FAQ  Szukaj  Użytkownicy  Grupy Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości Profil Zaloguj Rejestracja

Poprzedni temat «» Następny temat
Wzgórze Świetlików
Autor Wiadomość
Miraż Snów 
Pisklę
Sylmare Ułudna



Rasa: Wężowy
Księżyce: 35
Płeć: Samica
Opiekun: Merialeth
Mistrz: Lisia Kita
Dołączyła: 17 Sty 2019
Posty: 435
Wysłany: 2019-04-06, 15:13   
   A: S: 1| W: 1| Z: 3| M: 3| P: 2| A: 1
   U: B,Pł,M,Śl,Skr,Kż,A,O,MA,MO: 1| W,Lecz,MP: 2
   Atuty: Ostry Wzrok; Szczęściarz; Zielarz


Wzgórze Świetlików mogłoby należeć do jednego z najbardziej urokliwych miejsc wśród Wolnych Stad. Tysiące niewielkich, świecących robaczków na tle granatowego, nocnego nieba tworzyło przepiękne, warte zapamiętania obrazy, którym nie dorównywały nawet kwieciste łąki czy rozległe jeziora.
Niestety młodej Uzdrowicielce się nie poszczęściło, gdyż jej łapa stanęła w tym miejscu za dnia, gdy cały urok wzgórza skrywał się i czekał na nadejście mroku.
Stawiała powolne, ale płynne kroki na miękkiej trawie, jednocześnie rozglądając się po okolicy, poznając coraz to nowsze tereny. Wracała z jednej ze swoich wypraw - przy lewym barku wisiał niewielki woreczek wypełniony ziołami, a ich woń podążała za wężową, wyróżniając się wśród słodkiego zapachu kwiatów. Pamiętała czasy, gdy pierwszy raz trafiła do tego miejsca i większość swoich dni spędzała na zwiedzaniu skutych lodem i zasypanych śniegiem ziem, które pragnęła jak najszybciej poznać. Teraz było inaczej - wędrowała lasami i równinami poszukując ziół, jedynie wieczorami wracając do swojej jaskini żeby zająć się rannymi i chorymi. Nie miała czasu na luźne wędrówki i spacery.
Poza tą jedną chwilą, kiedy skusiła się żeby na chwilę zboczyć z drogi do obozu i skierować się na Tereny Wspólne. Wiosna nadeszła na dobre - zieleń została przykryta kwiecistymi dywanami, na które tak długo czekała. Z zainteresowaniem przyglądała się kwitnącym roślinom w myślach powtarzając sobie nazwy poszczególnych okazów - flora na tych terenach nie różniła się zbytnio od tej, która występowała na okolicznych ziemiach poza barierą.
Airin zataczał koła w powietrzu, obserwując całość z góry. Momentami obniżał lot, zaczepiał białołuską, czy siadał na jednym z jej rozłożystych rogów, odpoczywając przez krótkie chwile. Jemu także podobała się chwila odpoczynku.
Na szczycie wzgórza ślepiom Uzdrowicielki ukazało się pisklę. I to w dodatku... znajome pisklę. Czarna łuska połączona z białymi znakami natychmiast przypomniała Utopii o niedawnym spotkaniu, gdzie razem ze swoją drużyną udała się do legowiska Nauczyciela. Obecne tu pisklę było tam razem z nimi...
Tylko jak ona miała na imię? Czy Sylmare miała w ogóle okazję żeby się o tym dowiedzieć?
Przyśpieszyła kroku, podchodząc do malutkiej samiczki. Kruk tymczasem ponownie zbliżył się do ziemi, żeby stanąć na trawie w ich pobliżu i spoglądać na nie zaciekawionym wzrokiem.
Uzdrowicielka uniosła łeb, spoglądając na widoki, które zapewne podziwiała Ognista (a przynajmniej tak się jej wydawało - w końcu nie wiedziała jakie nastawienie ma Wronka!)
- Wygląda na to, że Pora Kwiecistych Ziem zawładnęła tymi terenami już na dobre - odezwała się melodyjnym głosem - Jest przepiękna, nieprawdaż?
Zagadnęła do młodej, jednocześnie podchodząc bliżej. Długie ciało zakołysało się lekko, zanim wygięło się tworząc dogodną pozycję aby wężowa była w stanie przysiąść obok pisklęcia. Giętki ogon natomiast oplótł się naokoło jednej z przednich łap, a sama Cienista ponownie obejrzała się w stronę rozległych krajobrazów.
_________________

A T U T Y

~ Ostry Wzrok ~
Wszystkie testy percepcji na wyprawie oparte na danym zmyśle (wzrok [kamienie szlachetne]), mają dodatkową kość.

~ Szczęściarz ~
W przypadku akcji rozsądzonej niepowodzeniem (lub akcji utrudnionej) Atut daje automatyczny 1 sukces.
Do użycia w pojedynczej akcji raz na dwa tygodnie w wyprawie/misji/jednym z etapów leczenia lub raz na pojedynek.
Nast. użycie: 17.06.19


~ Zielarz~
Każde zioło znalezione i zebrane przez Zielarza daje o 2 sztuki więcej niż standardowo

Airin | Kruk
S: 1 | W: 1 | Z: 1 | P: 2 | A:1
A:1 | O: 1


[color=#FFE4E1] [color=#FCDDCF]
MOTYW MUZYCZNY | GŁOS POSTACI
 
 
Puryfikacja Piromancji 
Zastępca Ognia
wdowa



Stado: Ognia
Rasa: Skrajny
Księżyce: 45
Płeć: Samica
Opiekun: -
Mistrz: -
Partner: Insygnium Żywiołów
Wiek: 19
Dołączyła: 02 Lut 2019
Posty: 1394
Wysłany: 2019-04-06, 22:18   
   A: S: 4| W: 3| Z: 1| M: 1| P: 4| A: 2
   U: Pł,M,W,Kż,L,O:1|A,Śl,B:2|Skr:3
   Atuty: Ostry Wzrok, Adrenalina, Poszukiwacz, Znawca Terenów


Kroki! Pisklę żwawo odwróciło w stronę źródła dźwięku, w pełni gotowości przy przywitać się z obcym napastnikiem w klasyczny już sposób - a jednak, spotkało się ze znajomym głosem i niemal natychmiastowo po tym z również znajomym, jasnym, czerwono-nakrapianym pyszczkiem! Wronce opadły wargi i przykryły kły, także Uzdrowicielkę Cienia przywitał obraz ognistej nie walecznej, a... zakłopotanej. Ta przez dosłownie chwilę intensywnie zastanawiała się, że przecież w jakiś okolicznościach poznała jej imię, a jednak obie te informacje zdawały się przed pisklęciem ukrywa-- AH, no tak!
- Urojona Łuska! - oczy Wronki błysnęły, podobnie jak jej zęby - ale nie w złośliwym pokazie siły, a ot, w uśmiechu, radości głównie z przypomnienia sobie tej jeszcze-chwilę-temu zagadki. Wciąż, obok obrazu wężowej w głowie pisklęcia istniała... jakaś niedokończona sprawa? Przeniosło wzrok z Cienistej na panoramę, którą ta podziwiała - i w którą chwilę temu i sama Wronka była wpatrzona - jednak teraz spojrzała na nią jakby świadomiej.
- Niby tak... - Wronka wzruszyła barkami i przechyliła lekko łebek. - ale naprawdę przyzwyczaiłam się do zimnego i białego krajobrazu, trochę mi go teraz brakuje. Taki znajomy element w świecie nagle zniknął. - nastąpiła niespodziewana chwila drobnych przemyśleń!
- Wiem! - Wronka podskoczyła w miejscu, więc teraz zamiast siedzieć, stała - ogon miała utrzymany na linii z grzbietem i rysowała jego płetwami u końca poziomą linię w powietrzu, powoli i rytmicznie w pętli z jednego boku na drugi.
- Już pamiętam - chciałam ci coś pokazać! Aaaale nie mam ze sobą rekwizytów? - zakończyła nagle wypowiedź wysoko, pytaniem - po czym rozłożyła lekko jedno skrzydło, spojrzała w jego wnętrze, potem na ziemię tuż pod nim i powtórzyła zabieg z drugim skrzydłem. Pustka!
- Nie ważne. Pokażę ci następnym razem. Albo i nie, nie wiem, chyba już mi przeszło, no i nie lubię nosić ze sobą rzeczy. - usiadła gdzie stała, wyjątkowo nie niestarannie jak zwykle, bo podreptała przednimi łapkami w miejscu i ułożyła sobie ogon z boku. A potem spojrzała pytającym wzrokiem na Uzdrowicielkę - co tu robisz, o czym myślisz, jak żyjesz, cokolwiek naprawdę, po prostu Wronka nie lubi niepotrzebnie mówić i pytać, a jej chęci na przydział słów w obecnej turze dialogu nagle się wyczerpały. Czas na Cienistą.
_________________

ostry wzrok - dodatkowa kość do testu Percepcji opartego na wzroku kamienie szlachetne]
adrenalina - dodatkowa kość w testach na akcje fizyczne [bieg, atak, obrona], w przypadku niepowodzenia akcji = rana ciężka
poszukiwacz - +1 sukces do Percepcji (szukanie czegoś, bez Śl) raz na tydzień.
następne użycie: 12.12
znawca terenów - znalezienie dodatkowej zdobyczy dającej 4/4 pożywienia/kamienia szlachetnego/dorodnego zioła raz na dwa tygodnie w polowaniu.
następne użycie: 19.12

//notka do fabuł: proszę nie używać imienia "Wronka" w słowach postaci, Pacyfikacja nigdy się nikomu nie przedstawiała tym imieniem bo sama nigdy go nie poznała - matka zabrała jej imię ze sobą do grobu :p pierwszym więc imieniem Wronki było adepckie - Łapczywa. z góry dziękuję!
 
 
Miraż Snów 
Pisklę
Sylmare Ułudna



Rasa: Wężowy
Księżyce: 35
Płeć: Samica
Opiekun: Merialeth
Mistrz: Lisia Kita
Dołączyła: 17 Sty 2019
Posty: 435
Wysłany: 2019-04-07, 13:06   
   A: S: 1| W: 1| Z: 3| M: 3| P: 2| A: 1
   U: B,Pł,M,Śl,Skr,Kż,A,O,MA,MO: 1| W,Lecz,MP: 2
   Atuty: Ostry Wzrok; Szczęściarz; Zielarz


Powoli skinęła łbem w stronę Ognistej, gdy ta przypomniała sobie jej imię. Dawne imię. Od chwili ich pierwszego spotkania minęło już trochę czasu i jak można było się spodziewać - wydarzyło się kilka rzeczy. W tym Cienista Ceremonia, na której wężowa otrzymała zarówno pełną rangę jak i nowe miano.
- To moje dawne imię. Jakiś czas temu zostałam mianowana na Uzdrowicielkę i teraz nazywam się Utopia Zatraconych - powiedziała łagodnie, jednocześnie odgarniając z pyska kilka rubinowych kosmyków - Natomiast ty chyba jeszcze nie podzieliłaś się ze mną swoim imieniem..?
Zagadnęła do młodej, nieco ciekawa jak zwała się Ognista. Jako jedyna nie przedstawiła się reszcie grupy gdy wyruszali, więc teraz była dobra okazja żeby to nadrobić. W końcu będzie im nieco łatwiej się porozumiewać gdy poznają swoje imiona?
- Nim zdążysz się obejrzeć, ziemia znów zostanie przykryta białym puchem - odparła na słowa Wronki - Czas mija tak szybko, pamiętam jak jeszcze niedawno spacerowałam po jesiennych liściach, a natura wokół obumierała w związku z nadchodzącą zimą. A teraz rodzi się na nowo.
Drgnęła lekko słysząc nagły krzyk Ognistej, jednocześnie przekrzywiła lekko łeb, wciąż wpatrując się w pisklę z zainteresowaniem. Sama siedziała w jednej pozycji, jedynie końcówka jej ogona spokojnie kołysała się na boki, podczas gdy jego reszta wciąż owijała się wokół jednej z łap. Zmrużyła ślepia, zastanawiając się nieco, gdy młoda ponownie chciała pokazać jej "sztuczkę" o której wspominała, ale okazało się, że niestety nie ma potrzebnych do tego przyborów. A gdyby tak...
- To... były kamienie szlachetne, tak? Ich potrzebowałaś do sztuczki? - zagadnęła jednocześnie starając się przypomnieć sobie jak wyglądała podoba sytuacja na spotkaniu.
Po krótkim zastanowieniu zdecydowała się użyć swojej mocy - wyobraziła sobie trzy kamienie szlachetne, każdy o innej barwie i nieco innym kształcie. Szafir, topaz oraz rubin. Nie były zbyt duże, ale swoją formą miały mocno przypominać oryginały i każdy z nich miał pojawić się między wężową, a Wronką, leżąc spokojnie na trawie. Tchnęła moc w wyobrażenie.
- Te będą odpowiednie? - spytała.
Być może w końcu będzie miała szansę ujrzeć tę "sztuczkę"? A może znów coś im w tym przeszkodzi? Zobaczymy!
_________________

A T U T Y

~ Ostry Wzrok ~
Wszystkie testy percepcji na wyprawie oparte na danym zmyśle (wzrok [kamienie szlachetne]), mają dodatkową kość.

~ Szczęściarz ~
W przypadku akcji rozsądzonej niepowodzeniem (lub akcji utrudnionej) Atut daje automatyczny 1 sukces.
Do użycia w pojedynczej akcji raz na dwa tygodnie w wyprawie/misji/jednym z etapów leczenia lub raz na pojedynek.
Nast. użycie: 17.06.19


~ Zielarz~
Każde zioło znalezione i zebrane przez Zielarza daje o 2 sztuki więcej niż standardowo

Airin | Kruk
S: 1 | W: 1 | Z: 1 | P: 2 | A:1
A:1 | O: 1


[color=#FFE4E1] [color=#FCDDCF]
MOTYW MUZYCZNY | GŁOS POSTACI
 
 
Puryfikacja Piromancji 
Zastępca Ognia
wdowa



Stado: Ognia
Rasa: Skrajny
Księżyce: 45
Płeć: Samica
Opiekun: -
Mistrz: -
Partner: Insygnium Żywiołów
Wiek: 19
Dołączyła: 02 Lut 2019
Posty: 1394
Wysłany: 2019-04-08, 13:02   
   A: S: 4| W: 3| Z: 1| M: 1| P: 4| A: 2
   U: Pł,M,W,Kż,L,O:1|A,Śl,B:2|Skr:3
   Atuty: Ostry Wzrok, Adrenalina, Poszukiwacz, Znawca Terenów


Wronka kiwnęła energicznie łbem.
- Urojona - Utopia, nie będzie ciężko zapamiętać. - skomentowała i wyszczerzyła się szeroko na moment, ale nie w przypływie jakiejś niewyjaśnionej złośliwości, a jako reakcję na samo brzmienie imienia, coby nie musieć chwalić głosem.
- To prawda, nie podzieliłam. - uśmiech nie zniknął, ale zmniejszył się nieco i przybrał jednak na opisanej wcześniej krzywiźnie. - ale nie jest to coś, czym się dzielę na lewo i prawo, więc na niczym nie straciłaś. I hej, wkrótce sama powinnam przybrać nową rangę, wtedy już ci się przedstawię. - ognista chciała kontynuować i uśmiech i pewny siebie ton, ale coś nie wyszło - bo prawdę powiedziawszy, czy aby na pewno wkrótce? Czy przywódca w ogóle wie o istnieniu Wronki, skoro Wronka ledwo wie o jego? Czas zostawić temat imion.

Na ziemi pojawiło się, i jest to absolutnie kluczowym słowem, coś. Tak znikąd. Wronka odsunęła łeb maksymalnie do tyłu, na ile tylko mogła nie odrywając przednich łap od ziemi. Spojrzała nieufnie na nagle zaistniałe kamienie, nie będąc pewna czy na nie warknąć, czy zostawić je może w spokoju.
Zmrużyła oczy i już chciała zapytać Uzdrowicielkę, czy ta może też je widzi i jest to jednak halucynacja grupowa - jednak ta szybko dała do zrozumienia, że są jej sprawką. Wronka zamknęła oczy i wypuściła powoli powietrze przez nozdrza. Takiego rodzaju sztuczek nie lubi...
- Nie do końca, widzisz, chodzi mi o bardzo konkretny kształt - zaczęła zdanie mówiąc przez zaciśnięte zęby, ale rozluźniła się w trakcie - również pozą wróciła bardziej w przód.
- Gładkie, lekko spłaszczone od góry do dołu, jak dysk, wydłużone bocznie - że nie do końca już okrągłe. Takie są najlepsze. Wszelkie nierównomierne czy kanciasty mogą być, ale... są bardziej nieprzewidywalne. I to nie w ten zabawny sposób, a taki co zawodzi. - wytłumaczyła skrupulatnie pożądany kształt. Wyciągnęła lewą łapę i zawisła nią nad topazem - w bezpiecznej jednak odległości, w końcu ten kamyk się... tak po prostu pojawił. Lepiej nie dotykać. - ten ma kolor podobny do mojego! Może jest troszeczkę bardziej żółty. - powiedziała nie odrywając oczu od tworu Utopii i przekrzywiając lekko głowę. Przesunęła wzrok i łapkę nad szafir. - ten jest też niebieski, ale mój był jak... bardziej dzienne niebo niż nocne. - łebek powędrował na drugi bok. Po krótkiej chwili Wronka zwróciła się w kierunku rubinu, by i tu powtórzyć całą procedurę. - a ten ostatni-- z resztą, kolor nie gra roli. - potrząsnęła głową i spojrzała wreszcie na Utopię.
- Nauczyciel miał ich w końcu na pęczki, we wszystkich kolorach, w swojej-- chwilka, nie dotarłaś do tej kolorowej groty, prawda? Hexaris też nie, chociaż kto wie, nie widziałam jej już nigdy więcej. Może tam została. - zmarszczyła nos. To dobrze, czy źle? Może jest teraz nową właścicielką magazynu i świetnie bawi się sama ze sobą. Może spotkała olbrzyma i pokutuje za kradzież Wronki? Nie, nie ważne, jak kolor rubinu a onyksu.
- W każdym razie, powiedz mi proszę jedno - czy możesz tym... Nie wiem na ile prawdziwym a na ile nie, kamieniem poruszać? Jak to działa? - była ciekawa i brzmiała w tym szczerze. Chociaż od razu na tym samym oddechu dodała, już podejrzliwie - czy może po prostu mrugnęłam w nieodpowiednim momencie a ty je tak po prostu rozrzuciłaś i wcale nie są wymyślone, a prawdziwe i głupio się pytam?
_________________

ostry wzrok - dodatkowa kość do testu Percepcji opartego na wzroku kamienie szlachetne]
adrenalina - dodatkowa kość w testach na akcje fizyczne [bieg, atak, obrona], w przypadku niepowodzenia akcji = rana ciężka
poszukiwacz - +1 sukces do Percepcji (szukanie czegoś, bez Śl) raz na tydzień.
następne użycie: 12.12
znawca terenów - znalezienie dodatkowej zdobyczy dającej 4/4 pożywienia/kamienia szlachetnego/dorodnego zioła raz na dwa tygodnie w polowaniu.
następne użycie: 19.12

//notka do fabuł: proszę nie używać imienia "Wronka" w słowach postaci, Pacyfikacja nigdy się nikomu nie przedstawiała tym imieniem bo sama nigdy go nie poznała - matka zabrała jej imię ze sobą do grobu :p pierwszym więc imieniem Wronki było adepckie - Łapczywa. z góry dziękuję!
 
 
Miraż Snów 
Pisklę
Sylmare Ułudna



Rasa: Wężowy
Księżyce: 35
Płeć: Samica
Opiekun: Merialeth
Mistrz: Lisia Kita
Dołączyła: 17 Sty 2019
Posty: 435
Wysłany: 2019-04-15, 18:09   
   A: S: 1| W: 1| Z: 3| M: 3| P: 2| A: 1
   U: B,Pł,M,Śl,Skr,Kż,A,O,MA,MO: 1| W,Lecz,MP: 2
   Atuty: Ostry Wzrok; Szczęściarz; Zielarz


Zamrugała odrobinę zdziwiona, gdy młoda nie chciała podzielić się swoim imieniem. Jak do tej pory żaden ze spotkanych przez nią smoków nie postępował w ten sposób i bez większego namysłu ujawniał swoje miano. Uzdrowicielka skłamałaby gdyby powiedziała, że nie czuję się z tym nieco niekomfortowo - w końcu nie wiedziała jak powinna zwracać się do Ognistej samiczki. Miała nadzieję, że ta przynajmniej postąpi zgodnie z tym co powiedziała i przedstawi się gdy otrzyma nowe imię.
Skinęła powoli łbem, a następnie skupiła się na stworzonych przez nią samą kamieniach i kolejnych słowach Wronki. Wysłuchała całej "instrukcji", po czym ponownie skupiła się na swojej mocy jak i wyobrażeniach kamieni - przekształciła je nieco, nadając im inny, pasujący do opisu kształt. Spłaszczone, lekko wydłużone, przypominające bardziej owal, niż nieduży, okrągły kamyczek. Uniosła łeb, spoglądając pytająco na Wronkę.
- To topaz. Jest piękny, ale okoliczności jego powstania nie należały do zbyt przyjemnych - odezwała się cicho, gdy pisklę wskazywało na pierwszy z kamieni, a następnie powoli chwyciła twór między szpony, przyglądając mu się nieco dokładniej - Słyszałaś o tym, że każdy z kamieni szlachetnych posiada swoją własną historię, opowiadającą o tym jak pojawił się na tych ziemiach? Część z nich była prezentem od samych bogów czy duszków.
Uśmiechnęła się delikatnie. Oderwała wzrok od kamienia, jednocześnie opierając łapę o miękką trawę i spojrzała na pisklę. Zainteresowało się kolejną błyskotką - niebieskim, lśniącym szafirem, stworzonym przez samego Erycala, patrona Uzdrowicieli. To była jedynie drobna iluzja, magiczny twór, który nie mógł się równać pięknu prawdziwego kamienia... ale na ten moment było to wystarczające, prawda?
- Szafir - pokiwała powoli łbem gdy młoda skończyła mówić - A ostatni z nich to ru...
Przerwała nagle, gdy samiczka stwierdziła, że kolory błyskotek w tym przypadku nie mają większego znaczenia. Za to zastygła gdy usłyszała kolejne słowa Wronki - Nauczyciel? Czyżby młoda zabrała tamte kamienie właśnie z jego Legowiska? Właściwie nie powinno jej to dziwić, gdyż czarnołuski pozostawił je niechronione, a w okolicy nie było żadnego innego miejsca z którego pisklę mogłoby pozyskać kamienie szlachetne. W normalnej sytuacji wężowa poczułaby się nieco rozbawiona, ale gdy dotyczyło to Nauczyciela... Ognista miała szczęście, że wyszła z tego cało. A może nawet i bez żadnych konsekwencji?
Słowa dotyczące Hexaris jeszcze bardziej ją zmartwiły. Ona także nie widziała złotołuskiej, Wodnej samiczki od momentu w którym rozdzielili się przy powrocie na Skały Pokoju.
- Nie było jej w grocie jak i nie wróciła z nami na miejsce spotkania. Może zdecydowała się wrócić na tereny swojego stada? - spytała niepewnie.
Dopiero wtedy pisklę zdecydowało się spytać o magiczne twory, które przed chwilą powstały za sprawą maddary Cienistej. Sylmare poprawiła nieco pozycję w której siedziała, wyginając górną część ciała ku górze, podczas gdy jej ogon oderwał się od jednej z łap i zamiótł okoliczną ziemię, odsuwając się gdzieś na bok. Spojrzała na "fałszywy" topaz trzymany w jej szkarłatnych szponach.
- Tak jak możesz zauważyć, można nim poruszać. W dotyku jest dokładnie taki sam jak prawdziwy kamień... jednak prawdziwy nie jest - wytłumaczyła - To jedynie magiczny twór, stworzony z maddary, mocy skrytej w każdym z nas.
Przekrzywiła delikatnie łeb, jednocześnie odkładając topaz w pobliżu Wronki aby mogła sama przetestować czy Uzdrowicielka mówi prawdę. Jednocześnie zaśmiała się cicho na kolejne słowa pisklęcia, jednak nie odpowiedziała - jedynie zerkała raz to na kamienie, a na Wronkę, ciekawa jej reakcji.
_________________

A T U T Y

~ Ostry Wzrok ~
Wszystkie testy percepcji na wyprawie oparte na danym zmyśle (wzrok [kamienie szlachetne]), mają dodatkową kość.

~ Szczęściarz ~
W przypadku akcji rozsądzonej niepowodzeniem (lub akcji utrudnionej) Atut daje automatyczny 1 sukces.
Do użycia w pojedynczej akcji raz na dwa tygodnie w wyprawie/misji/jednym z etapów leczenia lub raz na pojedynek.
Nast. użycie: 17.06.19


~ Zielarz~
Każde zioło znalezione i zebrane przez Zielarza daje o 2 sztuki więcej niż standardowo

Airin | Kruk
S: 1 | W: 1 | Z: 1 | P: 2 | A:1
A:1 | O: 1


[color=#FFE4E1] [color=#FCDDCF]
MOTYW MUZYCZNY | GŁOS POSTACI
 
 
Puryfikacja Piromancji 
Zastępca Ognia
wdowa



Stado: Ognia
Rasa: Skrajny
Księżyce: 45
Płeć: Samica
Opiekun: -
Mistrz: -
Partner: Insygnium Żywiołów
Wiek: 19
Dołączyła: 02 Lut 2019
Posty: 1394
Wysłany: 2019-04-25, 19:08   
   A: S: 4| W: 3| Z: 1| M: 1| P: 4| A: 2
   U: Pł,M,W,Kż,L,O:1|A,Śl,B:2|Skr:3
   Atuty: Ostry Wzrok, Adrenalina, Poszukiwacz, Znawca Terenów


Wronka niezwykle nieufnie ale i przy tym niezwykle uważnie przyglądała się transformacji maddarowych tworów Uzdrowicielki. Ciekawe. Ciekawe... Utopia nie tylko potrafiła przywołać z pamięci obraz trzech kamieni, ale i zmienić je ot tak pod opis Ognistej - jak wiele jeszcze potrafiła?
- mhm. - wydała z siebie na pytanie o znajomość legend dotyczących kamieni, zbyt skupiona na tych przed nią by móc poświęcić uwagę na pełne przyjęcie do siebie słów Utopii i odpowiedzi na nie. Czy mają pełne właściwości? Chwila. Pytanie. Żółte oczy powędrowały na rozmówczynię, ale zatrzymały się jej łapce - i na uniesionej iluzji. Wronka zmierzyła słoneczny odłamek wzrokiem i jakby zaczęła spokojnieć - ogon, jeszcze moment temu przerzucany z boku na bok, ustał na moment.
- Właściwie to nie, nie znam jeszcze wszystkich historii. - odpowiedziała spokojnie, ale z oczywistym tonem nie chcącym zachęcić Cienistej do podzielenia się nimi. Szczerze nie miała ochoty poznawać ich teraz, kiedy wszystko rozgrywało się o jakiegoś rodzaju magię!!!, ale nie miała też ochoty dać o tym jakoś bardzo do zrozumienia Utopii - jasne, Wronka po prostu lubi być niemiła, ale wężowa samica było wyjątkowo przyjaźnie do niej nastawiona, no i najważniejsza: posiadała bardzo cenną wiedzę. Czasem trzeba się zachować.
*
Nieufny wzrok Wronki wlepiony w kamienie ustał. Nie nagle, zmiękł z czasem, krótkim co prawda, ale było to zauważalnie stopniowe. No i proszę, nawet ideę maddary można polubić po dostatecznym oswojeniu się z nią! Pisklę samo przeniosło swoją łapę z przestrzeni tuż nad kamieniem już na kamień właściwy, gdy tylko Utopia zaczęła tłumaczyć.
- Każdym? Więc ja też, czysto teoretycznie, mogłabym powymyślać podobne... - Ognista zmrużyła niepewnie oczy. Sama nie mogła zdecydować, czy słowa Cienistej ją odstraszają, czy wzbudzają fascynację tematem. Obserwowała prześwity rubinu z pomiędzy swoich palców - ...cuda? - do interpretacji własnej.
- Od czego zaczynasz swoją pracę? Nigdy nie poczułam żadnego wpływu tej mocy na siebie, jak udało ci się dotrzeć do czegoś tak ukrytego? - przednie łapy złączyły się, postawa wyprostowała, a spojrzenie gwarantowało już pełną uwagę - we Wronce można było wreszcie dostrzec pilne zaangażowanie w poznawanie tajemnic maddary.
_________________

ostry wzrok - dodatkowa kość do testu Percepcji opartego na wzroku kamienie szlachetne]
adrenalina - dodatkowa kość w testach na akcje fizyczne [bieg, atak, obrona], w przypadku niepowodzenia akcji = rana ciężka
poszukiwacz - +1 sukces do Percepcji (szukanie czegoś, bez Śl) raz na tydzień.
następne użycie: 12.12
znawca terenów - znalezienie dodatkowej zdobyczy dającej 4/4 pożywienia/kamienia szlachetnego/dorodnego zioła raz na dwa tygodnie w polowaniu.
następne użycie: 19.12

//notka do fabuł: proszę nie używać imienia "Wronka" w słowach postaci, Pacyfikacja nigdy się nikomu nie przedstawiała tym imieniem bo sama nigdy go nie poznała - matka zabrała jej imię ze sobą do grobu :p pierwszym więc imieniem Wronki było adepckie - Łapczywa. z góry dziękuję!
 
 
Dar Tdary
Uzdrowiciel Ziemi
leczący tetryk



Stado: Ziemi
Rasa: Skrajny
Księżyce: 88
Płeć: Samiec
Mistrz: Feeria
Wiek: 29
Dołączył: 09 Wrz 2016
Posty: 1835
Wysłany: 2019-07-31, 16:02   
   A: S: 3| W: 3| Z: 4| M: 5| P: 3| A: 2
   U: B,A,O,MA,MO,Śl,Skr,Kż,M: 1 | Pł,W,MP: 2 | Lecz: 3
   Atuty: Ostry węch, Szczęściarz, Zielarz, Wybraniec bogów, Opiekun


Kto powiedział, że tak zapracowany uzdrowiciel jak on nie mógłby chociaż raz zrobić sobie po prostu przerwy. Wyjątkowo wybrał miejsce zielone z dala od wody i zwalił się na plecy wzbijając w górę sporą ilość pyłków i owadów. Ziewnął układając łapy na piersi, po czym skinął łbem na torbę leżącą nieopodal. Ze skór wysunęła się jego fajka podarowana mu przez Remedium. Z kilku rodzai drewna i ze wtopionym weń kamieniem szlachetnym. Podzięka za nauki od ukochanego... syna? Chciałby tak powiedzieć. Przymknął ślepia i pozwolił by fajka wsunęła się mu w pysk oraz zapaliła od magicznego płomyka. Zaciągnął się głęboko i naglę spomiędzy traw w których się schował na wzgórzu wysunęła się smuga szarego dymu. Dym ten nie był jednak zwykły, myśli i szczypta maddary zaczęły formować go w przeróżne kształty. Teraz smuga przypominała lianę z której pączkują kwiaty i liście, rozwijają się powoli i kwitną by za chwilę rozpaść się na płatki zabranymi przez wiatr. Leniwe po południe... kiedy ostatni raz tak po prostu nic nie robił tylko oddawał się swemu hobby? Lothrica nie było widać nigdzie w pobliżu, być może został z młodym pisklęciem gdzieś nad wodą i pilnował by głupek się nie utopił.
_________________

# Ostry węch #
Dodatkowa kość do testu Percepcji opartego na węchu [zdobycz i zioła]
# Szczęściarz #
Odwrócenie porażki akcji na 1 sukces raz na 2 tygodnie [następny 14.11.]
# Zielarz #
+2 sztuki do zbieranych ziół
# Wybraniec bogów #
+1 sukces do akcji raz na walkę/polowanie/raz na tydzień w leczeniu/raz na dwa tygodnie w polowaniu łowcy/misji [następny 13.11.]
# Opiekun #
-2 ST dla kompana

~ Lothric (73ks) KK ~
S: 1| W: 1| Zr: 2| M: 3| P: 2| A: 1
A, O, MP, Skr: 1| MA, MO: 2


Głos Daru || Muzyka Daru | złoty dublon 03.19, srebrny 02.19, 04.19, 05.19, 06.19, 07.19, 08.19, 09.19 || MG #4A736F || Dialogi #789aa0
 
 
Puryfikacja Piromancji 
Zastępca Ognia
wdowa



Stado: Ognia
Rasa: Skrajny
Księżyce: 45
Płeć: Samica
Opiekun: -
Mistrz: -
Partner: Insygnium Żywiołów
Wiek: 19
Dołączyła: 02 Lut 2019
Posty: 1394
Wysłany: 2019-07-31, 20:35   
   A: S: 4| W: 3| Z: 1| M: 1| P: 4| A: 2
   U: Pł,M,W,Kż,L,O:1|A,Śl,B:2|Skr:3
   Atuty: Ostry Wzrok, Adrenalina, Poszukiwacz, Znawca Terenów


Pacyfikacja miała jakieś takie wielkie szczęście do wynajdywania palaczy pomiędzy drzewami. Kolejne długie, wężowe cielsko, podziwiające słupy i... najwyraźniej kwiaty dymu, które tworzyło. Półgórska gęba nie mogła się jednak równać tej, którą w podobnej sytuacji widziała jako pierwszą. Przystanęła, gdy tylko dojrzała smoczą postać. Powęszyła w jej kierunku.
- Daaaa~aar! - zakrzyknęła wesoło do samca, półśpiewem, znów złośliwie przesładzając ton głosu. Miała jakby... chytry uśmieszek. Znała jego imię tylko z czyiś opowieści, a jednak - znała! No proszę, jednak nie jest ignorantką, jednak chodzi, dowiaduje się. A Dar był chyba jednym z dwóch smoków z Ziemi, o których mogła cokolwiek powiedzieć. Tajemnicze stado. I po co? Ruszyła, by podejść bliżej.
- Dar, mój - spojrzała pod siebie, na własne łapy i palce - trzeci ulubiony Uzdrowicielu, cóż za przypadek! - bachnęła się na ziemi jakieś pół skrzydła od niego.
- Uwierzyłbyś, że nikt jeszcze nie pofatygował się wytłumaczyć mi, co to jest szacunek? Dziwne, kiedyśmy się to widzieli? - zagadała, chcąc nawiązać jakoś do ich poprzedniego spotkania, a wargi wywinęły jej się w naprawdę nieprzyjemnym uśmiechu. - No nic. Dobrze wiedzieć, że nikt nie pozwolił ci paść z głodu, gdy ja się zajmowałam czymś innym. Na szczęście zobacz tylko, przybyłam uratować twoje popołudnie od nudy. Nie musisz dziękować.
_________________

ostry wzrok - dodatkowa kość do testu Percepcji opartego na wzroku kamienie szlachetne]
adrenalina - dodatkowa kość w testach na akcje fizyczne [bieg, atak, obrona], w przypadku niepowodzenia akcji = rana ciężka
poszukiwacz - +1 sukces do Percepcji (szukanie czegoś, bez Śl) raz na tydzień.
następne użycie: 12.12
znawca terenów - znalezienie dodatkowej zdobyczy dającej 4/4 pożywienia/kamienia szlachetnego/dorodnego zioła raz na dwa tygodnie w polowaniu.
następne użycie: 19.12

//notka do fabuł: proszę nie używać imienia "Wronka" w słowach postaci, Pacyfikacja nigdy się nikomu nie przedstawiała tym imieniem bo sama nigdy go nie poznała - matka zabrała jej imię ze sobą do grobu :p pierwszym więc imieniem Wronki było adepckie - Łapczywa. z góry dziękuję!
 
 
Dar Tdary
Uzdrowiciel Ziemi
leczący tetryk



Stado: Ziemi
Rasa: Skrajny
Księżyce: 88
Płeć: Samiec
Mistrz: Feeria
Wiek: 29
Dołączył: 09 Wrz 2016
Posty: 1835
Wysłany: 2019-08-01, 12:52   
   A: S: 3| W: 3| Z: 4| M: 5| P: 3| A: 2
   U: B,A,O,MA,MO,Śl,Skr,Kż,M: 1 | Pł,W,MP: 2 | Lecz: 3
   Atuty: Ostry węch, Szczęściarz, Zielarz, Wybraniec bogów, Opiekun


Kwiaty przestały rosnąć, wstęga znów stała się jedynie zwykłym dymem. Fajkowe ziele Dar opracowywał od kilkudziesięciu księżyców podczas licznych wypraw zbierając odpowiednie zioła. Czymkolwiek było więc zielsko które palili inni nie mogło się równać z tym które wyrabiał on sam. Zamknął mocniej ślepia udając, że sen trzymał go w mocnym uścisku. Mocniejszym niż irytujący ton głosu latorośli Żeru.
- Pacyfikacjo nie zastanawiałaś się nigdy nad innym doborem imienia? Na przykład Pacyfikacją Spokoju?
warknął pod nosem nadal uparcie na nią nie patrząc. Był stary miał pełne prawo do odpoczynku, niech ta mała stąd spada i da mu spać. Do kroćset turzych odchodów skąd biorą się takie męczące smoki. Trzeci ulubiony? Mógłby i być ostatni tylko by na tym zyskał.
Przemilczał wzmiankę o "szacunku" bo po cóż miał sobie strzępić język. Może jeśli będzie ją ignorował to sobie pójdzie? Warto było spróbować. Zaciągnął się mocno swoim intensywnie pachnącym lulkiem, miętą i dziurawcem zielem z fajki.
- Na szczęście wolne stada mają więcej niż jednego łowcę. I dzięki ci za twoje towarzystwo już nie wiedziałem co robić z całym tym wolnym czasem, samotnie, w spokoju przysypiając na cichym wzgórzu bez irytujących smoków wkoło.
rzucił nienaturalnie miłym tonem w końcu otwierając jedno ślepie by wbić wkurzony wzrok w cielsko Pacyfikacji.
- Czy jest coś co mógłbym zrobić by odzyskać ten jakże nudny spokój?
dodał po chwili namysłu.
_________________

# Ostry węch #
Dodatkowa kość do testu Percepcji opartego na węchu [zdobycz i zioła]
# Szczęściarz #
Odwrócenie porażki akcji na 1 sukces raz na 2 tygodnie [następny 14.11.]
# Zielarz #
+2 sztuki do zbieranych ziół
# Wybraniec bogów #
+1 sukces do akcji raz na walkę/polowanie/raz na tydzień w leczeniu/raz na dwa tygodnie w polowaniu łowcy/misji [następny 13.11.]
# Opiekun #
-2 ST dla kompana

~ Lothric (73ks) KK ~
S: 1| W: 1| Zr: 2| M: 3| P: 2| A: 1
A, O, MP, Skr: 1| MA, MO: 2


Głos Daru || Muzyka Daru | złoty dublon 03.19, srebrny 02.19, 04.19, 05.19, 06.19, 07.19, 08.19, 09.19 || MG #4A736F || Dialogi #789aa0
 
 
Puryfikacja Piromancji 
Zastępca Ognia
wdowa



Stado: Ognia
Rasa: Skrajny
Księżyce: 45
Płeć: Samica
Opiekun: -
Mistrz: -
Partner: Insygnium Żywiołów
Wiek: 19
Dołączyła: 02 Lut 2019
Posty: 1394
Wysłany: 2019-08-03, 14:08   
   A: S: 4| W: 3| Z: 1| M: 1| P: 4| A: 2
   U: Pł,M,W,Kż,L,O:1|A,Śl,B:2|Skr:3
   Atuty: Ostry Wzrok, Adrenalina, Poszukiwacz, Znawca Terenów


- Spokoju nie trzeba uspokajać - pokręciła łbem i odpowiedziała mu szybko, po czym liznęła się po zmarszczonym teraz nosie, zatrzymując na jednej z dziurek i specjalnie wydała przy tym potężny odgłos ciumknięcia czy siorbnięcia.
- Cała już drżę na same twoje słowa, Darze, to brzmi tak strasznie. Jakie szczęście, że instynkty mnie nie pozawodziły i byłam cię w stanie odnaleźć! - nie ma za co, dla mnie to drobnostka, kocham pomagać smokom. A jednak, mówiła swoim zwyczajnym głosem, bez przesadnego szczebiotania. Ziemisty już swoim znużeniem jej osobą ją cieszył, konkretniejsze rozjuszanie nie było potrzebne.
Zrobić? Hm, jakieś to rodzi pole do popisu - mieć wieczną przysługę u tak ważnego smoka? Ale w sumie, po co? Pamięć zapomni. Nie lubi długotrwałych rozwiązań. No i, jak już mówiłam, rośnie w najlepszą wersję siebie - nagle poszukującą wiedzy i zdobywającą umiejętności. Za kulisami w końcu, gdy wszystkie przedstawienia już pokończy, jednak jest użyteczna. Zastanowiła się więc przez moment, czego brakuje jej w życiu.
- A nie nauczyłbyś mnie tak, hm? - gestem łba pokazała ku górze, gdzie wcześniej kłębiły się bure kwiaty. - wtedy będę mogła wyczarować ci swój obraz i zostawić ci go, podczas gdy prawdziwa ja zniknie uszczęśliwiać innych. Brzmi genialnie, prawda? Spójrz, nawet, gdy pozwalasz mi pomyśleć o sobie, myślę o innych. - nie wytrzymała, kończąc ostatnie słowa. Upuściła łeb i walnęła pyskiem o swoje przedramię, tłumiąc w nim śmiech. Podniosła się po chwili, by spojrzeć na Dar i jego, miała nadzieję, pierwsze instrukcje. Ale rozbawienie nie złaziło jej z gęby.
Pacyfikacja i czarowanie, ciekawe. kto by pomyślał? Tyle księżyców strachu, niepokoju i obrzydzenia tą sztuką, a tu proszę. Należy poznać wroga, prawda? Czy to dlatego na przykład wszystkie smoki, z jakimi dotychczas spółkowała, były czarodziejami? No może. A może jednak przypadek. Aż strach pomyśleć, jak śmielej Łapczywa zachowywałaby się w stosunku do Uzdrowiciela, jak gorsze diabli by w nią wstąpiły, gdyby wiedziała, że ten mniej znaczący dla niej z byłych partnerów był synem Daru. Już raz zdobytej rodziny przecież nie wypuszcza z łapek - nawet, jeśli z Wodnym dzieliła jedynie jednorazową chwilę.
_________________

ostry wzrok - dodatkowa kość do testu Percepcji opartego na wzroku kamienie szlachetne]
adrenalina - dodatkowa kość w testach na akcje fizyczne [bieg, atak, obrona], w przypadku niepowodzenia akcji = rana ciężka
poszukiwacz - +1 sukces do Percepcji (szukanie czegoś, bez Śl) raz na tydzień.
następne użycie: 12.12
znawca terenów - znalezienie dodatkowej zdobyczy dającej 4/4 pożywienia/kamienia szlachetnego/dorodnego zioła raz na dwa tygodnie w polowaniu.
następne użycie: 19.12

//notka do fabuł: proszę nie używać imienia "Wronka" w słowach postaci, Pacyfikacja nigdy się nikomu nie przedstawiała tym imieniem bo sama nigdy go nie poznała - matka zabrała jej imię ze sobą do grobu :p pierwszym więc imieniem Wronki było adepckie - Łapczywa. z góry dziękuję!
 
 
Dar Tdary
Uzdrowiciel Ziemi
leczący tetryk



Stado: Ziemi
Rasa: Skrajny
Księżyce: 88
Płeć: Samiec
Mistrz: Feeria
Wiek: 29
Dołączył: 09 Wrz 2016
Posty: 1835
Wysłany: 2019-08-15, 16:01   
   A: S: 3| W: 3| Z: 4| M: 5| P: 3| A: 2
   U: B,A,O,MA,MO,Śl,Skr,Kż,M: 1 | Pł,W,MP: 2 | Lecz: 3
   Atuty: Ostry węch, Szczęściarz, Zielarz, Wybraniec bogów, Opiekun


Nie był do końca przekonany czy mówiła szczerze czy wzięła się za sarkazm. Uparł się jednak, że lepiej było wybrać sarkazm. Nikt nie mógł przecież być aż tak szczerze - prostym. Westchnął ciężko czekając jednak na odpowiedź na swoje pytanie. Przysługa u niego? Też mi coś... musiałoby znów spaść jakiś meteor z nieba i walnąć go prosto w łeb by pozwolić sobie na bycie czymś dłużnikiem.
- Jeżeli pragniesz nauki magii zamknij pysk i skup się bo nie będę powtarzał.
warknął pod nosem mając jak zwykle nadzieję, że niedoszły uczeń jednak sobie odpuści i odejdzie. Widząc jednak, że zapewne Pacyfikacja nie ruszyła się nawet o szpon... westchnął znów przewracając ślepiami. Nauka, więc niech będzie... oby ta samica była pojętniejsza od jego córki bo nie miał dziś sił na podtapianie nierozgarniętych smoków.
Odchrząknął i uniósł łapę z której nagle jakby wysunęła się koścista łapa, za łapą podążyło ramię, bark, pierś, kręgosłup i wkrótce przed łowczynią stanął smoczy szkielet. Ulotna zjawa która patrzyła się ciemnymi oczodołami w pysk Pacyfikacji i uśmiechała się do niej bezwargo. Z tworu emanowała silna aura maddary.
- Oto jak wygląda moje źródło mocy i to jak się manifestuje w naszym świecie. Za każdym razem gdy używam magii, ten szkielet biegnie w miejsce w którym pragnę zobaczyć swój "pomysł". To on pchał kwiaty przez wiatr formując mój dym. Smoki różnie jednak widzą swoje źródła, a i ich moc różnie ujawnia się w świecie. Jedni po prostu chcą zobaczyć jabłko i je tworzą, inni posyłają właśnie swą moc, widzą jak jak kumuluje się i ostatecznie tworzy jabłko które widzą i inne smoki. To co musisz teraz zrobić to wyciszyć się, uspokoić podniecony oddech i wczuć w aurę tego miejsca. Po tym jak już uspokoisz rozbiegane myśli bądź pustkę w swoim łbie możesz zabrać się do szukania magii w swym ciele. Źródło maddary jak mówiłem bywa różne, najczęściej mieszka ogólnie w smoczym ciele, innym razem konkretnie w sercu czy też we łbie. Jak swą moc jak widać odnalazłem w kościach... Maddara to nic innego jak silna energia życiowa która cię napędza, bez niej nie byłoby smoków. Poszukaj w sobie tej pulsującej energii, zobacz ją wewnętrznym okiem, a potem powołaj ją do życia. Chcę ją tu zobaczyć. Zdecyduj gdzie ma się pojawić, dokładnie ją sobie opisz w głowie i tchnij w nią życie. Bo zawsze podczas używania magii musisz oddać część siebie, inaczej to nie zadziała.
wraz z końcem monologu szkieletowy smok rozwiał się na wietrze.
_________________

# Ostry węch #
Dodatkowa kość do testu Percepcji opartego na węchu [zdobycz i zioła]
# Szczęściarz #
Odwrócenie porażki akcji na 1 sukces raz na 2 tygodnie [następny 14.11.]
# Zielarz #
+2 sztuki do zbieranych ziół
# Wybraniec bogów #
+1 sukces do akcji raz na walkę/polowanie/raz na tydzień w leczeniu/raz na dwa tygodnie w polowaniu łowcy/misji [następny 13.11.]
# Opiekun #
-2 ST dla kompana

~ Lothric (73ks) KK ~
S: 1| W: 1| Zr: 2| M: 3| P: 2| A: 1
A, O, MP, Skr: 1| MA, MO: 2


Głos Daru || Muzyka Daru | złoty dublon 03.19, srebrny 02.19, 04.19, 05.19, 06.19, 07.19, 08.19, 09.19 || MG #4A736F || Dialogi #789aa0
 
 
Freddie
Pisklę



Stado: Waham się
Rasa: Skrajny
Księżyce: 18
Płeć: Samiec
Opiekun: -
Mistrz: -
Partner: -
Dołączył: 22 Wrz 2019
Posty: 2
Wysłany: 2019-09-23, 17:48   

Freddie przydreptał na miejsce skuszony z daleka jaskrawymi błyskami. Była już późna, ciemna noc. Trawa pod jego łapami była lekko wilgotna, wiał chłodny wiatr, targając jego czarną grzywą i potrząsając kolczykami.
Samiec zastrzygł uszami, słysząc cykanie cykad i świergot koników polnych. Zatrzymał się, gdy dotarł na szczyt i aż westchnął, widząc unoszące się zewsząd błyski świetlików.

xx It's a kind of magic*... zanucił cicho, siadając na kamieniu i owijając łapy puszystym ogonem. Zerknął w niebo. Latające na jego tle świetliki sprawiały wrażenie, jakoby to poruszały się nań gwiazdy. I Freddie bardzo marzył, by być jedną z nich.
Ostatnio zmieniony przez Freddie 2019-09-23, 18:37, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Barbarzyński Pogrom 
Wojownik Plagi
Khardah Rozjuszony



Stado: Plagi
Rasa: Skrajny
Księżyce: 22
Płeć: Samiec
Opiekun: Kheldar
Mistrz: Kheldar
Dołączyła: 21 Sie 2019
Posty: 376

Wysłany: 2019-09-23, 18:50   
   A: S: 5| W: 2| Z: 1| M: 1| P: 2| A: 1
   U: W,P,B,L,Skr,Śl,MP,MA,MO,A,O,M: 1
   Atuty: Silny; Chytry Przeciwnik;


To miejsce było... kojące. Miało swój specyficzny, niemal mistyczny, tajemniczy klimat, który relaksował i przyciągał.
Zmęczony ostatnimi zdarzeniami pisklak przybył tu wręcz instynktownie, czując potrzebę, by się wyciszyć. Dawno nie był na terenach wspólnych, stąd mimo wszystko był czujny i ostrożny, pamiętając, że to już nie bezpieczne terytorium jego Stada.
Kiedy usłyszał cicho nucący głos, miał wrażenie, że się przesłyszał, że to jakiś szum w jego głowie. Jednak gdy postąpił kilka kroków dalej, ujrzał na szczycie... smoka. O ile stworzenie tak nietypowe i przyciągające wzrok wciąż można było nazwać tym mianem. Mimo nocy, gad o czarnej, imponującej grzywie niemal świecił własnym światłem przez mnogość odbijających blask księżyca błyskotek i złote otoczki łusek rozjaśniające czerń ciała i intensywnie z nią kontrastujące. Był... inny. Khardah nigdy wcześniej w swym - krótkim co prawda - życiu nie widział takiego smoka. I nigdy wcześniej nie słyszał, by smok śpiewał. Przekrzywił lekko łeb, przystając nieco dalej i przysłuchując się. Nawet nie postąpił kolejnego kroku, jakby nie chciał zakłócić głosu żadnym subtelnym dźwiękiem.
W końcu jednak... Freddie usłyszał trzask, kiedy gałązka frustrująco głośno, jak gdyby na złość pękła pisklakowi pod łapą.
 
 
Wędrówka Słońca
Starszy Wody
sun is deadly laser



Stado: Wody
Rasa: Skrajny
Księżyce: 103
Płeć: Samiec
Opiekun: Wzburzone Wody*
Partner: Morowa Zaraza*
Dołączył: 07 Sty 2017
Posty: 623
Wysłany: 2019-10-31, 17:33   
   A: S: 1| W: 1| Z: 1| M: 3| P: 2| A: 2
   U: L,W,B,Pł,MP,MA,Skr,Śl,A,O: 1| M,MO: 2| W: 3
   Atuty: spostrzegawczy, szczęściarz, altruista, opiekun, znawca terenów


Wędrówka może i nie mógł znaleźć Remedium, ale to nie znaczyło, że był sam. Jego rodzina nadal żyła. I to nie tylko w Wodzie.
Granice stadne były jak oddzielone magiczną barierą - nie mógł ich przekroczyć. Pozostawało więc wybrać miejsce najbliżej nich i... zdać się na magię.
Słońce nie miał pojęcia, czy jego maddara zadziała w tym świecie. I czy znajdzie właściwego smoka. Nie zamierzał się jednak poddawać bez spróbowania.
~ Poszepcie Nocy! To ważne, jeśli możesz, przybądź jak najszybciej. Potrzebuję Cię. ~
Czy brzmiało to dramatycznie? Jak najbardziej. Czy głos Słońca był pełen tęsknoty? Być może.
Bardzo chciał zobaczyć wnuka. Pokazać mu się, przekazać, że nie jest sam. Z resztą... Po wydarzeniach z Wilczą, chciał się upewnić że Poszeptowi nie grozi podobny los.
Widmowy smok siedział cierpliwie. Biło od niego jasne, złote światło które oświetlało padające krople mzawki.
_________________
_
____________Mam wrażenie, że nie posiada pan żadnej pożytecznej umiejętności ani talentu.
____________Czy myślał pan, żeby zająć się nauczaniem?

__________Szczęściarz → odwrócenie porażki akcji na 1 sukces raz na walkę/polowanie. nast. użycie: 30.09
__________Altruista → -2 ST do wszystkich akcji towarzysza Piastuna na polowaniu.
__________Opiekun → -2 ST dla kompana.
__________Znawca Terenów → znalezienie zdobyczy dającej 4/4 pożywienia/kamienia szlachetnego raz na 2 tyg.
__________nast. użycie: 26.09

______________.mantykora Valisska
______________.S: 1| W: 2| Z: 2| I: 1| P: 1
______________.A,O,Skr,Śl: 1
______________.głód: 25.09
______________.Karta kompana

__________Słonko w wykonaniu: Szabli, Mr.Furiu, Caretha

_
 
 
Poszept Nocy
Piastun Ognia



Stado: Ognia
Rasa: Północny
Księżyce: 30
Płeć: Samiec
Dołączył: 17 Lut 2019
Posty: 553

Wysłany: 2019-11-01, 15:28   
   A: S: 3| W: 1| Z: 2| M: 2| P: 5| A: 4
   U: B,Pł,Skr,A,O,MA,MO,MP,Śl,Kż:1|L,M:2|W:3
   Atuty: Boski Ulubieniec, Szczęściarz, Altruista


    Pogoda nie sprzyjała smokom północnym, dlatego jeśli nie musiał - Poszept Nocy nie opuszczał swojej groty. Teraz poczuł jednak, że coś go ciągnie na Tereny Wspólne. Nie było to codzienne uczucie, nie przypominało zwykłego smoczego wezwania. Miał wrażenie że usłyszał słowa, ale były jakby... Rozmyte. Głęboko wierzący samiec nie planował jednak tego zignorować. Nie gdy mogłoby się okazać, że to po prostu pisklę niewprawne w używaniu maddary.
    Wylądował więc na Wzgórzu Świetlików i otrzepał się z deszczu, a następnie rozejrzał mrużąc lekko ślepia. Wypatrzenie źródła wezwania nie było trudne - duch Wędrówki Słońca świecił. Nie to że Piastun Ognia zorientował się, przynajmniej od razu, że ma do czynienia z czymś innym niż smok.
    Ruszył pewnie w jego stronę, spodziewając się po prostu kolejnego smoka proszącego o naukę. Jego pysk był wygięty w delikatnym uśmiechu, a srebrne ślepia lśniły jasno. Dopiero gdy się zbliżył przekrzywił zdziwiony łeb. Postać jego towarzysza była... Niematerialna? Lśniła złoto, ale krople po prostu przez nią przelatywały.
    - W czym mogę Ci pomóc, Duchu Przodków? - Zapytał uprzejmie, nie wiedząc że ma przed sobą swego dziadka. Towarzyszył mu nienaturalny spokój który był nieodłączną częścią łagodnego Piastuna.
_________________
He who's looking forward and behind.

→ boski ulubieniec - spotkanie duszka raz na polowanie, owocujące o połowę większą nagrodą niż jest to dopuszczalne w przypadku "czegoś niespodziewanego".
→ szczęściarz - odwrócenie porażki akcji na jeden sukces raz na walkę/polowanie/raz na dwa tygodnie w misji.
→ altruista - -2 ST do wszystkich akcji towarzysza Piastuna na misji/polowaniu.

W posiadaniu: na prawym rogu nosi ludzką bransoletę z cytrynem; Sztuczka


BRZASK
A: S: 1| W: 1| Z: 3| M: 1| P: 1| A: 1
U: B,L,Skr,Śl: 1| A,O: 2

KK

Art by HarrietMilaus
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Style WoW created by Matti and modified by Przyproszona Biela.

Forum © Naomi (2006-2019).
Images and art are © to their creators.
Dragon emoticons © J-C.
Never copy anything without permission!



Wymiana bannerami: KLIK!

DH
SnM


Strona wygenerowana w 0,14 sekundy. Zapytań do SQL: 11