FAQ  Szukaj  Użytkownicy  Grupy Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości Profil Zaloguj Rejestracja

Poprzedni temat «» Następny temat
Koty
Autor Wiadomość
Szemrzące Leszczyny 
Czarodziej Wody



Stado: Wody
Płeć: Północny
Księżyce: 36
Rasa: Samica
Opiekun: Przyczajona Modliszka
Mistrz: Cichy Potok
Wiek: 27
Dołączyła: 17 Lip 2016
Posty: 245
Wysłany: 2016-11-19, 10:07   Koty
   A: S: 1| W: 1| Z: 2| I: 2| P: 1| A: 2
   U: Pł,A,O,Skr,Kż,M: 1| B,S,L,Śl: 2| MP,MO,W: 3| MA: 4
   Atuty: Szczęściarz,Chytry Przeciwnik,Mistyk


Od jakiegoś czasu chodzi mi po głowie pomysł przygarnięcia kota. Pomyślałam, że skoro mamy na forum kilku posiadaczy tych zwierząt, a ja nie mam zbytnio doświadczenia z gatunkiem, warto tu zapytać. Byłabym wdzięczna za każdą radę (wynikającą z doświadczenia) ^^

Przede wszystkim opiszę w skrócie swoją sytuację: przeprowadzam się do mieszkania w bloku, będę mieszkać sama. Mam psa, mixa yorka, który zostaje z rodzicami z powodu wieku i stanu zdrowia. Toleruje koty, z tym nie ma żadnego problemu. Oprócz tego za jakieś 2 lata (realnie wcześniej to raczej niemożliwe) planuję kupno szczeniaka tollera do sportu. Jeśli chodzi o psy wiem jak się przygotować na przyzwyczajenie PSA z kotem, odwrotnie już trochę gorzej ;) A, no i studiuję, więc czasem jestem w domu, czasem mnie nie ma, ale nawet w przypadku stałej pracy nie zamierzam długo siedzieć gdzieś na mieście ;) Raczej najwięcej swojego czasu przebywam w domu. Z drugiej strony zamierzam często odwiedzać mojego psa, więc miło by było, gdyby można było kota zabierać na wizyty do rodziców.

Moje jedyne warunki wobec kota są takie, by był przyjazny, łagodny, lepiej aktywny niż leniwy, wyrozumiały, dogadywał się z psami i by nie było mu zbyt trudno przystosować się do nowych warunków (jak gdzieś jadę chciałabym móc go zabrać ze sobą bez jakiejś wielkiej paniki kota, że co gdzie jak, co się dzieje). Dlatego chciałabym wiedzieć jak wybrać odpowiedniego kota. Z psami jest łatwiej, można wychować, podczas gdy kot jest niezależny, ma swój własny charakter i z kociaka nie wiadomo co wyrośnie... A przynajmniej dla kogoś, kto ma małe z nimi doświadczenie. Po szczeniaku bardziej widać, jaki będzie w przyszłości.

Zastanawiam się, czy powinnam bardziej (jeśli się zdecyduję) rozglądać się za kociakiem, którego będę mogła oswoić z różnymi zjawiskami, czy raczej (jak zalecają w internecie, ale nie jestem do tego przekonana, może dlatego że u psów jest odwrotnie) wziąć dorosłego kota, którego charakter jest znany. Ale tu kolejny problem, skąd takiego wziąć? Ze schroniska, domu tymczasowego, fundacji, od ludzi pozbywających się kociaka, z zarejestrowanej hodowli? Po akcjach z pseudofundacjami typu SOS Bokserom czy Mondo Cane jestem bardzo nieufna wobec fundacji nibyprozwierzęcych i umów adopcyjnych, które pozwalają fundacji odebrać kota z byle powodu. Nieważne, na ile odpowiedzialny jest właściciel, wystarczy że choć jedno okno jest niezabezpieczone (nigdy nieotwierane lub na ten czas pokój zamknięty przed kotem) i już robią problemy. Tak słyszałam. Za to zwierzę ze schronisku to... kot w worku, no. A prywatni właściciele chcąc pozbyć się kota mogą nie mówić całej prawdy. Mogłabym kupić rasowego kota, ale myślę sobie, że lepiej by było pomóc jakiemuś bezdomniakowi. Ale jeśli miałoby się okazać, że w ten sposób zaszkodzę sobie i kotu i sobie, to byłabym bardziej skłonna wybrać przyjazną rasę jak np. abisyński.

Kolejny duży problem to zabezpieczenie mieszkania. Jak to u was wygląda? Czy na prawdę muszę odgrodzić wszystko co się da? Czy macie zabezpieczoną kuchenkę i inne niebezpieczne miejsca? Czy wasze koty interesują się kablami? Czy zrzucają kruche rzeczy z półek? (i tak trzymam większość za szybą, ale zawsze coś można przeoczyć)

No i jak już wspominałam, chciałabym by kot ze mną podróżował, ale czytałam że są z tym problemy. Koty to stresuje (ale są wyjątki, które to lubią) i ciężko to zorganizować, bo w nowym miejscu nic nie jest zabezpieczone (już przekonanie mamy, że okna uchylne w ich mieszkaniu są niebezpieczne będzie trudne, ale nie niemożliwe). Pod tym względem aktywne, "psie" rasy lepiej się sprawdzają. Abisyński, turecka angora, bengal... dobra ten ostatni chyba zbyt trudny jak na pierwszy raz :V Może ktoś z was podróżuje z kotem?

Byłabym bardzo wdzięczna za odpowiedzi <3 Wolę spytać "zwykłych ludzi" niż kocich fanatyków, którzy reagują alergicznie na zdanie "nie chcę umowy adopcyjnej" (nieważne, że powodem są oszustwa pseudofundacji)
_________________
#31A390 Av by Riava
pixel by Honey-Chai

I Szczęściarz:
W przypadku akcji rozsądzonej niepowodzeniem (lub akcji utrudnionej) Atut daje automatyczny 1 sukces. Do użycia w pojedynczej akcji raz na dwa tygodnie w polowaniu/misji/jednym z etapów leczenia lub raz na pojedynek.


II Chytry przeciwnik:
W czasie pojedynku/misji/raz na dwa tygodnie w polowaniu/wyprawie smok może utrudnić akcję swojego przeciwnika, który ma dodatkowe +1 do ST.


III Mistyk:
Raz na walkę smok ma 1 dodatkowy sukces do ataku magicznego. Dodatkowo raz na miesiąc podczas modlitwy w świątyni otrzymuje dar od swojego patrona.






Fabuły: 4-6
Przedmioty: 2x róg jednorożca, kosmyki włosów matki i ojca

Cała sylwetka
Drzewko gen
Teczka
 
 
 
Zawierzony Kolec 
Adept Wody



Stado: Umarli
Rasa: Samiec
Wiek: 24
Dołączyła: 01 Gru 2015
Posty: 651
Wysłany: 2016-11-19, 10:50   
   A: S: 1| W: 1| Z: 2| M: 2| P: 2| A: 2
   U: B,L,Pł,A,MP,MA,MO,W,Skr,Śl,M,Kż: 1|
   Atuty: Inteligentny, Niezdarny Wojownik


Kota mam krótko, ale o jednym mogę coś powiedzieć
Kolejny duży problem to zabezpieczenie mieszkania. Jak to u was wygląda? Czy na prawdę muszę odgrodzić wszystko co się da? Czy macie zabezpieczoną kuchenkę i inne niebezpieczne miejsca? Czy wasze koty interesują się kablami? Czy zrzucają kruche rzeczy z półek? (i tak trzymam większość za szybą, ale zawsze coś można przeoczyć)


Nie mam żadnych zabezpieczeń. Kot nie wskakuje, jeśli kilka razy się go ochrzani .-. Okna mam uchylone w moim pokoju 24/7 i jedyne co robi, to przez nie wygląda, ale nie jest kompletnie zainteresowany skakaniem do nich. I nie rzuca rzeczy... Chyba, że się toczą. Jak się toczą, to zrzuca i gania za nimi. .-.
A co do kabli - mój bardziej chwyta je łapkami niż zębami. Ale to pewnie zależy od zwierzęcia, bo jak miałam szczura, to wszyscy panikowali, że kable... A kable były jedynym, czego nie gryzła
 
 
Przedwieczna Siła 
Uzdrowiciel Wody



Płeć: Skrajny
Księżyce: 70
Rasa: Samica
Opiekun: Dwuznaczna Aluzja*
Dołączyła: 23 Cze 2015
Posty: 2766
Wysłany: 2016-11-19, 10:57   
   A: S: 1| W: 1| Z: 4| I: 3| P: 2| A: 1
   U: B,L,Pł,A,O,MA,MO,Skr,Śl,Kż: 1| MP,W,Lecz: 2
   Atuty: Ostry węch, Kruszyna, Skupiony


Okej, zacznę od Twojego ostatniego zdania, a potem już po kolei XD

Jestem kocim fanatykiem, ale zdrowym na umyśle xD

Zacznijmy od początku: skąd kota wziąć? Kot rasowy to teoretycznie pewność danego charakteru rasy. Są jednak wyjątki, znam takie osobiście - kolega ma hodowlę Ragdolli, które są kotami łagodnymi, miziastymi i najczęściej doskonałymi dla dzieci. A jednak jedna kotka jest kompletnym dzikusem - kiedyś na wystawie prawie zabiła jedną z jurorek, podcinając jej żyły pazurami :P
Ja mam w tej chwili drugiego kota - oba wzięłam ze schroniska. Dużo z kotami spędzałam czasu od zawsze,także jako wolontariuszka w schronisku, więc wiem, na co u kota patrzeć w zachowaniu, a jednak zdarza się często, że po przeprowadzce do nowego domu, kot zmienia charakter. U mnie akurat było bez specjalnych niespodzianek - oba okazały się być kochanymi kociakami, więc adopcję ze schroniska mega polecam, aczkolwiek - DT w Twoim przypadku byłby chyba najlepszy. Ludzie prowadzący DT znają zwierzaki, które u nich są i mogą o nich powiedzieć więcej, niż w schronisku. Często też lepiej znają ich przeszłość, co czasem MOŻE mieć znaczenie, ale nie musi. Dbają bardzo o dobro kociaków, więc spodziewaj się wizyt przedadopcyjnych i poadopcyjnych, sprawdzania mieszkania i Ciebie pod kątem wiedzy i zabezpieczenia domu.

Druga sprawa: kociak czy trochę bardziej dorosły? To juz Twoja własna wola. Ja na przykład najchętniej adoptowałabym same kocie bidy, które mają najmniejsze szanse na adopcje - brałabym ślepe, bez łapek, chore. Najważniejsze, to żeby wiedzieć, czy kot nie jest chory na kocią białaczkę. A to, czy dorosły czy młodziutki może już zależeć od Twojego widzimisę. Młody kot to frajda, jakby nie patrzeć. Są nieporadne, trochę śmieszne, aktywne bardzo, ale z drugiej strony są "kotem w worku" jeśli chodzi o charakter. Dorosły ma pewny charakter, jest mniej aktywny najczęściej. Można też wziąć coś pomiędzy - nie całkiem małego kociaka, a i nie dorosłego. Np. kot około roczny - jeszcze trochę młodzież, a już trochę starszy. :P No i mały kot wymaga dużo więcej uwagi.

Kiedy kot już w domu będzie, nie przejmuj się tym czasem, kiedy nie ma Cię w domu. Koty najczęściej wtedy po prostu śpią, a stają się aktywne, jak wrócisz. Kota trzeba wtedy wybawić, przed wyjściem i po powrocie. :) Cykl od końca zabawy, przez odpoczynek po kolejną zabawę trwa około 6 godzin, wiec jak weźmiesz malucha, to wybawienie przed snem i tak może poskutkować obudzeniem w nocy buszowaniem kota :P Jeśli chodzi o karmę, bo nie wiem jak bardzo jesteś zorientowana, nie kupuj żadnych whiskasów, ani suchej karmy. Mokra się nie zepsuje w misce jak postoi kilka godzin, poza tym koteł możliwe że i tak zje ją wcześniej. :P Ale nie przejmuj się tym, że się zagłoduje. No i nie mleko, tylko woda, ale to już teraz chyba jest oczywistość.

Ja mam kota już od 3 miesięcy i okien ani balkonu jeszcze nie zabezpieczyłam, bardziej ze względu na rodziców. Nie zgodzą się, bo uważają, że to zbędne, a to jednak jest ich mieszkanie, a ja wyprowadzam się w przyszłym roku. Okien i tak nigdy na oścież nie otwieramy, a na balkon wychodzimy rzadko - i na krótko. Kot i tak balkonem się w ogóle nie interesuje. Za to warto pomyśleć o szelkach i spacerkach, dla kota to jest jak zabawa - dużo emocji się z tym wiąże, nowe miejsca, nowe zapachy, latające owady i ptaszki :P W domu tego nie ma.

Jeśli chodzi o kocie podróże, koty znoszą to przeróżnie. Moje oba koty tego nie lubią :/ Ale znam kota, który podróże uwielbia i całą drogę siedziałby w oknie i oglądał zmieniający się krajobraz albo spał. Wyjść jest kilka. Przede wszystkim transporter powinien stać w mieszkaniu jak każdy inny mebel, otwarty, jak kolejne legowisko dla kota. Koty, ocierając się o meble, o ludzi, zaznaczają ich jako "swoich". Kocie feromony, właśnie te, które pozostają przy ocieraniu się pyszczkiem w miejscu wąsików, działają na koty uspokajająco. Jeśli kociak będzie miał transporter dostępny, to może w nim chcieć spać, a na pewno nie będzie go kojarzył tylko i wyłącznie ze stresującą podróżą. Gdyby źle znosił podróż, można kupić feromony kocie do pryskania i wtedy pryskać transporter przed i w trakcie podróży (Feliway) i jest też obroża uspokajająca. A w transporterku można kociakowi zostawić ulubioną zabawkę i kocyk, wtedy też będzie się czuł bardziej jak "u siebie".

Chyba na wszystko odpowiedziałam, mam nadzieję, że pomogłam. W razie pytań jeszcze wal śmiało :D

[ Dodano: 2016-11-19, 11:00 ]
Mój kociak ma ok. 6 m-cy i chętnie gryzie wszystko, zrzuca wszystko i rzuca się na nasze plecy, ale tego go nauczyliśmy - chodzi na nich razem z nami :P

Ale poprzedni kocur był mega spokojny, nie wskakiwał na blat, nie zrzucał niczego, był kotem niskopodłogowym (bo z lekką nadwagą) i baaardzo rozleniwiony. To akurat było bardzo złe.

Co do karmienia i zabawy jeszcze: pamiętaj, żeby najpierw się z kotem bawić, a po zabawie jedzenie dopiero. Miski z jedzeniem obok kuwety nie powinny stać, a kuweta najlepsza byłaby otwarta, nie kryta.
_________________
Cień forever.
 
 
Zabójczy Umysł 
Starszy Wody



Stado: Wody
Płeć: Skrajny
Rasa: Samica
Dołączyła: 11 Sty 2014
Posty: 784
Skąd: Kraków!
Wysłany: 2016-11-19, 11:33   
   A: S: 1| W: 3| Z: 1| I: 5| P: 1| A: 1
   U: Kż: 1| M: 2| B,S,L,P,A,O,W,Skr,Śl: 3| MP,MO: 4| MA: 5
   Atuty: Inteligentny; Niezdarny wojownik; Mistyk; Wybraniec bogów; Znawca terenów


Z DT, fundacjami jest a czasami i ze schroniskami jest to, ze wymagaja zabezpieczenie balkonu. albo okna. Jesli masz stare okna to wystarczy taki specjalny lancuszek ... jesli nowe ... to szczerze mowiac nie wiem. A najlepiej nie zostawiac je uchylone. A przynajmniej nie pod twoja nieobecnosc. Wiele kotow po prostu albo sie udusilo albo zlamalo sobie kregoslup.
Co to siatek. Ja za swoja dalam cos ponad 200 z (z przesylka) ale ja za to mam duzy balkon. Idacy przez 2 pokoje. I zabezpieczenie na drzwiach balkonowych tez mam xD Ha!
Samego mieszkanianie nie musisz zabezpieczac.

Co to tego czy to ma byc kociak czy dorosly kot .. Ja bym Ci polecila doroslego kota. Zdecydowanie. Kociaki to zuo konieczne. Owszem sa sliczne ale one niczym sie nie roznia od malych dzieci. Wiesz, takich 2-3 letnich. A to oznacza, ze trzeba miec naprawde duzo, duzo cierpliwosci do nich. Ja wszystkie koty (sztuk 3) mialam od kociaka i jeszcze do tej pory mam efekty ich dzialalnosci. Zadrapane tapety, dziury w firance - najlepsza kocia zabawa? Sprint a potem hop! Na przedmiot ich zainteresowania. Do tego, jesli to zwierze odebrane za mlodu - miesieczne albo jeszcze mniej - to zdarza im sie sikac nie tam gdzie trzeba. Zwlaszcza jak laduje sie do twojego lozka. Moj ostatni nabytek (teraz roczny) tak mial. Ktos ja po po prostu wyrzucil.

Co do jedzenia.
Coz, najlepiej kupowac karmy zawierajace duza ilosc miesa (butchers - puszka - jest za ok. 3 czy nawet ponad zl) ale jesli nie masz kasy albo nie masz gdzie kupic takiego zarelka to mozesz kupic whiskasy i takie inne cuda. No i nie zapominaj o miesie. Kot, ktory nie je (najlepiej surowego) miesa - filet, szynka etc - wieprzowiny lepiej nie dawac - moze zacznie chorowac. Koty musza jesc mieso.
Sucha karma zas jest potrzebna to zaspokojenia glodu wtedy kiedy Cie nie ma (lepiej nie zostawiac duzej ilosci mokrego jedzenia, zeschnie to a i np. w lecie bedzie przyciagac muszyska) a takze do czyszczenia zebow. Dla koto nie ma zadnych dentastikow ani innych cudow do czyszczenia. Niby sa pasty ale .. koty w porownaniu do psow nie lubia manipulacji przy ich pysku. Nawet zagladanie do uszu nie jest przez nich mile widziane
_________________
(Znalezione w sieci xD)


5 gr na psa

Psiklik

5 gr na kota

kocIklik


Mało? Zawsze możesz wpłacić więcej xDDDDD

Zwierzęta (jeśli ktoś jest ślepy i nie widzi xD) znajdują się na stronie: siepomaga
Ostatnio zmieniony przez Zabójczy Umysł 2016-11-19, 11:35, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Przedwieczna Siła 
Uzdrowiciel Wody



Płeć: Skrajny
Księżyce: 70
Rasa: Samica
Opiekun: Dwuznaczna Aluzja*
Dołączyła: 23 Cze 2015
Posty: 2766
Wysłany: 2016-11-19, 11:38   
   A: S: 1| W: 1| Z: 4| I: 3| P: 2| A: 1
   U: B,L,Pł,A,O,MA,MO,Skr,Śl,Kż: 1| MP,W,Lecz: 2
   Atuty: Ostry węch, Kruszyna, Skupiony


Chciałabym sprostować. SUCHA KARMA NIE oczyszcza zębów. Zęby oczyszcza mięso. Tworzy się przez nią kamień, kot jest drapieżnikiem przystosowanym do jedzenia mięsa (im bardziej tłuste i poprzerastane tym lepiej) i jego szczęka również jest tak skonstruowana. Poza tym, chrupki suche inaczej się trawią, dłużej, potrzebują więcej wody, innego pH w żołądku, więc nie można absolutnie mieszać go z mokrą, ani tym bardziej z surowizną. Do tego dochodzą problemy związane z nerkami, a także sam skład suchej karmy - węglowodany, których drapieżnik nie potrzebuje nawet w połowie procenta.

Żeby mokra karma nie zeschła (bo na pewno się nie zepsuje, gwarantuję) najlepiej dolać troszkę wody do niej i wymieszać - problem załatwiony.
_________________
Cień forever.
 
 
Zabójczy Umysł 
Starszy Wody



Stado: Wody
Płeć: Skrajny
Rasa: Samica
Dołączyła: 11 Sty 2014
Posty: 784
Skąd: Kraków!
Wysłany: 2016-11-19, 11:44   
   A: S: 1| W: 3| Z: 1| I: 5| P: 1| A: 1
   U: Kż: 1| M: 2| B,S,L,P,A,O,W,Skr,Śl: 3| MP,MO: 4| MA: 5
   Atuty: Inteligentny; Niezdarny wojownik; Mistyk; Wybraniec bogów; Znawca terenów


Transport.
Hm.
Ja ze swoimi kotami od wiosy to jesieni (zawsze kiedy mamy wolny weekend) jezdzimy na wies. 2 sztuki ladujemy do samochodu - bez transportera (sic!) - a ta najmlodza do transportera. To nadal jest ADHD turbo wiec nawet nie chce myslec co ona by robila luzem.
Jedna siedzi - niemal cala droge - a raczej wisi miedzy dwoma dwoma tylnymi siedzeniami. druga lazi od jednego oka do drugiego. Albo spi. Ta opcja jest najczesciej praktykowana.
U mnie to sie sprawdza juz ladnych pare lat ale nie polecam takiego sposobu przewozenia kotow xD zdecydowanie nie! xD
Z wizytami u veta rowniez nie maproblemu. Ladnie siedza w transporterze. Franke niekiedy prowadzi sie na smyczy (wszystkie maja szelki na sobie) ... chybamysli, ze jest psem xDD

Hm,
No to dlaczego w artykulach o kotach (np. Kocie Sprawy, listopad 2016) a takze i ksiazkach pisze zupelnie inaczej.
Pozwole sobie zacytowac fragment bo wyzej jest napisane o zelach, pastach etc do czyszczeniazebow.]


"Pamietajmy rowniez, ze podawanie suchej karmy, ktorej spozycie w przeciwienstwie do karmy mokrej, wymaga rozgryzanie, sprzyja fizjologicznemu oczyszczaniu zebow a resztki suchego pokarmu w mniejszym stopniu zalegaja na powierzchni i w okolicach zebow"


Temat, W zdrowym kocie, zdrowy zab!"
Str. 33, ostatnie zdanie, kolumna z lewej strony xD

Wetka by sie baaaaardzo pomylila? Ito w jedynym czasopismie dostepnym na rynku o kotach? "Kotow" juz nie ma od dawna xDD
_________________
(Znalezione w sieci xD)


5 gr na psa

Psiklik

5 gr na kota

kocIklik


Mało? Zawsze możesz wpłacić więcej xDDDDD

Zwierzęta (jeśli ktoś jest ślepy i nie widzi xD) znajdują się na stronie: siepomaga
Ostatnio zmieniony przez Zabójczy Umysł 2016-11-19, 12:00, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Przedwieczna Siła 
Uzdrowiciel Wody



Płeć: Skrajny
Księżyce: 70
Rasa: Samica
Opiekun: Dwuznaczna Aluzja*
Dołączyła: 23 Cze 2015
Posty: 2766
Wysłany: 2016-11-20, 19:25   
   A: S: 1| W: 1| Z: 4| I: 3| P: 2| A: 1
   U: B,L,Pł,A,O,MA,MO,Skr,Śl,Kż: 1| MP,W,Lecz: 2
   Atuty: Ostry węch, Kruszyna, Skupiony


Zabójcza, kochana, weci znają się (nie wszyscy) na leczeniu zwierząt. Od żywienia są m. in. zootechnicy.

Powiedz mi proszę w takim razie, jak żyjące w naturze koty - żeby nie odbiegać za bardzo od tematu, weźmy żbika, który ma podobną wielkość do domowego kota - radzą sobie z kamieniem nazębnym? Jakim cudem go nie mają, jedząc tylko ptaki, gryzonie i króliki, czy co tam sobie upolują?

Otóż odpowiedź, że są to kości, jest błędna. Rozgryzanie kości ćwiczy szczękę kota i dostarcza wapnia i fosforu, między innymi. Natomiast to właśnie kawałki mięsa ocierają się o zęby, jak na pewno potrafisz sobie wyobrazić, nie w taki sam sposób jak suche chrupki, i to właśnie kawałki mięsa, a nawet samo odrywanie mięsa (bo jest co się przy tym dla kota namęczyć) od pozostałej części zwierza, czyści zęby i dba o ich zdrowy stan.

[ Dodano: 2016-11-20, 19:31 ]
Żeby nie być gołosłowną, też pozwolę przytoczyć sobie cytat, ale od kociej dietetyczki z forum barfnegoświata:

Kocie szczęki, podobnie jak u wszystkich drapieżników, są tak zbudowane, że nie mogą wykonywać ruchów bocznych, tylko ruchy w górę i w dół. Co za tym idzie - koty nie żują. Nie są w stanie tego zrobić w sposób choćby zbliżony do sposobu żucia wykonywanego np. przez krowę, ani nawet zbliżyć się do umiejętności przeżuwania przez człowieka. Ponadto, kocie zęby i kły mają taką konstrukcję i są tak usytuowane na górnej i dolnej szczęce, że podczas gryzienia (zamykania szczęki) mijają się, dając efekt cięcia podobnego jak to robią nożyczki. Dokładnie w ten sposób zęby kotów tną i rozszarpują mięso oraz kości. Przy suchej karmie, zamknięcie szczęk powoduje jedynie pękanie chrupek i to też nie zawsze, gdyż wiele kotów połyka je w całości. Gryzienie i przeżuwanie chrupek być może odrobinę czyściłoby zęby, jednak koty nie potrafią gryźć i przeżuwać jak wszystkożercy czy roślinożercy!
ze źródła: http://maxshouse.com/feline_nutrition.htm

A moją osobistą uwagą jest: jakim cudem chrupki mogą powodować kamień, skoro są suche? Otóż obklejają zęby tym, co się z nich sypie. Skoro karmisz kota suchą, to na pewno masz jakiś jej zapas w domu. Włóż do worka z karmą rękę i wymiąchaj w chrupkach. Po wyciągnięciu okaże się, że na ręce został Ci osad, który to właśnie obkleja kocie i psie m. in. ząbki.
_________________
Cień forever.
 
 
Zatruta Łuska 
Adept Wody
Kubek Wody



Stado: Wody
Płeć: Morski
Księżyce: 29
Rasa: Samica
Wiek: 23
Dołączył: 31 Sie 2016
Posty: 91
Wysłany: 2016-11-20, 23:49   
   A: A: S: 1| W: 1| Z: 2| I: 2| P: 1| A: 2
   U: B,A,Kż,Śl: 1| MP,Pł,Skr: 2| MA,MO: 3
   Atuty: Inteligentny, Chytry Przeciwnik


GO VEGAN! XD Nie chce mi się tego wszystkiego czytać, ale uśmiech mi sprawiliście spory :) Mam nadzieję, że którakolwiek ze stron pisała, że kupowanie zwierząt w sklepach zoologicznych czy w hodowlach, to nie jest rzecz zbyt dobra, a najlepiej pójść do schroniska. Viva i otwarte klatki nie narzekają na za małą ilość zwierząt, więc też od nich można zwierzaka dostać i pokochać, a na pewno to wesprze jakoś tę fundację. Oprócz tego pragnę dodać, że nie mam pojęcia, czy sucha karma jest szkodliwa, czy nie, ale nie mam nic do dodania w tej sprawie :D Jedna z moich kotek nie ma ani jednego zęba, więc ten problem jej nie dotyczy, zaś druga wybrzydza suchą karmą. Co by tu jeszcze napisać...hm...zna ktoś może grę Paraworld? Bo szukam chętnych do zagrania razem z Piaskową/Niewidocznym przez internet :P Dobra. Uciekam już i życzę udanych snów wszystkim :D
_________________
Futro jest cmentarzem. Kobieta nie powinna nosić na sobie cmentarza
 
 
 
Przedwieczna Siła 
Uzdrowiciel Wody



Płeć: Skrajny
Księżyce: 70
Rasa: Samica
Opiekun: Dwuznaczna Aluzja*
Dołączyła: 23 Cze 2015
Posty: 2766
Wysłany: 2016-11-21, 09:27   
   A: S: 1| W: 1| Z: 4| I: 3| P: 2| A: 1
   U: B,L,Pł,A,O,MA,MO,Skr,Śl,Kż: 1| MP,W,Lecz: 2
   Atuty: Ostry węch, Kruszyna, Skupiony


Błagam, nie mieszajcie tylko tej niewłaściwej diety nawet dla ludzi w jadłospis, przypominam, drapieżnika xDDD

O sklepie zoologicznym nawet nie śmiałabym pomyśleć. To w sumie coś w rodzaju pseudohodowli, ale mało kto się do tego przyczepia. :v
_________________
Cień forever.
 
 
Szemrzące Leszczyny 
Czarodziej Wody



Stado: Wody
Płeć: Północny
Księżyce: 36
Rasa: Samica
Opiekun: Przyczajona Modliszka
Mistrz: Cichy Potok
Wiek: 27
Dołączyła: 17 Lip 2016
Posty: 245
Wysłany: 2016-11-22, 19:56   
   A: S: 1| W: 1| Z: 2| I: 2| P: 1| A: 2
   U: Pł,A,O,Skr,Kż,M: 1| B,S,L,Śl: 2| MP,MO,W: 3| MA: 4
   Atuty: Szczęściarz,Chytry Przeciwnik,Mistyk


Dziękuję wszystkim za odpowiedzi <3 Każdą dokładnie przeczytałam i nawet miałam odpisać, ale chwilowo nie znajduję czasu na tak długi post ^^" ale na pewno przydadzą mi się wasze rady!
_________________
#31A390 Av by Riava
pixel by Honey-Chai

I Szczęściarz:
W przypadku akcji rozsądzonej niepowodzeniem (lub akcji utrudnionej) Atut daje automatyczny 1 sukces. Do użycia w pojedynczej akcji raz na dwa tygodnie w polowaniu/misji/jednym z etapów leczenia lub raz na pojedynek.


II Chytry przeciwnik:
W czasie pojedynku/misji/raz na dwa tygodnie w polowaniu/wyprawie smok może utrudnić akcję swojego przeciwnika, który ma dodatkowe +1 do ST.


III Mistyk:
Raz na walkę smok ma 1 dodatkowy sukces do ataku magicznego. Dodatkowo raz na miesiąc podczas modlitwy w świątyni otrzymuje dar od swojego patrona.






Fabuły: 4-6
Przedmioty: 2x róg jednorożca, kosmyki włosów matki i ojca

Cała sylwetka
Drzewko gen
Teczka
 
 
 
Skryta Łuska 
Adept Ognia
nieznana



Płeć: Skrajny
Księżyce: 63
Rasa: Samica
Wiek: 27
Dołączyła: 03 Kwi 2016
Posty: 181
Wysłany: 2016-12-08, 10:02   
   A: S: 2| W: 1| Z: 2| M: 1| P: 1| A: 2
   U: B,L,A,O,W,MP,MA,MO,Kż,M: 1|Skr,Śl: 2
   Atuty: Zwinny, Oporny magik, Lekkostopy, Pechowiec


Martwi mnie mocno jeszcze jedna sprawa: mam alergię i astmę, ostatnio pogorszenie więc jeszcze bardziej zastanawia mnie co będzie jeśli będę mieć duszności od kota... Niby nigdy nic mi nie było wśród zwierząt poza wiecznym katarem, który mam zawsze. W dzieciństwie czasem mieszkałam kilka dni z kotem, na podwórku i klatce schodowej też się kręciły koty. Ale podobno alergia na koty może pojawić się nagle z niczego, nawet pół roku po wzięciu kota... Jakieś tam objawy alergiczne bym przeżyła bo i tak mam z tym problem, ale atak astmy .. Boję się, a jednocześnie bardzo bym chciała kotka :c i już bym nie była w stanie go oddać, załamałabym się. Boję się też, że alergia na kota uczuli mnie tez na mojego psa lub przyszłe psy... Podobno są rasy hipoalergiczne, ale na ile w praktyce to prawda? Może ktoś może coś doradzić?
_________________
#FFF6DE


Wygląd Skowronka

I zwinny

II oporny magik
+1 ST do ataków magicznych przeciwnika.

III lekkostopy
+1 sukces do Skr raz na tydzień.

IV pechowiec
raz na walkę/bitwę/dwa tygodnie polowania/misji, po niepowodzeniu (zero sukcesów) następna akcja jest łatwiejsza o -2 ST.


Harrush
S: 1 |W: 1 |Z: 1 |M: 1 |P: 1 |A: 1
B,A,O,Skr: 1
karta kompana
Ostatnio zmieniony przez Skryta Łuska 2016-12-08, 10:03, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
 
Przedwieczna Siła 
Uzdrowiciel Wody



Płeć: Skrajny
Księżyce: 70
Rasa: Samica
Opiekun: Dwuznaczna Aluzja*
Dołączyła: 23 Cze 2015
Posty: 2766
Wysłany: 2016-12-08, 13:05   
   A: S: 1| W: 1| Z: 4| I: 3| P: 2| A: 1
   U: B,L,Pł,A,O,MA,MO,Skr,Śl,Kż: 1| MP,W,Lecz: 2
   Atuty: Ostry węch, Kruszyna, Skupiony


Z alergią na koty wygląda to w ten sposób:
Pytałam bardzo wielu osób o ten temat, bo mój chłopak też ma alergię na koty - a konkretnie na kocią ślinę. Chcemy zamieszkać razem w przyszłym roku a ja chcę mieć dwa koty. Mnóstwo ludzi ma alergię na koty, a mimo to ma kota - czasem się czymś wspomagają, czasem nie - w zależności od funduszy. Alergologowie też to potwierdzają:
Człowiek, przebywając z jednym kotem w jednym mieszkaniu, po jakimś czasie (najczęściej ok. 2 miesiące, u niektórych krócej, u niektórych dłużej) uodparnia się na ślinę tego swojego konkretnego kota - a więc nie uczula go ten osobnik (lub osobniki) z którym mieszka. Będę to testować w przyszłym roku na chłopaku za jego zgodą oczywiście :P
W międzyczasie można się wspomagać jakimiś lekami, ale generalnie lepiej jest zostawić wszystko jak jest. Podobno to jest norma, że po pewnym czasie organizm się uodparnia, ale potrzeba do tego cierpliwości. Myślę, że nie jest to kłopot dla kogoś, kto naprawdę chce kociego towarzysza - chyba, że nie może oddychać z powodu alergii, wtedy są mimo wszystko inne wyjścia.
Jeśli jesteś kasiasta :P Możesz ułatwić nieco sprawę. Są takie filtry do powietrza, dość drogie, z tego co pamiętam to koszt min. 1000 zł (ale nie mam pewności, musiałabyś poszukać). Taki filtr filtruje powietrze (odkrycie Ameryki!) w tym uczulające Cię alergeny. Pytałam też o opinie, podobno działa super.
_________________
Cień forever.
 
 
Szemrzące Leszczyny 
Czarodziej Wody



Stado: Wody
Płeć: Północny
Księżyce: 36
Rasa: Samica
Opiekun: Przyczajona Modliszka
Mistrz: Cichy Potok
Wiek: 27
Dołączyła: 17 Lip 2016
Posty: 245
Wysłany: 2016-12-08, 16:38   
   A: S: 1| W: 1| Z: 2| I: 2| P: 1| A: 2
   U: Pł,A,O,Skr,Kż,M: 1| B,S,L,Śl: 2| MP,MO,W: 3| MA: 4
   Atuty: Szczęściarz,Chytry Przeciwnik,Mistyk


W internecie pełno jest na forum postów typu "po pół roku zaczęła się alergia na kota" to i od razu panikuję, bo astmę mam całe życie ;) A nie wiadomo, czy te osoby rzeczywiście to na kota mają alergię, alergolodzy zwykle jak słyszą o zwierzętach to od razu mówią, by oddać :/ dobrze, że moja tak nie robi, bo bym szybko zmieniała lekarza.
No ja i tak ciągle biorę leki na astmę, podobno w najgorszym razie można się też odczulać, ale czytałam sprzeczne opinie: jedne że podczas odczulania nie można mieć kontaktu z alergenem (niby jak to zrobić lol?), inne że można bez problemu.
Filtr.. hmm przemyślę to. Jeśli to jednorazowy wydatek, to nie tak źle, choć jakbym miała coś brać to musiałabym sprawdzić, czy na jakieś badziewie nie trafię :P

chyba, że nie może oddychać z powodu alergii, wtedy są mimo wszystko inne wyjścia.


Jakie, poza odczulaniem?
_________________
#31A390 Av by Riava
pixel by Honey-Chai

I Szczęściarz:
W przypadku akcji rozsądzonej niepowodzeniem (lub akcji utrudnionej) Atut daje automatyczny 1 sukces. Do użycia w pojedynczej akcji raz na dwa tygodnie w polowaniu/misji/jednym z etapów leczenia lub raz na pojedynek.


II Chytry przeciwnik:
W czasie pojedynku/misji/raz na dwa tygodnie w polowaniu/wyprawie smok może utrudnić akcję swojego przeciwnika, który ma dodatkowe +1 do ST.


III Mistyk:
Raz na walkę smok ma 1 dodatkowy sukces do ataku magicznego. Dodatkowo raz na miesiąc podczas modlitwy w świątyni otrzymuje dar od swojego patrona.






Fabuły: 4-6
Przedmioty: 2x róg jednorożca, kosmyki włosów matki i ojca

Cała sylwetka
Drzewko gen
Teczka
 
 
 
Przedwieczna Siła 
Uzdrowiciel Wody



Płeć: Skrajny
Księżyce: 70
Rasa: Samica
Opiekun: Dwuznaczna Aluzja*
Dołączyła: 23 Cze 2015
Posty: 2766
Wysłany: 2016-12-08, 16:56   
   A: S: 1| W: 1| Z: 4| I: 3| P: 2| A: 1
   U: B,L,Pł,A,O,MA,MO,Skr,Śl,Kż: 1| MP,W,Lecz: 2
   Atuty: Ostry węch, Kruszyna, Skupiony


Nie panikuj na zapas :) Dobrze, że o tym myślisz, ale nie ma co zakładać od razu najgorszego. Chłopak ma średnio mocną alergię na koty - w zależności od dnia raz mój kot go w ogóle nie uczula, a innym razem po pół godziny już powoli nos mu się zapycha. Ale nawrotu astmy na pewno nie będzie z tego powodu miał (jako dziecko też miał astmę).
Nie można mieć kontaktu z alergenem? Absurd! Chłopak od roku odczula się na kurz i pyłki. Jak niby ma tego uniknąć? :P Bzdury.
Jeśli chodzi o ten filtr, to dołącz do jakiejś kociej lub psiej grupy na fb i zapytaj o ten filtr osoby, które go mają i używają - na pewno polecą Ci któryś, powiedzą, na co zwracać uwagę.
Inne wyjścia, to miałam na myśli filtr i domowe uodparnianie się na swojego własnego alergenka. Osobiście nie mam na nic alergii, więc bazuję na doświadczeniach mamy i chłopaka, a oboje mają różne, mocne alergie. Jeśli chodzi o koty, to ma się uczulenie na kocią ślinę. Koty się często myją, rozprowadzając ślinę na sierść - a sierść jest w całym mieszkaniu, jak jest kot, nawet, jeśli nie linieje, to jednak futro czasem zmienia, a i ociera się i przytula do człowieka. Wszystko krąży w powietrzu. Da się to częściowo ogarnąć, jak się używa np. furminatora (byle kota na golaska nie wygolić xD) albo zwykłej szczotki, wyczesując futro :)

Pytałaś jeszcze o koty, które nie uczulają. Na pewno rasowce bez sierści są bezpieczne, ale polecam też np. devon rexy. Mają kilkumilimetrowe futerko, w dotyku aksamitne, a sama też dociekałam u dwóch hodowców o sierść - podobno nie linieją lub linieją baardzo malutko, bo przecież sierść bardzo krótka. Devonki to super kosmitki, bardzo towarzyskie koty, więc akurat znów przy takim byłabyś narażona na jego intensywniejszy kontakt.
_________________
Cień forever.
 
 
~ Administrator 
Smoków Wolnych Stad



Dołączyła: 07 Sty 2014
Posty: 2983
Wysłany: 2016-12-12, 09:19   

Niektórym pomaga bardzo prozaiczne rozwiązanie. Odkurzanie. Tylko odkurzać trzeba codziennie albo zakupić automatyczny odkurzacz. I tak wyjdzie taniej niż koszt odczulania :P
_________________
[ HIENA | RIT | FAO ]

Jeżeli potrzebujesz pomocy, rady, zauważyłeś jakieś nieprawidłowości - sprawdź do kogo najlepiej się zwrócić!

Czasami lawina uzależniona jest od pojedynczego płatka śniegu. Czasami kamyk zyskuje szansę odkrycia, co mogłoby się stać, gdyby tylko odbił się w innym kierunku.
Ostatnio zmieniony przez Administrator 2016-12-12, 09:21, w całości zmieniany 2 razy  
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Style WoW created by Matti and modified by Przyproszona Biela.

Forum © Naomi (2006-2019).
Images and art are © to their creators.
Dragon emoticons © J-C.
Never copy anything without permission!

Strona wygenerowana w 0,1 sekundy. Zapytań do SQL: 12