FAQ  Szukaj  Użytkownicy  Grupy Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości Profil Zaloguj Rejestracja

Poprzedni temat «» Następny temat
Wzgórze Świetlików
Autor Wiadomość
Spuścizna Krwi
Wojownik Plagi
Rakta Zajadła



Stado: Plagi
Rasa: Skrajny
Księżyce: 53
Płeć: Samica
Partner: Poszept Nocy
Dołączył: 17 Maj 2019
Posty: 3249
Wysłany: 2020-05-05, 14:31   
   A: S: 5| W: 4| Z: 3| M: 3| P: 3| A: 2
   U: B,Pł,W,Śl,Kż,M,MP,MO,MA: 1| L,O,Skr: 2| A: 3
   Atuty: Silny; Adrenalina; Czempion; Wybraniec Bogów; Poświęcenie


Rakta uniosła jedną powiekę, zerkając na syna ze zbolałym wyrazem pyska. Nawet nie musiała udawać, bo rzucanie w niedźwiedzia kamieniami i szyszkami było kolejnym kamykiem przywiązanym do jej szyi, gdy Aqen wrzucał ją w głęboką wodę swojego szaleństwa. Na Viliara, misio musiał mieć w łowie to samo, co ona. Chyba nie miał okazji do spotkania z kimś takim jak Aqen i nie był na to gotowy... tylko czy ktokolwiek był gotowy na Aqena?
- Zabij go synku. Wiesz jak to zrobić... - powiedziała do Aqena cichym tonem jakby nawet wydanie takiego szeptu stanowiło dla niej wyzwanie. Bogowie, ale robiła z siebie popychadło... Nie podnosiła pyska, charcząc ciężko, jakby za chwilę miała wyzionąć ducha, ale jej ciało drgnęło, jakby wstrząsane konwulsjami niewypowiedzianego bólu.
I znowu drgnęło, gdy niedźwiedź ruszył w stronę Aqen. Przez zupełny, najzwyklejszy przypadek drgania sprawiły, że jej ogon wystrzelił prosto pod łapy atakującego niedźwiedzia. jeszcze większym przypadkiem, niekontrolowanym przecież w żaden sposób przez śmiertelnie ranną smoczycę, ogon ten miał zaplatać się między łapy niedźwiedzia, doprowadzając do tego, że stwór potknie się i nie będzie mógł wykonać swojego ataku. Przecież tak bardzo bolało, że nie kontrolowała swojego ciała i nie mogła planować obronić syna udając, że wcale tego nie robi!
_________________
"Z okiem krwawą łzą zwilżonem
Komu jeszcze łez zostało,
Idźmy wolność zdobyć zgonem,
Idźmy zgon nasz okryć chwałą!"



ATUTY

* Silny *
* Adrenalina *
dodatkowa kość w testach na akcje fizyczne (bieg, atak, obrona), w przypadku niepowodzenia akcji rana ciężka.
* Czempion *
+1 sukces do ataku fizycznego raz na walkę.
* Wybraniec Bogów *
+1 sukces do akcji raz na walkę/polowanie/raz na tydzień w leczeniu/raz na dwa tygodnie w polowaniu łowcy/misji.
* Poświęcenie *
raz na atak +1 sukces, ale + rana lekka dla atakującego

Błysk przyszłości: ostatnie użycie 10.04.2020


Gadzina - bazyliszek
S:3 W:2 Z:1 M:1 P:2 A:1
B,Skr: 1 A,O: 2

Rakta w całej okazałości

 
 
Trzask Płomieni
Przywódca Ognia



Stado: Ognia
Rasa: Skrajny
Księżyce: 38
Płeć: Samiec
Opiekun: Poszept Nocy
Mistrz: Sztorm Stulecia
Partner: Zgubna Słodycz
Dołączył: 02 Mar 2020
Posty: 1814
Wysłany: 2020-05-05, 14:41   
   A: S: 5| W: 4| Z: 1| M: 1| P: 3| A: 2
   U: B,Pł,W,MP,MA,MO,Kż,Skr,Śl,M: 1| L,O: 2 | A: 3
   Atuty: Ostry Węch, Parzystołuski, Czempion


Samczyk się zawahał widząc, że kamienie nic nie dały. Co więcej, bestia wstała i zamierzała go ugryźć! Albo podrapać. Nie był pewien. Paniczny wzrok pisklaka próbował odnaleźć drogę ucieczki. Och, a gdyby tak...? Odbiegł? Odciągnął potwora od mamy, i gdzie indziej udał martwego? Mama by mu nie przeszkadzała, a niedźwiedź by sobie poszedł. Prawdopodobnie to zamierzał zrobić, gdyby nie cichy głos mamy.
Znowu się zawahał. Drżały mu ze stresu łapki. Aaa! Krzyczał w środku. I to bardzo głośno. Serce mu waliło jak tabun galopujących koni. Samczyk zastanowił się, nie wiedział co robić. Bronić się? ALE JAK? Nic nie działało! Skoro jego WSPANIAŁA metoda która do tej pory ratowała mu życie, w żaden sposób się nie sprawdziła, to co dopiero jakieś śmieszne bloki i uniki? W swoim zagubieniu omal zawału serca nie dostał gdy mama nagle wzdrygała się w konwulsjach. O nie!! Ona bardziej umiera? Nie, nie, nie! Gdzie ta trawa? Ale nie, najpierw niedźwiedź!
Za dużo to było stresu dla takiego małego osobnika z równie malutkim serduszkiem. Aqen po prostu spróbował zrobić to, co mama zrobiła z innym potworem - spalić go. Nie do końca był pewien jak to działa, jedynie obserwował Spuściznę wcześniej, bo nie poinstruowała go jak to robić. Przyciągnął wpierw brodę do szyi, zupełnie przypadkowo pobudzając przy tym gruczoły na podgardlu. Wziął głęboki wdech, kierując się postawą wojowniczki sprzed parunastu minut, a potem otworzył paszczę. Celował prosto w łeb niedźwiedzia, bo ten był mu najbliżej. Gaz jaki wyprodukował podpalił się w połączeniu z powietrzem, a samczyk wypluł z siebie słup gorejącego ognia. Aqen od razu się zjeżył i podskoczył w miejscu, przesuwając niechcący słup ognia bardziej na bok, prosto na ogon Rakty który go bronił - a o czym on sam nawet nie wiedział. Ślepka malucha powiększyły się do rozmiaru kilku kamieni szlachetnych ze strachu. Nie chciał spalić mamy. Aaaaa! Jak?! Jak to zatrzymać? Przerażenie rosło w jego oczach kiedy te płomienie nie chciały zgasnąć! Zaczął machać łbem na boki, rozprowadzając płomienie także po trawie, aż udało mu się zebrać na odwagę i zamknąć pysk. Wtedy płomienie zniknęły, a on mógł odetchnąć.
... chyba?

// jeśli mogę, proszę (kontr)atak zarówno na misia, jak i Raktę - którą trafiam rykoszetem, przypadkiem :mrgreen:
_________________
....


aparycja rodzina teczka_______________________
_________________________Czempion
___________________________....+1 sukces do ataku, raz na walkę.


Parzystołuski
-1 ST do wiodącego Atrybutu i Wytrzymałości w parzyste miesiące.
....+1 ST do wiodącego Atrybutu i Wytrzymałości w nieparzyste miesiące.


Ostry węch
dodatkowa kość percepcji dla testów opartych na węchu (zdobycz i zioła)




Come on, one more breath. My ravaged voice betrays me mid-shout
Will you never hear those final words I failed to choke out?


#d07f4d
 
 
~ Mistrz Gry.
Smoków Wolnych Stad



Dołączył: 08 Sty 2014
Posty: 1416
Wysłany: 2020-05-05, 15:09   

O Bogowie co tu się wyprawiało.. Ciekawe czy Spuścizna rozważała już samobójstwo z pomocą miśka by nie był to aż tak desperacki krok. Ale dobrze, bo wygląda na to że przeciwnik ten był idealny dla Aqena, bowiem tak samo mu nie szło. "Nieprzytomna" smoczyca próbowała unieszkodliwić przeciwnika ale trochę jej to nie wyszło tak jak chciała za sprawą.. Jej własnego syna. Sprawa była ciężka do rozstrzygnięcia ale na tę chwile w przybliżeniu wyglądała tak:
Ognisty wystrzelił swym dziewiczym płomieniem z pyska, który trafił miśka w gardziel, paląc mu futro i przypiekając skórę oraz mięsko. Zaryczał wściekle, zakołysał ale nie padł.
Strumień dotknął również Rakty, delikatnie przypiekając jej łuski - Poszczypało, zapachniało ale to wszystko.
Szczęka która leciała na nie-broniącego-się-a-kontrującego Aqena jednaj jedynie zaszczyciła go kilkoma wkłuciami po zębiskach. Zaszczypało, lekko krwi ubyło ale.. Był gotowy oddać.
Co się stanie teraz?

Niedźwiedź Viliara: 1x średnia
Spuścizna Krwi: 1x lekka [Trzy delikatne nacięcia na prawej błonie skrzydła, lekkie szczypanie i bardzo nikłe krwawienie] 1x lekka [Lekkie oparzenie na końcu ogona, naruszone łuski i lekkie szczypanie]
Aqen: 1x lekka [Kilka niegroźnych wkłuć na prawym barku, lekkie krwawienie i szczypanie]
 
 
Trzask Płomieni
Przywódca Ognia



Stado: Ognia
Rasa: Skrajny
Księżyce: 38
Płeć: Samiec
Opiekun: Poszept Nocy
Mistrz: Sztorm Stulecia
Partner: Zgubna Słodycz
Dołączył: 02 Mar 2020
Posty: 1814
Wysłany: 2020-05-05, 15:29   
   A: S: 5| W: 4| Z: 1| M: 1| P: 3| A: 2
   U: B,Pł,W,MP,MA,MO,Kż,Skr,Śl,M: 1| L,O: 2 | A: 3
   Atuty: Ostry Węch, Parzystołuski, Czempion


AaaaAaaaa! Poczuł rozrywający ból w barku, myślał, że zaraz umrze, tak jak mama! Nie chciał umierać!
...
...
... czemu nie umierał?
Samczyk ze zdziwieniem zerknął na swoją rankę, a później na skrzydło mamy. Zaczynał coś nawet podejrzewać, gdy spostrzegł, że niechcący przypalił mamie ogon. O nie! To niedobrze! Ale jak się okazało, strumień ognia sięgnął również pierwotny cel. Co prawda nie zadziałał tak jak maluch by sobie tego zażyczył, ale i tak nie było źle. Skulił się na początku gdy niedźwiedź ryczał z bólu. Mało by brakowało, a naprawdę by go zapytał gestami czy wszystko w porządku.
Samczyk nie wiedział co teraz. Bał się atakować samemu, bo jeszcze zrobi znowu mamie krzywdę. I to niechcący! Rozejrzał się w panice, aż zauważył... no, mamę. Podbiegł bliżej jej ogona, który leżał bardzo blisko niedźwiedzia. Był malutki, a mama ciężka, jednak miał więcej siły niż by sam siebie o to podejrzewał. Podniósł ogon Spuścizny w połowie jej długości, przednimi łapami. Wyprostował je, stając na moment na tylnych łapkach. Wziął silny zamach i trach! Chciał opuścić biały ogon mamy prosto na grzbiet niedźwiedzia. By mu złamał kręgosłup, albo przewrócił, albo coś! Sam nie wiedział! Może wtedy potwór utknie i zostawi biednego Aqena w spokoju?
Samczyk dyszał, miał nierównomierne, ciche oddechy. Naprawdę się bał, ale adrenalina ściskająca mu skronie jako tako pozwalała sobie pomóc.
_________________
....


aparycja rodzina teczka_______________________
_________________________Czempion
___________________________....+1 sukces do ataku, raz na walkę.


Parzystołuski
-1 ST do wiodącego Atrybutu i Wytrzymałości w parzyste miesiące.
....+1 ST do wiodącego Atrybutu i Wytrzymałości w nieparzyste miesiące.


Ostry węch
dodatkowa kość percepcji dla testów opartych na węchu (zdobycz i zioła)




Come on, one more breath. My ravaged voice betrays me mid-shout
Will you never hear those final words I failed to choke out?


#d07f4d
 
 
Spuścizna Krwi
Wojownik Plagi
Rakta Zajadła



Stado: Plagi
Rasa: Skrajny
Księżyce: 53
Płeć: Samica
Partner: Poszept Nocy
Dołączył: 17 Maj 2019
Posty: 3249
Wysłany: 2020-05-05, 15:39   
   A: S: 5| W: 4| Z: 3| M: 3| P: 3| A: 2
   U: B,Pł,W,Śl,Kż,M,MP,MO,MA: 1| L,O,Skr: 2| A: 3
   Atuty: Silny; Adrenalina; Czempion; Wybraniec Bogów; Poświęcenie


Co za LFHWUFN! Już miała wstać i rąbnąć Aqena w ta pusta łepetynę. Kto się tak zabiera do zabijania misia? No nic, przynajmniej próbował i nawet zaczął nieźle. Ogień i te sprawy, ale... Dlaczego to ona przy tym oberwała?
A potem poczuła łapy syna, obejmujące jej ogon. Zaraz, co? Nie dość, że go podpalił to jeszcze rannym ogonem - jej ogonem - będzie lał miśka? Rakta ugryzła ziemię. Dosłownie wgryzła się w ziemie pod sobą, nabierając cały pysk wilgotnej gleby, żeby nie warknąć na Aqena... Albo żeby zapobiec odgryzieniu sobie języka w geście ostatecznej rozpaczy. Popatrzyła błagalnie w oczy niedźwiedzia, jakby modliła się do niego o koniec tej męki.
Błagam, skończ to wreszcie. Sama chętnie wepchnęłaby teraz Aqena do jego pyska, ale to niehumanitarne... Dla niedźwiedzia, oczywiście. Nie wiedziała, jakie szkody mógłby wykonać jej syn biednemu miśkowi, bo w tym momencie to Aqen stał się najgroźniejszym drapieżnikiem w okolicy. Nikt nie był w stanie przewidzieć, do czego jest zdolny...
Żryj glebę, Rakto... Będzie dobrze. Żyłka już prawie pękła, to cierpienie niedługo się skończy.
_________________
"Z okiem krwawą łzą zwilżonem
Komu jeszcze łez zostało,
Idźmy wolność zdobyć zgonem,
Idźmy zgon nasz okryć chwałą!"



ATUTY

* Silny *
* Adrenalina *
dodatkowa kość w testach na akcje fizyczne (bieg, atak, obrona), w przypadku niepowodzenia akcji rana ciężka.
* Czempion *
+1 sukces do ataku fizycznego raz na walkę.
* Wybraniec Bogów *
+1 sukces do akcji raz na walkę/polowanie/raz na tydzień w leczeniu/raz na dwa tygodnie w polowaniu łowcy/misji.
* Poświęcenie *
raz na atak +1 sukces, ale + rana lekka dla atakującego

Błysk przyszłości: ostatnie użycie 10.04.2020


Gadzina - bazyliszek
S:3 W:2 Z:1 M:1 P:2 A:1
B,Skr: 1 A,O: 2

Rakta w całej okazałości

 
 
~ Mistrz Gry.
Smoków Wolnych Stad



Dołączył: 08 Sty 2014
Posty: 1416
Wysłany: 2020-05-06, 00:06   

No i chyba to było kluczem do sukcesu. Wojowniczka mogła jedynie poczuć jak jej masywny ogon spotyka się z grzbietem niedźwiedzia w akompaniamencie trzasku i.. Ryku bólu niedźwiedzia. Wyglądało na to że atak Ognika nie był taki zły bowiem coś miśkowi złamał rzeczywiście tym matczynym ogonem. Misiek wpadł w furie, czując że jest o kilka kroczków od omdlenia, chociaż jeszcze nie padł.
Wystrzelił do adepta, który tylko sobie przez tę walkę grabił i chciał go zwyczajnie zabić - Rzucić mu się do gardła, zacisnąć mocno na nim szczęki by przebić tkankę, naczynka oraz tętnice i ukrócić męki. Pytanie tylko - Czy swoje, Aqena a może właśnie Rakty?

Niedźwiedź Viliara: 1x średnia, 1x ciężka
Spuścizna Krwi: 1x lekka [Trzy delikatne nacięcia na prawej błonie skrzydła, lekkie szczypanie i bardzo nikłe krwawienie] 1x lekka [Lekkie oparzenie na końcu ogona, naruszone łuski i lekkie szczypanie]
Aqen: 1x lekka [Kilka niegroźnych wkłuć na prawym barku, lekkie krwawienie i szczypanie]
 
 
Spuścizna Krwi
Wojownik Plagi
Rakta Zajadła



Stado: Plagi
Rasa: Skrajny
Księżyce: 53
Płeć: Samica
Partner: Poszept Nocy
Dołączył: 17 Maj 2019
Posty: 3249
Wysłany: 2020-05-06, 15:17   
   A: S: 5| W: 4| Z: 3| M: 3| P: 3| A: 2
   U: B,Pł,W,Śl,Kż,M,MP,MO,MA: 1| L,O,Skr: 2| A: 3
   Atuty: Silny; Adrenalina; Czempion; Wybraniec Bogów; Poświęcenie


Najpewniej Rakty lub swoje. Aqen uzył jej ogona w stopniu wystarczającym aby zadowolić matkę. No dobrze, prawei. Udało mu się zranić niedźwiedzia całkiem porządnie, co wyczuła swoim ogonem oraz poznała po trzasku oraz ryku bólu, jednak wolałaby, żeby korzystał przy tym ze swojego własnego ogona. jej był już tak poobijany... I miała jakieś ponure wrażenie, że Aqen będzie próbował znów wykorzystać jakąś część jej ciała do obrony samego siebie. Na przykład wepchnie ten jej biedny, poparzony ogon do paszczy miska, żeby ugryzł ja, a nie jego...
Tak, taka wizja stawała się bardzo realna.
Rakta dyskretnie rozłożyła lewe skrzydło, udając kolejna konwulsję. Zupełnie jakby ryk niedźwiedzia zaczynał wybudzać ją z błogiego stanu agonalnego, a ciało zaczynało się ruszać, chociaż we wciąż niekontrolowany przez jej nieprzytomny umysł sposób. Skrzydło to - oczywiście w wyjątkowo niekontrolowanych drgawkach - miało uderzyć miśka w pysk, od dołu. Tak, by kant skrzydła siła uderzenia najzwyczajniej w świecie zamknął niedźwiedzi pysk, zaciskając go na powietrzu. Miała nadzieję, ze będzie to powietrze, nie jej ogon...
_________________
"Z okiem krwawą łzą zwilżonem
Komu jeszcze łez zostało,
Idźmy wolność zdobyć zgonem,
Idźmy zgon nasz okryć chwałą!"



ATUTY

* Silny *
* Adrenalina *
dodatkowa kość w testach na akcje fizyczne (bieg, atak, obrona), w przypadku niepowodzenia akcji rana ciężka.
* Czempion *
+1 sukces do ataku fizycznego raz na walkę.
* Wybraniec Bogów *
+1 sukces do akcji raz na walkę/polowanie/raz na tydzień w leczeniu/raz na dwa tygodnie w polowaniu łowcy/misji.
* Poświęcenie *
raz na atak +1 sukces, ale + rana lekka dla atakującego

Błysk przyszłości: ostatnie użycie 10.04.2020


Gadzina - bazyliszek
S:3 W:2 Z:1 M:1 P:2 A:1
B,Skr: 1 A,O: 2

Rakta w całej okazałości

 
 
Trzask Płomieni
Przywódca Ognia



Stado: Ognia
Rasa: Skrajny
Księżyce: 38
Płeć: Samiec
Opiekun: Poszept Nocy
Mistrz: Sztorm Stulecia
Partner: Zgubna Słodycz
Dołączył: 02 Mar 2020
Posty: 1814
Wysłany: 2020-05-07, 08:07   
   A: S: 5| W: 4| Z: 1| M: 1| P: 3| A: 2
   U: B,Pł,W,MP,MA,MO,Kż,Skr,Śl,M: 1| L,O: 2 | A: 3
   Atuty: Ostry Węch, Parzystołuski, Czempion


Aż podskoczył w miejscu z przerażenia na dźwięk chrupania łamanych kości. Puścił ogon mamy, a potem znowu się wystraszył bo zaczęła znowu się ruszać tak dziwnie. Nienaturalnie! Coś jej dolegało? Znaczy, poza spalonym ogonem... i krwawiącym skrzydłem. Mama musiała być jednak bardzo słaba skoro jej zadrapanie spowodowało taką reakcję - on przecież miał się świetnie mimo szczypiącego barku! Czy był lepszy od mamy? To dziwne, nie uważał się za takowego!
Zląkł się znowuż na widok atakującego go niedźwiedzia. Wcześniej zaatakowanie go zadziałało, więc może teraz też? Aczkolwiek gdyby znowu go drasnął... ugh, wzdrygnął się na samą myśl. Aqen po prostu napiął mięśnie łap, podkurczył kończyny i czekał, gotowy. Kiedy niedźwiedź podszedłby wystarczająco blisko z rozwartą gębą, samczyk odbiłby się od miejsca w którym był niczym zając. Uderzyłby głową w pierś drapieżnika, chcąc powodować zaduch i zmusić go do odkaszlnięcia, więc jednocześnie uniemożliwiając mu prawidłowy atak. Rogi Aqena były jeszcze malutkie więc na pewno by nie wyrządziły żadnej krzywdy od takiego koźlego stuknięcia go łbem w pierś.
_________________
....


aparycja rodzina teczka_______________________
_________________________Czempion
___________________________....+1 sukces do ataku, raz na walkę.


Parzystołuski
-1 ST do wiodącego Atrybutu i Wytrzymałości w parzyste miesiące.
....+1 ST do wiodącego Atrybutu i Wytrzymałości w nieparzyste miesiące.


Ostry węch
dodatkowa kość percepcji dla testów opartych na węchu (zdobycz i zioła)




Come on, one more breath. My ravaged voice betrays me mid-shout
Will you never hear those final words I failed to choke out?


#d07f4d
 
 
~ Mistrz Gry.
Smoków Wolnych Stad



Dołączył: 08 Sty 2014
Posty: 1416
Wysłany: 2020-05-07, 22:50   

Nie było potrzeby by Aqen próbował udaremnić misiowy atak bowiem skrzydło Spuścizny w tej bardzo bolesnej podróży do zaświatów walnęło go porządnie w pysk, tak że aż zatoczył się on i już myśleliście że będzie mdlał. Aqen doskoczył oczywiście, jednak coś to uderzenie nie było zbyt precyzyjne więc jedynie delikatne futerko zamyziało go w łebek a potem upadł on na cztery łapki.
Misiek oszołomiony, dalej stał ale może to wasza szansa?

Niedźwiedź Viliara: 1x średnia, 1x ciężka
Spuścizna Krwi: 1x lekka [Trzy delikatne nacięcia na prawej błonie skrzydła, lekkie szczypanie i bardzo nikłe krwawienie] 1x lekka [Lekkie oparzenie na końcu ogona, naruszone łuski i lekkie szczypanie]
Aqen: 1x lekka [Kilka niegroźnych wkłuć na prawym barku, lekkie krwawienie i szczypanie]
 
 
Spuścizna Krwi
Wojownik Plagi
Rakta Zajadła



Stado: Plagi
Rasa: Skrajny
Księżyce: 53
Płeć: Samica
Partner: Poszept Nocy
Dołączył: 17 Maj 2019
Posty: 3249
Wysłany: 2020-05-08, 15:08   
   A: S: 5| W: 4| Z: 3| M: 3| P: 3| A: 2
   U: B,Pł,W,Śl,Kż,M,MP,MO,MA: 1| L,O,Skr: 2| A: 3
   Atuty: Silny; Adrenalina; Czempion; Wybraniec Bogów; Poświęcenie


Jaka "wasza"? No jaka? Niech Aqen sam wykańcza miśka. Niech skończy, co zaczął i pochowa biedną mamusię, wykończoną raczej przez niego niż bogu winnego niedźwiadka. No spójrzcie tylko na te oczka, futerko, pazurki, które potem powyrywa na runy. Czy było coś bardziej niewinnego? Nikt nie uwierzyłby, że taki misiek mógłby doprowadzi ją na skraj śmierci. patrząc na Aqena można było uwierzyć w to o wiele łatwiej. Wystarczyłoby spędzić z nim dwa, trzy oddechy i zobaczyć, jak poniewiera biedna matką.
Spuścizna wypluła pełen pysk ziemi, krzywiąc się, gdy ziarenka piachu zgrzytały jej pomiędzy zębami. Leżała jednak dalej, wygodnie oddając ducha od śmiertelny obrażeń.
może Aqen w końcu uwierzy w siebie widząc, ze rany to nic takiego i nawet on może sobie "sam" poradzić z wrogami bez udawania martwego... Zaraz, czy ona przypadkiem nie robi tego czegoś podobnego? Nie udaje prawie-martwej?
No niby tak, ale w zupełnie innym celu! To wcale, ale to wcale nie to samo!
_________________
"Z okiem krwawą łzą zwilżonem
Komu jeszcze łez zostało,
Idźmy wolność zdobyć zgonem,
Idźmy zgon nasz okryć chwałą!"



ATUTY

* Silny *
* Adrenalina *
dodatkowa kość w testach na akcje fizyczne (bieg, atak, obrona), w przypadku niepowodzenia akcji rana ciężka.
* Czempion *
+1 sukces do ataku fizycznego raz na walkę.
* Wybraniec Bogów *
+1 sukces do akcji raz na walkę/polowanie/raz na tydzień w leczeniu/raz na dwa tygodnie w polowaniu łowcy/misji.
* Poświęcenie *
raz na atak +1 sukces, ale + rana lekka dla atakującego

Błysk przyszłości: ostatnie użycie 10.04.2020


Gadzina - bazyliszek
S:3 W:2 Z:1 M:1 P:2 A:1
B,Skr: 1 A,O: 2

Rakta w całej okazałości

 
 
Trzask Płomieni
Przywódca Ognia



Stado: Ognia
Rasa: Skrajny
Księżyce: 38
Płeć: Samiec
Opiekun: Poszept Nocy
Mistrz: Sztorm Stulecia
Partner: Zgubna Słodycz
Dołączył: 02 Mar 2020
Posty: 1814
Wysłany: 2020-05-08, 19:14   
   A: S: 5| W: 4| Z: 1| M: 1| P: 3| A: 2
   U: B,Pł,W,MP,MA,MO,Kż,Skr,Śl,M: 1| L,O: 2 | A: 3
   Atuty: Ostry Węch, Parzystołuski, Czempion


W głębi ducha zaczął się zastanawiać dlaczego to tyle trwa. Mama mu pokazywała dość szybkie walki. Może to on nie był taki skuteczny, a więc to świetny argument przeciwko pomysłowi mamy, jakoby Aqen miał w ogóle kiedykolwiek walczyć? Samczyk zdekoncentrowany obserwował niedźwiedzia. Tylko kto był tutaj bardziej zdezorientowany? Pewnie wszyscy po równo.
Korzystając z tego, że był tuż pod jego łbem, wykonał coś całkowicie instynktownie, pierwszą rzecz jaka mu przyszła do głowy. Zamierzał odbić się z przednich łapek, chwilowo stając na tylnych by móc sięgnąć pyska przeciwnika. Rozwarłby swoje szczęki i w poprzek złapał za żuchwę niedźwiedzia, od spodu. Nie było to specjalnie wygodne, ale nie musiało być. Aqen wbiłby ząbki tak mocno, jak tylko potrafił, a potem szarpnął gwałtownie swoim ciałkiem do tyłu. Wylądowałby na plecach, ale może z kawałkiem pyska tego potwora? Albo całkowicie by mu żuchwę urwał, by ten nie mógł gryźć! Chciałby, ale pewnie się to nie wydarzy. Prawdopodobnie przez to, że w dalszym ciągu trząsł się jak wystraszona kuna.
_________________
....


aparycja rodzina teczka_______________________
_________________________Czempion
___________________________....+1 sukces do ataku, raz na walkę.


Parzystołuski
-1 ST do wiodącego Atrybutu i Wytrzymałości w parzyste miesiące.
....+1 ST do wiodącego Atrybutu i Wytrzymałości w nieparzyste miesiące.


Ostry węch
dodatkowa kość percepcji dla testów opartych na węchu (zdobycz i zioła)




Come on, one more breath. My ravaged voice betrays me mid-shout
Will you never hear those final words I failed to choke out?


#d07f4d
 
 
~ Mistrz Gry.
Smoków Wolnych Stad



Dołączył: 08 Sty 2014
Posty: 1416
Wysłany: 2020-05-08, 23:53   

Tak się złożyło że chyba los zlitował się nad Plagijką. Jej syn co prawda walecznie rzucił się do ataku i nawet udało mu się lekko misia uszczypnąć.. Ale nie zrobił mu wielkiej krzywdy. Walka jednak trwała tak długo iż misiek w końcu zakołysał się i.. Padł.
Koniec męki! Tylko dla kogo...

Niedźwiedź Viliara: 1x średnia, 1x ciężka
Spuścizna Krwi: 1x lekka [Trzy delikatne nacięcia na prawej błonie skrzydła, lekkie szczypanie i bardzo nikłe krwawienie] 1x lekka [Lekkie oparzenie na końcu ogona, naruszone łuski i lekkie szczypanie]
Aqen: 1x lekka [Kilka niegroźnych wkłuć na prawym barku, lekkie krwawienie i szczypanie]

Aqen otrzymuje 1PH oraz 3/4 mięsa, Spuścizna Krwi otrzymuje 1PH! Gratulacje!
 
 
Spuścizna Krwi
Wojownik Plagi
Rakta Zajadła



Stado: Plagi
Rasa: Skrajny
Księżyce: 53
Płeć: Samica
Partner: Poszept Nocy
Dołączył: 17 Maj 2019
Posty: 3249
Wysłany: 2020-05-09, 08:06   
   A: S: 5| W: 4| Z: 3| M: 3| P: 3| A: 2
   U: B,Pł,W,Śl,Kż,M,MP,MO,MA: 1| L,O,Skr: 2| A: 3
   Atuty: Silny; Adrenalina; Czempion; Wybraniec Bogów; Poświęcenie


Nareszcie koniec jednej męki, ale podejrzewała, że był to jedynie początek następnej.
Jak teraz "powrócić" do życia? Hm... Chyba po prostu w stanie. Gdyby nie obawa, że Aqen obrazi się na nią i wybierze na swoją mamę Sztorm zamiast niej, z pewnością nawet by się nie zastanawiała. Istniała jednak nikła szansa, że syn poczuje się wykorzystany i nigdy nie zechce się z nią spotkać, wybierając fałszywą rodzinę zamiast prawdziwej. Jak wtedy uczyni go silnym?
Leżenie jednak nie pomoże. Smoczyca powoli zaczęła poruszać ciałem, jakby budziła się z długiego snu, Poruszyła rannym ogonem, potem rannym skrzydłem. Otworzyła oczy, unosząc głowę i spoglądając najpierw na Aqena, a potem na leżącego, nieprzytomnego misia. Syn mógł dostrzec w złotych ślepiach jedynie aprobatę.
- Och, Aenie. Widzisz, jak sobie poradziłeś sam? Z takim wielkim i groźnym przeciwnikiem? Nie musisz uciekać ani udawać martwego, skoro pokonujesz sam nawet takie zagrożenie... Ale trzeba jeszcze go dobić. Inaczej wstanie i znów zaatakuje ciebie... Albo kogoś dużo, dużo słabszego niż ty, kto nigdy by sobie nie poradził - powiedziała do syna, wciąż nadając głosowi lekko osłabione i odrobinę zaniepokojone brzmienie.
Nie chcieli przecież, żeby misio wrócił, prawda?
Przy okazji podbuduje trochę jego pewność siebie i może obudzi odrobinę żądzy krwi?
_________________
"Z okiem krwawą łzą zwilżonem
Komu jeszcze łez zostało,
Idźmy wolność zdobyć zgonem,
Idźmy zgon nasz okryć chwałą!"



ATUTY

* Silny *
* Adrenalina *
dodatkowa kość w testach na akcje fizyczne (bieg, atak, obrona), w przypadku niepowodzenia akcji rana ciężka.
* Czempion *
+1 sukces do ataku fizycznego raz na walkę.
* Wybraniec Bogów *
+1 sukces do akcji raz na walkę/polowanie/raz na tydzień w leczeniu/raz na dwa tygodnie w polowaniu łowcy/misji.
* Poświęcenie *
raz na atak +1 sukces, ale + rana lekka dla atakującego

Błysk przyszłości: ostatnie użycie 10.04.2020


Gadzina - bazyliszek
S:3 W:2 Z:1 M:1 P:2 A:1
B,Skr: 1 A,O: 2

Rakta w całej okazałości

 
 
Inny Świat
Wojownik Ognia
wiecznie zagubiony



Stado: Ognia
Rasa: Skrajny
Księżyce: 70
Płeć: Samiec
Opiekun: niby ktoś tam był
Mistrz: samouk
Partner: Przebłysk Wspomnień
Wiek: 21
Dołączył: 11 Cze 2019
Posty: 2174
Wysłany: 2020-05-24, 17:17   
   A: S: 5| W: 3| Z: 3| M: 1| P: 3| A: 1
   U: M,MA,MO,MP,Skr,Kż,Śl,W,B,Pł,L: 1 | A,O: 3
   Atuty: Silny, Szczęściarz, Czempion, Pojemne Płuca, Utalentowany


Kilka dni po tym, jak Tweed opuścił na dobre stado Ziemi, samiec czuł się znacznie lepiej. Czuł się po prostu wolny, nie miał obowiązków jak tylko wykarmienie siebie. Przebywał nieco poza terenami stad, żeby jego zapach z dawnego stada wywietrzał na dobre. Znalazł sobie nawet jakieś w miarę bezpieczne miejsce do spędzania nocy. Jedynie Se'ze była nieco naburmuszona, bo na terenach wspólnych nie było kamieni szlachetnych. Albo jak były, to ukryte gdzieś bardzo głęboko, poza ich zasięgiem. Ale Tweed miał tyle błyskotek, że wystarczy jej na klika księżyców. O mięso i owoce też się nie martwił, miał ich na tyle aby wykarmić siebie przez jakieś trzy księżyce. W razie czego poprosi łowców z trzech stad (plagi w ogóle nie brał pod uwagę) - może znajdzie się jakiś miły?
A teraz siedział na wzniesieniu, na miękkiej trawie, czując lekki wiatr w błonach i na łuskach. Wpatrywał się w horyzont, gdzie lada chwila miało wzejść słońce. Musi jeszcze tyle zrobić... ale z własnej woli, nie, że ktoś mu każe lub tak sugeruje jaki pseudo obowiązek. Tak, bycie bez stada Ziemi, pozostawienie za sobą tych przykrości, było bardzo odprężające. Se'ze umieściła się pomiędzy jego przednimi łapami, również się relaksując.
_________________
A.:Atuty:...
AI Silny - jednorazowo +1 do Siły
AII Szczęściarz - odwrócenie porażki akcji na 1 sukces (użyty 21.02)
AIII Czempion - raz na walkę +1 sukces do ataku fizycznego
AIV Pojemne płuca - Raz na walkę -2 ST do ataku smoczym oddechu. Pasywnie -1 ST do obrony przed smoczym oddechem.

. [Jaskinia] .:. [Teczka Postaci] .:. [ Amulet od Urzary] .:.
x
AKK - Se'ze (żywiołak powietrza)
AS:1 l W: 1 l Z: 1 l M: 2 l P: 3l A: 1
ASkr,L: 1 l MA,MO: 2
 
 
Przebłysk Wspomnień 
Uzdrowiciel Ognia
Majsterklepka



Stado: Ognia
Rasa: Pustynny
Księżyce: 70
Płeć: Samica
Opiekun: Poszept/Światłość
Mistrz: Wieczna/Światłość
Partner: Tweed!
Wiek: 26
Dołączyła: 28 Lip 2019
Posty: 975

Wysłany: 2020-05-25, 18:58   
   A: S: 2| W: 3| Z: 4| M: 5| P: 3| A: 3
   U: W,B,Pł,M,L,MA,MO,A,O,Kż,Śl: 1|Mp,Skr: 2 | Lecz: 3
   Atuty: Ostry węch, Szczęściarz, Zielarz, Wybraniec Bogów, Opiekun


Na długo nie był jednakże sam. Urzara potrzebowała odrobiny czasu na odpoczynek poza terenami ognia. Rzadko się wybiera na tereny wspólne.... Głównie dlatego że musi pilnować zapasów ziół no i swoich dorastających piskląt. Nie jest to proste, jednakże satysfakcjonujące chociaż to też ma swoje minusy. Nie jednokrotnie nie potrafi spać bądź skupić się bo jednak odzywa się tęsknota za jednym smokiem. Zastanawia się co chwila, co porabia lub co się z nim dzieje. Przez wszystko co wokół niej się dzieje, mówiąc szczerze czasami żałuje że nie może spędzać więcej z nim czasu ale niestety... nie widzi żadnego rozwiązania. Tak więc trafiła na wzgórza świetlików, dość przypadkowo spacerując po okolicy. Wtedy też zdołała zauważyć charakterystyczną czerwoną głowę. Od razu wiedziała któż to jest -Tweed! -zawołała do niego i ruszyła do niego biegiem. Zatrzymała się dopiero kiedy była też obok niego, wtulając się niemalże od razu swoją głową w jego szyję, siadając zaraz obok niego. Była podekscytowana tym że go widzi, widać było to po jej ruchach -Dawno się nie widzieliśmy -powiedziała do niego. Tyle się działo przez ostatnie księżyce że będzie musiała mu opowiedzieć o wszystkim. Dosłownie o wszystkim.
_________________

Ostry Węch
Dodatkowa kość do testu Percepcji opartego na węchu [zdobycz i zioła]
Szczęściarz
Odwrócenie porażki akcji na 1 sukces raz na walkę/polowanie,
raz na dwa tygodnie w wyprawie/misji/polowaniu łowcy/1 etapie leczenia. [następne użycie- 20.10]
Zielarz
+2 sztuki do zbieranych ziół. [zdobycz i zioła]
Wybraniec Bogów
+1 sukces do akcji raz na walkę/polowanie/raz na tydzień
w leczeniu/raz na dwa tygodnie w polowaniu łowcy/misji [następne użycie- 04.09]

Opiekun
-2 ST dla kompana.
Bonus: -1st na wszystko w każdy wtorek, możliwość wyleczenia każdej rany [loteria]

Ciapek
|S:1|W:1|Z:1|M:2|P:3|A:1|
|Skr,MO,MA,B: 1|

━━━━━━━━━━━━━━━━━━━━
#F8C241||#C78D4A||#D66A2B
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Style WoW created by Matti and modified by Przyproszona Biela.

Forum © Naomi (2006-2019).
Images and art are © to their creators.
Dragon emoticons © J-C.
Never copy anything without permission!



Wymiana bannerami: KLIK!

DH
SnM


Strona wygenerowana w 0,13 sekundy. Zapytań do SQL: 10