FAQ  Szukaj  Użytkownicy  Grupy Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości Profil Zaloguj Rejestracja

Poprzedni temat «» Następny temat
Wzgórze Świetlików
Autor Wiadomość
Ścigający Barwy 
Łowca Ziemi



Stado: Ziemi
Rasa: Górski
Księżyce: 43
Płeć: Samiec
Opiekun: Dzika Ziemia
Mistrz: Gonitwa Myśli
Wiek: 19
Dołączył: 22 Maj 2018
Posty: 198
Wysłany: 2019-01-04, 01:34   
   A: S: 1| W: 2| Z: 5| M: 1| P: 1| A: 1
   U: B,L,O,M,W,MO,MA,MP,Kż,Śl: 1| A,Skr: 2
   Atuty: Zwinny, Chytry przeciwnik


Blask zachodzącego Słońca niknął z minuty na minutę. Kalejdoskopowy Kolec ogarniał połacie terenu swoimi kolorowymi ślepiami. Piękno tego miejsca nie zostało w żaden sposób zachwiane, jest tak samo piękne, jak je zapamiętał księżyce temu. Powrócenie do tego miejsca okazało sie być na swój sposób odświeżające, pobudzające nostalgię i miłe odczucia. Pamięć płatała figle adeptowi i przechodząc obok konktretnych drzew, przypominał sobie kolejne fragmenty swojego ówczesnego spaceru. Nie potrafiłby opisać swoich uczuć w tym momencie, jakby cofnął sie w czasie ale dalej był w teraźniejszości. Galnir nigdy by nie przypuszczał, że przyjście tu zaowocuje aż taką emocjonalną reakcją. Obchód jego zakończył się w miejscu gdzie poznał Szklaną Melodię. Pysk sam się wygiął w pogodnym uśmiechu, na myśl o ich rozmowie, nauce mediacji i później potrzebie powrotu z mamą do groty. Masakra, kiedy to było? Księżyce lecą jeden za drugim i nie czekają na nikogo.
Galnir rozejrzał się kilka razy jeszcze dookoła, zastanawiając się czy jakieś inne smoki tu są i ułożył się mniej więcej w miejscu, gdzie rozmawiał z Rek. Czuł lekkie osłabienie z powodu rany. Powinien się udać jak najszybciej do uzdrowiciela, ale cóż da się to wytrzymać. W każdym razie zaczął się rozglądać, czy aby ktoś nie idzie w jego stronę. Mimo wyglądania względnie bezpiecznie, nigdy nie wiadomo co może się stać, lepiej być więc w gotowości. I tak powoli słońce chyliło się ku zachodowi.
 
 
 
Milknący Szept 
Starszy Ognia
TWOJA Babcia



Stado: Ognia
Rasa: Skrajny
Księżyce: 104
Płeć: Samica
Opiekun: Wirtuoz Szeptów
Mistrz: Stada
Wiek: 22
Dołączyła: 14 Paź 2017
Posty: 1755
Wysłany: 2019-01-04, 16:58   
   A: S: 2| W: 3| Z: 3| M: 2| P: 4| A: 5
   U: B,Skr,Śl,Kż,MP,A,O,MA,MO:1|W,L,Pł:2|M:3
   Atuty: Kruszyna; Szczęściarz, Mentor, Magiczny Śpiew, Znawca terenów


Soundtrack

Zapadał wieczór, jak wtedy. Lecz ten był późniejszy. Nastała pora ich rozstania, a wczesne zbłąkane świetliki wyszły już na pierwszy taniec i żer. Ich blask przełamywał ciemność nocy i wydawał się tym mocniejszy im więcej srebrnego księżyca przebijało się przez chmury. Złoto i srebro mieniło się, zamieniając miejscami, oświetlając wzgórza o wilgotnej ziemi i trawie oraz młode, wczesne pączki liści młodych drzew, które nie wiedzą jeszcze iż jest za wcześnie. A może to ich młodzieńcze witalne siły pozwoliły na to by przegonić wyższych braci w drodze po światło dzienne?
Mimo wszystko Wzgórze pochłaniane było przez mrok...
Zefir jakoby Riromi bawił się, ocierając o konary płaczących wierzb, jakoby doprowadzając je czasem do rozpaczliwego zawodzenia. Poruszał krzewami na skraju polany, sugerując majaczące w oddali sylwetki i... duchy.
Kilka ogonów od Galnira pojawiła się blada sylwetka. Sylwetka poznaczona cieniami. Jakoby chuda szkapa kelpie. Skóra opinała miednicę, kręgosłup wzdłuż grzbietu i na ogonie wyznaczał rząd nieistniejących kolców, niemal nagi szkielet, rozpościerający się po żebra i wychudłą szyję, po łeb poznaczony liniami cieni i srebra. Skryty za refleksami puchu, który o tej porze nie miał już kolorów, lecz musiał oznaczać wielkie jak na szkielet skrzydła o napiętej po kościach ramienia skórze. Za marą była kolejna. Lecz ta kompletnie czarna jak noc. Zanikająca w mroku, przez co trudno było określić dokładny kształt głowy i karku. Ta była zdecydowanie większa od poprzedniej, a wydawała się jej cieniem, o ile blask padałby od strony ziemi. Druga z mar była nieco większa nawet od smoka i wyraźnie większa od pierwszej sylwetki.
Rozdzieliły się.
I większa z nich stanęła naprzeciwko mniejszej.
Do Galnira dotarł niski skrzek. Żeby go opisać, musiałby pomyśleć, że właściciel tego skrzeku jest gigantycznym, niezwykle wzburzonym orłem. I może tak było w istocie. Prawie... Sylwetka ta przypominała gryfa. Jego ogniste oczy zalśniły niebezpiecznie w ciemności, gdy stojąc bokiem do Galnira, a przodem do odróżniającej się wśród cieni postaci, potrząsnął łbem w geście zaprzeczenia.
Kelpie opuściła na chwilę łeb, po czym skierowali się w stronę Galnira. Wychynęli z krzewów i sylwetki ich stały się ostrzejsze. Położyły się na ziemi pod rozłożystym dębem bez liściastej korony i świetliki, rozochocone poczuciem bezpieczeństwa, rozszerzyły kręgi swego tańca.
Złoty blask padł na spoczywającą parę. Gryf okazał się być popielato czarnym hipogryfem o głębokich, bursztynowych oczach, zaś mniejsze stworzenie... Smokiem. Smoczycą. Wychudzoną, kościstą. Blask rozświetlał jej łuski zdradzając srebrno-platynowe zabarwienie a złoto świetlików zmieszało się zaraz z błękitami i fioletami piór. Leżała zwinięta w kłębek, oparta grzbietem i jednym bokiem na majestatycznym hipogryfie.
_________________
________________________________________Lothia______Athair

Rek ma 123,75cm w kłębie) xD__________________________________ORYGINAŁ!
Galeria; Głos; Motywy Muzyczne Teczka; Osiągnięcia;
Żetony Złoty: 08; Srebrny: 07 nagroda
Drzewo genealogiczne
Ostatnio zmieniony przez Milknący Szept 2019-01-06, 12:46, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Iluzja Piękna 
Wojownik Wody
Niech żyje wolność!



Stado: Wody
Rasa: Skrajny
Księżyce: 64
Płeć: Samiec
Opiekun: Zmarło jej się
Mistrz: Nie ma
Partner: Nakrapiana Gwiazdami
Wiek: 18
Dołączyła: 29 Kwi 2018
Posty: 461
Wysłany: 2019-02-14, 17:06   
   A: S: 3| W: 2| Z: 2| M: 1| P: 3| A: 3
   U: L,B,Pl,Śl,Skr,W,MA,MO,MP,M: 1| A,O: 2
   Atuty: Spostrzegawczy, Szczęściarz, Czempion, Magiczny Śpiew


//Jako że od miesiąca w tej fabule nie ma odpisu przejmuje temat 8)


Po tym wszystkim co się ostatnio stało potrzebowałem spokoju. Po prostu chwili ciszy kiedy będę mógł się rozluźnić. Miałem z tym jednak problemy do momentu w którym w niebo wzbiły się te latające światełka. Widok był niesamowity, usiadłem więc wygodnie na szczycie wzgorza wpatrując się to w światełka, to w księżyc na niebie. Skrzydła oparłem na podłożu zasłaniając nimi swój brzuch oraz podbrzusze. Westchnąłem ciężko, przymykając oczy i wsłuchując się w bicie swojego serca i przyjemny szmer wiatru. Dzięki drzewom nie wiało tu za mocno. Uderzyłem ogonem o ziemię raz, potem drugi a następnie trzeci po czym ułożyłem go płasko na ziemi całkowicie rozluźnionego. Obejrzałem się na swój ogon uśmiechając się smutno, serce na ogonie kłopotliwa rzecz jak jest się tak sanotnym. Zamknąłem więc oczy znowu kierując swój pysk w stronę księżyca.
_________________
#dbb934 #a84308

szczęściarz - odwrócenie porażki akcji na 1 sukces raz na walkę/polowanie/raz na dwa tygodnie w wyprawie/misji/polowaniu łowcy/1 etapie leczenia.

czempion - +1 sukces do ataku fizycznego raz na walkę.

magiczny śpiew - raz na walkę/polowanie, obniżenie liczby sukcesów przeciwnika: A 1-2 - -1 sukces, A 3-4 - -2 sukcesy, A 5 - -3 sukcesy.



S: 3| W: 2| Z: 1| M: 1| P: 1| A: 1
B,A,O,Skr, MP, MA: 1 MO: 2
 
 
Nakrapiana Gwiazdami 
Wojownik Wody
Gwieździsta



Stado: Wody
Rasa: Powietrzny
Księżyce: 40
Płeć: Samica
Opiekun: Szlachetny Nurt [*]
Mistrz: Iluzja Piękna [*]
Partner: Iluzja Piękna [*]
Dołączyła: 04 Lis 2018
Posty: 361
Wysłany: 2019-02-14, 20:21   
   A: S: 3| W: 2| Z: 2| M: 1| P: 1| A: 1
   U: Pł,W,B,L,O,MP,MA,MO,Skr,Śl,Kż: 1| A: 2
   Atuty: Silny, Chytry Przeciwnik, Twardy jak diament


Wieczór był nieco chłodny, dlatego znów wałęsająca się po nieznanych miejscach Szlachetna zniżyła lot i szumiąc skrzydłami wylądowała miękko na rzadkim śniegu. Tutaj wiatr już nie targał tak mocno smoczycą, jak robił to wysoko w chmurach. Częściowo Toffinka zawdzięczała to potężnym drzewom, otaczającym przyjemne miejsce. Odetchnęła cicho i rozejrzała się z ciekawością. Jej uwadze nie uszła chmara robaków uciekających przed ładującym smokiem, z początku jednak zupełnie nie zwróciła uwagi na ich piękno. Jednak gdy uniosła łeb, niespodziewanie dostrzegła cudowny taniec opuszczonych na ziemię gwiazd. Wpatrywała się nieraz w sklepienie w Grocie, gdzie również świetliki układały się w przeróżne wzory i emanowały zimno-niebieskim światłem, zupełnie jak domowe gwiazdy. Te tutaj jednak zupełnie ich nie przypominały, gdyż zdawało się, że na ciemnej już polanie tańczyły w powietrzu radosne ogniki. Krążyły one i dryfowały, niczym nienaturalny blask maddary, nie było jednak w nich niczego niepokojącego czy groźnego. Wyświetlając ścieżki własnego walca porwały młodą duszę w wir światełek, nieustannie zmuszając serce do szybszego bicia. Karmelowe ślepia wpatrzone były w to widowisko, również iskrząc radością i ciepłem.
Niebieskołuska nie zauważyła nawet, że w mroku nadciągającej nocy jej własne łuski przecinane były łagodną, ledwie widoczną poświatą. Adeptka do tej pory nie zdawała sobie sprawę, że gdy Dzienna Gwiazda skrywała się za horyzontem, ustępując miejsca Białej Twarzy, jej pojedyncze, złote łuski, tak łudząco przypominające łzy złotołuskiego ojca samiczki, jedyny znak, że była jego córką, same rozświetlały cienie mroku, słabo migając niczym gwiazdy. Być może było to sprawką odbijającego się światła, być może był to dar od jej Gwiezdnego Korytarza, być może były to ślady magii niedawnego przywódcy stada. Nie wiadomo skąd ani jak te złote plamki wydzielały się nocą ledwie zauważalnie wśród tysięcy innych, błękitnych łusek, a Toffinka nawet nie zdawała sobie z tego sprawy.
Nagle zaczarowane przedstawieniem spojrzenie brązowych oczu zatrzymało się na dość znajomej sylwetce. Wieczorem trudno było dostrzec oddalonego kilka ogonów smoka, jednak zapach nie dawał szansy na jakiekolwiek wątpliwości. Adeptka uśmiechnęła się pogodnie i ruszyła powoli w stronę Iluzji Piękna. Przemierzając tą krótką drogę cały czas przyglądała mu się uważnie. W tym miejscu i w tej chwili czuła się jakoś... inaczej. Twarz samca rozświetlały nieco krążące dookoła świetliki, a w rozjaśnionych żółtą poświatą morskich tęczówkach mignął chwilowo błysk smutku. Dotąd fioletowy smok był dla niej jedynie Mistrzem i przyjacielem, teraz jednak dostrzegła w nim coś więcej. Ten magiczny obraz zdawał się być wyjęty z jakiejś nierealnej, snutej przez tajemniczych Starszych opowieści, w której dobro zawsze zwycięża ze złem. Tylko co tu było dobrem, a co złem? Ten znany już od małego pysk zdecydowanie był dobrem dla Szlachetnej już od początku. Wtedy, gdy ją szkolił, wtedy gdy ją wspierał, wtedy, gdy jej pomagał... Zawsze można było na niego liczyć. Niebieskołuska czuła, że ufa mu bezgranicznie.

Czyżby to zaufanie spowodowało, że i w brzuchu smoczycy zdawały się latać świetliki, łaskocząc skrzydełkami?
_________________
ATUTY
1. Silna
2. Chytry przeciwnik - +2 ST do akcji przeciwnika raz na pojedynek/polowanie/raz na dwa tygodnie w wyprawie/misji/polowaniu łowcy.
 
 
Iluzja Piękna 
Wojownik Wody
Niech żyje wolność!



Stado: Wody
Rasa: Skrajny
Księżyce: 64
Płeć: Samiec
Opiekun: Zmarło jej się
Mistrz: Nie ma
Partner: Nakrapiana Gwiazdami
Wiek: 18
Dołączyła: 29 Kwi 2018
Posty: 461
Wysłany: 2019-02-14, 21:05   
   A: S: 3| W: 2| Z: 2| M: 1| P: 3| A: 3
   U: L,B,Pl,Śl,Skr,W,MA,MO,MP,M: 1| A,O: 2
   Atuty: Spostrzegawczy, Szczęściarz, Czempion, Magiczny Śpiew


Słysząc łopot skrzydeł wypuściłem cicho powietrze z swoich płuc z niezadowoleniem obserwując uciekające światełka. Chwilę siedziałem bez ruchu myśląc czy opłaca mi się obracać. W końcu jednak musiałem się obejrzeć. Jako wojownik nie mogłem pozwolić sobie na zajście mnie od tyłu. Tak więc spiąłem mięśnie zwracając łeb do tylu by utkwić swoje spojrzenie w jak się okazało Szlachetnej. Z zdziwienia otworzyłem delikatnie pysk nie mogąc uwierzyć że spotkaliśmy się akurat teraz i do tego w tym miejscu. Zaraz przypomniałem sobie rozmowę z Kobaltem. Odwróciłem więc wzrok oraz zamknąłem pysk zdając sobie nagle sprawę że zbyt długo się patrzyłem. Przełknąłem głośno ślinę szybko odwracając się od samiczki. Dlaczego musiał poczuć coś właśnie do niej? Była przecież taka młoda i znał ją przecież od kiedy była pisklakiem! Byłem naprawdę głupi ale serce nie sługa.
-Witaj- Mruknąłem odrobinę zmieszany wpatrując się w latające robaczki. Serce dudniło mi w piersi jakby miało z niej uciec. Przymknąłem oczy próbując się uspokoić. Nie mogłem się niczym zdradzić!
_________________
#dbb934 #a84308

szczęściarz - odwrócenie porażki akcji na 1 sukces raz na walkę/polowanie/raz na dwa tygodnie w wyprawie/misji/polowaniu łowcy/1 etapie leczenia.

czempion - +1 sukces do ataku fizycznego raz na walkę.

magiczny śpiew - raz na walkę/polowanie, obniżenie liczby sukcesów przeciwnika: A 1-2 - -1 sukces, A 3-4 - -2 sukcesy, A 5 - -3 sukcesy.



S: 3| W: 2| Z: 1| M: 1| P: 1| A: 1
B,A,O,Skr, MP, MA: 1 MO: 2
Ostatnio zmieniony przez Iluzja Piękna 2019-02-14, 21:08, w całości zmieniany 2 razy  
 
 
Nakrapiana Gwiazdami 
Wojownik Wody
Gwieździsta



Stado: Wody
Rasa: Powietrzny
Księżyce: 40
Płeć: Samica
Opiekun: Szlachetny Nurt [*]
Mistrz: Iluzja Piękna [*]
Partner: Iluzja Piękna [*]
Dołączyła: 04 Lis 2018
Posty: 361
Wysłany: 2019-02-14, 22:42   
   A: S: 3| W: 2| Z: 2| M: 1| P: 1| A: 1
   U: Pł,W,B,L,O,MP,MA,MO,Skr,Śl,Kż: 1| A: 2
   Atuty: Silny, Chytry Przeciwnik, Twardy jak diament


Stawiając spokojne kroki młoda smoczyca zbliżyła się do fioletowołuskiego, siadając bez słowa pół ogona od niego. Gdy jego melodyjny głos rozbrzmiał w tym nastrojowym półmroku, niebieskołuską przeszły ciarki, a smoczyca dziwnie zapragnęła jeszcze posłuchać jego głosu. Tłumaczyła sobie to nieznane uczucie tym, że chciałaby raczej posłuchać nauk, a nie samego głosu, chociaż to było naiwne oszukiwanie samej siebie. Chciała jakoś odpowiedzieć na powitanie Iluzji, jednak nie wiedziała jak, dlatego w nieco niezręcznej ciszy śledziła wzrokiem rysy twarzy towarzysza. Najdłużej jej wzrok pozostał na błękitnych tęczówkach, w których odbijały się wesoło tańczące nad polaną ogniki.
Odruchowo chciała się odezwać, jednak nie mogła wykrztusić ani jednego słowa, jakby w gardle utknęła jej gula blokująca głos. Chociaż na zewnątrz Toffinka wyglądała na spokojną i nieco śpiącą, w środku młódki szalała burza.
Nie rozumiała tych wszystkich uczuć, które bezwstydnie targały jej sercem pozostawiając w niepewności. Jak się nazywa przyjaźń, która zmusza serce do tęsknoty za jego bliskością? Jak nazywa się przyjaźń, która rozpaczliwie pragnie zatracić się w jego ślepiach? Jak się nazywa przyjaźń, która chce być czymś więcej, niż tylko przyjaźnią? Czy jest na to nazwa?
Targała nią też obawa. Czy to, co czuje, jest dozwolone? Czy właśnie tak ma czuć się Adept w stosunku do Mistrza? Czy w ogóle może komuś powiedzieć o swoich dziwnych odczuciach nie bojąc się o niezrozumienie i odrzucenie?
Wtargnęła również ciekawość, jak i radość. Może była też nuta strachu. Swoje robiły także wątpliwości i podejrzenia.
I jak tu odpocząć?
Szlachetna mimo wszystko nie chciała trzymać fioletowego smoka w niepewności, toteż z trudem przezwyciężyła się i wydukała nieśmiało, rumieniąc się z niewiadomego powodu. Chociaż odznaką zaczerwienienia był tylko intensywny gorąc na skórze, której nie widać było pod łuskami i pod osłoną nocy, Adeptka odwróciła wzrok, podobnie do Mistrza skupiając się na świetlikach. Mimowolnie jednak zerkała w jego stronę, chłonąc piękno magicznego obrazu majestatycznego Wojownika wśród ognistych gwiazd.
- W-witaj. Pięknie tu, prawda? - nie mając pojęcia jak zachować się w takiej sytuacji smoczyca przysunęła się nieco bliżej, zostawiając między nimi odległość kilku szponów. Końcówka jej ogona podrygiwała nerwowo, ale Toffinka wydawała się być rozluźniona. Obawiała się jedynie reakcji Mistrza.
_________________
ATUTY
1. Silna
2. Chytry przeciwnik - +2 ST do akcji przeciwnika raz na pojedynek/polowanie/raz na dwa tygodnie w wyprawie/misji/polowaniu łowcy.
 
 
Iluzja Piękna 
Wojownik Wody
Niech żyje wolność!



Stado: Wody
Rasa: Skrajny
Księżyce: 64
Płeć: Samiec
Opiekun: Zmarło jej się
Mistrz: Nie ma
Partner: Nakrapiana Gwiazdami
Wiek: 18
Dołączyła: 29 Kwi 2018
Posty: 461
Wysłany: 2019-02-14, 23:08   
   A: S: 3| W: 2| Z: 2| M: 1| P: 3| A: 3
   U: L,B,Pl,Śl,Skr,W,MA,MO,MP,M: 1| A,O: 2
   Atuty: Spostrzegawczy, Szczęściarz, Czempion, Magiczny Śpiew


Wiatr przywiał zapach Szlachetnej, tak słodki i niewinny. Pachniała niczym zakazany owoc. Tak pożądany a jednak niemożliwy do zdobycia. Przynajmniej nie jeszcze teraz jednak może za parę księżyców. Los okaże się łaskawy i wysłucha modlitw młodego wojownika, nie, młodego samotnego samca którym byłem. Czułem jej wzrok na sobie, nie ruszyłem się bojąc ją spłoszyć. Była przecież taka młoda, nie wiedziała jezzcze nic o tym co do niej czułem. To było złe a jednocześnie takie dobre że nie mogłem powstrzymać swojego serca od galopu. Usłyszawszy jej słodki głos niemal nie zamruczałem w porę się opamięrując. Wypadało jej odpowiedzieć, jeszcze zdolna była pomyśleć iż jej obecność jest mi całkowicie obojętna. Tak przecież nie było a dowodem był natłok tylu emocji.
-Bez wątpienia, świetliki sprawiają że to miejsce wyglada tak magicznie, tajemniczo i romantycznie-Zamilkłem speszony własnymi slowami po czym jednak postanowiłem dokończyć to co chciałem powiedzieć
-Po proztu idealne miejsce by się zrelaksować, tak spokojne- Odpowiedziałem zwracając na nią swój pysk i wzrok. Była tak blisko że gdybym tylko trochę się nachylił zdołałbym pyskiem dotknąć jej polika. Nie odważyłem się na to patrząc tylko z tym ciepłym uczuciem widocznym w moich oczach na swoją uczennice oraz jednocześnie smoczyce która zawładnęła moim sercem. Nie byłem w stanie sprawić by to uczucie zniknęło z mojego spojrzenia. To było ponad moje siły, byłem wojownikiem walka z innymi smokami bądź zwierzętami nie stanowiła dla mnie problemu jednak w walce z emocjami przegrywałem z kretesem.
_________________
#dbb934 #a84308

szczęściarz - odwrócenie porażki akcji na 1 sukces raz na walkę/polowanie/raz na dwa tygodnie w wyprawie/misji/polowaniu łowcy/1 etapie leczenia.

czempion - +1 sukces do ataku fizycznego raz na walkę.

magiczny śpiew - raz na walkę/polowanie, obniżenie liczby sukcesów przeciwnika: A 1-2 - -1 sukces, A 3-4 - -2 sukcesy, A 5 - -3 sukcesy.



S: 3| W: 2| Z: 1| M: 1| P: 1| A: 1
B,A,O,Skr, MP, MA: 1 MO: 2
 
 
Nakrapiana Gwiazdami 
Wojownik Wody
Gwieździsta



Stado: Wody
Rasa: Powietrzny
Księżyce: 40
Płeć: Samica
Opiekun: Szlachetny Nurt [*]
Mistrz: Iluzja Piękna [*]
Partner: Iluzja Piękna [*]
Dołączyła: 04 Lis 2018
Posty: 361
Wysłany: 2019-02-14, 23:59   
   A: S: 3| W: 2| Z: 2| M: 1| P: 1| A: 1
   U: Pł,W,B,L,O,MP,MA,MO,Skr,Śl,Kż: 1| A: 2
   Atuty: Silny, Chytry Przeciwnik, Twardy jak diament


Wsłuchując się w przyjemny głos i obserwując wirujące światełka Szlachetna czuła się tak, jakby czas się zatrzymał. Wiele przeróżnych myśli przelatywało przez głowę Adeptki, podczas gdy koniuszek ogona instynktownie przysuwał się coraz bliżej fioletowej końcówki w kształcie serca. Niebieskołuska chciałaby spędzić w tym miejscu i w tej chwili wieczność, ponieważ czuła się tak swobodnie, mimo tego że szalejąca w piersi burza emocji wcale nie ustała, a zdawała się nawet nasilić.
Z lekkim opóźnieniem Toffinka wymruczała spokojnie:
- Faktycznie... - wtedy też smoczyca odwróciła się w stronę towarzysza. Nagle obrócony nos dotykał łagodnie nosa fioletowołuskiego, a zaskoczone spojrzenie karmelowych ślepi wylądowało na ledwie stykających się pyskach. Policzki Adeptki zapaliły niemiłosiernie, jakby ktoś przed chwilą zionął na nie z całej siły. Potężne rumieńce wydawały się widoczne nawet na błękitnych łuskach. Wzrok podniósł się, napotykając te morskie tęczówki na czarnym, głębokim tle, zatracając się w nich na ten moment. Wtedy też ogon onieśmielonej i oczarowanej Toffinki dotarł do ogona Iluzji, niepewnie go dotykając. Może czas się wtedy zatrzymał i oddech utknął w piersi, ale serce samiczki tylko przyspieszało.
To trwało tylko moment, który został przerwany przez jednego ze świecących robaków, który bezwstydnie przeleciał tuż nad zetkniętymi w bezruchu nosami dwóch smoków. Wtedy do Adeptki dotarło co właśnie robi i niebieskołuska odskoczyła do tyłu jak poparzona. Zaczęła mamrotać niewyraźnie i szybko, jeszcze bardziej czerwieniąc się ze wstydu. Jak mogła dać się tak ponieść?
- Och, ja... Przepraszam, ja nie... Ja tylko... To nie... Przepraszam... Co we mnie wstąpiło?... Ja... Nie chciałam... Uch... - z każdym słowem roztrzęsiony z nadmiaru emocji głos cichł coraz bardziej. Niebieskołuska myślała, że zaraz spali się ze wstydu. Odruchowo zanurkowała głową pod prawe skrzydło, zwinnie kryjąc swoje już nawet w ciemności widoczne rumieńce.
Zapomniała tylko, że ogon wciąż pozostawał tuż przy Iluzji Piękna, wyraźnie wskazując, że jednak pragnęła tej bliskości.
_________________
ATUTY
1. Silna
2. Chytry przeciwnik - +2 ST do akcji przeciwnika raz na pojedynek/polowanie/raz na dwa tygodnie w wyprawie/misji/polowaniu łowcy.
 
 
Iluzja Piękna 
Wojownik Wody
Niech żyje wolność!



Stado: Wody
Rasa: Skrajny
Księżyce: 64
Płeć: Samiec
Opiekun: Zmarło jej się
Mistrz: Nie ma
Partner: Nakrapiana Gwiazdami
Wiek: 18
Dołączyła: 29 Kwi 2018
Posty: 461
Wysłany: 2019-02-15, 00:13   
   A: S: 3| W: 2| Z: 2| M: 1| P: 3| A: 3
   U: L,B,Pl,Śl,Skr,W,MA,MO,MP,M: 1| A,O: 2
   Atuty: Spostrzegawczy, Szczęściarz, Czempion, Magiczny Śpiew


Zamarłem nie bardzo wiedząc co zrobić. Z problemów wyciągnęła mnie jednak Toffinka odskakując do tyłu. Wyglądała naprawdę uroczo tak zawstydzona i niepewna tego co powiedzieć. Uśmiechnąłem się do niej ciepło chcąc ją jakoś uspokoić choć nie umknęło mi jak blisko mokego ogona znajduje się ten należący do adeptki.
-Nie chowaj głowy, nie gniewam się i nie masz za co przepraszać- Powiedziałem delikatnie pazurkami prawego skrzydła unosząc to pod którym ukryła się Szlachetna. Jej zachowanie było naprawdę słodkie i niewinne. Jeszcze wiele księżyców minie zanim zda sobie sprawę z wagi uczuć oraz kogo darzy jakimi. Mi wypadało tylko czekać na nią z nadzieją że kiedyś odwzajemni moje uczucia. Ogon zabrałem by przypadkiem nie zaczęła się martwić ich bliskością. Cały czas uśmiechałem się do niej mając nadzieję iż przyniesie to jakieś dobre skutki.
_________________
#dbb934 #a84308

szczęściarz - odwrócenie porażki akcji na 1 sukces raz na walkę/polowanie/raz na dwa tygodnie w wyprawie/misji/polowaniu łowcy/1 etapie leczenia.

czempion - +1 sukces do ataku fizycznego raz na walkę.

magiczny śpiew - raz na walkę/polowanie, obniżenie liczby sukcesów przeciwnika: A 1-2 - -1 sukces, A 3-4 - -2 sukcesy, A 5 - -3 sukcesy.



S: 3| W: 2| Z: 1| M: 1| P: 1| A: 1
B,A,O,Skr, MP, MA: 1 MO: 2
 
 
Nakrapiana Gwiazdami 
Wojownik Wody
Gwieździsta



Stado: Wody
Rasa: Powietrzny
Księżyce: 40
Płeć: Samica
Opiekun: Szlachetny Nurt [*]
Mistrz: Iluzja Piękna [*]
Partner: Iluzja Piękna [*]
Dołączyła: 04 Lis 2018
Posty: 361
Wysłany: 2019-02-15, 18:03   
   A: S: 3| W: 2| Z: 2| M: 1| P: 1| A: 1
   U: Pł,W,B,L,O,MP,MA,MO,Skr,Śl,Kż: 1| A: 2
   Atuty: Silny, Chytry Przeciwnik, Twardy jak diament


Szlachetna w pierwszej chwili wtuliła głowę mocniej w bok, gdy jej skrzydło zostało podniesione, ale słysząc spokojne słowa Mistrza odetchnęła i zerknęła na niego niepewnie, wciąż czując natarczywy gorąc na całym pysku. Kiedy ujrzała jego pogodny uśmiech na twarzy, otoczonej krążącymi ognikami, myślała na początku, że ujrzała bóstwo. Lawendowe łuski prawie że świeciły się złotem, a w tajemniczych ślepiach kryło się nieznane uczucie. Choć kły Wojownika były odsłonięte, niebieskołuska czuła się bezpiecznie jak nigdzie indziej. To wtedy Iluzja mógł dostrzec w jej oświeconych łagodną, złotą poświatą tęczówkach takie same iskry, jakie wówczas pląsały w jego oczach, bowiem serce Toffinki przyspieszyło, prawie wyrywając się z piersi, a pyszczek został przyotwarty w zdziwieniu. Dlaczego ta na pierwszy rzut oka zwykła rozmowa sprawiała, że dusza Adeptki kąpała się w euforii?
Smoczyca opuściła skrzydło, łagodnie zabierając je z chwytu fioletowołuskiego. Po raz kolejny przysunęła się bliżej samca, tym razem dotykając jego boku własnym. Zmęczona już nieco oparła głowę na Eterycznym, wzdychając lekko. Przez lekko przymknięte powieki obserwowała tańczące świetliki, czując coraz większą senność...
Po chwili już spała wtulona wygodnie w bok fioletowego smoka, mimo tego że przez zbliżenie serce jej galopowało. Co jej się śniło? Boski fioletowy pysk z hipnotyzującymi morskimi ślepiami pośród wieczornego przedstawienia światełek.
_________________
ATUTY
1. Silna
2. Chytry przeciwnik - +2 ST do akcji przeciwnika raz na pojedynek/polowanie/raz na dwa tygodnie w wyprawie/misji/polowaniu łowcy.
 
 
Iluzja Piękna 
Wojownik Wody
Niech żyje wolność!



Stado: Wody
Rasa: Skrajny
Księżyce: 64
Płeć: Samiec
Opiekun: Zmarło jej się
Mistrz: Nie ma
Partner: Nakrapiana Gwiazdami
Wiek: 18
Dołączyła: 29 Kwi 2018
Posty: 461
Wysłany: 2019-02-15, 19:13   
   A: S: 3| W: 2| Z: 2| M: 1| P: 3| A: 3
   U: L,B,Pl,Śl,Skr,W,MA,MO,MP,M: 1| A,O: 2
   Atuty: Spostrzegawczy, Szczęściarz, Czempion, Magiczny Śpiew


Zaśmiałem się cicho kiedy samiczka oparła się o mnie a zaraz potem okazało się iż zasnęła. Musiała być naprawdę zmęczona tym dniem oraz nocą. Na horyzoncie ujrzałem już bowiem pierwsze przejaśnienia które były oznaką zbliżającego się poranka. Poczekałem aż słońce wychynie na niebo a wszystkie świetliki pochowają się by odpocząć po nocy pełnej ich tańców. Delikatnie potrząsnąłem smoczycą chcąc by ta obudziła się. Oboje musieliśmy wrócić już do swoich grot. Musieliśmy odpocząć i przygotować się na następny dzień pełen naszych obowiązków.
-No obudź się, musimy wracać do obozu- Mruknąłem głośno chcąc ją dobudzić. Nie mogłem jej tu pozostawić samej a także nie mogłem zanieść jej do obozu. Musiała tam dotrzeć na własnych latach bądź skrzydłach. Byle tylko wróciła do swojego legowiska.
_________________
#dbb934 #a84308

szczęściarz - odwrócenie porażki akcji na 1 sukces raz na walkę/polowanie/raz na dwa tygodnie w wyprawie/misji/polowaniu łowcy/1 etapie leczenia.

czempion - +1 sukces do ataku fizycznego raz na walkę.

magiczny śpiew - raz na walkę/polowanie, obniżenie liczby sukcesów przeciwnika: A 1-2 - -1 sukces, A 3-4 - -2 sukcesy, A 5 - -3 sukcesy.



S: 3| W: 2| Z: 1| M: 1| P: 1| A: 1
B,A,O,Skr, MP, MA: 1 MO: 2
 
 
Nakrapiana Gwiazdami 
Wojownik Wody
Gwieździsta



Stado: Wody
Rasa: Powietrzny
Księżyce: 40
Płeć: Samica
Opiekun: Szlachetny Nurt [*]
Mistrz: Iluzja Piękna [*]
Partner: Iluzja Piękna [*]
Dołączyła: 04 Lis 2018
Posty: 361
Wysłany: 2019-02-15, 20:38   
   A: S: 3| W: 2| Z: 2| M: 1| P: 1| A: 1
   U: Pł,W,B,L,O,MP,MA,MO,Skr,Śl,Kż: 1| A: 2
   Atuty: Silny, Chytry Przeciwnik, Twardy jak diament


Obudziła się w nieco niewygodnej pozycji, ale otoczona niecodziennym ciepłem. Wciąż zaspane myśli ruszały się bardzo powoli, toteż miejsce w którym się znajdowała nie od razu jej się przypomniało. A do uzyskania pamięci zdążyła rozciągnąć się i ziewnąć szeroko prosto w ucho Iluzji. Gdy otworzyła zamglone snem oczy, ujrzała rozmazaną sylwetkę na tle jasnego światła wschodzącego słońca. Nieprzytomna Toffinka uznała, że to musi być to bóstwo z jej snów, więc wyciągnęła nieco pyszczek i liznęła łagodnie samca w bok żuchwy, żeby chwilę później...
...znowu zasnąć.
W końcu jednak siedzenie nie było najlepszą pozycją do drzemki, więc niedługo później ponownie otworzyła ślepia, ale wspomnienia z pobudki zniknęły, uznane za kolejny wymysł sennej wyobraźni. Teraz już Szlachetna była o wiele bardziej ogarnięta, szybko więc do niej dotarło wszystko, co uznała, że powinna pamiętać. Oprócz czułego pocałunku ukochanego, oczywiście, bo tego pamiętać nie powinna. Orzeźwiona porannym wiaterkiem smoczyca skierowała ciepłe spojrzenie karmelowych ślepi na Mistrza, mrucząc przy tym cicho i przypatrując się jego pyskowi:
- Dzień dobry, Iluzjo. Przepraszam, że tak zasnęłam na tobie. Byłam wykończona. Wrócimy razem? - uśmiechnęła się na myśl spędzenia z fioletowołuskim jeszcze trochę czasu. Nie rozumiała tego, ale podobało jej się to przyjemne ciepło w sercu, które pojawiało się, gdy znajdowała się przy Wojowniku.
I, oczywiście, okłamywała samą siebie myślami "To tylko bardzo mocna przyjaźń. Nie ma się czym martwić."
Ostatnio zmieniony przez Nakrapiana Gwiazdami 2019-02-15, 20:38, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Iluzja Piękna 
Wojownik Wody
Niech żyje wolność!



Stado: Wody
Rasa: Skrajny
Księżyce: 64
Płeć: Samiec
Opiekun: Zmarło jej się
Mistrz: Nie ma
Partner: Nakrapiana Gwiazdami
Wiek: 18
Dołączyła: 29 Kwi 2018
Posty: 461
Wysłany: 2019-02-15, 20:53   
   A: S: 3| W: 2| Z: 2| M: 1| P: 3| A: 3
   U: L,B,Pl,Śl,Skr,W,MA,MO,MP,M: 1| A,O: 2
   Atuty: Spostrzegawczy, Szczęściarz, Czempion, Magiczny Śpiew


Zamarłem kiedy samiczka linęła mnie w pysk zaraz potem ponownie zasypiając. Oh ona kiedyś wpędzi mnie do grobu! Myślałem że serce wyskoczy mi z piersi przez ten jeden gest. Kiedy jednak Szlachetna obudziła się już w pełni wydawała się nie pamiętać tego co zrobiła co uspokoiło moje skołatane nerwy.
-Oczywiście, jeszcze zaśniesz po drodze i Remedium wpadnie w szał- Odpowiedziałem jej wesoło wyobrażając sobie spanikowanego uzdrowiciela. Zazwyczaj był aż nad to spokojny więc spanikowany musiał wyglądać komicznie. Wstałem na równe łapy i skrzydła obracając się w kierunku gdzie znajdowały się tereny mojego stada po czym poczekałem aż samica również ustanie. Kiedy tylko to uczyniła ruszyłem tuż przy niej w stronę obozu.

//zt
_________________
#dbb934 #a84308

szczęściarz - odwrócenie porażki akcji na 1 sukces raz na walkę/polowanie/raz na dwa tygodnie w wyprawie/misji/polowaniu łowcy/1 etapie leczenia.

czempion - +1 sukces do ataku fizycznego raz na walkę.

magiczny śpiew - raz na walkę/polowanie, obniżenie liczby sukcesów przeciwnika: A 1-2 - -1 sukces, A 3-4 - -2 sukcesy, A 5 - -3 sukcesy.



S: 3| W: 2| Z: 1| M: 1| P: 1| A: 1
B,A,O,Skr, MP, MA: 1 MO: 2
 
 
Nakrapiana Gwiazdami 
Wojownik Wody
Gwieździsta



Stado: Wody
Rasa: Powietrzny
Księżyce: 40
Płeć: Samica
Opiekun: Szlachetny Nurt [*]
Mistrz: Iluzja Piękna [*]
Partner: Iluzja Piękna [*]
Dołączyła: 04 Lis 2018
Posty: 361
Wysłany: 2019-02-15, 21:03   
   A: S: 3| W: 2| Z: 2| M: 1| P: 1| A: 1
   U: Pł,W,B,L,O,MP,MA,MO,Skr,Śl,Kż: 1| A: 2
   Atuty: Silny, Chytry Przeciwnik, Twardy jak diament


Smoczyca zachichotała, kiedy wyobraziła sobie panikującego Remedium, jednak w rzeczywistości zdawała sobie sprawę, że stracenie przez niego opanowania mogłoby tak naprawdę być tragiczne dla wszystkich. Po krótkim śmiechu podniosła się, przeciągnęła i ruszyła za Iluzją, mamrocząc:
- Dziękuję ci za ten wieczór i że nie zostawiłeś mnie, kiedy zasnęłam. Naprawdę miło spędziłam czas. - Toffinka odwróciła głowę zakłopotana, ale na jej pysku jaśniał szczęśliwy uśmiech.

//zt
Ostatnio zmieniony przez Nakrapiana Gwiazdami 2019-02-15, 21:04, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Puryfikacja Piromancji 
Zastępca Ognia
wdowa



Stado: Ognia
Rasa: Skrajny
Księżyce: 45
Płeć: Samica
Opiekun: -
Mistrz: -
Partner: Insygnium Żywiołów
Wiek: 19
Dołączyła: 02 Lut 2019
Posty: 1394
Wysłany: 2019-04-06, 12:52   
   A: S: 4| W: 3| Z: 1| M: 1| P: 4| A: 2
   U: Pł,M,W,Kż,L,O:1|A,Śl,B:2|Skr:3
   Atuty: Ostry Wzrok, Adrenalina, Poszukiwacz, Znawca Terenów


Wzgórza miały to do siebie, że odznaczały się od prawiepłaskiej przestrzeni ziem czy miękkich fal budowanych gęstwinami - można było sobie więc obrać takie za cel podróży, a Wronka nie lubiła chodzić bez celu!
Po dojrzeniu Wzgórza Świetlików, dojścia do Wzgórza Świetlików i wejścia na Wzgórze Świetlików pisklę pozostało nieświadome jego nazwy - niosące nocą delikatne światło owady, w dzień nie były niczym więcej niż tylko kolejnym, przeciętnym robaczkiem o tłuściutkim zadzie, niedostrzegalnym dla nieskupionych oczu.
Omawiany fragment terenu miał swój oczywisty urok nawet w obliczu jasnego nieba, ale Wronka nie należała do wylewnego typu - gdzieś po drodze życiu, może dopiero w niej, może już w jej matce, zatraciła się głębsza wrażliwość na piękno - co pomyślał by dziadek? Z pewnością nic, co Wronkę mogłoby w jakikolwiek sposób obchodzić.
Młode przycupnęło na szczycie, gdzie, nawet jeśli nie w pełni świadomie, mogła pocieszyć oczy wyjątkową, jakże wysokogórską florą, lub poobserwować wydarzenia w oddali.
_________________

ostry wzrok - dodatkowa kość do testu Percepcji opartego na wzroku kamienie szlachetne]
adrenalina - dodatkowa kość w testach na akcje fizyczne [bieg, atak, obrona], w przypadku niepowodzenia akcji = rana ciężka
poszukiwacz - +1 sukces do Percepcji (szukanie czegoś, bez Śl) raz na tydzień.
następne użycie: 12.12
znawca terenów - znalezienie dodatkowej zdobyczy dającej 4/4 pożywienia/kamienia szlachetnego/dorodnego zioła raz na dwa tygodnie w polowaniu.
następne użycie: 19.12

//notka do fabuł: proszę nie używać imienia "Wronka" w słowach postaci, Pacyfikacja nigdy się nikomu nie przedstawiała tym imieniem bo sama nigdy go nie poznała - matka zabrała jej imię ze sobą do grobu :p pierwszym więc imieniem Wronki było adepckie - Łapczywa. z góry dziękuję!
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Style WoW created by Matti and modified by Przyproszona Biela.

Forum © Naomi (2006-2019).
Images and art are © to their creators.
Dragon emoticons © J-C.
Never copy anything without permission!



Wymiana bannerami: KLIK!

DH
SnM


Strona wygenerowana w 0,1 sekundy. Zapytań do SQL: 15