybitwy, chcąc podbielać jedzenie mewom i innym ptakom. Były niezwykle szybkie i sklętne, jedna jednak zbyt mocno zapikowała i wpadła w wodę. Szamotała się, biła długimi skrzydłami, chcąc wzlecieć w gólę, ale jej pióla pochłonęły wodę, a potem zaklyła ją fala, wypłynęła na wierzch rzucona przez pląd i znowu poszła na dno, aż zniknęła w odmętach, połknięta w całości - opowiadała, a jej głos stał się zamyślony, jakby odległy.
    Leciałam w dół, jakbym chciała połączyć się z wodą co-łamie-kości i połyka-w-całości. Tafla Zimnego Jeziora była gładka, lśniła pięknie, jakby mnie przywołując. I przez jedną małą chwilę naprawdę zwątpiłam w to, czy moje skrzydła podołają temu, aby wznieść mnie w górę. Serce zabiło zdradziecko ze strachem, zacisnęłam szpony, zmrużyłam oczy, a potem nieco rozpaczliwie wyrzuciłam potęzne pierzaste skrzydła na boki, wiatr wypełnił błony, szarpnęło mną i wniosłam się pionowo w górę.
    Strach ma wielkie oczy.
    Jestem silna, nic mnie nie pokona, nawet ta zdradziecka miłość, co łamie serce.

Gwiazdka zamrugała powiekami, potrząsając kanciastym łbem.
Rozejrzała się i wtedy właśnie jej nozdrza otoczył ciemny gryzący w nozdrza dym. Odruchowo wciągnęła powietrze, ale to sprawiło, że opary wypełniły jej gardło, zaczęła kasłać rozpaczliwie, nie przywykła do podobnych doznań.
Rozłożyła błoniaste granatowo srebrne skrzydła i zamachała nimi silnie, chcąc rozwiać ten cały dym.
Spojrzała z wyrzutem na samca, a potem uśmiechając się krzywo po chochlikowemu, wciągnęła powietrze i stworzyła słabe opary z lodu, chłodna chmura z wyplunięciem powietrzatrafiła w gorącą taflę, zamieniając się w lód, ochładzając nagle kipiel koło samca, tam gdzie się z nim stykała.
_________________

Na rzemyku:
~ Czarne piórko z zielonym znacznikiem od Tirka
~ Połówka żółtawo szarego piaskowca pachnącego wodą po tacie Faelanie


Hidan z Gwiazdką i Feridą
Gwiazdkowe perypetie z księżycem
Ostatnio zmieniony przez Księżycowa Łuna 2017-09-09, 15:06, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Szydercze Licho
Wojownik Cienia
Khagar Bezlitosny



Stado: Cienia
Rasa: Pustynny
Księżyce: 33
Płeć: Samiec
Opiekun: Heulyn, Sombre
Mistrz: Samouk
Partner: Ktoś, coś? x)
Wiek: 24
Dołączył: 09 Gru 2016
Posty: 699
Skąd: Poznań
Wysłany: 2017-09-15, 00:53   
   A: S: 5| W: 4| Z: 1| I: 1| P: 2| A: 1
   U: B,Pł,S,L,W,MP,MA,MO,Kż,Skr,Śl,M: 1| O: 2| A: 3
   Atuty: Silny; Chytry Przeciwnik; Czempion;


Khagar przechylił łeb w bok, przyglądając się młodej, gdy ta opowiadała o wodzie. Parsknął z kpiącym rozbawieniem, słysząc o "lybitwach".
- To naplawdę nieplawdopodobne! - oznajmił, wciągając z fałszywym przejęciem powietrze. Zaśmiał się gardłowo, a jego umięśnione ciało drżało przy tym. Gdy się uspokoił i nieco spoważniał, ujrzał, że młoda jakby... zasnęła na jawie? Odpłynęła?
- Ej - warknął krótko. Gapiła się w jeden punkt w przestrzeni, jakby zobaczyła ducha.
W końcu ocknęła się. Dym pomógł. Samiec zaśmiał się kpiąco, gdy Wodna zakrztusiła się.
- Mały smark - zawarczał krótko, gdy aż drgnął, kiedy jego ciało zatrzęsło się od zimna. Natychmiast wziął wdech i zionął ogniem, rozpuszczając lód i ogrzewając wodę. Zamknął paszczę, po czym przyjrzał się smoczycy... i zaskakująco szybko jak na tak wielkiego kolosa chwycił ją za łapę i przyciągnął do siebie, a potem przytrzymał pod wodą parę długich sekund, podtapiając ją. Puścił, gdy ta zaczęła się szamotać. Uśmiechnął się złośliwie.
- Nie podskakuj większym od siebie, gwiazdeczko.
_________________
x



Atuty:
I. Silny
(jednorazowo +1 do Siły)
II. Chytry przeciwnik (w czasie pojedynku/misji/raz na dwa tygodnie w polowaniu/wyprawie smok może utrudnić akcję swojego przeciwnika, który ma dodatkowe +1 do ST.)
III. Czempion (raz na walkę smok ma 1 dodatkowy sukces do ataku fizycznego. Dodatkowo raz na miesiąc podczas modlitwy w świątyni otrzymuje dar od swojego patrona.)



x
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Style WoW created by Matti and modified by Przyproszona Biela.

Forum © Naomi (2006-2016).
Images and art are © to their creators.
Dragon emoticons © J-C.
Never copy anything without permission!


Wymiana bannerami: KLIK!


KrĂłl Lew
SnM
Strona wygenerowana w 0,05 sekundy. Zapytań do SQL: 11