FAQ  Szukaj  Użytkownicy  Grupy Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości Profil Zaloguj Rejestracja

Poprzedni temat «» Następny temat
Przesunięty przez: Administrator
2019-08-25, 18:14
Krater
Autor Wiadomość
Poszept Nocy
Starszy Ognia



Stado: Ognia
Rasa: Północny
Księżyce: 80
Płeć: Samiec
Partner: Spuścizna Krwi
Dołączył: 17 Lut 2019
Posty: 704
Wysłany: 2020-07-06, 18:39   
   A: S: 3| W: 1| Z: 2| M: 2| P: 5| A: 4
   U: B,Pł,Skr,A,O,MA,MO,MP,Śl,Kż:1|L,M:2|W:3
   Atuty: Boski Ulubieniec, Szczęściarz, Altruista, Magiczny śpiew, Opiekun


    Na kilka uderzeń serca zamknął ślepia. Stała przed nim, tak pewna siebie, pozbawiona żalu i wahania. Z pozorów. Czyż Akaer nie znał swojej partnerki? Czy nie wiedział jak broniła się przed bólem twardą skórą która skrywała pełne uczuć serce?
    Chciał znać, chciał wiedzieć. Oddychał spokojnie i głęboko, ale przez jego pysk przemknął spazm bólu.
    Powoli otworzył ślepia i pysk, ale niemalże natychmiast zamknął go. Przełknął ślinę, zbierając w sobie słowa i siłę.
    Zawahał się ponownie. Pierwszy raz w życiu zabrakło mu jego spokoju, siły. Nawet gdy stanął przed kamiennym posągiem martwej matki wiedział co zrobić, wiedział jak się miał czuć.
    Teraz nie. Rozdarty w środku pomiędzy tym jak chciał się czuć a jak powinien się czuć.
    Ale jak powinien czuć się smok którego partnerka zaznała boskiej miłości? Którą dotknął Nieśmiertelny, a Akaer całe swe życie wielbił ziemię po której stąpali?
    Nabrał powietrza w płuca i zamknął ślepia, robiąc krok do przodu. Jeśli się nie odsunęła oparł swoje czoło o jej, układając łeb w dół tak by stykali się aż do nosów. Wypuścił powoli powietrze, a Rakta mogła poczuć delikatny dreszcz, jakby zbierał w sobie siłę. Pojedyncza łza zniknęła w czarnym futrze tak szybko, że równie dobrze mogła być jedynie odbitym promieniem słońca.
    - Kim jestem by konkurować z Twym Nieśmiertelnym patronem? - Zapytał ochryple, rozciągając pysk w uśmiech. Delikatny, pełny goryczy i czułości.
    Uniósł łapę by delikatnie przejechać czubkiem palca od jej żuchwy, przez szyję aż po obojczyk.
    - Moje serce zawsze będzie należało do Ciebie i Twoich dzieci. - Twoich. Nie jego. Nie tylko jego.
_________________
He who's looking forward and behind.

→ boski ulubieniec - spotkanie duszka raz na polowanie, owocujące o połowę większą nagrodą niż jest to dopuszczalne w przypadku "czegoś niespodziewanego".
→ szczęściarz - odwrócenie porażki akcji na jeden sukces raz na walkę/polowanie/raz na dwa tygodnie w misji.
→ altruista - -2 ST do wszystkich akcji towarzysza Piastuna na misji/polowaniu.
→ magiczny śpiew - raz na walkę/polowanie, obniżenie liczby sukcesów przeciwnika:- 2 sukcesy
→ opiekun - -2 ST dla kompana.

W posiadaniu: na szyi ma medalion słońca z grawerem "Własność Rakty. Nie dotykać, grozi śmiercią"; naszyjnik z cytrynu w kształcie księżyca oprawiony w srebrny metal; Sztuczka


BRZASK
S: 1| W: 1| Z: 3| M: 1| P: 1| A: 1
U: B,L,Skr,Śl: 1| A,O: 2

KK

JUTRZENKA
S: 1| W: 1| Z: 1| M: 2| P: 3| A: 1
B,L,Skr,MA,MO: 1

KK

Art by HarrietMilaus
 
 
Spuścizna Krwi
Wojownik Plagi
Rakta Zajadła



Stado: Plagi
Rasa: Skrajny
Księżyce: 53
Płeć: Samica
Partner: Poszept Nocy
Dołączył: 17 Maj 2019
Posty: 3250
Wysłany: 2020-07-06, 20:20   
   A: S: 5| W: 4| Z: 3| M: 3| P: 3| A: 2
   U: B,Pł,W,Śl,Kż,M,MP,MO,MA: 1| L,O,Skr: 2| A: 3
   Atuty: Silny; Adrenalina; Czempion; Wybraniec Bogów; Poświęcenie


Gdyby tak bardzo jej na nim nie zależało, teraz pewnie gratulowałaby sobie tego, że w końcu zrobiła coś, co wyprowadziło go z równowagi. Co za osiągnięcie! Takie myśli nie przeleciały jej jednak przez głowę, gdy serce boleśnie ścisnęło się w jej piersi na widok bólu rysującego się na pysku Akaera.
Zraniła go.
Ona sama w takiej sytuacji czułaby gniew. Zabiłaby tą, która położyłaby łapska na jej partnerze. Wyrwała by jej serce z piersi i wcisnęła do gardła, a potem wyrwała je z gardła i wcisnęła w miejsce, którego użyłaby do kradzieży jej partnera. Poszept zostałby oszczędzony, bo tak pokręcona była miłość Rakty. W końcu on nigdy by nie zawinił.
A teraz go zraniła. Nie reagował tak, jak ona by zareagowała. Zrozumiał, chociaż to go bolało. Nigdy nie chciała go zranić. Nie odsunęła się pozwalając ich głowom się zetknąć. Płuca przez moment zapomniały, jak się oddycha i dopiero po dłuższej chwili świszczący oddech opuścił jej nozdrza. Przesunęła łapę na jego policzek, głaszcząc go delikatnie.
- Jesteś Akaerem, moim słońcem. Nie musisz z nikim konkurować - powiedziała cicho, zupełnie szczerze. Nigdy nie postawiłaby Vliara ponad Akaerem, ale tez nigdy nie postawiłaby Akaera nad Viliarem. Była podła i chciwa, pragnąc ich obu.
Ale to był Viliar, prawda? Żaden samiec nie mógłby konkurować z Akaerem, żaden, nawet najpotężniejszy smok nigdy nie zwrócił jej uwagi. Wyjątkiem był Viliar, który w końcu nie był smokiem. Był wojną i pożogą. Był krwią i śmiercią. Był wszystkim co, kochała. Viliar był tym, który rozpalał jej duszę, a Akaer tym, którego potrzebowała do jej ugaszenia. Obaj wypełniali pustkę w jej duszy.
Głupia, stara jaszczurka. Wiedziała, że nie może mieć wszystkiego, czego pragnęła, ale nie zmieniało to faktu, że i tak tego pragnęła. Nie zważając na konsekwencje mogłaby podpalić świat, jak zawsze.
- Viliar nie zmieni tego, co do ciebie czuję. Nie sprawi, że będę kochała cię mniej. To Viliar, Akaerze - znów pogładziła go po policzku.
To jedno powinno wyjaśnić wszystko. Viliar był bogiem, oni śmiertelnikami. Zestarzeją się i zgasną, jak wszyscy inni. Wolniej czy szybciej, są tylko płomieniami na wietrze. Viliar będzie trwał, dopóki żyją smoki gotowe oddawać mu część, a te powoli wymierały. Trwał sam i jeśli mogła oświetlić jego samotność, chociaż przez chwilę...
"Twoich dzieci".
Zupełnie jakby wiedział.
_________________
"Z okiem krwawą łzą zwilżonem
Komu jeszcze łez zostało,
Idźmy wolność zdobyć zgonem,
Idźmy zgon nasz okryć chwałą!"



ATUTY

* Silny *
* Adrenalina *
dodatkowa kość w testach na akcje fizyczne (bieg, atak, obrona), w przypadku niepowodzenia akcji rana ciężka.
* Czempion *
+1 sukces do ataku fizycznego raz na walkę.
* Wybraniec Bogów *
+1 sukces do akcji raz na walkę/polowanie/raz na tydzień w leczeniu/raz na dwa tygodnie w polowaniu łowcy/misji.
* Poświęcenie *
raz na atak +1 sukces, ale + rana lekka dla atakującego

Błysk przyszłości: ostatnie użycie 10.04.2020


Gadzina - bazyliszek
S:3 W:2 Z:1 M:1 P:2 A:1
B,Skr: 1 A,O: 2

Rakta w całej okazałości

 
 
Owoc Opuncji
Wojownik Wody
Quetzalcoatl



Stado: Wody
Rasa: Skrajny
Księżyce: 27
Płeć: Samica
Opiekun: Wysłanniczka Nieba, Fale
Mistrz: Przesilenie Północne
Partner: ciekawy
Dołączył: 02 Lis 2019
Posty: 263
Skąd: z drzewa
Wysłany: 2020-08-01, 01:13   
   A: S: 1| W: 3| Z: 5| M: 1| P: 2| A: 1
   U: W,B,Pł,L,M,Skr,MP,MA,MO,Śl: 1| A,O,Kż: 2
   Atuty: Ostry Wzrok; Parzystołuski;


Ciężko było jej odtworzyć to wszystko co pokazali jej Wyspiarze w przeciągu czterech księżyców. Obiecała, że będzie dbała o te skromne obrzędy ale nie było łatwo. Rozejrzała się po kraterze i nabrała powietrze w płuca. Zimne powietrze roztańczyło się w jej gardle aż nie nabrało odpowiedniej temperatury. Otwarła pysk ukazując dziwaczne, granatowe podniebienie i jęzor. Wyrzuciła z siebie lodowaty podmuch który oczyścił częściowo ziemię. Położyła na tak przygotowanym stanowisku glinianą miskę. Co teraz? Zerknęła na kokos oparty o skałę. Musiała się go w końcu pozbyć... Zacisnęła zęby. Nie sądziła, że to będzie aż tak trudne. W sumie, ostrzegali ja przed tym. Powinna się wstydzić swojej słabości.
Wbiła szpon w ziemię i zaczęła kreślić wokół miski znaki. Zbliżone do smoczych run ale jednak nieco inne.
Nie miał racji... głupi Godny. Nie miał racji i już. Skupiona na runach niestety nie rozglądała się zbyt uważnie po okolicy.
_________________

    ______« OSTRY WZROK »
    ___dodatkowa kość do testu Percepcji opartego na wzroku [kamienie szlachetne]

    _________« PARZYSTOŁUSKA »
    ______-1 ST do Zręczności i Wytrzymałości w czasie parzystych miesięcy, +1 ST do Zr. i Wytrz. w czasie nieparzystych miesięcy

    ____________« [III] »
    _________...

    _______________« [IV] »
    ____________...

GŁOS MUZYKA POSTACI
PRZEDMIOTY ZAWSZE Z NIĄ: kokos z wymalowaną twarzą

PORTRET RODZINNY (od Hienki)
#288a9e
 
 
Infamia Nieumarłych
Czarodziej Plagi
Mahvran Chimeryczna



Stado: Plagi
Rasa: Skrajny
Księżyce: 38
Płeć: Samica
Opiekun: Mroczne elfy & Kheldar.
Partner: *jazz music stops*
Wiek: 18
Dołączył: 14 Maj 2019
Posty: 3545
Skąd: Otchłań Sopocka.

Wysłany: 2020-08-02, 11:47   
   A: S: 2| W: 3| Z: 3| M: 5| P: 3| A: 4
   U: B,Pł,O,A,W,M,Kż,Skr,Śl: 1| L,MP,MO: 2| MA: 3
   Atuty: Ostry Wzrok, Niestabilna, Nieugięta, Nieulękła;


    Pierwszy i ostatni raz była przy kraterze jako stosunkowo młoda samica, może przed trzydziestką. Pamiętała urywki swojej rozmowy z czarodziejką Wody. Po tamtym spotkaniu nie odwiedziła tego miejsca ponownie, nie widząc w nim nic wybitnie interesującego. A jednak zawitała tutaj po raz kolejny, przechadzając się nieopodal granicy krateru, zerkając na jego dno kilka ogonów głębiej, jakby liczyła, że dostrzeże tam błysk czegoś cennego.
    Wtem jednak, z drugiej strony, dostrzegła błysk czegoś kolorowego, co było jednak zdecydowanie zbyt duże, by uchodzić za kamień szlachetny. Przekrzywiła głowę, dostrzegając nieopodal tęczową samicę, wokół której unosił się zapach charakterystyczny dla stada Wody. To by wystarczyło, by ją zignorować, ale wtem aktywowała się typowo pisklęca, wciąż istniejąca w Infamii ciekawość - zauważyła bowiem, że Obca kreśli coś w podłożu wokół... Jakiegoś naczynia? Z tej odległości nie widziała zbyt dobrze, więc podeszła bliżej, w ciszy, z podskakującą za nią hieną podgryzającą co jakiś czas końcówkę jej ogona.

    - ... To jakaś północna odmiana melona? - Zapytała bez jakiegokolwiek powitania, zerkając podejrzliwie na kokos. Nigdy w życiu nie widziała czegoś takiego. Owłosione, wyglądające na duży owoc. Dziwne.
_________________
~


    I ~ OSTRY WZROK
    Wszystkie testy percepcji na polowaniu oparte na wzroku [kamienie szlachetne] mają dodatkową kość.

    II ~ NIESTABILNA
    Mahvran posiada dodatkową kość do testów na moc. W przypadku niepowodzenia, magia zadaje jej ranę ciężką.

    III ~ NIEUGIĘTA
    Na chwilę przed omdleniem Infamia jest w stanie zadać swojemu rywalowi cios, przed którym może on próbować się obronić mając +4 ST do akcji.

    IV ~ NIEULĘKŁA
    Bez znaczenia czy to wiedźma wyzwała smoka na pojedynek, czy została zaskoczona przez drapieżnika na polowaniu, to do niej należy pierwszy ruch. Dodatkowo przeciwnik ma +1 ST do swojej akcji w pierwszej turze.

    Ostatnie użycie Błysku Przyszłości: 05.05.2020

 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Style WoW created by Matti and modified by Przyproszona Biela.

Forum © Naomi (2006-2019).
Images and art are © to their creators.
Dragon emoticons © J-C.
Never copy anything without permission!



Wymiana bannerami: KLIK!

DH
SnM


Strona wygenerowana w 0,11 sekundy. Zapytań do SQL: 11