FAQ  Szukaj  Użytkownicy  Grupy Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości Profil Zaloguj Rejestracja

Poprzedni temat «» Następny temat
Parujące Źródło
Autor Wiadomość
Księżycowa Łuna 
Wojownik Wody
Roześmiany Chochlik



Stado: Wody
Rasa: Skrajny
Księżyce: 30
Płeć: Samica
Opiekun: Mistycznooka
Mistrz: Szkarłatne Wody
Dołączyła: 18 Mar 2014
Posty: 978
Wysłany: 2017-09-09, 16:05   
   A: S: 4| W: 2| Z: 5| I: 1| P: 1| A: 1
   U: B,Pł,MA,L,S,M,W,Kz,Skr,MO,MP: 1| A,O,Śl: 2
   Atuty: Szczęściarz, Oporny magik, Twardy jak diament


Młoda podłapała humor samca. Dobrze było się pośmiać i mieć do siebie samego dystans. Lubiła sprawiać komuś radość, smutki i zgryzoty już za długo gościły w smoczych sercach.
Nadęła policzki, ale do wody nie podeszła, otrząsneła się tylko, ale zaraz przyjęła mądrą minę, mrużąc powieki.
- Wiesz, musisz ją głaskać, tak delikatnie, aby nie zechciała cię zjeść, pochłonąć w całości. Chodzisz powoli, dlapiesz jej dno, może się tlochę lozluźni - mówiła całkiem poważnie, chociaż w jej ślepiach jaśniało wyraźne rozbawienie. W sumie to nie całkiem głupie, bo woda potlafi być gloźna. Szłam ostatnio zatoką, oglądając białe grzywacze. Latały tam czalne lybitwy, chcąc podbielać jedzenie mewom i innym ptakom. Były niezwykle szybkie i sklętne, jedna jednak zbyt mocno zapikowała i wpadła w wodę. Szamotała się, biła długimi skrzydłami, chcąc wzlecieć w gólę, ale jej pióla pochłonęły wodę, a potem zaklyła ją fala, wypłynęła na wierzch rzucona przez pląd i znowu poszła na dno, aż zniknęła w odmętach, połknięta w całości - opowiadała, a jej głos stał się zamyślony, jakby odległy.
    Leciałam w dół, jakbym chciała połączyć się z wodą co-łamie-kości i połyka-w-całości. Tafla Zimnego Jeziora była gładka, lśniła pięknie, jakby mnie przywołując. I przez jedną małą chwilę naprawdę zwątpiłam w to, czy moje skrzydła podołają temu, aby wznieść mnie w górę. Serce zabiło zdradziecko ze strachem, zacisnęłam szpony, zmrużyłam oczy, a potem nieco rozpaczliwie wyrzuciłam potęzne pierzaste skrzydła na boki, wiatr wypełnił błony, szarpnęło mną i wniosłam się pionowo w górę.
    Strach ma wielkie oczy.
    Jestem silna, nic mnie nie pokona, nawet ta zdradziecka miłość, co łamie serce.

Gwiazdka zamrugała powiekami, potrząsając kanciastym łbem.
Rozejrzała się i wtedy właśnie jej nozdrza otoczył ciemny gryzący w nozdrza dym. Odruchowo wciągnęła powietrze, ale to sprawiło, że opary wypełniły jej gardło, zaczęła kasłać rozpaczliwie, nie przywykła do podobnych doznań.
Rozłożyła błoniaste granatowo srebrne skrzydła i zamachała nimi silnie, chcąc rozwiać ten cały dym.
Spojrzała z wyrzutem na samca, a potem uśmiechając się krzywo po chochlikowemu, wciągnęła powietrze i stworzyła słabe opary z lodu, chłodna chmura z wyplunięciem powietrzatrafiła w gorącą taflę, zamieniając się w lód, ochładzając nagle kipiel koło samca, tam gdzie się z nim stykała.
_________________

Na rzemyku:
~ Czarne piórko z zielonym znacznikiem od Tirka
~ Połówka żółtawo szarego piaskowca pachnącego wodą po tacie Faelanie


Hidan z Gwiazdką i Feridą
Gwiazdkowe perypetie z księżycem
Ostatnio zmieniony przez Księżycowa Łuna 2017-09-09, 16:06, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Szydercze Licho
Przywódca Cienia
Khagar Bezlitosny



Stado: Cienia
Rasa: Pustynny
Księżyce: 60
Płeć: Samiec
Opiekun: Heulyn, Sombre
Mistrz: Samouk
Partner: Mrrrru?
Wiek: 24
Dołączył: 09 Gru 2016
Posty: 1082
Skąd: Poznań
Wysłany: 2017-09-15, 01:53   
   A: S: 5| W: 4| Z: 1| I: 1| P: 2| A: 1
   U: B,Pł,L,W,MP,MA,MO,Kż,Skr,Śl,M: 1| O: 2| A: 3
   Atuty: Silny; Chytry Przeciwnik; Czempion; Wybraniec Bogów;


Khagar przechylił łeb w bok, przyglądając się młodej, gdy ta opowiadała o wodzie. Parsknął z kpiącym rozbawieniem, słysząc o "lybitwach".
- To naplawdę nieplawdopodobne! - oznajmił, wciągając z fałszywym przejęciem powietrze. Zaśmiał się gardłowo, a jego umięśnione ciało drżało przy tym. Gdy się uspokoił i nieco spoważniał, ujrzał, że młoda jakby... zasnęła na jawie? Odpłynęła?
- Ej - warknął krótko. Gapiła się w jeden punkt w przestrzeni, jakby zobaczyła ducha.
W końcu ocknęła się. Dym pomógł. Samiec zaśmiał się kpiąco, gdy Wodna zakrztusiła się.
- Mały smark - zawarczał krótko, gdy aż drgnął, kiedy jego ciało zatrzęsło się od zimna. Natychmiast wziął wdech i zionął ogniem, rozpuszczając lód i ogrzewając wodę. Zamknął paszczę, po czym przyjrzał się smoczycy... i zaskakująco szybko jak na tak wielkiego kolosa chwycił ją za łapę i przyciągnął do siebie, a potem przytrzymał pod wodą parę długich sekund, podtapiając ją. Puścił, gdy ta zaczęła się szamotać. Uśmiechnął się złośliwie.
- Nie podskakuj większym od siebie, gwiazdeczko.
_________________
x



Atuty:
I. Silny
(jednorazowo +1 do Siły)
II. Chytry przeciwnik (w czasie pojedynku/misji/raz na dwa tygodnie w polowaniu/wyprawie smok może utrudnić akcję swojego przeciwnika, który ma dodatkowe +1 do ST.)
III. Czempion (raz na walkę smok ma 1 dodatkowy sukces do ataku fizycznego. Dodatkowo raz na miesiąc podczas modlitwy w świątyni otrzymuje dar od swojego patrona.)
IV. Wybraniec bogów (smok ma dodatkowy 1 sukces przy rzutach na dowolnie wybraną przez siebie akcję raz na pojedynek, misję czy polowanie.)



SESJA! Do 21.06. odpisy będą BARDZO rzadko!

x
 
 
Gryzący Kolec 
Adept Ognia



Stado: Ognia
Rasa: Skrajny
Księżyce: 35
Płeć: Samiec
Opiekun: Czarny Konsyliarz
Dołączyła: 06 Lut 2016
Posty: 865
Skąd: Małopolska
Wysłany: 2018-01-14, 21:57   
   A: S: 2| W: 1| Z: 3| I: 1| P: 2| A: 1
   U: B,L,W,Skr,Śl,Kż,MP,A,O,MA,MO:1
   Atuty: Ostry Wzrok; Pamięć Przodka


I kolejny dzień bez śniegu. Czyżby zima nie zamierzała tym razem nadejść? Słyszałem już tyle opowieści od innych smoków o tym słynnym białym puchu, który pojawiał się zawsze w określonych miesiącach, a teraz, kiedy sam chciałbym go zobaczyć to smoki nie mogą się doczekać nadejścia mrozów. Chociaż może z drugiej strony to i dobrze, bo zwierzyna, mimo że i tak już wychudzona, przynajmniej tak szybko nie ucieknie i nie popada z głodu. Co mimo wszystko nie zmieniało faktu, że chciałbym w końcu zobaczyć, czy otrzymane w prezencie od losu futro mogłoby mi się przydać w takie dni. Bo jak na razie to tylko mogłem zazdrościć pustynnym, którzy byli przyzwyczajeni do wysokich temperatur i przez większość obiegu było im przyjemnie, kiedy to ja i mi podobni kisili się w futrach i piórach. No, ale cóż, najwyraźniej na tę przyjemność będę musiał jeszcze poczekać, a w tym czasie mogłem zająć swoje myśli jakimś ciekawym spacerkiem. Akurat tego dnia wybrałem się na Tereny Wspólne i przemierzałem je tak długo, aż trafiłem na całkowicie nieznane mi regiony. Z zaciekawieniem przyglądałem się nowym krajobrazom, aż spostrzegłem całkiem urokliwe miejsce w którym postanowiłem chwilkę odpocząć. Przysiadłem przy brzegu źródła i delikatnie zamoczyłem łapę w wodzie, żeby sprawdzić jej temperaturę. Ta, o dziwo była całkiem ciepła i przyjemna, dlatego zostałem w takiej pozycji dodatkowo wpuszczając na pysk uśmiech. O tak, przypomniałem sobie coś ciekawego. Pewną przygodę z dzieciństwa, której zakończenia... niestety nie pamiętam. A szkoda, bo miałbym o czym opowiadać.
_________________
Wolność jest skarbem,
bo pozwala nam wierzyć,
że życie jest w naszych rękach


Atuty:
* Ostry Wzrok - Wszystkie testy percepcji na polowaniu oparte na danym zmyśle mają dodatkową kość
* Pamięć Przodka - Smok zna słabe punkty drapieżników, przez co ma -2 do ST do Ataków/Obron podczas walki z nimi


Sekkama
S: 1| W: 1| Z: 2| I: 0| P: 2| A: 1
A,O,Skr: 1

Raamad
S: 1| W: 2| Z: 1| I: 1| P: 1| A: 1
A,O: 1
 
 
Dzika Ziemia 
Przywódca Ziemi
Dzicza Królowa



Stado: Ziemi
Rasa: Górski
Księżyce: 57
Płeć: Samica
Opiekun: Gonitwa Myśli
Mistrz: Zmierzch Gwiazd
Partner: top kek
Wiek: 25
Dołączyła: 19 Cze 2017
Posty: 1101
Wysłany: 2018-01-15, 10:56   
   A: S: 1| W: 2| Z: 4| I: 1| P: 3| A: 2
   U: B,L,Pł,O,W,MO,MA,MP,Kż,M: 1| Śl,A: 2| Skr: 3
   Atuty: Ostry wzrok; Pamięć przodka; Tropiciel; Wybraniec bogów


Zaranna także wybrała się tego dnia na wędrówkę. Jej chłód akurat nie przeszkadzał, brak śniegu również poczytywała za łaskawość niebios. Biały puch, owszem może i był piękny, może i przyjemnie skrzypiał pod łapami oraz fantastycznie nadawał się do zabawy, ale znacznie utrudniał sprawy na polowaniu. A jej akurat zależało na tym, aby o ostatnie przebiegało gładko i bez większej ilości przeszkód. I tak mieli już z tym problemy - mięsa mało, wędrować trzeba było ostrożnie by zaraz nie zwaliły ci się na łeb te przeklęte dziki, a wygłodniałe drapieżniki nie wahały się przed atakowaniem samotnie polującego smoka. Zdobywanie pożywienia nie było obecnie takie proste.

Rogata miała jeszcze trochę mięsa w składziku, zawsze mogła skorzystać z dobroci bogów i wymienić jeden ze znalezionych kamieni na mięso, mogła więc zawsze nakarmić jakąś głodną duszę. Z tego powodu postanowiła dać sobie dzień wytchnienia i wybrać się na wolne tereny. Postanowiła zobaczyć wreszcie to słynne Parujące Źródło, które podobno pozostawało ciepłe nawet w najzimniejsze dni. Gdy przyleciała na miejsce, spostrzegła, że ktoś już w nim był. Czarny samiec, bliski jej wiekiem. Zatoczywszy okrąg wylądowała zgrabnie skrzydło od niego.
- Czołem. Mam nadzieję, że nie przeszkadzam? - powiedziała uśmiechając się promiennie i podchodząc do parującej wody. Wsadziła do niej najpierw jedną łapę, a gdy stwierdziła, że woda jest przyjemna, bezpardonowo wlazła do niej cała. Nawet górski smok potrzebował czasami odrobiny ciepła.
_________________
Ostry Wzrok
Wszystkie testy percepcji na polowaniu oparte na wzroku [kamienie szlachetne] mają dodatkową kość.
Pamięć przodka
Smok zna słabe punkty drapieżników, przez co ma -2 do ST do Ataków/Obron podczas
walki z nimi (nie działa na Arenie).
Tropiciel
Raz na dwa tygodnie smok znajduje na polowaniu zwierzę dające 4/4 mięsa,
niezależnie od tego czy go szuka. Dodatkowo raz na miesiąc podczas modlitwy w świątyni
otrzymuje dar od swojego patrona. Następne użycie: 17.06
Wybraniec Bogów
Smok ma dodatkowy 1 sukces przy rzutach na dowolnie wybraną przez siebie akcję raz na pojedynek, misję czy polowanie (w polowaniu łowcy raz na dwa tygodnie). Następne użycie: 17.04
 
 
Gryzący Kolec 
Adept Ognia



Stado: Ognia
Rasa: Skrajny
Księżyce: 35
Płeć: Samiec
Opiekun: Czarny Konsyliarz
Dołączyła: 06 Lut 2016
Posty: 865
Skąd: Małopolska
Wysłany: 2018-01-16, 21:45   
   A: S: 2| W: 1| Z: 3| I: 1| P: 2| A: 1
   U: B,L,W,Skr,Śl,Kż,MP,A,O,MA,MO:1
   Atuty: Ostry Wzrok; Pamięć Przodka


Woda przyjemnie grzała moje czarne łuski, ale jakoś nie korciło mnie, żeby wejść do źródełka. Nie miałem ochoty na jakąś gorącą kąpiel, a dodatkowo nie wiedziałem jak bardzo było tam głęboko. No, niby woda wydawała się dosyć płytka, ale stwierdziłem, że lepiej nie ryzykować, bo utopienie to nie była godna śmierć dla ognistego. Właśnie dlatego po prostu siedziałem sobie przy brzegu i moczyłem jedną łapę zataczając nią niewielkie okręgi. Z zainteresowaniem patrzyłem jak każdy mój ruch porusza wodą, a czas szybko mi mijał na wspominaniu różnych przygód z dzieciństwa. Na przykład nauki pływania, która się nie zakończyła przez jakiegoś potwora, który próbował mnie utopić... Wbrew rozsądkowi lubiłem to wspominać, ale nigdy nie potrafiłem sobie przypomnieć zakończenia tej historii. Kojarzyłem tylko to uczucie braku powietrza, szarpaninę z potworem, tatę próbującego mnie wyłowić i nagły ból w jednej z kończyn... a dalej już nic. Trochę mi to nie dawało spokoju, ale naprawdę nie miałem pojęcia co działo się później. Może powinienem kiedyś zapytać o to tatę? Cóż, on był już wtedy dorosły, więc powinien pamiętać więcej. I kiedy tak sobie rozmyślałem nad głową usłyszałem łopot skrzydeł, a przed oczami przemknął mi smoczy cień. Delikatnie uniosłem łeb, żeby sprawdzić kogo przywiały wiatry, ale stwierdziłem, że zielonołuska smoczyca nie była mi znana.
- Nie. Tak tylko sobie wspominałem dawne wydarzenia - odparłem z uśmiechem na pysku, obserwując jak samica włazi do tej ciepłej wody. Sądząc po tym, że znaczna część jej ciała wystawała ponad wodę stwierdziłem, że nie miałbym szans się utopić, ale dalej nie korciło mnie, żeby zmoczyć łuski. W sumie cieszyłem się, że akurat tego dnia ktoś postanowił odwiedzić to miejsce, bo lubiłem sobie czasem pogadać i popoznawać nowe pyski. A zielonołuska ziemna, jak sugerował zapach, wydawała się chętna na pogaduszki i nie zamierzała mnie wyganiać.
- Przyjemnie? - mruknąłem po chwili, wskazując łbem na parującą wodę. Sam zdecydowałem się ułożyć nieco wygodniej i położyłem się wzdłuż brzegu, pozwalając by ciepło buchające od wody delikatnie smagało moje łuski.
_________________
Wolność jest skarbem,
bo pozwala nam wierzyć,
że życie jest w naszych rękach


Atuty:
* Ostry Wzrok - Wszystkie testy percepcji na polowaniu oparte na danym zmyśle mają dodatkową kość
* Pamięć Przodka - Smok zna słabe punkty drapieżników, przez co ma -2 do ST do Ataków/Obron podczas walki z nimi


Sekkama
S: 1| W: 1| Z: 2| I: 0| P: 2| A: 1
A,O,Skr: 1

Raamad
S: 1| W: 2| Z: 1| I: 1| P: 1| A: 1
A,O: 1
 
 
Dzika Ziemia 
Przywódca Ziemi
Dzicza Królowa



Stado: Ziemi
Rasa: Górski
Księżyce: 57
Płeć: Samica
Opiekun: Gonitwa Myśli
Mistrz: Zmierzch Gwiazd
Partner: top kek
Wiek: 25
Dołączyła: 19 Cze 2017
Posty: 1101
Wysłany: 2018-01-18, 20:17   
   A: S: 1| W: 2| Z: 4| I: 1| P: 3| A: 2
   U: B,L,Pł,O,W,MO,MA,MP,Kż,M: 1| Śl,A: 2| Skr: 3
   Atuty: Ostry wzrok; Pamięć przodka; Tropiciel; Wybraniec bogów


Ohohoho, Zaranna zadrżała wchodząc do przyjemnie gorącej wody. Dla innego smoka byłaby ona po prostu ciepła, ale ona przywykła do dużo niższych temperatur. Zamruczała jak zadowolony kot. Okazało się, że woda jest płytsza niż na to wygląda, więc mogła do woli moczyć się w wodzie bez obaw, że mogłoby się coś stać. Zanurzyła się więc cała, czując jak linia ciepła powoli przechodzi od jej piersi coraz wyżej i wyżej, aż tafla zamknęła się nad jej głową tak, że wystawały tylko czarne, bycze rogi. Po kilku krótkich chwilach wynurzyła się, do połowy rozkładając skrzydła z oliwkową błoną. Łapy natomiast puściła luzem, unosząc się jedynie na skrzydłach położonych na powierzchni wody. Wyglądała śmiesznie, jak wielka żaba ze zwisającymi w wodzie łapami. Najwyraźniej jednak się tym nie przejmowała, ponieważ przymknęła oczy, wydając z siebie jeszcze kilka zadowolonych pomruków. Po chwili jakby przypomniała sobie, że nie jest tu sama i żółte ślepia zwróciły się w kierunku czarnego Ognika siedzącego na brzegu. Humor też musiał mu dopisywać, bo wyglądał na całkiem zadowolonego.
- Pewnie, że przyjemnie. Zwłaszcza jeśli normalnie przywykło się do zimniejszych temperatur. - odpowiedziała pogodnie. - Jestem Zaranna Łuska. - dodała po chwili, uświadamiając sobie, że jeszcze się nie przedstawiła. - To tutaj. - powiedziała wynurzając łapę i dotykając okolic swojego lewego oka. - To blizna? Jesteś wojownikiem? - zapytała. Bystre żółte ślepia dostrzegły ciekawe znamię na pysku czarnego samca, gdy zielona przypatrywała mu się z ciekawością.
_________________
Ostry Wzrok
Wszystkie testy percepcji na polowaniu oparte na wzroku [kamienie szlachetne] mają dodatkową kość.
Pamięć przodka
Smok zna słabe punkty drapieżników, przez co ma -2 do ST do Ataków/Obron podczas
walki z nimi (nie działa na Arenie).
Tropiciel
Raz na dwa tygodnie smok znajduje na polowaniu zwierzę dające 4/4 mięsa,
niezależnie od tego czy go szuka. Dodatkowo raz na miesiąc podczas modlitwy w świątyni
otrzymuje dar od swojego patrona. Następne użycie: 17.06
Wybraniec Bogów
Smok ma dodatkowy 1 sukces przy rzutach na dowolnie wybraną przez siebie akcję raz na pojedynek, misję czy polowanie (w polowaniu łowcy raz na dwa tygodnie). Następne użycie: 17.04
 
 
Gryzący Kolec 
Adept Ognia



Stado: Ognia
Rasa: Skrajny
Księżyce: 35
Płeć: Samiec
Opiekun: Czarny Konsyliarz
Dołączyła: 06 Lut 2016
Posty: 865
Skąd: Małopolska
Wysłany: 2018-01-21, 23:21   
   A: S: 2| W: 1| Z: 3| I: 1| P: 2| A: 1
   U: B,L,W,Skr,Śl,Kż,MP,A,O,MA,MO:1
   Atuty: Ostry Wzrok; Pamięć Przodka


- Za to mnie zwą Gryzącym Kolcem - mruknąłem, przyglądając się dość nietypowym poczynaniom smoczycy. Wszak nie widziałem jeszcze smoka, który przy nieznajomym zachowywałby się aż tak swobodnie. No, a już tym bardziej bawiącego się w wodzie i nurkującego. Dość ciekawie się na to patrzyło, więc przyglądałem się zielonołuskiej podśmiewując się po cichu z tego jak to wygląda. No, bo umówmy się, wyglądało to dosyć komicznie. Jednak nic do tego nie miałem. Byłbym w stanie nawet rzec, że podoba mi się takie wesołe podejście do życia. Po chwili zamrugałem zdziwiony słysząc pytanie. Dość powoli uniosłem własną łapę i dotknąłem wskazanego przez samicę miejsca. Nie poczułem żadnego typowego dla blizn zgrubienia, bo żadnej blizny tam nie miałem o czym doskonale wiedziałem. Jednak te słowa sprawiły, że poczułem się tak, hm, inaczej. Nikt nigdy wcześniej nie pytał mnie o to znamię, a nie przeglądając się w tafli wody można by było nawet zapomnieć, że coś takiego się ma. Takie kilka jaśniejszych łusek układających się w trzy linie, które faktycznie wyglądały jak ślady po pazurach. Zresztą jak byłem mały lubiłem sobie wyobrażać, że to na prawdę jest pozostałość po jakiejś heroicznej walce. Miałem nawet ułożone do tego kilka ciekawych historyjek. Cóż... przecież musiałem się czymś zająć jak taty nie było w grocie, no nie?
- Nie. To... tylko znamię. Mam je od wyklucia - odparłem, kiedy wyrwałem się z zamyślenia. Miałem tylko nadzieję, że nie trwało to zbyt długo.
- Wojownikiem? A wyglądam na takiego? - zaśmiałem się słysząc drugie pytanie. Jakby ta samica wiedziała z czym przyszło mi walczyć to z pewnością też pękałaby ze śmiechu. Przecież moim jedynym trofeum wojennym jest truchło wściekłego łośka, któremu zachciało się walki ze smokiem i akurat padło na mnie. I co? Walczyłem z nim tak długo, że aż prawie zdążyło się ściemnić. A no i warto by było wspomnieć, że ta bitwa to był raczej kabaret dla bogów, bo wytarzaliśmy się w błocie za wszystkie czasy.
- Nie. Szkolę się na łowcę. A ty? Jaką ścieżką podążasz?
_________________
Wolność jest skarbem,
bo pozwala nam wierzyć,
że życie jest w naszych rękach


Atuty:
* Ostry Wzrok - Wszystkie testy percepcji na polowaniu oparte na danym zmyśle mają dodatkową kość
* Pamięć Przodka - Smok zna słabe punkty drapieżników, przez co ma -2 do ST do Ataków/Obron podczas walki z nimi


Sekkama
S: 1| W: 1| Z: 2| I: 0| P: 2| A: 1
A,O,Skr: 1

Raamad
S: 1| W: 2| Z: 1| I: 1| P: 1| A: 1
A,O: 1
 
 
Dzika Ziemia 
Przywódca Ziemi
Dzicza Królowa



Stado: Ziemi
Rasa: Górski
Księżyce: 57
Płeć: Samica
Opiekun: Gonitwa Myśli
Mistrz: Zmierzch Gwiazd
Partner: top kek
Wiek: 25
Dołączyła: 19 Cze 2017
Posty: 1101
Wysłany: 2018-01-22, 15:39   
   A: S: 1| W: 2| Z: 4| I: 1| P: 3| A: 2
   U: B,L,Pł,O,W,MO,MA,MP,Kż,M: 1| Śl,A: 2| Skr: 3
   Atuty: Ostry wzrok; Pamięć przodka; Tropiciel; Wybraniec bogów


Smoczyca przekręciła głowę w bok, przyglądając mu się uważnie, gdy zapytał ją czy wygląda na wojownika. Na skutek tego ruchu jeden z byczych rogów znalazł się na chwilę pod wodą. Gryzący - bo oto poznała przed chwilą jego imię - miał dobrze zarysowane mięśnie, był jednak lekko i smukle zbudowany. Mogłaby powiedzieć, że nawet był nieco wychudzony. Nie wykluczało to jednak tego, że mógł być na tyle szybki i zwinny, by poradzić sobie na arenie.
- Nawet jeśli nie aspirujesz na stadnego łamignata, to takie znamię i tak dodaje ci uroku. - powiedziała, wyszczerzając się w zawadiackim uśmiechu. - Wygląda na to, że jesteśmy kolegami po fachu, bo też jestem skromną służką Thahara. - odpowiedziała na jego pytanie, a potem wydała z siebie kilka kilka zadowolonych pomruków, a po jej ciele przebiegł lewie zauważalny dreszcz. Gorąca woda była naprawdę przyjemna. Powinna przychodzić tu częściej, jak już skończy odmrażać sobie zadek w górach.
- Chociaż ostatnio prawdę mówiąc mam dość polowań. Nie mogę wytropić niczego po za dzikami. Wszędzie są dziki. Gdzie nie wściubię nosa, są te kosmate potwory. Na dodatek zachowują się jakby je coś ugryzło w zadek i atakują pierwsze! Dasz wiarę, że parę księżyców temu, jeden z tych kosmatych brzydali najpierw położył mnie, a potem naszego wojownika? Wojownika! Nasi kompani nas uratowali, ale mówię ci, żebyś widział tego ostatniego dzika. Poraniony, poparzony, odmrożony. Dobił go dopiero głaz, który zmiażdżył mu tylne nogi. Ugsh - zaburczała, niezadowolona potrząsając lekko głową i wywołując małe fale. - U was też dzieje się coś dziwnego? Do tej pory myślałam, że tylko drapieżniki się tak zachowują i to zimą, gdy same są głodne. Ale roślinożercy?
_________________
Ostry Wzrok
Wszystkie testy percepcji na polowaniu oparte na wzroku [kamienie szlachetne] mają dodatkową kość.
Pamięć przodka
Smok zna słabe punkty drapieżników, przez co ma -2 do ST do Ataków/Obron podczas
walki z nimi (nie działa na Arenie).
Tropiciel
Raz na dwa tygodnie smok znajduje na polowaniu zwierzę dające 4/4 mięsa,
niezależnie od tego czy go szuka. Dodatkowo raz na miesiąc podczas modlitwy w świątyni
otrzymuje dar od swojego patrona. Następne użycie: 17.06
Wybraniec Bogów
Smok ma dodatkowy 1 sukces przy rzutach na dowolnie wybraną przez siebie akcję raz na pojedynek, misję czy polowanie (w polowaniu łowcy raz na dwa tygodnie). Następne użycie: 17.04
Ostatnio zmieniony przez Dzika Ziemia 2018-01-22, 15:40, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Gryzący Kolec 
Adept Ognia



Stado: Ognia
Rasa: Skrajny
Księżyce: 35
Płeć: Samiec
Opiekun: Czarny Konsyliarz
Dołączyła: 06 Lut 2016
Posty: 865
Skąd: Małopolska
Wysłany: 2018-01-22, 21:09   
   A: S: 2| W: 1| Z: 3| I: 1| P: 2| A: 1
   U: B,L,W,Skr,Śl,Kż,MP,A,O,MA,MO:1
   Atuty: Ostry Wzrok; Pamięć Przodka


Miałem to wziąć za komplement? W sumie sam nie znałem odpowiedzi na to pytanie. Do tej pory nikt nie posyłał w moim kierunku tego typu miłych słówek, a mi też nie zdarzyło sie jeszcze nikomu czegoś takiego powiedzieć. Jednak to zdanie o moim znamieniu sprawiło, że zrobiło mi się tak jakoś... przyjemniej, chociaż mina samicy nie wskazywała na to, że był to jej zamiar. Mimo tego, a może właśnie dlatego, postanowiłem się jej odwdzięczyć.
- Ty też wyglądasz uroczo tak pluskając się w tym źródełku - powiedziałem, również odpowiadając jej zawadiackim uśmiechem. W sumie byłbym skłonny dłużej pociągnąć to "przekomarzanie", ale Zaranna pociągnęła rozmowę dalej, dlatego postanowiłem skupić się na jej dalszych słowach. Informacja, że również aspiruje na łowcę jakoś szczególnie mnie nie zdziwiła. Cóż, z takimi łuskami przez większość obiegu musiała nie mieć większych problemów z kamuflażem. Farciara.
- Przynajmniej udaje ci się coś wytropić. Ja tam albo cały czas kręcę się w kółko w poszukiwaniu tropów, albo napadają mnie jakieś zwierzaczki. W takim tempie nigdy nie zdobędę pełnej rangi, a moje stado padnie z głodu - odparłem, a na króciutką chwilę na moim pysku odmalował się wyraz złości i bezsilności. Jednak prędko zastąpiłem go typowym dla siebie uśmiechem. Chociaż tej spostrzegawczej smoczycy pewnie to nie umknęło.
- U nas grasują wściekłe łosie. Sam się niedawno na takiego natknąłem, ale myślałem, że to jakiś pojedynczy przypadek. A tu wychodzi na to, że roślinożercy pod barierą przerzucają się na mięso! I to smocze. Jakby nie mogli sobie powybijać tych wstrętnych chochlików. Przynajmniej my nie musielibyśmy sobie nimi zada zawracać - powiedziałem, prychając cicho na myśl o tych durnych zielonoskórych. Ale fakt faktem, takie zachowanie roślinożerców nie było normalne. No, bo kto to widział, żeby kopytne były aż tak agresywne. Bronienie swojej skóry bym jeszcze zrozumiał, ale wyskakiwanie z krzaków i rzucanie z porożami albo kopytami na smoka? Cóż to się dzieje pod tą barierą...
_________________
Wolność jest skarbem,
bo pozwala nam wierzyć,
że życie jest w naszych rękach


Atuty:
* Ostry Wzrok - Wszystkie testy percepcji na polowaniu oparte na danym zmyśle mają dodatkową kość
* Pamięć Przodka - Smok zna słabe punkty drapieżników, przez co ma -2 do ST do Ataków/Obron podczas walki z nimi


Sekkama
S: 1| W: 1| Z: 2| I: 0| P: 2| A: 1
A,O,Skr: 1

Raamad
S: 1| W: 2| Z: 1| I: 1| P: 1| A: 1
A,O: 1
 
 
Dzika Ziemia 
Przywódca Ziemi
Dzicza Królowa



Stado: Ziemi
Rasa: Górski
Księżyce: 57
Płeć: Samica
Opiekun: Gonitwa Myśli
Mistrz: Zmierzch Gwiazd
Partner: top kek
Wiek: 25
Dołączyła: 19 Cze 2017
Posty: 1101
Wysłany: 2018-01-28, 17:40   
   A: S: 1| W: 2| Z: 4| I: 1| P: 3| A: 2
   U: B,L,Pł,O,W,MO,MA,MP,Kż,M: 1| Śl,A: 2| Skr: 3
   Atuty: Ostry wzrok; Pamięć przodka; Tropiciel; Wybraniec bogów


Gdy skomplementował jakże piękną i pełną uroku pozycję, w której unosiła się na powierzchni wody, uniosła nieco głowę, uśmiechnęła się i mrugnęła do niego żółtym okiem, uśmiechając się zaczepnie. Może było to coś więcej niż dobry humor?
- Uuu, interesujące. Wściekłe łosie. - pokiwała zniesmaczona głową. Co się porobiło ostatnio? Cholera, byli łowcami, nie wojownikami. Raz na jakiś czas poprztykać się z innym drapieżnikiem to co innego, ale ryzykować rany na każdej wyprawie? Coś tu było nie tak. - Okropnie nietypowe. Myślałam, że może po prostu nie potrafię sobie poradzić z tymi dzikami. Ale skoro u was szaleją łosie, to coś musi być na rzeczy. - opuściła głowę na wodę tak że ponad taflę wodę wystawały jej rogi, oczy i nozdrza. Po krótkiej chwili znów podniosła rogaty łeb. - Dasz radę. Łatwo nie jest, sama to przyznam. Wiesz, że w świątyni jest takie miejsce, w którym łaskawi bogowie wymieniają kamienie szlachetne na mięso? Nawet jak nie idzie mi na polowaniu, to zawsze znajdę jakiś kamyczek. Ja albo moja kompanka, Azura. A potem wymieniamy ten kamyczek na trochę pożywienia. Niedużo, ale to zawsze jeden smok z pustym brzuchem mniej. - wzruszyła lekko ramionami, wywołując kolejne fale. - Chciałabym kiedyś uzbierać na tle kamieni, żeby było mnie stać na naukę u Nauczyciela. W takim tempie jednak... Prędzej się zestarzeję. Ale stado zawsze przodem. - dodała na koniec.
_________________
Ostry Wzrok
Wszystkie testy percepcji na polowaniu oparte na wzroku [kamienie szlachetne] mają dodatkową kość.
Pamięć przodka
Smok zna słabe punkty drapieżników, przez co ma -2 do ST do Ataków/Obron podczas
walki z nimi (nie działa na Arenie).
Tropiciel
Raz na dwa tygodnie smok znajduje na polowaniu zwierzę dające 4/4 mięsa,
niezależnie od tego czy go szuka. Dodatkowo raz na miesiąc podczas modlitwy w świątyni
otrzymuje dar od swojego patrona. Następne użycie: 17.06
Wybraniec Bogów
Smok ma dodatkowy 1 sukces przy rzutach na dowolnie wybraną przez siebie akcję raz na pojedynek, misję czy polowanie (w polowaniu łowcy raz na dwa tygodnie). Następne użycie: 17.04
 
 
Kwitnący Krzew
Łowca Ziemi
Bagieta



Stado: Ziemi
Rasa: Skrajny
Księżyce: 49
Płeć: Samica
Opiekun: Ostatnie Ogniwo
Mistrz: Zmierzch Gwiazd
Wiek: 21
Dołączył: 28 Lip 2017
Posty: 566
Wysłany: 2018-04-26, 13:28   
   A: S: 1| W: 2| Z: 5| I: 1| P: 2| A: 1
   U: B,L,P,O,W,MA,MO,MP,Kż,M: 1| A,Skr: 2| Śl: 3
   Atuty: Szczęściarz; Pamięć przodka; Opiekun


Przyleciała nad parujące źródło, niosąc ze sobą jednego dzika, jedną trzecią drugiego osobnika i dwie połówki dwóch różnych osobników – prawdziwa mielonka! Nie trzymała tego wszystkiego na swoim grzbiecie, rzecz jasna – była na to za słaba. Nakazała kawałkom mięsa lewitować przy pomocy magii i utrzymywać się niedaleko jej prawego boku.
Smoczyca obniżyła swój lot i w odpowiednim momencie podeszła do lądowania, żeby miękko opaść na cztery ugięte łapy. Tymczasem w żaden sposób niespowolnione mięso uderzyło o grunt z głośnym PLASK. Kwitnący Krzew aż podskoczyła ze strachu, myśląc przez moment, że coś ją atakuje.
Miała się tu spotkać ze Słonecznym Kolcem, kiedy słońce będzie w zenicie. Póki co zjawiło się tylko jedno słońce (to prawdziwe), a drugie jeszcze nie trafiło na miejsce.
_________________

I: Szczęściarz [ 1 sukces zamiast niepowodzenia ] 25.04
II: Pamięć przodka [ -2 ST do Atk/Obr w walkach z drapieżnikami ]
III: Opiekun [ -1 ST do wszystkich akcji kompanów ]

cień
Szkwał:
S: 0| W: 1| Z: 1| I: 2| P: 2
Skr, MA, MO, MP: 1


żbik Błyskawica:
S: 1| W: 1| Z: 1| I: 1| P: 1
A,O,Skr: 1
rehabilitacja do 30.06
 
 
Słoneczny Kolec
Adept Wody
sun is deadly laser



Stado: Wody
Rasa: Skrajny
Księżyce: 77
Płeć: Samiec
Opiekun: Wzburzone Wody*
Partner: Morowa Zaraza*
Dołączył: 07 Sty 2017
Posty: 348
Wysłany: 2018-04-26, 14:10   
   A: S: 1| W: 1| Z: 1| I: 2| P: 1| A: 2
   U: L,W,B,Pł,MP,MA,MO,Skr,Śl: 1| M: 2| W: 3
   Atuty: Szczęściarz; Kruszyna


Słońce wychodzi zza chmur! A konkretnie gramoli się zza krzaków.
Adept odepchnął gałęzie łapami i wreszcie dostał się na polanę, na której czekała na niego Nagietkowa Łuska. Z mięsem. Albo raczej z lekka tragiczną mieszanką poobrywanych części ciała różnych zwierząt.
Gdyby Słoneczny miał na to siłę, rzuciłby się biegiem w tamtą stronę! Szkoda, że musiał się tak wlec. Krok za krokiem, krok za krokiem. Czując się tak źle, jakby zaraz miał zemdleć z wycieńczenia.
~ Nagietkowa, cześć! Naprawdę dziękuję za posiłek ~ przekazał jej telepatycznie. Zbliżył się w końcu do mięsa i zagarnął prawą łapą dwójkę przepołowionych zwierząt. Dzików?... Ciężko poznać bez skóry. Tak czy siak, tyle mięsa (4/4) wystarczy mu na zaspokojenie głodu. Nie mogąc czekać już ani chwili dłużej, zatopił kły w pożywieniu i uporał się ze zjedzeniem całości tak szybko, że o mało się nie udławił.
~ Co. Za. Ulga ~ powiedział, oblizując wargi.
_________________


Jestem Laserem

Początkiem wszechrzeczy jest Woda. Bez niej nawet najmniejsza forma życia nie miałaby prawa bytu.

Jedyny sposób na przeżycie i pozostawienie po sobie czegoś więcej aniżeli kupki popiołu to przyłączenie się do Nas. Do Panów Najpotężniejszego Ziemskiego Żywiołu. To My, niczym bijące źródło, odbijamy na Tych Ziemiach Swoje piętno i wyznaczamy granicę życia.

Promyk w moim wykonaniu


Szczęściarz - w przypadku akcji rozsądzonej niepowodzeniem (lub akcji utrudnionej) Atut daje automatyczny 1 sukces. Do użycia w pojedynczej akcji raz na dwa tygodnie w polowaniu/misji/jednym z etapów leczenia lub raz na pojedynek.
 
 
Kwitnący Krzew
Łowca Ziemi
Bagieta



Stado: Ziemi
Rasa: Skrajny
Księżyce: 49
Płeć: Samica
Opiekun: Ostatnie Ogniwo
Mistrz: Zmierzch Gwiazd
Wiek: 21
Dołączył: 28 Lip 2017
Posty: 566
Wysłany: 2018-04-26, 18:45   
   A: S: 1| W: 2| Z: 5| I: 1| P: 2| A: 1
   U: B,L,P,O,W,MA,MO,MP,Kż,M: 1| A,Skr: 2| Śl: 3
   Atuty: Szczęściarz; Pamięć przodka; Opiekun


Ohoho, już nie Nagietkowa. Kwitnący Krzew, łowczyni Stada Ziemi. – Wyszczerzyła zęby w uśmiechu pełnym satysfakcji. – Polecam się na przyszłość! U mnie tylko najświeższe mięso!
Zerknęła na wysuszone kawałki dziczyzny leżące obok u jej przednich łap.
Nooo, za wyjątkiem tego. Ale chyba nie było niesmaczne, co? Suche mięso też ma swój urok.
Pochyliła się nad swoją porcją pożywienia (4/4) i zaczęła jeść. Ona też była dosyć głodna, ale na pewno nie tak, jak Słoneczny – jego tempo jedzenia było stanowczo za szybkie.
Po skończonym posiłku Krzew zakopała w ziemi wszystkie resztki, żeby nie psuły widoku parującego źródła.
Słoneczny – zwróciła się do przyjaciela poważniejszym tonem. Przestała się uśmiechać. – Obiecaj mi, że będziesz jeść częściej. Mogę przynosić ci pożywienie, to żaden problem. Tylko daj mi znać zanim zaczniesz słabnąć, w porządku? – powiedziała z troską. Obawiała się, że popsuje mu tym humor, ale lekceważenie problemu nie wyszłoby mu na dobre.
_________________

I: Szczęściarz [ 1 sukces zamiast niepowodzenia ] 25.04
II: Pamięć przodka [ -2 ST do Atk/Obr w walkach z drapieżnikami ]
III: Opiekun [ -1 ST do wszystkich akcji kompanów ]

cień
Szkwał:
S: 0| W: 1| Z: 1| I: 2| P: 2
Skr, MA, MO, MP: 1


żbik Błyskawica:
S: 1| W: 1| Z: 1| I: 1| P: 1
A,O,Skr: 1
rehabilitacja do 30.06
 
 
Słoneczny Kolec
Adept Wody
sun is deadly laser



Stado: Wody
Rasa: Skrajny
Księżyce: 77
Płeć: Samiec
Opiekun: Wzburzone Wody*
Partner: Morowa Zaraza*
Dołączył: 07 Sty 2017
Posty: 348
Wysłany: 2018-05-04, 23:05   
   A: S: 1| W: 1| Z: 1| I: 2| P: 1| A: 2
   U: L,W,B,Pł,MP,MA,MO,Skr,Śl: 1| M: 2| W: 3
   Atuty: Szczęściarz; Kruszyna


Zaczerpnąwszy wody ze źródełka, poczekał aż lekko ostygnie i przemył pysk. Otrzasnal łapę, skupiając się na tej czynności gdy Łowczyni Ziemi uderzyła. No, na szczęście nie dosłownie! Niemniej jej słowa były niczym trzasniecie witką dla bloniastych uszu. Gdyby dostawał kamień szlachetny za każdą taką pogadanke od znajomego Łowcy... Nie byłby tak bogaty jak Nauczyciel, ale miałby co rozdawać na ceremoniach. Wiedział, że Nagietkowa... Krzew przejawia zdumiewająca troskę i powinien jej łapy lizać. Dlatego też podniósł ślepia i spojrzawszy na smoczyce, kiwnal lbem.
~ W porządku, postaram się tego nie zaniedbać. ~ Powiedział. Nie byla to obietnica, jednak wolał nie kłamać i zaoferować jakąś formę konsensusu.
Zaraz uśmiechnął się lekko, przekrzywiajac łeb.
~ Kwitnący Krzewie, moje gratulacje! Pasuje do Ciebie takie zielone imię... I tytuł Łowcy, o czym przekonały się te biedne dziki.A teraz powiedz, jak przebiegła Twoja ceremonia? ~ zapytał. Pewnie formuła byla ta sama co w Wodzie, jednak kto wie, może obecna Przywodczyni lubiła robić coś dodatkowego.
_________________


Jestem Laserem

Początkiem wszechrzeczy jest Woda. Bez niej nawet najmniejsza forma życia nie miałaby prawa bytu.

Jedyny sposób na przeżycie i pozostawienie po sobie czegoś więcej aniżeli kupki popiołu to przyłączenie się do Nas. Do Panów Najpotężniejszego Ziemskiego Żywiołu. To My, niczym bijące źródło, odbijamy na Tych Ziemiach Swoje piętno i wyznaczamy granicę życia.

Promyk w moim wykonaniu


Szczęściarz - w przypadku akcji rozsądzonej niepowodzeniem (lub akcji utrudnionej) Atut daje automatyczny 1 sukces. Do użycia w pojedynczej akcji raz na dwa tygodnie w polowaniu/misji/jednym z etapów leczenia lub raz na pojedynek.
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Style WoW created by Matti and modified by Przyproszona Biela.

Forum © Naomi (2006-2016).
Images and art are © to their creators.
Dragon emoticons © J-C.
Never copy anything without permission!


Wymiana bannerami: KLIK!


KrĂłl Lew
Redoran MMORPG SnM
Strona wygenerowana w 0,09 sekundy. Zapytań do SQL: 13