FAQ  Szukaj  Użytkownicy  Grupy Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości Profil Zaloguj Rejestracja

Poprzedni temat «» Następny temat
Otwarty przez: Uśmiech Szydercy
2019-10-17, 21:59
Polowanie Barbarzyńskiego Pogromu
Autor Wiadomość
Barbarzyński Pogrom 
Wojownik Plagi
Khardah Rozjuszony



Stado: Plagi
Rasa: Skrajny
Księżyce: 55
Płeć: Samiec
Opiekun: Kheldar
Mistrz: Kheldar
Dołączyła: 21 Sie 2019
Posty: 1485
Wysłany: 2020-06-19, 20:42   
   A: S: 5| W: 4| Z: 3| M: 3| P: 3| A: 2
   U: W,P,L,Skr,MP,MA,MO,Kż,M: 1| O,B,Śl: 2| A: 3
   Atuty: Silny; Chytry przeciwnik; Czempion; Wybraniec bogów; Wiecznie młody


Khardah nie miał bladego pojęcia, jak ten kociak dał radę przeżyć do dorosłości. Natura miała wiele swoich tajemnic. Obserwował przez moment wynik potyczki między zwierzętami, mierząc ją dosyć sceptycznym spojrzeniem. Wypuścił powietrze ciężko. No nic, jeśli będzie się przeciągać, to się wtrąci.
Na razie wrócił do rozglądania się po okolicy za kolejnymi kamieniami szlachetnymi. Póki magiczny szmelc świecił i najwyraźniej działał, nie zamierzał marnować niepotrzebnie czasu. Wytężał więc wzrok, rozgrzebując ziemię, przeczesując trawę, wtykając nos w coraz gęstsze na niskich wysokościach ściany zieleni. Patrzył też nisko pod łapy, szukając norek i jam, wiedząc, że czasami dało się znaleźć w nich przyjemne dla oka, cenne błyskotki.

Cherubin tymczasem kontynuował walkę z rysiem z zezem. Najpierw obrona. Wyobraził sobie dwa wyrastające po obu stronach kotka pnącza. Grube na może pół szpona, za to niezwykle giętkie, elastyczne i wytrzymałe, by nie były w stanie przerwać się przy szarpaninie kociaka. Ich wewnętrzna strona miała być pokryta lepką wydzieliną podobną do tej, która osadzała się na włoskach rosiczki. Pędy miały błyskawicznie wyrosnąć, wyłaniając się z popękanej ziemi, a następnie schwytać obie przednie łapy rysia. Każde pnącze miało zacisnąć się na schwytanej kończynie ciasno, z dużą siłą przytrzymując je w miejscu, by uniemożliwić rysiowi dokończenie ataku. Tęczowogrzywy przelał maddarę w wyobrażenie, zaczerpnąwszy obficie ze źródła.
Zaraz potem, gdy tylko obrona powiodłaby się - lub nie do końca - jednorożec planował przystąpić do kolejnego ataku. Tym razem, miał nadzieję, bardziej skutecznego, bo nie był zadowolony z marnowania swojego czasu zarezerwowanego na zbiory kamieni w tak prymitywny sposób, jak użeranie się z rysiem. Zamierzał wytworzyć kulę wrzącej cieczy. Utrzymywany maddarą w powietrzu twór miał przybrać formę zgrabnej kuli o średnicy trzech szponów. Niemal całkiem przezroczysta, błękitnawa woda miała aż bulgotać, nagrzana do niezwykle wysokiej temperatury zdolnej ścinać białka i zostawiać oparzenia przy najmniejszym kontakcie ze skórą. Cherubin zamierzał pchnąć swą magią kulę wprost w zezowate ślepia kociaka, zamierzając uśmiercić go albo przynajmniej do końca oślepić, wywołując potężny, trudny do zniesienia ból i parząc dotkliwie pysk.

/podwojone kamienie szlachetne do 23 czerwca
niskie partie Łagodnych Szczytów
Cherubin: magiczna obrona + atak na rysia, walka przyśpieszona
Pogrom: kamienie szlachetne
_________________


 
 
Błękit Nieba
Łowca Ognia



Stado: Ognia
Rasa: Północny
Księżyce: 34
Płeć: Samica
Opiekun: Słodycz Życia
Partner: Płomień Wiary
Wiek: 25
Dołączył: 02 Wrz 2018
Posty: 3108
Wysłany: 2020-06-19, 23:07   
   A: S: 3| W: 1| Z: 5| M: 1| P: 3| A: 1
   U: B,L,Pł,A,O,W,MO,MA,MP,M:1 | Kż,Śl:2 | Skr:3
   Atuty: Ostry Węch, Pamięć Przodka, Przyjaciel Natury



Pogromowi nie udało się nic znaleźć, zaś walka z rysiem nadal trwała.
Cherubin próbował się obronić, a pnącza miały pochwycić stworzenie blokując mu możliwość ataku. Pazury jednej z łap sięgnęły gardła jednorożca, ale pozostawiły tylko płytkie, niewielkie szramy. Sam kot musiał próbować uskoczyć przed kulą utworzoną przez jednorożca, ale gdy ta rozprysła się na ziemi po jego skoku na lewo, opryskała jego prawy policzek i kawałek szyi. Oparzenia były jednak drobne. Ryś wciąż stał na łapach i chciał to wykorzystać. W szybkich susach chciał skoczyć ponownie koniowatemu do gardła by zatopić w nim kły i szybkimi szarpnięciami łba pozostawić duże, ociekające krwią rany.

Cherubin - 1x lekka [dwa zadrapania na środku gardła, lekkie krwawienie, pieczenie]

Ryś [2/4] - 2x lekka
S: 1| W: 2| Z: 2| M: 1| P: 2| A: 1

ZP:3/6
_________________


Atuty:
- Ostry Węch - Wszystkie testy percepcji na polowaniu/wyprawie oparte na danym zmyśle (węch [zdobycz i zioła].
- Pamięć Przodka - Smok zna słabe punkty drapieżników, przez co ma -2 do ST do Ataków/Obron podczas walki z nimi (nie działa na Arenie Viliara i na kompanów).
- Przyjaciel natury - drapieżniki nie atakują smoka jako pierwsze.
~

Wdrapała się na: Przebłysk Wspomnień, Zew Płomieni, Poszept Nocy, Olchowy Kolec, Ignifir(jeleń), Słodycz Życia, Pancerny Kolec, Grabieżca Fal. Łaknienie Pożogi, Noir, Sztorm Stulecia
Ostatnio zmieniony przez Błękit Nieba 2020-06-19, 23:08, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Barbarzyński Pogrom 
Wojownik Plagi
Khardah Rozjuszony



Stado: Plagi
Rasa: Skrajny
Księżyce: 55
Płeć: Samiec
Opiekun: Kheldar
Mistrz: Kheldar
Dołączyła: 21 Sie 2019
Posty: 1485
Wysłany: 2020-06-19, 23:42   
   A: S: 5| W: 4| Z: 3| M: 3| P: 3| A: 2
   U: W,P,L,Skr,MP,MA,MO,Kż,M: 1| O,B,Śl: 2| A: 3
   Atuty: Silny; Chytry przeciwnik; Czempion; Wybraniec bogów; Wiecznie młody


Najwyraźniej miał niezłego pecha do kamieni szlachetnych. A może nadal była to kwestia tego, że starał się mieć nieustannie oko na swojego kompana, by móc ewentualnie wkroczyć, gdyby było to niezbędne?
No cóż, póki co nie zmieniał celu, nadal szukając po okolicznych krzakach kamieni szlachetnych. Nie wierzył, by nigdzie nie skrywał się nawet jeden. Wszedł więc nieco głębiej w roślinność, pochylając nisko łeb, by w skupieniu kontynuować przeczesywanie zieleni, odchylanie krzaków i rozdrapywanie warstwy traw, chwastów i ściółki, której było tu coraz więcej, jako że znajdowali się już właściwie pod lasem, bardzo nisko w górach. Liczył, że gdzieś wśród nierówności terenu lub pod odkopanym odłamkiem skalnym zauważy lśniący kamień szlachetny - albo może i dwa.

Cherubin zaś kontynuował, powoli irytując się tym, że ten ryś nadal uparcie stał na nogach. Jednorożec zdołał go już nieco uszkodzić, ale nie sądził, by wystarczyło to do powalenia zwierzęcia. Musiał postarać się bardziej.
Wpierw obrona, której rolę miał pełnić tym razem nieco inny, subtelniejszy twór. Tęczowogrzywy sięgnął do źródła swojej maddary i zaczerpnął z niej, by wytworzyć silny podmuch wiatru. Ten miał zerwać się gwałtownie z siłą wichury. Siła była przezroczysta i niewidoczna, jeżeli nie liczyć poruszających się za jej sprawą drobinek piachu, listków czy kamyczków. Podmuch wiatru miał za zadanie uderzyć prosto w pysk rysia, odepchnąć go o co najmniej pół ogona dalej i - co jasne - unieszkodliwić jego atak, nie pozwalając mu na dotarcie do ciała jednorożca, który przelał maddarę w to wyobrażenie.
Zaraz potem miał zamiar skupić się na kolejnym, ofensywnym tworze. Chciał zakończyć to możliwie najszybciej, więc nie cudował ze szczególnie oryginalnymi czarami. Wyobraził sobie zwykłą, klasyczną kulę ognia o średnicy trzech szponów, podobną w swej formie do tej wcześniejszej z wrzącą wodą, ale składającą się wyłącznie z poruszających się chaotycznie, niesamowicie gorących płomieni zdolnych palić wszystko, co stanie im na drodze. Ognista kula miała wystrzelić w kierunku pyska rysia i spopielić go, naprawiając to, co nie udało się poprzednim razem, a więc dobijając uparte zwierzę. Cherubin ponownie przelał maddarę w swój czar, licząc, że to będzie ostatni i wyjdzie z walki zwycięsko.

/podwojone kamienie szlachetne do 23 czerwca
niskie partie Łagodnych Szczytów
Cherubin: magiczna obrona + atak w witalkę rysia, walka przyśpieszona
Pogrom: kamienie szlachetne
_________________


Ostatnio zmieniony przez Barbarzyński Pogrom 2020-06-20, 04:32, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Spuścizna Krwi
Wojownik Plagi
Rakta Zajadła



Stado: Plagi
Rasa: Skrajny
Księżyce: 53
Płeć: Samica
Partner: Poszept Nocy
Dołączył: 17 Maj 2019
Posty: 3250
Wysłany: 2020-06-20, 18:04   
   A: S: 5| W: 4| Z: 3| M: 3| P: 3| A: 2
   U: B,Pł,W,Śl,Kż,M,MP,MO,MA: 1| L,O,Skr: 2| A: 3
   Atuty: Silny; Adrenalina; Czempion; Wybraniec Bogów; Poświęcenie


Nie można było przesadzać, że nie miałeś szczęścia do kamieni szlachetnych. Po długich poszukiwaniach w końcu udało ci się odnaleźć błyskotkę. okazał się nią nieduży malachit, który w uznaniu niektórych nie należał do zbyt pięknych, a w uznaniu innych był jednym z najciekawszych kamieni szlachetnych. A zaraza koło niego... Drugi malachit!
Walka jednorożca i rysia nie wyglądała na taka, która skończy się szybko. Kot zaatakował całkiem sprawnie, ale podmuch wiatru, stworzony przez Cherubina w porę odrzucił go w tył, uniemożliwiając atak. Nie można było jednak powiedzieć, że jednorożec wykorzystał swoja szanse na atak. Stworzona przez niego kula ognia nie należała do największych, nie była również przesadnie groźna czy gorąca. na dodatek tym razem to rys wykazał się wyjątkowym jak na swojego zeza sprytem, odskakując w porę i nie pozwalając magicznemu tworowi nawet opalić swojego futra.
Z głuchym pomrukiem drapieżnik rzucił się tym razem ku głowie jednorożca, chcąc szybkim poziomym cięciem wydrapać mu oczy.


+ 2x malachit

Cherubin - 1x lekka [dwa zadrapania na środku gardła, lekkie krwawienie, pieczenie]

Ryś [2/4] - 2x lekka
S: 1| W: 2| Z: 2| M: 1| P: 2| A: 1

ZP:3/6
_________________
"Z okiem krwawą łzą zwilżonem
Komu jeszcze łez zostało,
Idźmy wolność zdobyć zgonem,
Idźmy zgon nasz okryć chwałą!"



ATUTY

* Silny *
* Adrenalina *
dodatkowa kość w testach na akcje fizyczne (bieg, atak, obrona), w przypadku niepowodzenia akcji rana ciężka.
* Czempion *
+1 sukces do ataku fizycznego raz na walkę.
* Wybraniec Bogów *
+1 sukces do akcji raz na walkę/polowanie/raz na tydzień w leczeniu/raz na dwa tygodnie w polowaniu łowcy/misji.
* Poświęcenie *
raz na atak +1 sukces, ale + rana lekka dla atakującego

Błysk przyszłości: ostatnie użycie 10.04.2020


Gadzina - bazyliszek
S:3 W:2 Z:1 M:1 P:2 A:1
B,Skr: 1 A,O: 2

Rakta w całej okazałości

Ostatnio zmieniony przez Spuścizna Krwi 2020-06-20, 18:19, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Barbarzyński Pogrom 
Wojownik Plagi
Khardah Rozjuszony



Stado: Plagi
Rasa: Skrajny
Księżyce: 55
Płeć: Samiec
Opiekun: Kheldar
Mistrz: Kheldar
Dołączyła: 21 Sie 2019
Posty: 1485
Wysłany: 2020-06-20, 19:00   
   A: S: 5| W: 4| Z: 3| M: 3| P: 3| A: 2
   U: W,P,L,Skr,MP,MA,MO,Kż,M: 1| O,B,Śl: 2| A: 3
   Atuty: Silny; Chytry przeciwnik; Czempion; Wybraniec bogów; Wiecznie młody


Khardah zebrał dwa znalezione malachity, już bardziej zadowolony niż chwilę wcześniej. Zerknął w stronę walczących zwierząt i uniósł wyżej łuki brwiowe, posyłając przez więź niby to uprzejme, a w rzeczywistości bardziej kpiące pytanie, czy jednorożec potrzebuje wsparcia walce z tym wielkim, straszliwym drapieżnikiem. Dotarło do niego jedynie zirytowane, podburzone prychnięcie dezaprobaty, na które parsknął z rozbawieniem, kręcąc łbem. I wrócił do przerwanej czynności.
Nadal szukał kamieni szlachetnych, odchodząc bardzo powoli, ale jednak coraz dalej od walczących. Zmierzał w kierunku lasu, nadal intensywnie poszukując kolejnych kamieni szlachetnych. Nie pałał do nich miłością jak Cherubin i ani odrobinę go nie interesowały, ale wiedział, że były cenne. Jeżeli mógł wzmocnić stado chociażby poprzez gromadzenie dla niego zapasów kamieni, nie śmiał nie wykorzystać okazji. Wytężał więc wzrok, wchodząc coraz bardziej na leśne tereny, przetrząsał krzaki i odchylał je swoim cielskiem, by wcisnąć pod nie łeb i zajrzeć w korzenie. Patrzył pod łapy, rozgrzebywał ściółkę, zwracał uwagę na nierówności terenu, w których mógłby czaić się kamyczek.

A Cherubin… cóż, dalej walczył. Zamierzał stworzyć kolejną ścianę, tym razem lodową, która miała zatrzymać rysia w połowie skoku. Czar miał być, podobnie jak poprzedni, wysoki na półtora wysokości jednorożca i pojawić się tuż przed jego frontem, by sprawić, że ryś po prostu zaryje w niego z impetem, zamiast dotrzeć do celu. Lodowa ściana miała być gruba na trzy łuski, wytrzymała jak głaz, jednolita, pozbawione pęknięć i idealnie gładka, śliska. I oczywiście niesamowicie zimna, jak przystało na lód. Cherubin przelał maddarę w wyobrażenie, by być gotowym na wyprowadzenie swojego ataku. Miał nadzieję, że bardziej skutecznego.
Tym atakiem miał być – znowu – lód. Zimny, boleśnie wbijający się igiełkami mrozu w oczy rysia, w które wycelowane miały być dwa lodowe kolce. Swoją formą i rozmiarami przypominały smocze szpony, będąc również podobnie zaostrzone na końcu, zdolne do wbijania się głęboko w ciało. Wytrzymałe jak kamień, lodowate sople miały pojawić się w powietrzu przed Cherubinem, po czym wystrzelić w kierunku ślepi kotowatego, zamierzając wbić się prosto w obie gałki oczne, oślepiając zwierzę i głęboko raniąc.


/podwojone kamienie szlachetne do 23 czerwca
niskie partie Łagodnych Szczytów -> Las Graniczny
Cherubin: magiczna obrona + atak w witalkę rysia, walka przyśpieszona
Pogrom: kamienie szlachetne
_________________


 
 
Spuścizna Krwi
Wojownik Plagi
Rakta Zajadła



Stado: Plagi
Rasa: Skrajny
Księżyce: 53
Płeć: Samica
Partner: Poszept Nocy
Dołączył: 17 Maj 2019
Posty: 3250
Wysłany: 2020-06-21, 09:37   
   A: S: 5| W: 4| Z: 3| M: 3| P: 3| A: 2
   U: B,Pł,W,Śl,Kż,M,MP,MO,MA: 1| L,O,Skr: 2| A: 3
   Atuty: Silny; Adrenalina; Czempion; Wybraniec Bogów; Poświęcenie


Nie można było powiedzieć, że miałeś szczęście w życiu, przynajmniej jeśli chodziło o znajdowanie kamieni szlachetnych. koło twojego losu obracało się, przynosząc ci raz dwa kamienie, a raz zupełnie nic. Tym razem potoczyło się jeszcze dalej, bo szukając kamieni szlachetnych nie zauważyłeś kołującego nad twoją głową, samotnego samca orła. Stworzenie zaskrzeczało głośno, gdy wszedłeś na jego terytorium, pikując ku twojemu odsłoniętemu karkowi i usiłując przejechać po nim długimi, ostrymi, zakrzywionymi pazurami.
Cherubin w tym czasie kontynuował swoja epicką walkę przeciwko zezowatemu rysiowi. Będą o tym śpiewać przez wieki! Kot skoczył ku jednorożcowi, majestatycznie zderzając się z lodowa ścianą i spełzając po niej ku ziemi... Czy jego pyszczek nie wygląda teraz na bardziej płaski? Mało tego, atak jednorożca nareszcie pokazał swój pełen majestat. lodowe kolce miały szanse przebić czaszkę drapieżnika, gdyby ten nie wykonał całkiem ładnego odskoku w bok. nieco za wolnego, przez co jeden z sopli uszkodził mu oko, ale nie było to zbyt groźne... Zaraz, czy kociak właśnie padł? Tak, otrzymane rany w końcu pozbawiły go przytomności. Konina górą!


Cherubin - 1x lekka [dwa zadrapania na środku gardła, lekkie krwawienie, pieczenie]

Ryś [2/4] - 3x lekka - martwy (+2/4 mięsa)
S: 1| W: 2| Z: 2| M: 1| P: 2| A: 1

Orzeł [1/4]
S: 1| W: 2| Z: 2| M: 1| P: 2| A: 1

ZP:3/6
_________________
"Z okiem krwawą łzą zwilżonem
Komu jeszcze łez zostało,
Idźmy wolność zdobyć zgonem,
Idźmy zgon nasz okryć chwałą!"



ATUTY

* Silny *
* Adrenalina *
dodatkowa kość w testach na akcje fizyczne (bieg, atak, obrona), w przypadku niepowodzenia akcji rana ciężka.
* Czempion *
+1 sukces do ataku fizycznego raz na walkę.
* Wybraniec Bogów *
+1 sukces do akcji raz na walkę/polowanie/raz na tydzień w leczeniu/raz na dwa tygodnie w polowaniu łowcy/misji.
* Poświęcenie *
raz na atak +1 sukces, ale + rana lekka dla atakującego

Błysk przyszłości: ostatnie użycie 10.04.2020


Gadzina - bazyliszek
S:3 W:2 Z:1 M:1 P:2 A:1
B,Skr: 1 A,O: 2

Rakta w całej okazałości

 
 
Barbarzyński Pogrom 
Wojownik Plagi
Khardah Rozjuszony



Stado: Plagi
Rasa: Skrajny
Księżyce: 55
Płeć: Samiec
Opiekun: Kheldar
Mistrz: Kheldar
Dołączyła: 21 Sie 2019
Posty: 1485
Wysłany: 2020-06-21, 15:30   
   A: S: 5| W: 4| Z: 3| M: 3| P: 3| A: 2
   U: W,P,L,Skr,MP,MA,MO,Kż,M: 1| O,B,Śl: 2| A: 3
   Atuty: Silny; Chytry przeciwnik; Czempion; Wybraniec bogów; Wiecznie młody


/ proszę przyśpieszoną, standardowo

Khardah tylko westchnął, wypuszczając powietrze ciężko i głośno. Jakby nie mógł mieć jednego spokojnego polowania. Zawsze zdarzy się jakaś upierdliwa pchła.
Przyjął pozycję, uginając dodatkowo lekko łapy, by znaleźć się niżej i mieć dogodniejszą pozycję do reakcji. Śledził spojrzeniem ptaka, by odeprzeć jego atak w ostatnim możliwym momencie i nie marnować niepotrzebnie energii. Zamierzał uderzyć orła bokiem łba, trzepnąć go solidnie w prawe skrzydło, odpychając z dużą siłą jak przerośniętą muchę. Nie powinno go to w żaden sposób uszkodzić - uderzenie było tępe, bez użycia rogów, a więc co najwyżej mogło - a wręcz: powinno - posłać orła na glebę, uniemożliwiając mu dokończenie ataku.
Zaraz potem Pogrom nabrałby powietrza w płuca i pobudził do pracy gruczoły, wprawiając swoją gardziel w wibrację. Smok poczekałby, aż w paszczy trzasną mu iskry, wzrośnie płomień, a na języku poczuje gorzkawy posmak. Wtedy zionąłby skoncentrowanym strumieniem ognia prosto w łeb orła, chcąc wypalić mu ślepia, usmażyć mózg i po prostu zabić na miejscu.


Cherubin w tym czasie zmierzył ciało kotka z satysfakcją i prychnął, zadzierając dumnie łeb. Machnął ogonem. Nie będzie z nim jakiś sierściuch zadzierał.
Poinformował Khardaha, gdzie znajduje się ciało, by ten mógł je zabrać, kiedy wróci. Sam nie zamierzał babrać się w zwłokach, więc po prostu póki co się od nich nie oddalał. Zamiast tego rozejrzał się w najbliższej okolicy, poszukując, jak mogłoby być inaczej, kamieni szlachetnych. Wytężał wzrok, szukając intensywnie błysku w krzakach, pod skałkami, zerkał również w górę, by zajrzeć w gałęzie drzew. W końcu ptaszki lubiły znosić sobie do gniazd kolorowe, lśniące przedmioty. Musiał poprawić sobie humor jakimś ładnym znaleziskiem.


/ podwojone kamienie szlachetne do 23.06
_________________


 
 
Błękit Nieba
Łowca Ognia



Stado: Ognia
Rasa: Północny
Księżyce: 34
Płeć: Samica
Opiekun: Słodycz Życia
Partner: Płomień Wiary
Wiek: 25
Dołączył: 02 Wrz 2018
Posty: 3108
Wysłany: 2020-06-22, 09:42   
   A: S: 3| W: 1| Z: 5| M: 1| P: 3| A: 1
   U: B,L,Pł,A,O,W,MO,MA,MP,M:1 | Kż,Śl:2 | Skr:3
   Atuty: Ostry Węch, Pamięć Przodka, Przyjaciel Natury



Orzeł minął się ze swoim celem i przeleciał obok swojego przeciwnika, zanim ten zaatakował. Barbarzyński skumulował w sobie wszelką siłę i zionął gorącym płomieniem w ptaka, celując przede wszystkim jego łeb. Płomienie lekko przypaliły pióra orła, ponieważ ten zwiększył nieco pułap swojego lotu w uniku. Zwierzę zapikowało po raz kolejny. Chciał zaatakować pazurami ślepia smoka, wydrapać je i mocno poranić. Jeden z niewielu dostępnych punktu ataku dla ptaka.
Cherubin za to zauważył błysk wśród kamieni i niskich krzewów. Było to Tygrysie Oko.

+tygrysie oko

Cherubin - 1x lekka [dwa zadrapania na środku gardła, lekkie krwawienie, pieczenie]

Orzeł [1/4] - 1x lekka
S: 1| W: 2| Z: 2| M: 1| P: 2| A: 1

ZP:3/6
_________________


Atuty:
- Ostry Węch - Wszystkie testy percepcji na polowaniu/wyprawie oparte na danym zmyśle (węch [zdobycz i zioła].
- Pamięć Przodka - Smok zna słabe punkty drapieżników, przez co ma -2 do ST do Ataków/Obron podczas walki z nimi (nie działa na Arenie Viliara i na kompanów).
- Przyjaciel natury - drapieżniki nie atakują smoka jako pierwsze.
~

Wdrapała się na: Przebłysk Wspomnień, Zew Płomieni, Poszept Nocy, Olchowy Kolec, Ignifir(jeleń), Słodycz Życia, Pancerny Kolec, Grabieżca Fal. Łaknienie Pożogi, Noir, Sztorm Stulecia
 
 
Barbarzyński Pogrom 
Wojownik Plagi
Khardah Rozjuszony



Stado: Plagi
Rasa: Skrajny
Księżyce: 55
Płeć: Samiec
Opiekun: Kheldar
Mistrz: Kheldar
Dołączyła: 21 Sie 2019
Posty: 1485
Wysłany: 2020-06-22, 11:39   
   A: S: 5| W: 4| Z: 3| M: 3| P: 3| A: 2
   U: W,P,L,Skr,MP,MA,MO,Kż,M: 1| O,B,Śl: 2| A: 3
   Atuty: Silny; Chytry przeciwnik; Czempion; Wybraniec bogów; Wiecznie młody


Cherubin z zadowoleniem zebrał kamyczek i pomaszerował dalej w krzaki, krążąc dookoła pilnowanych, rysich zwłok. Rozglądał się, idąc z pyskiem nisko przy ziemi, by upewnić, że nie pominie żadnego kolorowego, pięknego kamienia szlachetnego, który w innym wypadku mógłby przypadkiem nadepnąć przez nieuwagę, ominąć albo uznać za zwykły, szary kamulec. Przegrzebywał trawy, grzebiąc kopytkami i zaglądał pod roślinność, zerkał w korony drzew, wypatrując charakterystycznego błysku. Wytężał wzrok, pewny, że najpiękniejszy kamyk tych terenów jeszcze na niego czeka.

Pogrom tymczasem nie był szczególnie zadowolony z tak sprawnego uniku orła. Ale Cherubin miał przynajmniej dobrą okazję do odwdzięczenia się za wcześniejsze kpiny.
Khardah westchnął. Może i tego pożałuje, ale nie miał ochoty na dłuższą zabawę z tym ptaszkiem. Rozwarł pysk i w momencie, gdy ptak podleci odpowiednio blisko - smok nadal był w końcu na ugiętych łapach i z obniżonym dogodnie łbem - samiec zamierzał wyprostować się na łapach i podnieść pysk. Złapałby orła szczękami, celując przede wszystkim w jego głowę, choć z powodu oczywistej różnicy rozmiarów obrażenia powinny sięgać również znacznie dalej. Chciał zmiażdżyć mu czaszkę jednym, sprawnym, głębokim kłapnięciem szczęk. Przy okazji zapewne połamałby mniej istotne, kruche kostki i poharatał ciało orła, bo zębów było sporo, pysk duży, a ptasia głowa nie należała do ogromnych.


/ kryształ szczodrobliwego do 23.06
_________________


Ostatnio zmieniony przez Barbarzyński Pogrom 2020-06-22, 12:36, w całości zmieniany 2 razy  
 
 
Spuścizna Krwi
Wojownik Plagi
Rakta Zajadła



Stado: Plagi
Rasa: Skrajny
Księżyce: 53
Płeć: Samica
Partner: Poszept Nocy
Dołączył: 17 Maj 2019
Posty: 3250
Wysłany: 2020-06-22, 18:15   
   A: S: 5| W: 4| Z: 3| M: 3| P: 3| A: 2
   U: B,Pł,W,Śl,Kż,M,MP,MO,MA: 1| L,O,Skr: 2| A: 3
   Atuty: Silny; Adrenalina; Czempion; Wybraniec Bogów; Poświęcenie


Tym razem Cherubin nie znalazł niczego, ale może winna była temu twoja nieporadna walka z jakimś tam orłem. Koń by się uśmiał, w tym przypadku prawie dosłownie - bo jednorożec w pewnym sensie był koniem, miał również powody do śmiechu.
Stworzenie pikowało ku tobie, an co postanowiłeś odpowiedzieć kontratakiem. Na widok potężnej, pełnej ostrych kłów paszczy wycelowanej w swoją głowę chyba każdy by zwątpił. Orzeł zawahał się, podświadomie zmieniając kierunek lotu, przez co jego atak chybił zupełnie. Zmiana położenia pokrzyżowała jednak również twoje plany, dlatego udało ci się jedynie lekko złapać szczekami kraniec orlego skrzydła. Na tyle niegroźnie, by stworzenie mogło dalej latać, ale tak poważne, by lot ten nie był zbyt wysoki czy tez szybki.




Cherubin - 1x lekka [dwa zadrapania na środku gardła, lekkie krwawienie, pieczenie]

Orzeł [1/4] - 1x lekka, 1x średnia
S: 1| W: 2| Z: 2| M: 1| P: 2| A: 1

ZP:3/6


//twoja pora na atak, skoro to była kontra


_________________
"Z okiem krwawą łzą zwilżonem
Komu jeszcze łez zostało,
Idźmy wolność zdobyć zgonem,
Idźmy zgon nasz okryć chwałą!"



ATUTY

* Silny *
* Adrenalina *
dodatkowa kość w testach na akcje fizyczne (bieg, atak, obrona), w przypadku niepowodzenia akcji rana ciężka.
* Czempion *
+1 sukces do ataku fizycznego raz na walkę.
* Wybraniec Bogów *
+1 sukces do akcji raz na walkę/polowanie/raz na tydzień w leczeniu/raz na dwa tygodnie w polowaniu łowcy/misji.
* Poświęcenie *
raz na atak +1 sukces, ale + rana lekka dla atakującego

Błysk przyszłości: ostatnie użycie 10.04.2020


Gadzina - bazyliszek
S:3 W:2 Z:1 M:1 P:2 A:1
B,Skr: 1 A,O: 2

Rakta w całej okazałości

 
 
Barbarzyński Pogrom 
Wojownik Plagi
Khardah Rozjuszony



Stado: Plagi
Rasa: Skrajny
Księżyce: 55
Płeć: Samiec
Opiekun: Kheldar
Mistrz: Kheldar
Dołączyła: 21 Sie 2019
Posty: 1485
Wysłany: 2020-06-22, 18:42   
   A: S: 5| W: 4| Z: 3| M: 3| P: 3| A: 2
   U: W,P,L,Skr,MP,MA,MO,Kż,M: 1| O,B,Śl: 2| A: 3
   Atuty: Silny; Chytry przeciwnik; Czempion; Wybraniec bogów; Wiecznie młody


/ si, moja. miałam nadzieję, że walnę go z kryta i nie będzie kolejnej akcji xD ale ni cholery mnie kostki nie lubią

No to... walka toczyła się dalej, na to wyglądało. Ależ emocje.
Khardah tylko stłumił zirytowany warkot, bo taka potyczka nie była nawet żadną rozrywką. Czuł się bardziej, jakby mucha bzyczała mu nad głową. I to do tego krwawiąca, przypalona mucha. Czemu to po prostu nie padło?
No cóż, postanowił poprawić wcześniejsze, raczej nieudane zionięcie. Nabrał powietrza w płuca, wypełniając je po brzegi, aż uwypukliła się pierś. Pobudził do pracy gruczoł, wprawiając gardziel w wibrację. Poczekał na trzask płomieni, po czym zionął skoncentrowanym, gorącym strumieniem ognia, zamierzając ponownie wycelować w nieszczęsny łeb orła, wypalić mu ślepia i usmażyć mózg. Tyle wystarczy, żeby stworzenie w końcu padło na glebę?

Cherubin, jak to Cherubin, kontynuował szukanie błyskotek. Czy on właściwie kiedykolwiek robił na tych polowaniach coś innego? Zbieranie pięknych kosztowności było jego najlepszą rozrywką.
Teraz też rozglądał się za kolejnymi kamieniami szlachetnymi. Wtykał nos do zwierzęcych jamek i norek, odkopywał kamienie kopytkiem, obrzucał spojrzeniem skalisty, połowicznie leśny, a połowicznie górski grunt, nadal - w przeciwieństwie do Khardaha - znajdując się na samiutkiej granicy między lasem a górami. Zadarł łeb, wpatrując się również w mijane dziuple, gałęzie drzew, gęstwiny krzewów. Ptaki lubiły znosić błyskotki. Co prawda nie udało mu się znaleźć jeszcze chyba żadnej w ten sposób, ale - zawsze musiał być ten pierwszy raz.
_________________


 
 
Spuścizna Krwi
Wojownik Plagi
Rakta Zajadła



Stado: Plagi
Rasa: Skrajny
Księżyce: 53
Płeć: Samica
Partner: Poszept Nocy
Dołączył: 17 Maj 2019
Posty: 3250
Wysłany: 2020-06-23, 18:19   
   A: S: 5| W: 4| Z: 3| M: 3| P: 3| A: 2
   U: B,Pł,W,Śl,Kż,M,MP,MO,MA: 1| L,O,Skr: 2| A: 3
   Atuty: Silny; Adrenalina; Czempion; Wybraniec Bogów; Poświęcenie


//moje kostki nie lubią Plagi, fakt...


Cherubinowi udało się znaleźć uschnięte drzewko, w którym rozpoznał karłowatą wiśnię. Kiedyś musiała być piękna, zwłaszcza na wiosnę, sypiąc dookoła kwiatami. Teraz jednak suche, nagie gałęzie, wyciągające się ku niebu sprawiały raczej smętne wrażenie. Poza tym smutnym widokiem, jednorożec nic nie znalazł. Równie dobrze mógł stanąć i przyglądać się, jak wybitny Wojownik nie radzi sobie z orłem.

Ty tymczasem kontynuowałeś swoją potyczkę z orłem. Kładłeś na łopatki najgroźniejsze smoki, ale ranny, przerośnięty kurczak stanowił dla ciebie wyzwanie. Z twojego pyska wydobył się ogień, ale był to ledwie wąski, niezbyt gorący strumyczek płomieni, które zostały ominięte przez orła z wręcz wzgardliwą łatwością. ranne ptaszysko, lecąc na równi z twoja głową, próbowało teraz dostać się do twoich oczu. potężne, zakrzywione szpony miały przeciąć gałki oczne, doprowadzając cię do oślepienia.
Gdyby ktoś poza Cherubinem cie teraz widział...


Cherubin - 1x lekka [dwa zadrapania na środku gardła, lekkie krwawienie, pieczenie]

Orzeł [1/4] - 1x lekka, 1x średnia
S: 1| W: 2| Z: 2| M: 1| P: 2| A: 1

ZP:3/6

_________________
"Z okiem krwawą łzą zwilżonem
Komu jeszcze łez zostało,
Idźmy wolność zdobyć zgonem,
Idźmy zgon nasz okryć chwałą!"



ATUTY

* Silny *
* Adrenalina *
dodatkowa kość w testach na akcje fizyczne (bieg, atak, obrona), w przypadku niepowodzenia akcji rana ciężka.
* Czempion *
+1 sukces do ataku fizycznego raz na walkę.
* Wybraniec Bogów *
+1 sukces do akcji raz na walkę/polowanie/raz na tydzień w leczeniu/raz na dwa tygodnie w polowaniu łowcy/misji.
* Poświęcenie *
raz na atak +1 sukces, ale + rana lekka dla atakującego

Błysk przyszłości: ostatnie użycie 10.04.2020


Gadzina - bazyliszek
S:3 W:2 Z:1 M:1 P:2 A:1
B,Skr: 1 A,O: 2

Rakta w całej okazałości

 
 
Barbarzyński Pogrom 
Wojownik Plagi
Khardah Rozjuszony



Stado: Plagi
Rasa: Skrajny
Księżyce: 55
Płeć: Samiec
Opiekun: Kheldar
Mistrz: Kheldar
Dołączyła: 21 Sie 2019
Posty: 1485
Wysłany: 2020-06-24, 02:25   
   A: S: 5| W: 4| Z: 3| M: 3| P: 3| A: 2
   U: W,P,L,Skr,MP,MA,MO,Kż,M: 1| O,B,Śl: 2| A: 3
   Atuty: Silny; Chytry przeciwnik; Czempion; Wybraniec bogów; Wiecznie młody


Co Cherubin mógł rzec? Z najwyższą przyjemnością będzie to Khardahowi wytykał przy najbliższej możliwej okazji, jeżeli nie każdej możliwej okazji do końca jego marnego, smoczego żywota. Parsknął i odwrócił łeb w bok, kpiąco rozbawiony, ale nie rozpraszał się. Szukał kolejnych kamieni szlachetnych.
W tym celu rozglądał się, wytężając wzrok i mrużąc zielone ślepia w skupieniu - absolutnie łagodne i niewinne, wcale a wcale niepokazujące drwiącego zadowolenia. Był wszak tylko czystym, nieskażonym złą myślą, delikatnym jednorożcem. Wszedł nieco głębiej w las, uznając, że musi bardziej się skoncentrować, jeśli ma znaleźć lśniący, kolorowy łup, który zaspokoi jego próżność. Przegrzebywał ściółkę, przekopując się przez stare, prawie przerobione na próchnicę liście opadłe jesienną porą z drzew, wypatrując w zrytym przez dziki, nierównym terenie, zerkając pod krzaki. Coś musiało w końcu wpaść mu w kopytka.

Khardah wypuścił powietrze przez nozdrza ciężko i głośno, usiłując pohamować irytację. Najwyraźniej musiał działać szybciej i bardziej się skoncentrować, skoro ten orzeł był tak szybki, a jego uniki tak udane. W dodatku najwyraźniej był również całkiem wytrzymały... a Pogrom nie miał najmniejszej ochoty na spędzenie reszty polowania, bijąc się z przerośniętą, opierzoną muchą. Jeszcze jeden nieudany atak, a chyba użyje skrzydeł i pobawi się z orłem w powietrzu, bo walenie łbem, nawet dla kogoś preferującego szarże, w końcu robiło się nudne.
W momencie, w którym orzeł nadlatywał, próbując sięgnąć szponami do jego ślepi, Khardah zamierzał gwałtownie pochylić łeb, przysunąć podbródek do szyi, eksponując rogi, które powinny znaleźć się prosto na drodze ptaszyska. W ten sposób orzeł w próbie dotarcia do jego ślepi sam nadziałby się na wystawione, ostro zakończone rogi. Przy odrobinie szczęścia te zahaczą o podbrzusze przelatującego zwierzęcia i po prostu go wybebeszą, orając podczas przelotu ptaka jego wrażliwy brzuch.
Następnie, o ile ptak nadal uparcie trzymałby się przy życiu, Pogrom dałby swojemu ogniowi szansę na zreflektowanie się, skoro ostatnie jego użycie skończyło się tak haniebnie. Nabrałby klasycznie powietrza w płuca, pobudził gruczoły, poczekał na gorycz na języku i znajomy, niesamowicie przyjemny dla smoczego ucha trzask płomieni. A następnie zionąłby potężnym - może w końcu, bo do tej pory jakoś nie było widać - strumieniem ognia, celując standardowo w najwrażliwsze miejsce na ciele ptaka, to jest: jego łeb. Ponownie spróbował wypalić mu ślepia, chcąc skończyć walkę szybko i zdecydowanie.


/ twardy blok w turze obrony + atak
najwyraźniej muszę prosić o kontynuowanie przyśpieszonej walki xD orzeł nie chce zdychać
_________________


 
 
Błękit Nieba
Łowca Ognia



Stado: Ognia
Rasa: Północny
Księżyce: 34
Płeć: Samica
Opiekun: Słodycz Życia
Partner: Płomień Wiary
Wiek: 25
Dołączył: 02 Wrz 2018
Posty: 3108
Wysłany: 2020-06-24, 18:28   
   A: S: 3| W: 1| Z: 5| M: 1| P: 3| A: 1
   U: B,L,Pł,A,O,W,MO,MA,MP,M:1 | Kż,Śl:2 | Skr:3
   Atuty: Ostry Węch, Pamięć Przodka, Przyjaciel Natury



Samiec wystawił swoje rogi a ptak przeleciał nad nimi próbując jakoś się ratowac. Rogi rozcięły jego brzuch chociaż niezbyt głęboko. Ptak jednak nie umiał już się utrzymać w powietrzu. Brakowało mu sił. Poleciał w dól po czym zamiast wylądować - roztrzaskał się na ziemi. I wyzionął ducha.
Cherubin zaś dojrzał ślady samca alpaki kierującego się na południe. Był młody, ale na pewno da sporo mięsiwa. Tylko czy warto za nim iść?

Cherubin - 1x lekka [dwa zadrapania na środku gardła, lekkie krwawienie, pieczenie]

+1/4 mięsa

Orzeł [1/4] - 1x lekka, 2x średnia - Martwy
S: 1| W: 2| Z: 2| M: 1| P: 2| A: 1

ZP:3/6
_________________


Atuty:
- Ostry Węch - Wszystkie testy percepcji na polowaniu/wyprawie oparte na danym zmyśle (węch [zdobycz i zioła].
- Pamięć Przodka - Smok zna słabe punkty drapieżników, przez co ma -2 do ST do Ataków/Obron podczas walki z nimi (nie działa na Arenie Viliara i na kompanów).
- Przyjaciel natury - drapieżniki nie atakują smoka jako pierwsze.
~

Wdrapała się na: Przebłysk Wspomnień, Zew Płomieni, Poszept Nocy, Olchowy Kolec, Ignifir(jeleń), Słodycz Życia, Pancerny Kolec, Grabieżca Fal. Łaknienie Pożogi, Noir, Sztorm Stulecia
 
 
Barbarzyński Pogrom 
Wojownik Plagi
Khardah Rozjuszony



Stado: Plagi
Rasa: Skrajny
Księżyce: 55
Płeć: Samiec
Opiekun: Kheldar
Mistrz: Kheldar
Dołączyła: 21 Sie 2019
Posty: 1485
Wysłany: 2020-06-25, 01:41   
   A: S: 5| W: 4| Z: 3| M: 3| P: 3| A: 2
   U: W,P,L,Skr,MP,MA,MO,Kż,M: 1| O,B,Śl: 2| A: 3
   Atuty: Silny; Chytry przeciwnik; Czempion; Wybraniec bogów; Wiecznie młody


No cóż, Cherubin był zdania, że nie warto, ale i zdobywanie mięsa nie leżało w jego kręgu zainteresowań, więc nie był ani odrobinę obiektywny. Pogrom tymczasem sapnął, w końcu pozbywszy się upierdliwej, pierzastej muchy. Wypuścił powietrze przez nozdrza. Stracił sporo czasu przez to ptaszysko.
Zabrał ciało orła, zarzucając je sobie machnięciem łba na grzbiet, po czym to samo uczynił z ubitym wcześniej przez Cherubina, czekającym na podniesienie rysiem. Następnie obaj ruszyli dalej, już nie górami, a Lasem Granicznym. Rozglądali się wśród zieleni, wtykali pyski w mech, rozgarniając go łapami, jakby pod nim miał czaić się gotowy do zebrania kamień szlachetny. Klasycznie wypatrywali ich błysku i koloru pod łapami, wśród drzew, szczególną uwagę poświęcając gniazdom na gałęziach i dziuplom drzewnym - przynajmniej tym, do których mogli dosięgnąć, by zajrzeć do środka w nadziei na kradzież błyskotek z ptasiego skarbca.
_________________


 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Style WoW created by Matti and modified by Przyproszona Biela.

Forum © Naomi (2006-2019).
Images and art are © to their creators.
Dragon emoticons © J-C.
Never copy anything without permission!



Wymiana bannerami: KLIK!

DH
SnM


Strona wygenerowana w 0,18 sekundy. Zapytań do SQL: 14