FAQ  Szukaj  Użytkownicy  Grupy Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości Profil Zaloguj Rejestracja

Poprzedni temat «» Następny temat
Wzgórze Świetlików
Autor Wiadomość
Brutalna Łuska 
Adept Ognia
Pospolitus Wklepus



Stado: Ognia
Rasa: Skrajny
Księżyce: 42
Płeć: Samica
Opiekun: Tak trochę go już nie ma
Mistrz: Uczyła się u wielu
Partner: Jest silna i niezależna!
Wiek: 6
Dołączyła: 13 Mar 2016
Posty: 667
Wysłany: 2017-09-09, 19:23   
   A: S: 3| W: 2| Z: 1| I: 1| P: 1| A: 1
   U: M,MP,Kż,Skr,Śl,B,L,S,Pł,A,O,W: 1
   Atuty: Silna; Oporny magik


/Atak Brutusa - nieudany
Rozproszenie Krwistego i unik - udane /


Łapy rwały się do zrobienia czemuś temu denerwującemu futrzakowi. Brutalna dyszała ciężko, jakby przebiegła właśnie cały maraton, choć z pewnością nie zmęczenie było jego powodem. Miała zaciśnięte kły, które w wyjątkowo brzydki sposób wystawały spomiędzy drżących warg. Ale cóż poradzić, gdy uzębienie krzywo się zrosło? Stanowczo za dużo bójek w młodości, oj za dużo.
- Coś cię BAWI? - zapytała dudniącym głosem, wpatrując się podłużnymi, jakby węższymi źrenicami w niego. Właściwie... to był wrogiem. W myślach Brutalnej w końcu zapaliła się czerwona lampka. Hej, co się stanie, kiedy w końcu potraktuje go w pełni tak, jak powinna była od razu? Silne łapska złapały powietrze, gdy samczykowi udało się uniknąć jej chwytu. A jakże, jego przewrót udał się bardzo dobrze! Za to Ognista miała powód, by jeszcze bardziej się wściec. Zawyła, a z jej nieprzyjacielskiego uśmieszku nie zostało nic a nic.
I z Maddarą Krwistemu poszło świetnie. Albo samczyk miał więcej szczęścia od smoczycy, albo mgiełka złości przysłaniała Khenii rozum. A może obydwa jednocześnie? Bądź co bądź, ledwo zdążyła ruszyć w jego kierunku, a kończyny odmówiły jej współpracy, oplecione magicznymi wiązkami Maddary. Lód zatrzymał ją w ruchu, przez co dwie łapy miała w górze: prawą przednią i lewą tylną. Pysk jednak wciąż miała sprawny. Wzięła jeden głęboki oddech i mogłoby się zdawać, że się uspokajała, lecz ciemnogranatowa burzowa chmura dopiero nadchodziła. Największy wybuch miał nastąpić lada moment.
- AAARRRGHHH! - wywrzeszczała z groźnie błyskającymi ciemnozłotymi ślepiami. Szaleńczo, niczym ptaszek, którego właśnie wsadzono do klatki i odebrano wolność, szamotała się na boki. - TY MAŁY, CUCHNĄCY FUTRZAKU! ZABIERAJ TO ODE MNIE! WALCZ JAK PRAWDZIWY WOJOWNIK!!! - krzykom, jakby kto ją obdzierał z łusek, nie było końca. Musiała mieć potężne płuca, bo trudno powiedzieć, jakim cudem dawała radę tak długo się wydzierać na jednym oddechu.
Po dłuższym czasie, kiedy w ogóle go nie słuchała i krzyczała, w końcu pierwsze, najbardziej powierzchowne, ale i najniebezpieczniejsze w aktualnej chwili emocje spłynęły z niej bystrym wodospadem. Drżała na całym ciele, spuszczając łeb i cały czas napinając mięśnie. Uderzała w nierównych odstępach grubym ogonem o magiczny lód, nie zważając na to, czy robienie takich dużych zamachów i użycie takiej siły spowoduje ból. Chciała, by w końcu ten cały cyrk się skończył. Co jeszcze miała zrobić, by w końcu przestać mieć tyle problemów? Czy kiedykolwiek załatwi wszystkie niedokończone sprawy? Po raz olejny czuła gorzki smak porażki, okalającą ją otoczkę wstydu.
_________________
audaces fortuna iuvat

₪₪₪ Virtus ₪₪₪
₪ Silna ₪
₪ Oporny Magik ₪
+1 ST na ataki czarodziejów

₪₪₪ Res ₪₪₪
₪ 0/4 mięsa ₪
lapis: nefryt, diament ₪


#ddc726
#1765a3
głos
 
 
Krwisty Kolec 
Adept Ziemi
Ten, który przeżył



Stado: Ziemi
Rasa: Skrajny
Księżyce: 32
Płeć: Samiec
Opiekun: Opoka Ziemi
Mistrz: Gonitwa Myśli
Wiek: 15
Dołączył: 08 Maj 2017
Posty: 1743
Skąd: Prosto z nieba
Wysłany: 2017-09-09, 22:56   
   A: S: 5| W: 2| Z: 2| I: 1| P: 2| A: 1
   U: B,S,L,Pł,MP,Skr,W,MA,MO,M,Śl: 1| A,O: 2
   Atuty: Szczęściarz; Chytry Przeciwnik


Poczekałem chwilę po uniku, łapy smoczycy zniknęły w powietrzu, a ja stałem obok gdy lód skuł jej łapy stała teraz jak niedźwiedź atakujący od góry. Podszedłem bliżej i usiadłem obok wpatrując się w nią. Wysłuchałem jak zaczęła krzyczeć, a ja czekałem i czekałem, aż w końcu chyba się uspokoiła. Westchnąłem i spojrzałem prosto w jej oczy.
- Zdejmę ten lód, ale obiecuj, że się uspokoisz. Nie chcesz walczyć. Lubię cię, jesteś dobrą wojowniczką i pewnie byś ze mną wygrała. Nie mam nic do ognia, chcę po prostu żebyś się uspokoiła. Naprawdę chcesz znowu przelewać krew o taką błachostkę? Nie będę walczył jak wojownik, bo nie chcę. Chcesz, żebym to zdjął? To się uspokój. Doceń to, że nie zrobiłem ci krzywdy. Mogłem skuć cię lodem i pozbawić wzroku - powiedziałem po czym cofnąłem zaklęcie i dalej siedziałem oddychając spokojnie. Cały czas byłem nie wzruszony i patrzyłem na smoczycę, ciekawe co postanowi teraz zrobić. Uspokoi się, a może znowu wybuchnie agresją i przemocą.
_________________





S:1 W:1 Z:2 I:2 P:1 A:1
S:1 MA:1 MO:1
 
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Style WoW created by Matti and modified by Przyproszona Biela.

Forum © Naomi (2006-2016).
Images and art are © to their creators.
Dragon emoticons © J-C.
Never copy anything without permission!


Wymiana bannerami: KLIK!


KrĂłl Lew
SnM
Strona wygenerowana w 0,09 sekundy. Zapytań do SQL: 10